Przy ulicy 3 Maja w Gdańsku, u podnóża Góry Gradowej, między kościołem Bożego Ciała a dworcem PKS, jest park. W tym parku, między drzewami ustawionymi jak filary nawy kościelnej, stoi granitowa płyta.1 To Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy. Płyta spoczywa na potłuczonych nagrobkach — fizycznych szczątkach dwudziestu siedmiu gdańskich nekropolii zniszczonych po II wojnie światowej.
Kamień węgielny złożono trzydziestego pierwszego października 2000 roku. Odsłonięcie nastąpiło dwudziestego czwartego maja 2002 roku, podczas I Światowego Zjazdu Gdańszczan. Projektanci: Hanna Klementowska i Jacek Krenz.
✦ ✦ ✦Po obu stronach dzisiejszej Alei Zwycięstwa, w kwartale Wrzeszcz–Aniołki, funkcjonowało przed II wojną dziesięć cmentarzy różnych wyznań.2 Siedem z nich było ewangelickich. Zamknięto je w 1946 i 1947 roku. Fizyczna likwidacja terenu nastąpiła na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.
Jeden z nich — zjednoczony cmentarz świętego Bartłomieja, świętego Jana oraz świętych Piotra i Pawła — działał w latach 1867–1869, zamknięto go dwudziestego czwartego listopada 1946 roku. W 1966 roku stał się parkiem. W 2006 roku otwarto tam Lapidarium Nekropolii Gdańskiej.
Był to typowy przebieg: cmentarz przekształcano w park, park w teren zielony bez żadnej tablicy, aż w końcu zostawało miejsce, o którym nikt już nie wiedział, że kogoś tu pochowano.
✦ ✦ ✦Przy niwelacji terenu robotnicy wydobywali szczątki. Jeden z gdańszczan wspominał: zbierał je i wrzucał do drewnianej skrzyni.3 Inny: że młodzi chłopcy bawili się w okolicy i zamiast piłki używali ludzkich czaszek. Tak działało wymazywanie — niekoniecznie ze złości, czasem z obojętności.
Granitowy ołtarz na potłuczonych nagrobkach.
„Tym, co imion nie mają na grobie,
a tylko Bóg jedyny wie, jak kto się zowie.”
— Mascha Kaléko
Mascha Kaléko — poetka żydowska, urodzona w Galicji, żyjąca w Berlinie, emigrantka po 1933 roku, przez resztę życia tułacka — zostawiła zdanie, które teraz stoi na granitowej płycie w gdańskim parku.1 „Tym, co imion nie mają na grobie, a tylko Bóg jedyny wie, jak kto się zowie.”
Każdego Pierwszego Listopada przy Cmentarzu Nieistniejących Cmentarzy zbierają się duchowni ośmiu religii i wyznań na ekumenicznej modlitwie.1 Katoliccy, ewangeliccy, prawosławni, żydowscy, muzułmańscy — i inni. Razem, przy miejscu, które jest cmentarzem bez grobów.
Gdańsk przez wieki był miastem wielu religii. Na tym samym skrawku nadbałtyckiego piasku stały Lutherkirche i synagoga, sąsiadowały cmentarze ewangelickie, katolickie, żydowskie i mennonickie. Po 1945 roku pozostało jedno dominujące wyznanie, jedna kultura i jeden język, a dwadzieścia siedem cmentarzy zniknęło razem ze swoimi wiernymi. Granitowa płyta przy ulicy 3 Maja jest dziś ich zbiorową tablicą.
← wszystkie odcinki cyklu