Ewangelicki cmentarz w Leśnicach nie jest wielki ani sławny. Jest jednym z setek takich miejsc rozsianych po Pomorzu i ziemi lęborskiej — zarośniętych, zapomnianych, znanych może kilku pasjonatom i kilku mieszkańcom, którzy widzieli go przez płot.1
Wolontariusze, którzy zaczęli go porządkować, znaleźli kilka nagrobków wartych uwagi. Jeden z nich to marmurowy krzyż, który przez lata leżał pod ziemią lub pod warstwą mchu. Gdy go odkopano i oczyszczono, okazało się, że jest na nim imię, dwie daty i nic więcej.
Data urodzin: 30 października 1913.
Data śmierci: 6 sierpnia 1914.2
Krzyż nosi imię chłopca: Hans Bernd von Dewitz. Dwie daty — 30 października 1913 i 6 sierpnia 1914 — mówią, że żył niespełna rok.
Zmarł latem 1914 roku jako niemowlę, w małej wsi w powiecie lęborskim. Przyczyny nie znamy — w tamtych czasach śmierć w pierwszym roku życia była częsta: przed antybiotykami i szczepionkami wiejskie cmentarze kryły wiele dziecięcych grobów.
Rodzice zamówili marmurowy krzyż. Firma Arndt & Loepert z Gdańska — zakład kamieniarski, który tłoczył nagrobki dla całego regionu — wyryła imię i daty, i to wszystko, co po chłopcu zostało.3
✦ ✦ ✦Obok krzyża Hansa Bernda odkopano inny nagrobek — stelę mennonicką.3 Mennonici, ewangelicka wspólnota wyznaniowa osiadła na Żuławach i w pasie nadmorskim od XVI wieku, mieli zwyczaj stawiania charakterystycznych steli — płaskich, pionowych płyt z inskrypcją bez ozdób, bo ozdoby uważali za próżność.
Na jednym cmentarzu sąsiadowały więc ze sobą dwie różne tradycje pogrzebowe: marmurowy krzyż dla dziecka pruskiej szlachty i mennonicka stela bez ozdób. Obie ewangelickie w szerokim sensie, obie zarosły tą samą trawą.
✦ ✦ ✦Ród von Dewitz był pruską rodziną szlachecką z długą historią na Pomorzu. Hans Bernd nie zdążył wejść w tę historię — żył dziewięć miesięcy i umarł, nim nauczył się chodzić.
Pasjonaci z forum eksploracyjnego, którzy odkopali jego krzyż, nie wiedzieli na początku, na czyj grób trafili. Czytali literę po literze, próbowali zidentyfikować ród, szukali w metrykach. Marmur zachował się w dobrym stanie, a imię i daty pozostały czytelne.
Do zapamiętania tego dziecka wystarczył jego nagrobek i ludzie, którzy kilkadziesiąt lat później oczyścili go z mchu i odczytali dwie daty.
← wszystkie odcinki cyklu