Cmentarze Pomorza · odcinek 12

Cmentarz rodu von Diezelsky w Mierzynie

W lesie nad Mierzynem stoi cmentarz ewangelicki z aleją lipową i ceglastymi grobowcami. To rodzinny cmentarz rodu von Diezelsky — właścicieli tutejszego majątku przez ponad sto pięćdziesiąt lat. Nie ma wśród nich Alfreda, ostatniego z rodu. Alfred umarł dwudziestego drugiego czerwca 1945 roku w Białogardzie, w cudzym młynie, z wycieńczenia. Pochowano go w tamtejszym ogrodzie.
Czas czytania ~5 min

Aleja lipowa prowadzi od bramy w górę wzgórza. Tak opisywał to miejsce ktoś, kto tu dotarł w 2013 roku — „imponująca aleja lipowa wyznaczająca główną oś cmentarza”.1 Po obu stronach rosną stare, dorodne drzewa. Na końcu alei, na wzgórzu w lesie, leży cmentarz ewangelicki rodu von Diezelsky z ceglanymi grobowcami, murami i nagrobkami.

Mierzyno leży w gminie Gniewino, w powiecie wejherowskim — majątek ziemski z dworem z 1876 roku, który przez pokolenia był gniazdem rodu von Diezelsky. Pierwszym udokumentowanym przedstawicielem rodziny był tu Jakob Ernest (1715–1788).2 Adolf (1814–1877) rozbudował majątek, Hans wzniósł dwór w 1876 roku, a ostatnim z rodu pozostał Alfred.

✦ ✦ ✦

Alfred von Diezelsky ożenił się z Renate von Weiher. Był ostatnim właścicielem Mierzyna. Na początku 1945 roku front szedł od wschodu — w lutym i marcu 1945 roku Armia Czerwona zajęła Prusy Zachodnie. Domy się opróżniały. Ludzie uciekali na zachód lub czekali i tracili wszystko.

Alfred nie zdążył albo nie chciał. Znalazł się w Białogardzie — dawnym Belgardzie, mieście na Pomorzu Zachodnim — w jakimś młynie. Umarł tam dwudziestego drugiego czerwca 1945 roku.3 Z wycieńczenia, jak zapisał ktoś na forum genealogicznym, kto badał losy tej rodziny. Pochowano go w ogrodzie tego młyna.

Rodowy cmentarz von Diezelskych — aleja lipowa, ceglane grobowce.
Alfred, ostatni z rodu, nie spoczął jednak tutaj.
Zmarł w 1945 roku w Białogardzie i pochowano go w ogrodzie tamtejszego młyna.
✦ ✦ ✦

Dwór w Mierzynie prawdopodobnie spłonął w 1945 roku.2 Na jego miejscu stoi dziś inny budynek. Cmentarz w lesie ocalał — przynajmniej w 2013 roku był jeszcze w stanie, który pozwalał go opisać jako miejsce z aleją, ceglastymi grobowcami i zachowanymi nagrobkami.

Rodzinne cmentarze szlachty wiejskiej na Pomorzu miały zazwyczaj ten sam los co dwory — gdy rodzina znikała, cmentarz zostawał bez opieki. Chłopi z okolicy wiedzieli, czyj jest, ale nie mieli nad nim władzy, a nowi osadnicy po 1945 roku mieli inne troski niż dbanie o niemieckie groby.

Aleja lipowa zachowała się do dziś. Lipy są stare i rosły już za czasów rodu von Diezelsky.

← wszystkie odcinki cyklu

Skąd to wiemyŹródła i uwagi

  1. Opis alei lipowej i cmentarza w Mierzynie (wzgórze w lesie, ceglane grobowce): post „Rogaty”, forum.eksploracja.pl wątek, 08.09.2013. Aleja lipowa jako „główna oś cmentarza” — cytat dosłowny. 🟢
  2. Genealogia rodu von Diezelsky: Jakob Ernest (1715–1788), Adolf (1814–1877), Hans (dwór 1876), Alfred (ostatni właściciel, żona Renate von Weiher). Pisownia: „Diezelsky” (genealogiczny, dipp.info.pl) = „von Diezelsky” (forma genealogiczna). Polskie spolszczenie historyczne: Dzięcielscy. Lokalizacja: Mierzyno (NIE Mierzyn), gm. Gniewino, pow. wejherowski. Dwór z 1876 r. — prawdopodobnie spalony 1945. Źródła: dipp.info.pl/dwor-mierzyno + forum. 🟢
  3. Alfred von Diezelsky: śmierć 22.06.1945 w Białogardzie (Belgard), w młynie, z wycieńczenia; pochowany w ogrodzie tamtejszego młyna. Źródło: post „jaroslawski”, forum.eksploracja.pl, 16.12.2008. Miejsce pochówku: Białogard (woj. zachodniopomorskie), NIE Mierzyno. Relacja genealogiczna, jedno źródło. 🟡