Nowa Wieś Lęborska — po niemiecku Neuendorf — leżała przy drodze w kierunku Czarnówka.1 Cmentarz ewangelicki stał za torami kolejowymi, po prawej stronie drogi. Około półtora hektara. Pośrodku, od bramy, prowadziła aleja ku kaplicy na końcu terenu. Zbór działał tu od 1738 roku — reformacja dotarła do wsi wcześniej, w 1570 roku, ale własny dom modlitwy wierni otrzymali po niespełna stu siedemdziesięciu latach.
Ostatni pochówek na cmentarzu: koniec lat czterdziestych dwudziestego wieku.1 Niemieccy ewangelicy z Nowej Wsi Lęborskiej wyjechali lub zostali wysiedleni. Cmentarz pozostał.
✦ ✦ ✦Od końca lat czterdziestych szabrownicy rozkradali cmentarz metodycznie. Żeliwne krzyże, ozdobne ogrodzenia — metal był cenny. Nagrobki kamienne trudniej sprzedać, ale i je stopniowo wywożono lub niszczono.
W połowie lat sześćdziesiątych Konserwator Zabytków skatalogował co zostało. Naliczył dwadzieścia pięć do trzydziestu nagrobków i trzydzieści do czterdziestu mogił.2 Zapis urzędowy, twarde liczby. Coś tam jeszcze stało. Coś tam jeszcze leżało.
Ok. 1977–1978: całkowite zrównanie terenu.
Dziś: tartak. Jeden kamienny mur.
Około 1977 lub 1978 roku teren zrównano z ziemią.2 Całkowicie. Wcześniejsza relacja mówiła o „po 1964" — ale dokumentacja z cmentarzy.lebork.pl jest precyzyjniejsza i rozstrzyga: lata siedemdziesiąte, nie sześćdziesiąte. Między katalogiem Konserwatora a rozebraniem cmentarza minęło może dziesięć, może piętnaście lat. W tym czasie z 25–30 nagrobków nie ocalało nic.
Gdy stawiano tartacką halę, robotnicy trafiali na kości.3 Tak przekazuje relacja mieszkańca — ktoś zbierał je i wrzucał do skrzyni. Kości ewangelickich wiernych z Nowej Wsi Lęborskiej, z dwustu lat pochówków, pod fundamentami tartaku.
Ocalał jeden element: kamienny mur okalający dawny teren cmentarza.2 Mury zostawiali — były za ciężkie, za mało warte. Stoi do dziś, na granicy tartaku. Jedyny znak, że tu był cmentarz.
← wszystkie odcinki cyklu