Salino — wieś w gminie Gniewino, powiat wejherowski, Kaszuby wschodnie. Niedaleko od Lęborka, niedaleko od Wejherowa, w obszarze gdzie protestanckie i katolickie wsie przeplatały się przez stulecia bez dramatycznych konfliktów, po prostu żyjąc obok siebie.1
Na takich wsiach cmentarze ewangelickie były zwykłym elementem krajobrazu — tak jak kościoły, krzyże przy rozstajach i kapliczki przy polnych drogach. Po 1945 roku ewangeliccy mieszkańcy odeszli; cmentarze zostały. Większość stopniowo wchłonęła przyroda.
✦ ✦ ✦W relacji zamieszczonej na internetowym forum poszukiwaczy historii regionalnej, ktoś, kto odwiedził salińskie cmentarzysko, zanotował: cztery krzyże dziecięce.1 Cztery małe groby. Cztery imiona — nieznane relacji, nieznane odcinkowi. Cztery daty — nieznane.
Relacja z forum to źródło najniższego stopnia pewności: ktoś był, ktoś widział, ktoś napisał. Nie ma fotografii, nie ma inwentarza, nie ma potwierdzenia z drugiej ręki. Ale relacja jest i motyw — cztery krzyże dziecięce — jest konkretny.
Ewangelicki cmentarz — zarastający.
Cztery krzyże dziecięce — relacja z forum (⬜).
Imiona i daty: nieznane.
Cztery krzyże dziecięce na jednym cmentarzu to pełna historia, nawet bez imion. Dzieci umierają — tak było zawsze, zwłaszcza przed antybiotykami, przed szczepionkami, przed żywicą, która uszczelnia kruche ludzkie płuca. Na wiejskich cmentarzach XVIII i XIX wieku groby dzieci bywały liczniejsze niż groby dorosłych.
Ktoś ukochał tych czworo dzieci. Ktoś uszył białe ubranka, ktoś stał przy grobie i słuchał pastora. Ktoś wyrył imię w drewnie krzyża — albo wyrzeźbiono w kamieniu, jeśli starczyło pieniędzy. I ktoś odszedł z Salina w 1945 roku, zostawiając za sobą cztery małe krzyże bez opiekuna.
Relacja z forum nie podaje więcej. Odcinek też nie. Ale jeśli ktoś kiedyś wróci do Salina z aparatem, z ołówkiem i papierem do odcisku nagrobnego — może imiona wrócą z mroku.
← wszystkie odcinki cyklu