Ewangeliccy Kaszubi · nowy odcinek

Ostatnie kazanie po słowińsku

Franz Tetzner jechał ze wsi do wsi i notował, kiedy w danej parafii ostatni raz głoszono po słowińsku. Z tych dat złożyła mu się chronologia obejmująca prawie dwa stulecia — od około 1700 do 1887 roku — w ciągu których słowiński język nabożeństwa wycofywał się parafia po parafii, aż do Główczyc, gdzie ustał wraz ze śmiercią pastora Lohmanna.
Czas czytania ~6 min

Słowiński język ewangelickich nabożeństw nie zaniknął nagle. Wycofywał się stopniowo — parafia po parafii, przez niemal dwa stulecia. Franz Tetzner zebrał daty ostatnich kazań i ułożył je w tabelę.1 Czytana chronologicznie, pokazuje kolejność, w jakiej język ustępował z poszczególnych wsi.

Około roku 1700 ostatnie kazanie po słowińsku odprawił Słupsk — największy ośrodek. Potem przyszła kolej na Schmolsin, Lauenburg i kolejne wsie. Każda data w tej tabeli oznacza chwilę, gdy jakaś wspólnota po raz ostatni usłyszała słowo Boże w swoim języku, a od tej pory słuchała go już w cudzym.

✦ ✦ ✦

Tetzner zapisał przybliżone daty wygaśnięcia słowińskich nabożeństw, a układają się one w wyraźny ciąg.1 Około roku 1700 zamilkł słowiński w Słupsku (Stolp). W ciągu następnych dziesięcioleci, mniej więcej między 1750 a 1780 rokiem, ustąpił z Łeby, ze Schmolsina i z Lauenburga. Około połowy następnego stulecia, w latach mniej więcej 1850–1860, dogasał w Klukach i okolicznych wsiach. Ostatnim ośrodkiem, w którym słowo Boże padało jeszcze po słowińsku, były Główczyce (Glowitz) — tam nabożeństwo w tym języku odprawiano do roku 1887.

W Głowicach nabożeństwo po słowińsku odbywało się do śmierci pastora Lohmanna, który umarł w 1887 roku.1 Lohmann był prawdopodobnie ostatnim pastorem, który znał słowiński na tyle, żeby głosić — i gdy umarł, nie przyszedł następca ze znajomością języka. Nie musiał. Do 1887 roku zbór był już zbyt mały i zbyt stary, żeby wymagać słowińskiego od nowego duchownego.

✦ ✦ ✦

Tetzner podał też dane liczbowe dla dwóch wsi, które najdłużej zachowały słowiński jako żywy język:2

W Cecenowie (niem. Zezenow): 1842 roku mieszkało tam stu pięćdziesięciu jeden ewangelickich Kaszubów mówiących po słowińsku. W 1877 roku — zero. W ciągu trzydziestu pięciu lat język znikł zupełnie, bez dramatycznego przełomu, bez dekretu, bez widocznej chwili zwrotnej. Po prostu przestał być przekazywany dzieciom.

W Głowicach (niem. Glowitz): w 1881 roku sto pięć osób rozumiało jeszcze słowiński. W 1886 roku — osiemnaście. Po śmierci pastora Lohmanna w 1887 roku nabożeństwo po słowińsku zakończyło się na dobre.

„Nynia naszo staro slowinsko wiaro zatopili” — zapisała kiedyś kobieta z Gardna, że wiarę im zatopiono. W tych liczbach i datach trudno jednak wskazać jeden moment ani jednego sprawcę. Język ustępował powoli, przez dwa stulecia, w codzienności — w szkole, w urzędzie, w mieszanych małżeństwach, w dzieciach, które nie chciały już mówić po staremu. Tetzner zostawił po sobie daty, a one mówią raczej o procesie niż o czyjejś winie.

← wszystkie odcinki cyklu

Skąd to wiemyŹródła i uwagi

  1. Chronologia wygasania słowińskich nabożeństw ewangelickich — rekonstrukcja na podstawie danych zebranych przez Tetzner parafia po parafii. Ostatnia parafia: Główczyce (Glowitz), 1887 r. — nabożeństwo ustało ze śmiercią pastora Lohmanna. Źródło: Franz Tetzner, „Die Slowinzen und Lebakaschuben” (Berlin 1899), s. 45 (wczesne daty) i s. 158 (Glowitz/Lohmann). 🟢 Daty dla Słupska, Łeby i innych parafii podane są przez Tetzner jako przybliżone (ok.). Dokładne daty ostatnich kazań w większości parafii: NIEUSTALONE (brak dokumentacji parafialnej cytowanej u Tetzner).
  2. Liczby Słowińców w Cecenowie (Zezenow) i Główczycach (Glowitz): Zezenow 1842 — 151 Kaszubów; 1877 — 0. Glowitz 1881 — 105 Kaszubów; 1886 — 18. Tetzner s. 138–139 (Zezenow) i s. 158 (Glowitz). 🟢