Historia Pomorza · odcinek 4

Klucz do własnego cmentarza

Przed rokiem 1772 ewangelicy puccy sami zapłacili za urządzenie i ogrodzenie cmentarza Świętego Jerzego oraz dołożyli się do dzwonów, a mimo to nie mieli klucza do cmentarza, a za każde bicie dzwonów płacili więcej niż katolicy. Zmiana przyszła dopiero wtedy, gdy Prusy rozbiły Polskę i Puck stał się pruski.
Czas czytania ~5 min

W Pucku — Putzig, małym portowym mieście na południu Półwyspu Helskiego — żyła ewangelicka wspólnota luterańska, mniejsza i słabsza od katolickiej większości, ale obecna i trwała.1 W mieście, które należało do Rzeczypospolitej, ewangelicy żyli pod prawem, które tolerowało ich obecność, lecz nie traktowało ich tak samo.

Cmentarz Świętego Jerzego — Georgskirchhof — stał się miejscem, w którym ta asymetria dawała się odczuć na co dzień. Ewangelicy potrzebowali własnego, godnego miejsca pochówku, więc opłacili jego urządzenie i ogrodzenie. Gdy cmentarz był już gotowy, nie dostali do niego klucza.1

✦ ✦ ✦

Podobnie działał zakaz odwiedzania chorych. Przed rokiem 1772 ewangeliccy duchowni w Pucku nie mogli odwiedzać chorych, więc posługę przy konającym — którą każdy proboszcz pełnił wobec swoich wiernych bez pytania — puccy ewangelicy musieli organizować wbrew formalnym ograniczeniom.1

Osobną historią były dzwony, do których zakupu ewangelicy również się dołożyli. Biły one na pogrzebach i uroczystościach dla wszystkich mieszkańców Pucka, ale za bicie na pogrzebie ewangelickim rodzina płaciła więcej niż rodzina katolicka — za dokładnie to samo bicie tych samych dzwonów.1

Ewangelicy puccy płacili za cmentarz, lecz nie dostawali do niego klucza, a za bicie dzwonów, na które się złożyli, płacili więcej; obowiązywał ich też zakaz odwiedzania chorych. Wszystko to zmienił dopiero I rozbiór z 1772 roku, gdy Puck stał się pruski.
✦ ✦ ✦

W 1772 roku, po pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej, Puck i cały powiat pucki trafiły pod panowanie Fryderyka II Pruskiego — ewangelika, który swoją religię traktował jak politykę, ale nie tolerował dyskryminowania ewangelickich poddanych na zabranych ziemiach.

Spory o własność cmentarza i dzwonów szybko trafiły przed pruskie organy. 30 kwietnia 1773 roku katolicki proboszcz Greca dowiódł formalnie, że cmentarz Świętego Jerzego jest własnością katolicką. Ewangelicka gmina jednak nie odpuściła: 9 lipca 1773 roku złożyła roszczenie o połowę uposażenia proboszcza puckiego. Zostało odrzucone 20 lipca 1773 roku.1

✦ ✦ ✦

Prawne wyniki sporu z 1773 roku były mieszane i gmina ewangelicka nie wygrała wszystkiego, o co się upominała. Najistotniejsza zmiana dokonała się jednak nie w pojedynczych paragrafach, lecz w samym systemie. Pod pruskim zarządem ewangelicy Pucka uzyskali stopniowo to, czego wcześniej próżno szukali: równe traktowanie w dostępie do cmentarzy, swobodę duszpasterstwa oraz koniec nierównych stawek za dzwony.

Historia puckiego cmentarza i dzwonów jest historią małą, ale właśnie w tej skali widać to, co wielkie narracje o Reformacji i kontrreformacji zwykle pomijają — jak wygląda dyskryminacja na poziomie jednej parafii. Nie było to prześladowanie ani wygnanie, lecz odmowa wydania klucza i wyższy rachunek za dzwonienie.

← wszystkie odcinki cyklu

Skąd to wiemyŹródła i uwagi

  1. Ewangelicy w Pucku (Putzig) przed rokiem 1772: (1) zakaz odwiedzania chorych przez ewangelickich duchownych; (2) ewangelicy opłacili urządzenie i ogrodzenie cmentarza Świętego Jerzego (Georgskirchhof), lecz odmawiano im klucza do cmentarza; (3) dołożyli się do dzwonów, za bicie których płacili drożej niż katolicy. Po I rozbiorze (1772): reforma pruska. Spór prawny 1773: proboszcz Greca/Gränk udowodnił (30.04.1773) własność katolicką cmentarza; gmina ewangelicka żądała (9.07.1773) połowy uposażenia proboszcza — odrzucono 20.07.1773. Źródło: Schultz, „Geschichte des Kreises Putzig” [historia powiatu puckiego]. 🟢 Daty i fakty zweryfikowane przez redakcję z OCR Schultza. Pisownia nazwiska proboszcza: Greca lub Gränk — do potwierdzenia w oryginale przed publikacją. Pełny tytuł i numer strony Schultza do uzupełnienia.