Dwa razy w tygodniu, w skromnym mieszkaniu w Weimarze, schodziła się śmietanka niemieckiej literatury. Bywali bracia Schlegel, August Wilhelm i Friedrich, bywał Ludwig Tieck, bywał sędziwy Christoph Martin Wieland — a nade wszystko bywał Johann Wolfgang von Goethe, najpotężniejsze nazwisko ówczesnych Niemiec.1 Gospodynią tych wieczorów była kobieta, która urodziła się nie w którymś z niemieckich księstw, lecz w Gdańsku, w kamienicy „Pod Żółwiem" przy ulicy Świętego Ducha.2 Nazywała się Joanna Henrietta Schopenhauer.
Przyszła na świat w 1766 roku jako córka gdańskiego kupca Christiana Heinricha Trosienera.2 Wyniosła z domu staranne, wszechstronne wykształcenie — rzecz dla dziewczynki w mieszczańskim Gdańsku niełatwą do przecenienia. W 1785 roku poślubiła Heinricha Florisa Schopenhauera, zamożnego kupca z tego samego miasta.2 Trzy lata później, w 1788 roku, urodził się ich syn Arthur — ten sam, który miał później przejść do historii jako jeden z najgłośniejszych filozofów Europy. W 1797 roku, już w Hamburgu, na świat przyszła córka Adela, również w przyszłości pisarka.2
Życie Joanny złamała wielka polityka. W 1793 roku Gdańsk, po drugim rozbiorze Polski, dostał się Prusom — rodzina przeniosła się wtedy do Hamburga.1 Dwanaście lat później, w 1805 roku, przyszedł cios cięższy: śmierć męża. Owdowiała, wolna i samodzielna finansowo, Joanna podjęła decyzję, która zmieniła jej los — wraz z córką przeniosła się do Weimaru, ówczesnego centrum niemieckiego życia literackiego.1
✦ ✦ ✦To, co zrobiła w Weimarze, było odważne nawet jak na kobietę z pieniędzmi i pozycją. Otworzyła dom — dosłownie. Jej cotygodniowe przyjęcia stały się jednym z najważniejszych salonów epoki. A przyjaźń z Goethem ugruntował gest, na który nie zdobyła się wówczas żadna inna dama z weimarskiej socjety: to Joanna jako pierwsza kobieta z wyższych sfer przyjęła pod swój dach Christiane Vulpius, wieloletnią towarzyszkę życia poety, której tamtejsze towarzystwo konsekwentnie odmawiało miejsca.1
Ale Joanna Schopenhauer nie chciała być tylko gospodynią cudzych rozmów. Chwyciła za pióro sama. Debiutowała w 1810 roku biografią zmarłego przyjaciela, historyka sztuki Karla Ludwiga Fernowa.1 Potem przyszły relacje z podróży i powieści — i właśnie one przyniosły jej sławę. Od schyłku drugiej dekady XIX wieku aż po początek lat trzydziestych była najpopularniejszą pisarką w Niemczech.1 Jej najgłośniejsze powieści to Gabriele (1819), Die Tante — „Ciotka" (1823) i Sidonia (1827).3 Dorobek złożył się ostatecznie na wielotomowe wydanie dzieł zebranych.2
Najważniejsze jednak działo się w nagłówku, nie w treści. Joanna Schopenhauer była pierwszą niemiecką pisarką, która publikowała książki pod własnym nazwiskiem — bez męskiego pseudonimu, bez zasłony, za którą kryło się wówczas tyle piszących kobiet.1 W epoce, w której literatura kobiecej ręki bywała wstydliwie ukrywana, gdańszczanka podpisała się pełnym imieniem i nazwiskiem — i kazała czytelnikom je zapamiętać.
Sława nie ocaliła jej majątku. Straty finansowe z lat dziesiątych XIX wieku ciążyły do końca, a w połowie lat trzydziestych popularność i pieniądze zaczęły topnieć równocześnie.3 Niemal bez środków napisała do księcia Weimaru, opisując swoje położenie; w 1837 roku władca — w uznaniu jej zasług dla kultury miasta — przyznał jej skromną pensję i zaprosił do Jeny.3 Tam, w 1838 roku, zmarła.2 Pamiętnik, który zostawiła niedokończony — Gdańskie wspomnienia młodości — wydała później jej córka Adela.2 Tak miasto „Pod Żółwiem" wróciło na ostatnich stronach życia pisarki, która całe Niemcy zdobyła pod własnym nazwiskiem.
← wszystkie odcinki cyklu „Kobiety Reformacji”