Sylwetki starych kościołów na Kaszubach zastanawiają. W Bytowie, Lęborku czy Kościerzynie — miasteczkach małych i oddalonych od wielkich centrów — nad dachami wyrastają świątynie wyglądające, jakby przeniesiono je tu z wielkomiejskiej dzielnicy. Ceglane i strzeliste, surowe w detalu, o wieżach zaprojektowanych z chłodną precyzją. To nie wiejskie kościółki, które rosły powoli przez stulecia, lecz budowle obmyślone daleko stąd.
W XIX-wiecznych Prusach architektura sakralna nie była bowiem sprawą lokalną. Państwo i Kościół ewangelicki budowały według wzorów płynących z królewskich deputacji budowlanych w Berlinie. Na szczycie tej hierarchii stał człowiek, którego nazwisko warto znać, patrząc na kaszubską wieżę.
✦ ✦ ✦Friedrich August Stüler (1800–1865) był jednym z najpotężniejszych architektów swojej epoki. Uczeń wielkiego Karla Friedricha Schinkla, a od 1842 roku Architekt des Königs — nadworny architekt króla Fryderyka Wilhelma IV.1 Projektował muzea, pałace i kościoły dla całej monarchii, od Berlina po Petersburg i Sztokholm. Jego wpływ sięgał dalej niż dzieło jednego budowniczego, ponieważ Stüler publikował wzory. Jego projekty kościołów ukazywały się drukiem jako gotowe szablony, z których pruska administracja budowlana korzystała w całym państwie. Jeden rysunek z berlińskiego biurka mógł powstać w wielu miastach naraz.
Najwyraźniejszy ślad tej metody na Pomorzu stoi do dziś w Bytowie. Tamtejszy kościół — wzniesiony jako ewangelicka Elisabethkirche, świątynia św. Elżbiety — budowano w latach 1847–1854 według projektu Stülera, wzorowanego wprost na zaprojektowanym przez niego berlińskim kościele św. Mateusza (St. Matthäus, 1844–1846) — utrzymanym w stylu arkadowym (Rundbogenstil), a więc w nurcie neoromańskim, nie neogotyckim.2 To rzadki przypadek, gdy atrybucję można postawić bez wahania: bytowska świątynia jest architektoniczną siostrą budowli z berlińskiego Tiergartenu. Trójnawowa hala, surowa ceglana ściana i wysoka kwadratowa wieża zwieńczona ośmiobocznym trzonem powtarzają ten sam projektowy język, przeniesiony sześćset kilometrów na wschód. Po 1945 roku, gdy odeszła niemiecka ludność, kościół przejęli katolicy, zmieniając wezwanie na św. Katarzyny, choć mury pozostały te same.
✦ ✦ ✦Podobny duch unosi się nad Lęborkiem, gdzie w latach 1866–1870 wzniesiono ceglany, neogotycki kościół Zbawiciela (Erlöserkirche) — dziś rzymskokatolicką świątynię Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.3 Bywa on przypisywany Stülerowi i stylistycznie pasuje do jego kręgu. Warto jednak zachować ostrożność: budowa ruszyła już po śmierci architekta (zmarł w 1865 roku), a karty ewidencji zabytków nie wymieniają go jako autora. To atrybucja prawdopodobna, lecz niepotwierdzona — najuczciwiej powiedzieć, że lęborski kościół należy do tej samej rodziny form, nie zaś z całą pewnością do tej samej ręki. To właśnie owa rodzinność jest tu najważniejsza, bo nie chodzi o pojedynczego twórcę, lecz o cały system budowania.
Stüler był tylko najgłośniejszym nazwiskiem szerszego zjawiska. W XIX-wiecznych Prusach państwo i Kościół ewangelicki stawiały na Pomorzu i Kaszubach historyzujące świątynie niemal seryjnie — raz w stylu arkadowym (neoromańskim, jak w Bytowie), raz neogotyckie, zawsze solidne, ceglane i oszczędne w ornamencie, rozpoznawalne na pierwszy rzut oka. Były tanie w budowie i szybkie w realizacji, a przy tym niosły czytelny przekaz: porządek, trwałość i przynależność do nowoczesnego pruskiego państwa. Kaszubskie miasteczko dostawało świątynię nie z miejscowej tradycji, lecz z katalogu imperium.
✦ ✦ ✦Z tymi budowlami wiąże się pewna ironia. Powstawały jako znaki pruskiej, ewangelickiej obecności — dowód, że Berlin sięga aż po brzeg Bałtyku. Miały utrwalać świat, który po 1945 roku zniknął: niemieckie, protestanckie Pomorze rozpłynęło się wraz z odejściem dawnych mieszkańców, a opustoszałe kościoły przejęli w większości katolicy. Dziś w bytowskiej hali, zaprojektowanej kiedyś dla luterańskiego zboru, rozbrzmiewa polska msza. Pruski kamień przetrwał, choć modli się w nim już inny lud i w innym języku.
← wszystkie odcinki cyklu „Pomorze: historie”