Reformacja dotarła do ziemi bytowskiej stosunkowo wcześnie. Bytów, leżący na pograniczu Prus i Pomorza, w XVI wieku należał do tych obszarów, gdzie luterańskie kazania znajdowały słuchaczy wśród mieszczaństwa, szlachty i rzemieślników. Tutejsze kościoły zmieniały wówczas wyznanie, a katolickich proboszczów zastępowali ewangeliccy pastorzy.1
Ale Reformacja na tych terenach była narażona na okoliczności polityczne. Bytów leżał w granicach Rzeczypospolitej — państwa, którego dynastia pozostawała katolicka, a kontrreformacja XVII wieku stanowiła realną siłę. Gdy tylko pojawił się ktoś, kto miał dość woli i pełnomocnictw, by ją tu przeprowadzić, mógł tego dokonać.
Tym kimś był Maciej Jan Judicki — archidiakon i oficjał pomorski (łac. archidiaconus et officialis Pomeraniae), wysłany na ziemię lęborsko-bytowską przez biskupa włocławskiego Macieja Łubieńskiego.2 Wprowadzeni przez niego księża nie tolerowali w swoim okręgu innej nauki ani nabożeństwa niż katolickie. Judicki systematycznie usuwał ewangelickich duchownych z parafii ziemi bytowskiej, a ci jeden po drugim opuszczali swoje stanowiska — bądź pod presją, bądź wskutek odmowy odnawiania kontraktów, bądź za sprawą innych administracyjnych narzędzi kontrreformacji.
✦ ✦ ✦Ewangelickich pastorów utrzymały tylko dwie wsie: Jasień oraz Groß Pomeiske, dzisiejsza Wielka Pomieska.2 Stało się tak nie dzięki zbrojnemu oporowi czy buntowi, lecz dzięki prawu. Obie wsie były własnością szlachecką, a ich dziedzice posiadali prawo patronatu kościelnego — to samo pruskie Kirchenpatronat, które gdzie indziej służyło za narzędzie protestantyzacji, tutaj stało się tarczą ochronną. Właściciel majątku jako patron kościoła decydował o obsadzie probostwa i postanowił powierzyć je pastorowi ewangelickiemu.
Judicki nie mógł tego łatwo ominąć. Prawo patronatu było realnym ograniczeniem jego możliwości. Dlatego Jasień i Wielka Pomieska pozostały ewangelickimi wyspami w coraz bardziej katolickim morzu bytowskiej ziemi.
✦ ✦ ✦Kontrreformacja w Bytowie dokonała się przede wszystkim za pomocą mechanizmów prawnych i politycznych. Judicki nie był inkwizytorem palącym heretyków, lecz administratorem kościelnym, który korzystał z dostępnych narzędzi — i okazały się one skuteczne.
Dla ewangelickich wspólnot ziemi bytowskiej skutek był ten sam, co dla wszystkich utraconych społeczności: wierni, którzy pozostawali na miejscu, albo konwertowali, albo chodzili do kościołów oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów, albo przestawali chodzić w ogóle. Reformacja traciła tu grunt nie w jednym dramatycznym uderzeniu, lecz stopniowo, parafia po parafii.
Jasień i Wielka Pomieska pozostały wyjątkami na tle ogólnej reguły i właśnie dlatego zachowano o nich pamięć.
← wszystkie odcinki cyklu