Gdańsk wczesnego szesnastego wieku jest wielkim miastem — trzydzieści, może czterdzieści tysięcy mieszkańców, jedno z największych w Prusach Królewskich, brama handlowa na Wisłę i Bałtyk, skrzyżowanie szlaków między Flandrią a Moskwą.1 To miasto kupców, rzemieślników, szyprów i robotników portowych. Patrycjat zasiadał w ratuszu, cechy utrzymywały porządek w kwartałach, działały klasztory dominikanów, franciszkanów, brygidek i augustianów. W chwili, gdy nauka Lutra zaczyna przenikać do miasta, z jednej z gdańskich ambon rozlega się głos głoszący coś nowego.
Głos ten należał do Jakuba Knadego. Nie był on zakonnikiem, lecz księdzem diecezjalnym, proboszczem kościoła Świętych Piotra i Pawła na Starym Przedmieściu.2 Porzucił celibat, ożenił się i zaczął głosić kazania w duchu nowej nauki. W mieście, gdzie wszyscy się znali, każda taka rzecz działa się na widoku i szybko się rozchodziła.
✦ ✦ ✦Przez następne kilka lat nauka Lutra wchodzi do Gdańska nie przez katedralną bramę, lecz przez boczne drzwi — przez kupców wracających z jarmarków w głębi Rzeszy, przez wędrownych kaznodziejów, przez korespondencję. Władze królewskie reagują szybko: w maju i lipcu 1520 roku Zygmunt I wydaje w Toruniu dwa edykty — zakaz sprowadzania i kolportażu pism Lutra, banicja, utrata dóbr.3
Mieszczanie Prus Królewskich reagują na edykty inaczej, niż władze by sobie życzyły. Gdy 14 kwietnia 1521 roku legat papieski Zachariasz Ferreri każe spalić księgi Lutra na dziedzińcu kościoła Świętych Janów w Toruniu, zgromadzeni torunianie obrzucają go kamieniami.3 Legat papieski, odpędzany przez tłum na kościelnym dziedzińcu, pokazuje, jak głęboko nauka reformacyjna wniknęła w tych latach w życie miejskich ulic.
✦ ✦ ✦20 września 1522 roku w Gdańsku każe Jakub Hegge — i po jego kazaniu wybuchają zamieszki w mieście.4 Rok później, w 1523 roku, proboszcz kościoła świętej Barbary Jan Bonholt wraca z Wittenbergi i przywozi ze sobą beczki pełne pism Lutra.5 Nie pojedyncze egzemplarze, lecz całe beczki — przewożone tak jak zboże i wszelki inny towar, którym w tym mieście się handlowało.
Taki właśnie był obraz Reformacji w Gdańsku. Nie rozgrywała się ona w zaciszu refektarza, w teologicznej dyspucie uczonych, lecz na nabrzeżu, gdzie wyładowywano beczki pism, w kazaniach wywołujących zamieszki i w decyzjach duchownych porzucających dawne urzędy. Była ruchem mieszczańskim, a nie szlacheckim czy kościelno-hierarchicznym, i przyszła z dołu — od ludzi, którzy słuchali, a potem przekazywali usłyszaną naukę dalej.
Mieszczanie kamienujący legata papieskiego na kościelnym dziedzińcu.
Reformacja weszła do Gdańska przez boczne drzwi.
W styczniu 1525 roku sytuacja osiąga punkt krytyczny. W Gdańsku wybucha rewolta: tłum żąda opuszczenia klasztorów przez zakonników — klasztory mają być zamienione na szpitale i szkoły. Obalona zostaje stara rada miejska.6 Przez kilka tygodni Gdańsk jest de facto miastem w stanie rewolty.
Zygmunt I przyjeżdża osobiście. 17 kwietnia 1526 roku wkracza do Gdańska, obejmuje władzę i przywraca porządek, aresztując luterańskich kaznodziejów.7 W lipcu tegoż roku wykonano wyroki śmierci na kilku przywódcach rewolty, a Konstytucje Zygmuntowskie (Constitutiones Sigismundi) zmieniły sposób zarządzania miastem i ograniczyły samodzielność mieszczan.
Reformacja w Gdańsku Królewskim została w ten sposób stłumiona siłą, a samo miasto pozostało pod koroną polską i jej nominalnym katolicyzmem przez kolejne pokolenia.
✦ ✦ ✦Wyroki nie zdołały jednak wykorzenić nowych przekonań. Ci, którzy słyszeli kazania Hegge i Knadego, nie wyrzekli się ich wraz ze śmiercią straconych przywódców. Ewangelicy gdańscy żyli przez następne dziesięciolecia w zawieszeniu, formalnie w katolickim mieście, w istocie zaś z coraz silniejszą ewangelicką tożsamością. Dopiero w drugiej połowie szesnastego wieku, gdy wielka fala Reformacji przetoczyła się przez całą Polskę Zygmunta Augusta, sytuacja gdańskich ewangelików się ustabilizowała.
Imiona Knadego, Hegge i Bonholta nie są dziś znane poza wąskim kręgiem historyków. Nie byli oni biskupami ani teologami i nie pozostawili po sobie wielkich traktatów, byli jednak tymi, którzy pierwsi wypowiedzieli w tym mieście nową naukę — głośno, na ulicy, w języku zrozumiałym dla wszystkich. Od takich właśnie ludzi rozpoczynała się Reformacja w wielu miastach Prus.
← wszystkie odcinki cyklu