Zapomniane parafie · odcinek 1

Sto szesnaście lat bez pastora

6 lutego 1657 roku Jakub Wejher, starosta pucki i fundator Kalwarii Wejherowskiej, wydał edykt: protestanci mogą mieć cmentarz na ziemi Wejherowskich. Stałego pastora — nie. Ten zakaz trwał sto szesnaście lat. Dopiero w roku 1773, gdy Puck znalazł się pod berłem Fryderyka II Pruskiego, ewangelicy dostali zgodę na własnego duchownego. Pierwszym był Jacob Luttermann, który odprawiał nabożeństwa w zamku puckim.
Czas czytania ~5 min

Puck w połowie siedemnastego wieku to małe miasto królewskie nad Zatoką Pucką — port rybacki, rynek z ratuszem, kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, który w mieście stał od wieków. Miastem od roku 1633 zarządzali Wejherowie — magnacki ród, który z Pucka i okolic uczynił centrum swojego wpływu na Pomorzu.1 To oni założyli Wejherowo, to oni ufundowali Kalwarię — jeden z największych kompleksów pielgrzymkowych na Kaszubach. Gorliwi katolicy w gorliwie katolickim mieście.

Wśród mieszkańców Pucka byli jednak i ewangelicy — kupcy, rzemieślnicy, przybysze z pruskich miast — którzy chcieli chrzcić dzieci, brać śluby i grzebać swoich zmarłych w swoim wyznaniu. Problem był prosty i dotkliwy: nie mieli ani kościoła, ani pastora.

✦ ✦ ✦

6 lutego 1657 roku Jakub Wejher wydał edykt regulujący status ewangelików na swoich dobrach.2 Treść była precyzyjna: protestanci mogą posiadać cmentarz. Stałego pastora na dobrach Wejherowskich — nie mogą. Zakaz dotyczył własnego duchownego w Pucku i okolicach.

Z dzisiejszej perspektywy ten edykt wygląda jak drobne ustępstwo. W praktyce oznaczał coś konkretnego i dotkliwego: ewangelicy Pucka mogli grzebać swoich bliskich na własnym cmentarzu — ale bez pastora. Chrzciny, śluby, pogrzeby z obrzędem religijnym, spowiedź przed śmiercią, nauka katechizmu dla dzieci — to wszystko wymagało podróży do parafii ewangelickiej w innym mieście lub powiecie. W siedemnastym i osiemnastym wieku taka podróż to nie był kłopot — to był koszt, trud, często niemożność.

✦ ✦ ✦

Wejher umarł w tym samym roku, w którym wystawił edykt — 1657. Jego potomkowie i następni właściciele dóbr puckich utrzymywali ten stan przez pokolenia. Polska — formalnie katolickie królestwo, gdzie prawo de facto ograniczało protestantyzm w miastach królewskich — nie dawała ewangelikom Pucka narzędzi do wymuszenia zmiany. Ewangelicki pastor bez zgody właściciela dóbr nie mógł tu osiąść.

A potem, w roku 1772, Puck zmienił suwerena. Pierwszy rozbiór Polski — i miasto nad Zatoką Pucką znalazło się w Królestwie Prus pod berłem Fryderyka II Wielkiego. Fryderyk był protestantem, a polityka pruska od dawna gwarantowała protestantom prawa, których polska korona im odmawiała. Zmiana suwerena to była zmiana ram prawnych.

✦ ✦ ✦

W roku 1773 przyszły pierwsze efekty. Ewangelicy Pucka zostali zwolnieni z opłat na rzecz kleru katolickiego — obciążeń, które wcześniej musieli płacić, mimo że korzystali z obcych parafii.3 I po raz pierwszy od stu szesnastu lat — od czasu edyktu Wejhera — dostali zgodę na własnego duchownego.

Pierwszym ewangelickim pastorem Pucka został Jacob Luttermann.3 Nabożeństwa zaczął odprawiać w zamku puckim od kwietnia 1773 roku. Wspólnota nie miała kościoła, więc zebrała się w starej siedzibie obronnej, by po raz pierwszy od ponad stu lat usłyszeć we własnym mieście duchownego swojego wyznania.

✦ ✦ ✦

Ale sama zgoda na pastora nie rozwiązywała wszystkiego. Po Luttermannie przyszły spory o cmentarz — ten sam, na który Wejher wydał zgodę w 1657 roku — i spory o dzwony.4 Wspólnota ewangelicka chciała mieć dzwon przy miejscu, gdzie oddawała hołd swoim zmarłym. Kościół katolicki i właściciele dóbr uważali, że dzwon to przywilej kościelny, który ewangelicy muszą jeszcze wywalczyć.

Ewangelicy Pucka zdobywali kolejne prawa pojedynczo, a każde ustępstwo było warunkowe i okupione sporami: prawo do cmentarza w 1657 roku, prawo do pastora w 1773, a prawo do dzwonu dopiero później, gdy udało się przebić przez następne spory.

✦ ✦ ✦

Puck nie jest szczególnym przypadkiem. Na Kaszubach i Żuławach, w miastach królewskich i szlacheckich dobrach, podobna historia powtarzała się przez dwa stulecia: ewangelicka wspólnota bez pastora, bez kościoła, czekająca na zmianę prawa lub suwerena. To, co w Prusach Książęcych dokonało się w jednym pokoleniu — pełna instytucjonalizacja luteranizmu — na Kaszubach pod koroną polską ciągnęło się przez wieki.

Posługa Jacoba Luttermanna, który w zamku puckim odprawiał nabożeństwa od kwietnia 1773 roku, kończyła długie oczekiwanie, a zarazem otwierała trudny początek. Parafia pozbawiona ciągłej tradycji instytucjonalnej musiała budować ją od nowa, bo sto szesnaście lat przerwy oznaczało utratę ciągłości, którą niełatwo było odtworzyć.

← wszystkie odcinki cyklu

Skąd to wiemyŹródła i uwagi

  1. Wejherowie jako właściciele dóbr puckich od 1633, fundacja Wejherowa i Kalwarii Wejherowskiej — tło historyczne; zob. historia Wejherowa. Jakub Wejher (ur. ok. 1600/1609, część źródeł podaje 1612; zm. 20 II 1657) — wojewoda malborski, starosta pucki, fundator Wejherowa i Kalwarii Wejherowskiej. 🟡 Rok urodzenia w literaturze sporny (1600/1609/1612); data śmierci 20 II 1657 pewna.
  2. Edykt Jakoba Wejhera 6.02.1657: protestanci mogli posiadać cmentarz, zakaz stałego pastora na dobrach Wejherowskich — Heinrich Schultz, Geschichte des Kreises Neustadt und Putzig [Geschichte Kr. Neustadt u. Putzig], przytaczane przez redakcję na podstawie OCR Szczegółowy opis edyktu i jego kontekstu wymaga weryfikacji pełnego tekstu Schultza — dane faktyczne (data, treść) z tego źródła.
  3. Rok 1773: zwolnienie ewangelików Pucka z opłat na rzecz kleru katolickiego; Jacob Luttermann jako pierwszy ewangelicki duchowny; nabożeństwa w zamku puckim od kwietnia 1773 — Schultz, j.w.
  4. Spory o cmentarz św. Jerzego i dzwony po roku 1773 — Schultz, j.w.