Reformacja w Koronie Polskiej nie mogła wchodzić głównym wejściem. Polska była formalnie katolickim królestwem, a luteranizm — do czasu Konfederacji Warszawskiej z 1573 roku — nie miał prawnego oparcia. Nie można było po prostu ogłosić, że wieś przechodzi na protestantyzm, sprowadzić pastora i zacząć nabożeństwa. Trzeba było inaczej.
Jedną z dróg był zastaw dóbr klasztornych. Korona polska — szczególnie za Zygmunta Augusta, który potrzebował pieniędzy na politykę i dwór — zastawiała majątki poklasztorne gdańskim kupcom. Kupcy dawali gotówkę, dostawali prawa do zarządzania dobrami jako dzierżawcy-patroni. Jeśli kupiec był luteraninem — i w Gdańsku szesnastego wieku niemal każdy zamożny kupiec był luteraninem — to jako patron miał prawo sprowadzić własnego duszpasterza na zastawioną ziemię.
✦ ✦ ✦W powiecie kartuskim, na ziemi, gdzie przez wieki stały katolickie klasztory i kościoły — tak właśnie pojawiła się ewangelicka parafia w Rheinfeld. Trzej gdańscy kupcy — Paul Bahl, Hadrian Rosenberg i Heinrich Niederhoff — przejęli zastawione dobra klasztorne i sprowadzili protestanckiego kaznodzieję.1 Mechanizm był legalny: patronat nad kościołem należał do właściciela gruntu, a właściciel — choćby zastawny — mógł decydować o wyznaniu swojego duszpasterza.
Parafia w Rheinfeld jest najstarszą ewangelicką parafią powiatu kartuskiego.2 Data jej początków — około roku 1561 lub nieco później — sytuuje ją wśród pierwszych protestanckich placówek na Kaszubach, na ziemi, którą powszechnie uważa się za rdzennie katolicką. Kronikarz tej parafii, pastor Paul Lau, poświęcił jej historii osobną monografię, wydaną w Gdańsku w roku 1932.3 Sam Lau duszpasterzował tu przez około czterdzieści lat — znał nie tylko dokumenty, ale i ludzi.
Patron ma prawo wybrać pastora.
Tak Reformacja weszła na Kaszuby przez boczne drzwi.
Jak wyglądała ta parafia w pierwszych dziesięcioleciach? Wieś na kaszubskim pograniczu, z filią w Sulminie, skupioną wokół kościoła w Rheinfeld.4 Wierni: ewangeliccy przybysze z Gdańska i okolic, może też miejscowi Kaszubi, których patron ściągnął na swoje dobra, i ci, którzy z własnej woli przyjęli nowe wyznanie. Kaszuby szesnastego wieku nie były jednolite wyznaniowo — Reformacja rzeczywiście tu dotarła, choć inaczej niż w wielkich miastach Prus Królewskich.
Obok Rheinfeld ewangelicką wsią kościelną były też pobliskie Czapielki (Schaplitz) i, pod koniec szesnastego wieku, w Mariensee — niedaleko jeziora.5 Trzy punkty ewangelickiego protestantyzmu na katolickich Kaszubach, wszystkie z podobną genezą: gdańskie pieniądze, zastawione klasztorne dobra, patronat luterańskich kupców.
✦ ✦ ✦Czasy się zmieniały. Polska Kontrreformacja, powrót jezuitów, presja na przywrócenie katolicyzmu w dobrach szlacheckich i królewskich — wszystko to dotknęło ewangelickie parafie na Kaszubach. Wiele z tych, które powstały w szesnastym wieku, znikło w siedemnastym. Rheinfeld przetrwało.
Parafia istniała przez wieki jako ewangelicka enklawa na katolickich Kaszubach — nie wielka, nie zamożna, ale trwała. Jej księgi metrykalne sięgają roku 1540 — głębiej niż formalne erygowanie parafii ewangelickiej, które Kerntopf datuje na 1610, co wskazuje na starszą metrykę kościoła w tej wsi — i ciągną się przez następne stulecia aż do roku 1978.6 Cztery wieki chrztów, ślubów i pogrzebów po ewangelicku, w wiosce, gdzie katolicy byli zawsze w większości.
✦ ✦ ✦Mechanizm, który dał życie Rheinfeld, jest kluczem do zrozumienia, jak w ogóle Reformacja dotarła na Kaszuby. Nie przez biskupów — Kościół katolicki zachował struktury hierarchiczne. Nie przez szlachtę kaszubską — ta była raczej katolicka. Przez gdański kapitał: przez kupców, którzy pożyczali królowi, dostawali w zastaw ziemię, i na tej ziemi budowali własne kościoły.
Paul Bahl, Hadrian Rosenberg, Heinrich Niederhoff — ich nazwisk nie ma w podręcznikach historii Polski. Ale to oni sprawili, że gdzieś na Kaszubach, w niewielkiej wiosce z kościołem przy drodze, przez czterysta lat brzmiały ewangelickie kazania. Historia wchodzi przez boczne drzwi — i zostaje.
← wszystkie odcinki cyklu