Sopot na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku rósł szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. W roku 1881 mieszkało tu niecałe cztery tysiące osób — dekadę wcześniej ledwie trzystu ewangelickich parafian przez cały rok, w lecie potrójnie więcej dzięki kuracjuszom.1 W roku 1900 miasto liczyło blisko dziesięć tysięcy stałych mieszkańców i kilkanaście tysięcy sezonowych gości. Sopot stał się prawdziwym kurortem, pełnym willi berlińczyków i królewiecczan, przeciętych promenadą nad morzem, obsługiwanych przez hotele, restauracje, zakłady kąpielowe — i przez instytucje, które stanowiły o godności każdego szanującego się uzdrowiska.
Jedną z takich instytucji był Kurhaus — dom zdrojowy wzniesiony w roku 1880.2 Stał na wzgórzu zwanym Seeberg, z widokiem na morze i na miasto. Sala taneczna, pokoje wypoczynkowe, miejsce na koncerty i odczyty — wszystko to, czego oczekiwał letnik z Berlina, który przyjechał do Sopotu nie tylko po powietrze, ale też po kulturalne życie towarzyskie.
✦ ✦ ✦Ale Kurhaus to był budynek z drewna i z cegły — nie z kamienia — i po dwudziestu latach swojej służby okazał się za ciasny albo za stary na potrzeby rozrastającego się kurortu. Ewangelicka gmina sopocka — która właśnie zaczęła planować budowę nowego, dużego kościoła, bo stara Kaplica Pokoju z 1871 roku od dawna nie mieściła wiernych — dostrzegła okazję. W roku 1900 gmina kupiła od władz Kurhaus i parcele na Seebergu.2 Dom zdrojowy rozebrano. Na jego miejscu miał stanąć kościół.
Wybór miejsca był przemyślany. Seeberg — wzgórze — dawało kościołowi to, czego w Sopocie trudno było znaleźć: wyniesienie nad okolicę, widoczność z promenady i od morza. Cesarz Wilhelm II, gdy obejrzał projekt, nakazał podwyższyć planowaną wieżę o kilka metrów — żeby była widoczna z pokładów statków wchodzących do portu.3 Kurhaus stał na wzgórzu jako symbol wypoczynku. Kościół miał stanąć na tym samym wzgórzu jako symbol czegoś innego.
W 1900 roku: gmina ewangelicka kupuje grunt i rozbiera budynek.
W 1901 roku: kościół Zbawiciela na tym samym Seebergu.
Kamień węgielny pod nowy kościół — pod wezwaniem Zbawiciela, Erlöserkirche, patronat cesarzowej Augusty Wiktorii — położono 22 października 1899 roku.4 Dwa lata budowy: murarze, cieśle, kamieniarze, którzy wznosili neogotycką świątynię w miejscu, gdzie stały jeszcze drewniane ściany Kurhausa. 17 września 1901 roku kościół konsekrowano w obecności cesarzowej, która przybyła do Sopotu po raz drugi — pierwszy raz na kamień węgielny, drugi na przekazanie gotowej budowli wiernym.
Kurhaus był pięknym, użytecznym budynkiem swojej epoki — i odszedł, gdy epoka go przerosła. Kościół Zbawiciela stał przez czterdzieści cztery lata jako centrum ewangelickiego Sopotu, zanim w roku 1945 zmienił swoich użytkowników i swoje wezwanie. Historia sopockiego Seebergu to historia budynków, które zastępują jeden drugiego — i które każdy po swojemu dają wyraz temu, czym miasto chce być w danej chwili.
Kurhaus chciał Sopotu jako kurortu. Kościół chciał Sopotu jako wspólnoty.
← wszystkie odcinki cyklu