Osiem krótkich, wciągających opowieści z dziejów parafii ewangelickiej nad Bałtykiem — w stylu programów dokumentalnych, ze stopniami pewności i klikalnymi źródłami. Bez 450 stron. Tylko najlepsze historie.
Jak nazwa „Zbawiciela” przewędrowała po 1945 z jednego kościoła na drugi — i dlaczego turysta na placu 3 Maja myli się co do tego, pod czym stoi.
Augusta Wiktoria bierze pod opiekę kurortowy kościół, a Wilhelm II każe podwyższyć wieżę — dla żeglarzy.
Magnat z Księżego Młyna, zięć „króla bawełny”, willa nad zatoką — i instrument, który gra do dziś.
Trzydzieści lat Otto Bowiena: kościoły, przedszkola, domy opieki — i nagły koniec w drodze z Gdańska.
Sprawa o kryptonimie „August”, teczki SB i bolesne rozliczenie — historia bez czerni i bieli.
Od skromnej kaplicy z 1871 i garstki kuracjuszy do rangi stolicy diecezji. Opowieść o przetrwaniu.
Plan krzyża o równych ramionach, dwunastu apostołów na emporze, ambona w centrum — jak architektura Kościoła Zbawiciela wykłada luterańską teologię Słowa.
Johannes Ick — gdański magnat spedycyjny, który sprzedał Herbstowi willę, a parafii ewangelickiej oddał ziemię, na której stanął kościół.