W bocznej kaplicy gotyckiego kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Toruniu, na podstawie z czarnego marmuru, leży wyrzeźbiona w białym alabastrze postać kobiety. To nagrobek Anny Wazówny — królewny, która urodziła się w Szwecji, była siostrą króla Polski, a wyznaniem trwała przy luteranizmie. Toruński grób należy do najpiękniejszych pomników nowożytnego Pomorza, a zarazem pokazuje, jak daleko sięgały podziały wyznaniowe — bo zaważyły nawet na tym, gdzie i kiedy królewna mogła zostać pochowana.1
Annę Wazównę przypomniała badaczom między innymi praca Alicji Saar-Kozłowskiej, poświęcona „przekazowi” zawartemu w jej pomniku grobowym — temu, co rzeźba, materiał i miejsce mówią o losie pochowanej.2 Warto pójść tym tropem, bo grób w Toruniu jest nie tylko zabytkiem sztuki, ale też świadectwem tego, ile kosztowała Annę wierność własnemu wyznaniu.
✦ ✦ ✦Anna przyszła na świat 17 maja 1568 roku w Eskilstunie w Szwecji. Była córką króla Jana III Wazy, luteranina, i Katarzyny Jagiellonki, gorliwej katoliczki — siostry polskich Jagiellonów. Jej rodzonym bratem był Zygmunt, późniejszy Zygmunt III Waza, król Polski i przez pewien czas także Szwecji.3
Matka wychowała Annę po katolicku, lecz około 1580 roku, jeszcze jako młoda kobieta, Anna przeszła na luteranizm — i przy tym wyznaniu pozostała do końca życia, mimo nacisków rodziny i kłopotów, jakie ściągała tym na siebie u katolickiego brata.4 Ta decyzja zaważyła na całej jej dalszej drodze. Gdy Zygmunt III zasiadł na polskim tronie, jego luterańska siostra stała się na dworze postacią kłopotliwą: blisko spokrewnioną z królem, a zarazem trwającą w wyznaniu, które kontrreformacyjna Polska zwalczała.
Anna nie była jednak figurą bierną. Otrzymała w dożywocie starostwo brodnickie (od 1604 roku), a później także golubskie (od 1611), i na ziemi chełmińskiej oraz michałowskiej prowadziła gospodarstwo, doradzała bratu, a po jego śmierci wspierała bratanka, przyszłego Władysława IV.5 Najtrwalszą sławę przyniosło jej jednak co innego: zamiłowanie do roślin. Sponsorowała wydany w 1613 roku zielnik Szymona Syreniusza, jedno z największych dzieł dawnej polskiej botaniki — za co bywa nazywana „królową polskiej botaniki”.6
Wychowana przez matkę po katolicku, około 1580 roku przeszła na luteranizm i pozostała przy tym wyznaniu do śmierci, mimo nacisków rodziny.✦ ✦ ✦
Anna Wazówna zmarła 6 lutego 1625 roku w Brodnicy. I tu zaczął się najtrudniejszy rozdział jej historii — rozdział, który rozegrał się już po śmierci. Jako protestantka nie mogła spocząć w katedrze wawelskiej, w królewskiej nekropolii Wazów. Duchowieństwo katolickie odmówiło pochówku w poświęconej ziemi. Ciało królewny złożono tymczasowo na brodnickim zamku i pozostawiono — na lata.7
Dopiero jej bratanek, król Władysław IV, rozwiązał ten kłopot z godnością i wyczuciem. Na miejsce pochówku wybrał Toruń — wielkie miasto Prus Królewskich, w którym kościół Najświętszej Marii Panny znajdował się wówczas w rękach ewangelickich.8 Tam, gdzie wyznanie zmarłej nie było przeszkodą, król wyprawił ciotce uroczysty pogrzeb. Odbył się 16 lipca 1636 roku — jedenaście lat po jej śmierci — z całą barokową oprawą żałobnej pompa funebris.9
W ten sposób protestancki Toruń stał się miejscem spoczynku królewny z panującego, katolickiego rodu. Dobrze to oddaje wyznaniową mapę dawnego Pomorza, gdzie wielkie miasta pruskie trzymały się Reformacji, a katolicka korona musiała się z tym liczyć.
✦ ✦ ✦Nagrobek, jaki ufundował Władysław IV, istniał już w dniu pogrzebu.10 Ma formę kaplicy mauzoleum: na podstawie z czarnego marmuru spoczywa sarkofag, a na nim — wyrzeźbiona z białego alabastru i wapienia dębnickiego, zdobiona złoceniami — leżąca postać królewny, ułożona jak na okazałym łożu.11 To jeden z najwybitniejszych pomników nagrobnych północnej Polski tej epoki.
Twórca pomnika nie jest dziś pewnie znany. Projektanta i wykonawcę samego mauzoleum źródła pozostawiają anonimowym; kratę przypisywano królewieckiemu rzeźbiarzowi Janowi Ernestowi Debesowi, lecz i to autorstwo bywa kwestionowane.12 (Atrybucja niepewna — przyjmijmy ją z ostrożnością.) Wiadomo natomiast, co ten grób mówi o swoim fundatorze: katolicki władca wystawił okazały pomnik bliskiej krewnej, która do końca życia trwała w luteranizmie, i pochował ją z honorami w ewangelickiej świątyni — wbrew temu, czego można by się spodziewać po epoce kontrreformacji.
✦ ✦ ✦Kościół Najświętszej Marii Panny w Toruniu od dawna nie należy już do ewangelików — dziś jest świątynią katolicką, a grób Anny Wazówny pozostaje w nim cenionym zabytkiem, odnowionym i opisanym. Warto jednak pamiętać, czyje to mauzoleum. Spoczywa tu kobieta, która przez jedenaście lat czekała na pogrzeb, bo nie wyrzekła się swojego wyznania, i król, który — choć sam był katolikiem — nie pozwolił, by jej ciało czekało dłużej bez grobu. Biały alabaster na czarnym marmurze przypomina o szwedzkim pochodzeniu królewny, jej związkach z polskim tronem i wierności luteranizmowi, której dochowała mimo wszystko.