Gdańsk i Pomorze Gdańskie · ślady ewangelickie

Dom Słowa

Wejdź do dziewiętnastowiecznego kościoła ewangelickiego w Prusach Zachodnich i zobacz, jak różnił się od katolickiego: salowe wnętrze bez przegród, wieniec empor, ambona obok ołtarza i wieża, która miała górować nad miasteczkiem na równi z wieżą sąsiadów. To opowieść o tym, jak teologia stała się architekturą — i o budowlanym boomie, który w pół wieku pokrył Pomorze trzystu nowymi świątyniami.
Czas czytania ~8 min · źródła w przypisach

Kiedy mieszkaniec Pomorza Gdańskiego wchodził w połowie XIX wieku do nowego kościoła ewangelickiego, najpierw uderzała go pustka tam, gdzie spodziewałby się przepychu. Nie było bocznych ołtarzy ze świętymi, nie było konfesjonałów, nie było mrocznego, oddzielonego prezbiterium, do którego nie wolno wejść. Było jasne, podłużne wnętrze — najczęściej jedna sala na planie wydłużonego prostokąta — z wieńcem drewnianych empor pod ścianami i z trzema sprzętami, wokół których organizowało się wszystko: ołtarzem, chrzcielnicą i amboną.1 Ten układ nie był dziełem przypadku ani oszczędności. Był teologią zamienioną w mury.

Reguła luterańska jest prosta: w centrum nabożeństwa stoi Słowo — czytane, śpiewane i głoszone — oraz dwa sakramenty: Chrzest i Wieczerza Pańska. Wnętrze świątyni miało więc służyć słuchaniu i widzeniu. Wierny powinien dobrze słyszeć kazanie i dobrze widzieć, co dzieje się przy ołtarzu, gdzie udzielana jest komunia. Stąd brały się decyzje, które dla katolickiego oka wyglądały zaskakująco: ambona wysunięta ku środkowi, a nie schowana w prezbiterium; empory piętrzące słuchaczy bliżej kaznodziei; rezygnacja z bazylikowego podziału na trzy odrębne, oddzielone ścianami nawy.

Oskar Hossfeld, autor wpływowego podręcznika Stadt- und Landkirchen z 1905 roku, zauważał wprost, że scalanie wnętrza miało znaczenie ideowe: brak wyraźnego potrojenia bryły miał symbolizować protestancką jedność wszystkich członków wspólnoty. Gdy już dzielono przestrzeń na nawy, robiono to smukłymi filarami, a nie ciężkimi ścianami na arkadach — tak, by empory można było skierować licem ku środkowi i by każdy obserwował czynności pastora w prezbiterium.2

„Brak trójnawowego rozczłonkowania bryły miał symbolizować protestancką jedność wszystkich członków wspólnoty ewangelickiej." — myśl Oskara Hossfelda
✦ ✦ ✦

Aby zrozumieć, dlaczego dziewiętnastowieczne kościoły Pomorza wyglądały tak, a nie inaczej, trzeba cofnąć się do długiego sporu o to, czym w ogóle ma być budynek ewangelicki. Pierwotny instynkt reformacji był skromny: kościół to przede wszystkim miejsce, gdzie głosi się Słowo — Predigtkirche, „kościół kaznodziejski". Ale w połowie XIX stulecia wśród niemieckich teologów i architektów narastało poczucie, że budowle ewangelickie zatraciły „kościelny" charakter, że bywają „zwykłymi domami". Krytykowano je, ale ostrzegano też przed odwrotną skrajnością — zbyt wiernym naśladowaniem średniowiecza, które nadawało protestanckim wnętrzom „za bardzo rzymski, a zatem nieewangelicki charakter".3

Z tej dyskusji zrodziły się dokumenty, które na pół wieku ujednoliciły budownictwo ewangelickie. W 1856 roku konferencja w Barmen przyjęła program liczący dwadzieścia pięć punktów. To on ustanowił „hierarchię ważności" wyposażenia: w pierwszej linii ołtarz, chrzcielnica i ambona; w drugiej — prezbiterium, organy i zakrystia. Ołtarz miał nosić scenę Pasji albo Ostatniej Wieczerzy, a najchętniej krzyż jako zwieńczenie nastawy. Co istotne, dokument podkreślał już dostojeństwo prezbiterium jako miejsca ołtarza, „przy którym udzielana jest komunia" — pewną sakralizację wnętrza, jakby trochę wbrew pierwotnym sugestiom Lutra.4

Pięć lat później, 17 grudnia 1861 roku, ogłoszono w Berlinie szesnastopunktowy druk: Regulativ für evangelischen Kirchenbau, znany jako regulatywa z Eisenach. Ten konserwatywny dokument stał się najważniejszą regulacją budownictwa kościelnego aż do I wojny światowej.5 Jego wprowadzenie w Prusach powierzono uczniowi Karla Friedricha Schinkla, nadradcy budowlanemu Friedrichowi Augustowi Stülerowi.

✦ ✦ ✦

Regulatywa eisenachska czytana dziś brzmi jak instrukcja montażu modelowego kościoła. Świątynię należało orientować — kierować prezbiterium na wschód, ku wschodowi słońca, co nawiązywało zarazem do dawnej tradycji i do dobrego oświetlenia. Wejście główne — od zachodu, tak by przez otwarte drzwi widać było w głębi ołtarz. Posadzkę prezbiterium podnoszono o trzy stopnie względem nawy, ale go nie odgradzano. Sam ołtarz odsuwano od ściany wschodniej na tyle, by można go było obejść, a wieńczyć miał go krucyfiks.6

Najciekawsze są zalecenia dotyczące ambony. Regulatywa odradzała tak zwane ołtarze ambonowe (niem. Kanzelaltar) — barokowe konstrukcje, w których kosz kazalnicy montowano w samym środku nastawy ołtarzowej, dosłownie piętrząc Słowo nad sakramentem. Zamiast tego ambona miała być samodzielnym meblem, stojącym przy łuku tęczowym albo blisko ołtarza, w nawie bocznej. Jej wysokość dobierano tak, by kaznodzieja był dobrze widoczny zarówno z posadzki, jak i z empor.7 Empory wolno było wznosić wzdłuż dłuższych boków nawy albo od zachodu — gdzie ustawiano organy. Ławek nie ustawiano przed wejściem do prezbiterium, by zostawić miejsce dla przyjmujących komunię. Każda z tych reguł była praktyczna i teologiczna naraz: chodziło o to, żeby usłyszeć, zobaczyć i przystąpić.

Osobny rozdział poświęcono wieży. Formalnie regulatywa uznawała, że wieża nie jest koniecznym elementem — dzwony można powiesić na osobnej dzwonnicy. W praktyce niemal każda gmina chciała wieżę.8 (Powód był nie tyle liturgiczny, ile prestiżowy: w prowincji, gdzie żyły obok siebie wspólnoty ewangelickie i katolickie, wieża zaznaczała obecność.) W aktach budowy dzwonnicy w Radzyniu Chełmińskim wprost zapisano, że dźwięk dzwonów miał obwieścić obecność ewangelików w mieście, gdzie dominowali katolicy z dzwonami na gotyckiej wieży. Gdy brakło pieniędzy — jak w Tucholi — wznoszono kościół bez wieży i wieszano dzwon na ażurowej, metalowej konstrukcji obok. Ale i wtedy gminy obiecywały sobie wieżę „w przyszłych latach". W barokowym kościele ewangelickim w Toruniu, wzniesionym niegdyś bezwieżowo z powodu królewskiego zakazu, wieżę dobudowano dopiero w latach 1897–1899, po ponad stu latach zbierania funduszy.9

✦ ✦ ✦

Jak ten zestaw reguł przekładał się na bryłę? Hossfeld uporządkował zachodniopruskie kościoły w kilka grup, a Birecki rozwinął tę typologię, biorąc za kryterium kształt zewnętrzny.10 Typ pierwszy i najpopularniejszy to kościół salowy: jednonawowa hala na wydłużonym prostokącie, z wyodrębnionym prezbiterium i dwu- lub trzykondygnacyjną wieżą od zachodu. Tak zbudowano świątynie w Stężycy, Oruni, Złotowie czy Mokrem pod Grudziądzem. Druga grupa to kościoły dwunawowe symetryczne, gdzie rząd filarów dzielił wnętrze na dwie nawy — jak kościół Lutra w Kościerzynie czy świątynia Zbawiciela w Sopocie.

Trzecią grupę stanowiły kościoły dwunawowe niesymetryczne — z aneksem dobudowanym do jednej z naw, mieszczącym dodatkową emporę, a czasem przeszkloną salę dla kobiet z dziećmi (takie pomieszczenie zachowało się w Kawkach pod Brodnicą). Niesymetryczny rzut zastosowano między innymi w Gdańsku-Oliwie, Gdańsku-Wrzeszczu (kościół Lutra), w Sopocie i w Hopowie. Czwartą, najrzadszą grupę tworzyły duże kościoły trójnawowe z emporami na piętrach naw bocznych — przeznaczone dla najliczniejszych, rozwijających się parafii miejskich, jak garnizonowy kościół w Grudziądzu czy nieistniejący już kościół Trzech Króli w Elblągu z siedemdziesięciodwumetrową wieżą.11

Ciekawa jest sama oszczędność konstrukcji. Najtańsze rozwiązania były zarazem najczęstsze: zamiast kosztownych sklepień krzyżowo-żebrowych dawano płaskie stropy belkowe, a niekiedy pozorne, drewniane sklepienia beczkowe — jak w Hopowie czy Nowych Polaszkach. Murowane sklepienia z cegły powstawały zwykle tylko nad prezbiterium. Gdzie indziej z konieczności robiono cnotę: w Książkach, Bukowcu, Ryńsku i Konojadach intencjonalnie odsłaniano ozdobną, otwartą więźbę dachową, którą bądź polichromowano, bądź zostawiano w naturalnym kolorze drewna — i tak stawała się ona ozdobą wnętrza.12

✦ ✦ ✦

Pod koniec stulecia regulatywa eisenachska zaczęła uchodzić za zbyt konserwatywną. W 1891 roku pastor Emil Veesenmeyer z Wiesbaden ogłosił, w porozumieniu z architektem Johannesem Otzenem, krótki, czteropunktowy program wiesbadeński — pierwszy program architektoniczny stworzony świadomie tylko dla ewangelików, w opozycji do administracyjnych nakazów.13 Jego myśl była radykalna: kościół to nie „dom Boży" w katolickim sensie, lecz „dom spotkania świętującej gminy". Wnętrze miało więc urzeczywistniać zasadę Einheit der Gemeinde — Einheitlichkeit des Raumes: jedność wspólnoty wyrażona jednością przestrzeni, oparta na powszechnym kapłaństwie wszystkich wiernych.

W praktyce oznaczało to zniesienie ostrego podziału na chór i nawę, przeniesienie ołtarza „w środek wspólnoty" i — co najśmielsze — postawienie ambony za ołtarzem, jako miejsca równego mu rangą, bo z niej „Chrystus jest podawany gminie jako pokarm duchowy". Wzorem stał się centralny Rundkirche Otzena w Wiesbaden z lat 1892–1894, skupiający wiernych wokół ołtarza.14 Na Pomorzu Gdańskim program ten się jednak nie przyjął. Trudno wskazać tu choćby jeden kościół zbudowany według jego zasad. Nawet projekt świątyni św. Anny w Elblągu autorstwa samego Otzena nie był rewolucyjny — co najwyżej spłycono w nim prezbiterium i przybliżono je do ławek. W Prusach Zachodnich zachowywano sztywny podział na nawę i prezbiterium oraz tradycyjne, „klasyczne" rozmieszczenie ołtarza, ambony i chrzcielnicy.15

✦ ✦ ✦

Wszystkie te subtelności rozegrały się w czasie bezprecedensowego rozkwitu budowlanego. Po wygranej wojnie z Francją 1870–1871, po dojściu Wilhelma II do władzy i objęciu przez niego cesarskiego tronu, budownictwu kościelnemu wytyczono nowe zadania. W ciągu kilku dziesięcioleci w samych Prusach Zachodnich powstało około trzystu nowych kościołów i kaplic dla rozrastających się parafii — to właśnie ów „boom budowlany".16 Wiele z tych inwestycji było przedmiotem osobistego zainteresowania cesarza i cesarzowej Auguste Viktorii, którzy występowali jako hojni mecenasi. Architektura wyznaniowa stała się narzędziem polityki: ewangelicka wieża miała górować w panoramie miasteczka „na równi z wieżą kościoła katolickiego".

To dlatego, idąc dziś przez pomorskie miasteczka i wsie, wciąż napotykamy te budowle — czasem nadal ewangelickie, częściej przejęte przez inne wspólnoty, niekiedy opuszczone. Salowa hala, wieniec empor, wieża od zachodu, jasne wnętrze nastawione na słuchanie i widzenie. Kamienny zapis pewnej teologii: że kościół to przede wszystkim zgromadzenie ludzi wokół Słowa i sakramentu — i że tę myśl można wyczytać nie tylko z ksiąg, ale i z muru.

Wiele z tych świątyń i przykościelnych cmentarzy nadal stoi na Pomorzu. Sprawdź, co przetrwało w Twojej okolicy.
Atlas Dziedzictwa Ewangelickiego Pomorza →
← wszystkie odcinki cyklu „Gdańsk i Pomorze Gdańskie"

PrzypisySkąd to wiemy

  1. Opis podstawowego, salowego typu kościoła ewangelickiego i nadrzędnej roli ołtarza, chrzcielnicy oraz ambony w jego wnętrzu — za: Piotr Birecki, „Ewangelickie budownictwo kościelne w Prusach Zachodnich" (UMK, Toruń 2014), rozdz. 3.4, „Typologia świątyń ewangelickich", z odwołaniem do O. Hossfeld, Stadt- und Landkirchen, Berlin 1905.
  2. Scalanie bryły jako symbol „protestanckiej jedności wszystkich członków wspólnoty" oraz dzielenie wnętrza smukłymi filarami z emporami skierowanymi ku środkowi — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 3.4 (za myślą O. Hossfelda).
  3. Spór o „kościelny" charakter budowli ewangelickiej i krytyka zbyt „rzymskiego, nieewangelickiego" naśladowania średniowiecza w wykładach Carla von Grüneisena (1859, 1861) — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 2 „Podstawy teoretyczne ewangelickiego budownictwa".
  4. Program konferencji w Barmen (1856), 25 punktów: hierarchia wyposażenia, scena Pasji lub Ostatniej Wieczerzy na ołtarzu, sakralizacja prezbiterium jako miejsca komunii — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 2.
  5. Ogłoszenie regulatywy z Eisenach (Regulativ für evangelischen Kirchenbau, Berlin, 17 grudnia 1861) i jej rola jako głównej regulacji do I wojny światowej; wdrożenie przez F. A. Stülera — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 2.
  6. Szczegółowe zalecenia regulatywy: orientowanie świątyni, wejście od zachodu, podniesienie prezbiterium o trzy stopnie bez odgradzania, ołtarz odsunięty od ściany z krucyfiksem — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 2 (za: P. Genz, cyt. punkty regulatywy).
  7. Odradzanie ołtarzy ambonowych, ambona jako samodzielny mebel przy łuku tęczowym, widoczny z posadzki i empor; rozmieszczenie empor i miejsce dla komunii — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 2.
  8. Status wieży jako elementu nieobowiązkowego wedle regulatywy, lecz powszechnie pożądanego; dzwonnice metalowe przy kościołach bez wieży (np. Tuchola) — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 3.4.
  9. Prestiżowe znaczenie wieży i dzwonów (akta dzwonnicy w Radzyniu Chełmińskim) oraz dobudowa wieży do bezwieżowego kościoła ewangelickiego w Toruniu w latach 1897–1899 — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 3.4.
  10. Cztery grupy typologiczne Hossfelda (salowy, dwunawowy symetryczny, dwunawowy niesymetryczny, trójnawowy) oraz autorskie rozwinięcie typologii wedle bryły zewnętrznej — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 3.4.
  11. Przykłady realizacji poszczególnych grup (Stężyca, Kościerzyna, Sopot, Hopowo, Grudziądz, kościół Trzech Króli w Elblągu z wieżą ok. 72 m) — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 3.4.
  12. Rozwiązania konstrukcyjne: płaskie stropy, pozorne sklepienia drewniane, eksponowanie otwartej więźby dachowej (Książki, Bukowiec, Ryńsk, Konojady) — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 3.4.
  13. Program wiesbadeński (1891) pastora Emila Veesenmeyera i architekta Johannesa Otzena jako pierwszy program architektoniczny tworzony wyłącznie dla ewangelików — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 2.
  14. Zasada Einheit der Gemeinde — Einheitlichkeit des Raumes, ołtarz „w środku wspólnoty", ranga ambony i wzorcowy Rundkirche w Wiesbaden (1892–1894) — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 2.
  15. Brak realizacji programu wiesbadeńskiego w Prusach Zachodnich, zachowanie sztywnego podziału nawa–prezbiterium i „klasycznego" układu ołtarza, ambony i chrzcielnicy (przykład projektu Otzena dla św. Anny w Elblągu) — za: Piotr Birecki, dz. cyt., rozdz. 2 oraz rozdz. 4 „Wyposażenie wnętrz".
  16. Powstanie ok. 300 nowych kościołów i kaplic po wojnie 1870–1871, mecenat Wilhelma II i Auguste Viktorii, konkurencja wyznaniowa wież — za: Piotr Birecki, dz. cyt., „Wprowadzenie".

Odcinek opracowano na podstawie monografii: Piotr Birecki, „Ewangelickie budownictwo kościelne w Prusach Zachodnich" (Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2014) — rozdziałów o podstawach teoretycznych budownictwa ewangelickiego, typologii świątyń oraz wyposażeniu wnętrz. Cytaty i ustalenia faktograficzne pochodzą z tej pracy; ujęcie popularyzatorskie jest dziełem redakcji portalu.