Gdańsk i Pomorze Gdańskie · ślady ewangelickie

Cisi w wielkim mieście

Przybyli z Niderlandów, nie nosili broni, nie składali przysiąg i przez dwa stulecia modlili się po cichu w wynajętych domach. Dopiero w 1819 roku mennonici wznieśli u podnóża Biskupiej Górki własny kościół — jedyny klasycystyczny budynek sakralny dawnego Gdańska. Stoi do dziś.
Czas czytania ~8 min · źródła w przypisach

Około połowy szesnastego wieku do Gdańska zaczęli ściągać ludzie, których w rodzinnych Niderlandach i we Fryzji ścigano za wiarę. Byli to mennonici — odłam ruchu anabaptystycznego, którego nazwa pochodzi od byłego księdza katolickiego Menno Simonsa, żyjącego w latach 1496–1561. Uznawali Pismo Święte, a zwłaszcza Nowy Testament i Kazanie na Górze, za jedyną normę wiary i życia. Chrzcili tylko dorosłych, jako świadomy akt przyjęcia do wspólnoty, a Wieczerzę Pańską przyjmowali pod dwiema postaciami.1

Ich pobożność miała wymiar bardzo praktyczny. Odrzucali wszelką przemoc: wyrzekali się zemsty, odmawiali służby wojskowej z bronią w ręku, nie godzili się na karę śmierci ani na składanie przysiąg. Stronili też od urzędów państwowych. Życie codzienne podporządkowali prostocie i skromności — dawniej unikali używek, zabaw, wyszukanych sprzętów i strojów, a każdą formę twórczości plastycznej uznawali za zbędną. Wspólnotą — zborem — kierowała „rada starszych": nauczyciele głoszący kazania, diakoni opiekujący się ubogimi i zarządzający kasą oraz starszy, który reprezentował zbór na zewnątrz.2

„Mennonici pragną odtworzyć kościół w swojej najczystszej formie, przywrócić niezafałszowane, oryginalne chrześcijaństwo."

O ich przybycie zabiegały same władze miasta i biskupstwo, świadome korzyści gospodarczych. A jednak Gdańsk długo odnosił się do przybyszów z dystansem. Z początku ich wyznanie nie budziło emocji — nie prowadzili misji, nie zakłócali spokoju. Gorzej zrobiło się po połowie siedemnastego wieku, gdy podupadająca zamożność gdańszczan przerodziła się w niechęć do „obcych", których przedsiębiorczość obwiniano o regres. Podobny los spotykał wówczas Żydów i kwakrów. (Mennonici przez cały czas utrzymywali bliskie więzi z Holandią — językiem nabożeństw, a na co dzień, pozostawał długo niderlandzki. Pierwsze kazanie po niemiecku wygłoszono dopiero w 1762 roku.)3

✦ ✦ ✦

W samym Gdańsku, podobnie jak w macierzystych Niderlandach, mennonici dzielili się na dwa odłamy: liberalny fryzyjski i bardziej konserwatywny flamandzki. Z początku gromadzili się w zwykłych domach mieszkalnych. Dopiero w pierwszej połowie siedemnastego wieku zebrali dość środków na własne domy modlitwy — budowle proste, bez ozdób, które mogłyby odwracać uwagę od rzeczy najważniejszych. Przy każdym z nich stał przytułek dla starszych i ubogich członków gminy.4

Grupa flamandzka miała dom modlitwy na Starych Szkotach; w 1648 roku kupiła parcelę przy Bramie Peterszawskiej i postawiła tam kaplicę oraz przytułek na trzydzieści osób. Spłonął on w 1734 roku podczas oblężenia miasta przez wojska rosyjskie i saskie, odbudowano go — i znów zniszczył go rosyjski ostrzał w 1813 roku. Mniejsza gmina fryzyjska zbierała się przy bramie Nowych Ogrodów, na parceli kupionej w 1636 roku. Jej kaplicę, rozbudowaną w 1788 roku, strawił ogień przy zdobywaniu miasta przez wojska francuskie w 1807 roku. Wojny stuleci nie oszczędziły gdańskich mennonitów.5

✦ ✦ ✦

Przełom przyniósł rok 1800: po wiekach niepewności mennonici otrzymali możliwość przyjęcia do prawa miejskiego, a wraz z nią prawo do wzniesienia własnego kościoła wewnątrz miasta. W 1808 roku oba zbory połączyły się ostatecznie w Zjednoczoną Kongregację Fryzyjskich i Flamandzkich Mennonitów, liczącą wówczas 866 dusz. Pozbawiona własnej siedziby gmina musiała wynajmować pomieszczenia — do 1818 roku korzystała z kaplicy anglikańskiej przy ulicy Świętego Ducha. Gdy jej właściciele odmówili przedłużenia najmu, wspólnota ruszyła ze zbiórką.6

W krótkim czasie uzbierano 34 523 florenów. 6 maja 1816 roku za tysiąc florenów kupiono od miasta działkę o powierzchni 2264 metrów kwadratowych, położoną na skarpie u podnóża Biskupiej Górki, w rejonie zwanym Czarnym Morzem (Schwarzes Meer). Miejsce było dogodne i dla wiernych z miasta, i dla mieszkających na przedmieściach, a dodatkowym atutem okazał się pobliski cmentarz Zbawiciela, na którym już wcześniej grzebano flamandzkich mennonitów. (Gdańska gmina nigdy nie miała własnego cmentarza — jej zmarłych chowano na nekropoliach innych protestantów; od końca dziewiętnastego wieku na cmentarzu kalwińskim we Wrzeszczu.)7

Umowę na budowę podpisano w czerwcu 1818 roku z cieślą Friedrichem Gotthilfem Fuchsem i mistrzem budowlanym Bretschneiderem — obaj pochodzili najprawdopodobniej spoza gminy. Za 46 000 florenów mieli postawić dom modlitwy wraz z drewnianym wyposażeniem; organy, za sześć tysięcy florenów, powierzono budowniczemu o nazwisku Arendt. Prace niemal dobiegły końca, gdy okazało się, że brakuje pozwolenia od władz wojskowych — kościół wznoszono bowiem w pasie fortecznym. W lipcu 1819 roku Ministerstwo Spraw Wojennych zawiadomiło gminę, że w razie zagrożenia budynek zostanie rozebrany, bo jego położenie utrudnia obronę miasta. Mimo to projektu nie zmieniono.8

5 września 1819 roku starszy gminy Peter Tiessen junior wygłosił pożegnalne kazanie w kaplicy anglikańskiej. Tydzień później, 12 września, w obecności licznych znamienitych gości uroczyście poświęcono nowy kościół. Wspólnota, która dwa stulecia modliła się w pożyczonych murach, miała wreszcie własny.9

✦ ✦ ✦

Kościół założono na rzucie prostokąta, z wejściem głównym przez przedsionek od zachodu, pośrodku dłuższej elewacji. Zwarta bryła ma 21,45 metra długości, 12,85 metra szerokości i 7,75 metra wysokości do okapu, przykryta charakterystycznym czterospadowym dachem o zaokrąglonym kształcie. Pierwotnie budynek był nieotynkowany — eksponował konstrukcję szkieletową, ryglową, ze słupów sosnowych wypełnionych cegłą. Dach pokryto holenderską dachówką, kładzioną w koronkę.10

Najciekawsze kryło się jednak w środku. Projektanci dążyli do maksymalnego odciążenia ścian — i wprowadzili do wnętrza cztery drewniane kolumny o przekroju pięćdziesięciu pięciu centymetrów, na których wsparto strop i dach. Ciężar przenoszono w ten sposób wprost na ceglane fundamenty wewnątrz budynku, z dala od grożącej osunięciem skarpy. Półkolisty kształt dachu mistrz Bretschneider osiągnął dzięki parabolicznym krążynom zbitym gwoździami. Było to rozwiązanie odważne i pomysłowe — i, jak się okaże, ratujące budowlę przez kolejne stulecie.11

Na zewnątrz wszystkie elewacje otrzymały podziały w postaci jońskich pilastrów dźwigających trójczłonowe belkowanie z wydatnym gzymsem, a w bocznych ścianach umieszczono po pięć wielkich, półkoliście zamkniętych okien. Wnętrze, symetryczne i jednoprzestrzenne, było niemal pozbawione ozdób. Naprzeciw wejścia stała prosta drewniana ambona, swą formą nawiązująca do kazalnic z innych kościołów mennonickich Żuław i Holandii. Po jej obu stronach zasiadali diakoni, starszy i nauczyciele. Miejsca na parterze należały do kobiet, na emporach — do mężczyzn; na emporze umieszczono też organy. Cała dyspozycja wnętrza skupiała się na tym, co dla mennonitów najważniejsze: na głoszonym Słowie.12

Niechęć do obrazów nie była tu przypadkowa. Jak wszyscy anabaptyści, mennonici z nieufnością podchodzili do przedstawień symbolicznych, opierając się głównie na poglądach Ulricha Zwingliego, który ostro sprzeciwiał się ich kultowi. Tym cenniejszy okazuje się dar, jaki w 1865 roku — po cudownym, jak wierzyła, ozdrowieniu — złożyła osiemdziesięcioletnia wdowa nazwiskiem Geertzen: srebrny dzban i misa chrzcielna. Wykonał je rzeźbiarz Rudolf Freitag, niegdyś uczeń Bertela Thorvaldsena, nadając im formy w stylu pompejańskim; na dnie misy ukazano scenę chrztu Chrystusa. To jeden z nielicznych znanych przykładów sztuki figuralnej, jaka powstała na potrzeby gdańskiego zboru. (Losy obu naczyń nie są znane — całe wyposażenie liturgiczne kościoła zaginęło u schyłku drugiej wojny światowej.)13

✦ ✦ ✦

Dziewiętnasty wiek upływał spokojniej. W 1870 roku poprowadzenie torów kolejowych omal nie pociągnęło za sobą rozbiórki budynku, lecz ostatecznie trasę odsunięto, a skarpę wzmocniono murem oporowym. W 1884 roku za kościołem postawiono dom dla kaznodziei — w typie renesansowej willi francuskiej, projektu mennonity Hermanna Wiensa — co uwolniło gminę od ciągłego wynajmowania mieszkań. Wtedy też kościół otynkowano, być może po to, by jego szachulcowa surowość nie kłóciła się z elegancją nowej plebanii. W 1901 roku wzniesiono nowy, ceglany przytułek z ośmioma mieszkaniami, salą spotkań, archiwum i biblioteką zboru.14

Pierwsza wojna światowa dotknęła wspólnotę głęboko: w działaniach zbrojnych wzięła udział niemal połowa męskiej części kongregacji. W listopadzie 1919 roku na wewnętrznej ścianie zachodniej, pod środkowym oknem, zawieszono tablicę poświęconą dwudziestu ośmiu gdańskim mennonitom poległym na froncie — gorzki znak czasu dla wspólnoty, która z zasady wyrzekała się broni.15

✦ ✦ ✦

Druga wojna okazała się dla gdańskich mennonitów dramatem ostatecznym. Jeszcze przed jej końcem Gdańsk opuścili niemal wszyscy członkowie kongregacji, rozpraszając się po obu Amerykach i po Niemczech. O skali zniszczeń samego budynku przekazy bywają sprzeczne: konserwatorska „zielona karta" notuje, że w grudniu 1945 roku był „częściowo uszkodzony od strzałów", inne źródła mówią nawet o spaleniu lub zniszczeniu w 75 procentach. Pewne jest jednak, że kościół nie spłonął — nie znaleziono śladów pożaru ani w dachu, ani w ścianach. Powojenne fotografie pokazują, że najbardziej ucierpiała strona zachodnia, a przybudówka i narożnik północny ostatecznie się zawaliły. Główna bryła i dach przetrwały.16

Tragiczna okazała się zima 1946 roku: pozbawiony opieki budynek ograbiono z całego drewnianego wyposażenia, które okoliczna ludność spaliła na opał. Zlikwidowano nawet empory. Po roku w rękach Skarbu Państwa kościół przekazano w 1947 roku Zjednoczonym Kościołom Chrystusowym, które rozpoczęły odbudowę — przebudowując wnętrze z układu poprzecznego na podłużny i wstawiając betonowy basen chrzcielny. Już w 1949 roku odprawiono w nim nabożeństwo. Po zawieszeniu działalności tej wspólnoty przez władze w 1950 roku budynek znów popadł w ruinę; próbowano adaptować go na teatr i magazyn mebli. Kolejną odbudowę, ze środków państwa, Światowej Rady Kościołów i Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego, podjęto w 1957 roku, a poświęcenie odnowionego kościoła odbyło się 29 czerwca 1958 roku.17

W 1973 roku budynek wpisano do rejestru zabytków jako jedyny klasycystyczny obiekt sakralny w Gdańsku. Przetrwał jeszcze jedno zagrożenie — budowę pobliskiej trasy w latach siedemdziesiątych, grożącą obsunięciem skarpy — głównie dzięki sprężystości swej drewnianej konstrukcji, tej samej, którą wymyślił Bretschneider. W 1987 roku, po rozwiązaniu Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego, budynek formalnie przeszedł na własność Kościoła Zielonoświątkowego w Gdańsku, który jest jego użytkownikiem do dziś i pielęgnuje mennonickie dziedzictwo — dawny przytułek służy jako dom opieki i świetlica dla dzieci z Biskupiej Górki. Gruntowny remont w latach 2002–2003 osuszył i wzmocnił mury, ratując budowlę po powodzi z 2001 roku.18

✦ ✦ ✦

Czym ten kościół jest na tle całej tradycji mennonickiej? Mennonici nie wykształcili własnej, rozpoznawalnej formy świątyni — to, co dziś nazywamy „architekturą mennonicką", w dużej mierze zapożyczyli od innych protestantów, głównie kalwinistów. Ich domy modlitwy były skromne, budowane na planie prostokąta lub kwadratu, z zewnątrz ledwie różniące się od zwykłych domów; na Żuławach przybierały wręcz postać wiejskich chat lub stodół, by nie ściągać uwagi. Stałym znakiem rozpoznawczym były wielkie okna oraz empory zorientowane na kazalnicę, pod którą sprawowano sakramenty.19

Gdański dom modlitwy jest pod tym względem wyjątkowy. To pierwsza znana budowla mennonicka w Prusach, która w zewnętrznej oprawie — pilastrach, belkowaniu, cokole, wielkich półkolistych oknach — sięgnęła po ówczesne formy stylowe, czyniąc bryłę prostą, harmonijną i szlachetną, bardziej już przypominającą świątynię niż dom. Wewnątrz pozostała wierna tradycji. Jak zauważa Edmund Kizik, dziewiętnastowieczny budynek nie reprezentuje już architektury miejscowych mennonitów, lecz nawiązuje do holenderskich rozwiązań siedemnastego i osiemnastego wieku — świadectwo nieustannych więzi z Niderlandami. Był też ostatnim mennonickim domem modlitwy w Prusach wzniesionym głównie z drewna; następne, neogotyckie i murowane, zrywały już z dawną tradycją, znamionując bogacenie się wspólnoty i jej rosnący udział w życiu publicznym.20

Stoi więc nad kanałem Raduni, u stóp Biskupiej Górki, przy ulicy, która do dziś nosi nazwę Menonitów — cichy świadek wspólnoty, która przez czterysta lat dzieliła z Gdańskiem dobre i złe czasy, niczego nie narzucając, a wiele temu miastu dając. W mozaice protestanckiego Pomorza, obok luteran, kalwinistów i braci czeskich, mennonici zajmują miejsce osobne: pacyfistów i rzemieślników, którzy najgłośniej mówili milczeniem swojej prostoty.

Ten kościół to jeden z wielu śladów ewangelickiej i pomennonickiej przeszłości na mapie Pomorza. Poznaj pozostałe.
Atlas Dziedzictwa Ewangelickiego Pomorza →
← wszystkie odcinki cyklu „Gdańsk i Pomorze Gdańskie"

PrzypisySkąd to wiemy

  1. Mennonityzm jako odłam anabaptyzmu, Menno Simons (1496–1561), Pismo Święte i Kazanie na Górze jako norma, chrzest dorosłych i Wieczerza pod dwiema postaciami — za: Magdalena Staręga, „Dzieje i architektura pomennonickiego kościoła w Gdańsku", Gdański Rocznik Ewangelicki VII (2013), s. 55. Por. K. Karski, Symbolika, Warszawa 2003, s. 193–196.
  2. Odrzucenie przemocy, służby wojskowej, kary śmierci i przysięgi; struktura zboru (rada starszych, nauczyciele, diakoni, starszy); prostota życia codziennego — Staręga, dz. cyt., s. 55–56. Por. E. Kizik, Mennonici w Gdańsku, Elblągu i na Żuławach Wiślanych…, Gdańsk 1994, s. 132.
  3. Zabiegi władz i biskupstwa o osiedlenie mennonitów, dystans gdańszczan, narastająca niechęć po połowie XVII w., więzi z Holandią i język niderlandzki (pierwsze kazanie po niemiecku 1762) — Staręga, dz. cyt., s. 56–57 (przypisy 9–10). Por. E. Kizik, Tolerowani, nielubiani. Mennonici i Żydzi w Gdańsku w XVI–XVIII wieku, Gdańsk 2003, s. 66–67.
  4. Podział na gminę fryzyjską i flamandzką, modlitwa początkowo w domach mieszkalnych, własne domy modlitwy od I poł. XVII w., zasada skromności, przytułki — Staręga, dz. cyt., s. 57.
  5. Dom modlitwy flamandzki na Starych Szkotach i przy Bramie Peterszawskiej (1648), pożary 1734 i 1813; gmina fryzyjska przy bramie Nowych Ogrodów (parcela 1636), rozbudowa 1788 i pożar 1807 — Staręga, dz. cyt., s. 57.
  6. Prawo miejskie i prawo budowy kościoła od 1800; połączenie gmin 1808 (Zjednoczona Kongregacja, 866 dusz); najem kaplicy anglikańskiej przy ul. Św. Ducha do 1818 — Staręga, dz. cyt., s. 58. Por. The Mennonite Encyclopedia, t. 1, Scottdale 1997, s. 10–11.
  7. Zbiórka 34 523 florenów, zakup działki 6 maja 1816 za 1000 fl. (2264 m²) na skarpie Biskupiej Górki w rejonie Czarnego Morza (Schwarzes Meer), pobliski cmentarz Zbawiciela, brak własnego cmentarza gminy — Staręga, dz. cyt., s. 58 (przypisy 16–17); H. G. Manhardt, Die Danziger Mennonitengemeinde…, Danzig 1919, s. 145.
  8. Umowa z F. G. Fuchsem i Bretschneiderem (czerwiec 1818, 46 000 fl.), organy Arendta (6000 fl.), spór o pozwolenie wojskowe i pismo Ministerstwa Spraw Wojennych z 19 lipca 1819 — Staręga, dz. cyt., s. 59–60; Manhardt, dz. cyt., s. 146, 148, 150.
  9. Pożegnalne kazanie Petera Tiessena jr. w kaplicy anglikańskiej 5 września 1819 i poświęcenie nowego kościoła 12 września 1819 — Staręga, dz. cyt., s. 60; Manhardt, dz. cyt., s. 151.
  10. Rzut prostokąta, wejście przez przedsionek od zachodu, wymiary 21,45 × 12,85 × 7,75 m, czterospadowy zaokrąglony dach, konstrukcja ryglowa ze słupów sosnowych wypełnionych cegłą, dachówka holenderska — Staręga, dz. cyt., s. 60–61; Manhardt, dz. cyt., s. 149.
  11. Cztery drewniane kolumny (przekrój 55 cm) odciążające ściany, przeniesienie ciężaru na fundamenty wewnętrzne z dala od skarpy, paraboliczne krążyny i półkolisty dach mistrza Bretschneidera — Staręga, dz. cyt., s. 61–62 (przypis 27, orzeczenie B. Hanuszkiewicza, 1974).
  12. Jońskie pilastry, belkowanie i gzyms, po pięć półkolistych okien, jednoprzestrzenne wnętrze, drewniana ambona naprzeciw wejścia, podział miejsc (kobiety na parterze, mężczyźni i organy na emporach) — Staręga, dz. cyt., s. 61–63.
  13. Nieufność anabaptystów wobec przedstawień symbolicznych (wpływ Zwingliego); dar wdowy Geertzen z 1865 r. — srebrny dzban i misa chrzcielna wykonane przez Rudolfa Freitaga (ucznia Bertela Thorvaldsena), scena chrztu Chrystusa; zaginięcie wyposażenia liturgicznego u końca II wojny — Staręga, dz. cyt., s. 63–64 (przypisy 31, 34, 36).
  14. Zagrożenie koleją 1870 i mur oporowy; dom kaznodziei 1884 (proj. Hermann Wiens); otynkowanie kościoła; nowy przytułek ceglany 1901 — Staręga, dz. cyt., s. 64–66; Manhardt, dz. cyt., s. 187.
  15. Udział niemal połowy męskiej części kongregacji w I wojnie światowej; tablica z listopada 1919 ku czci 28 poległych gdańskich mennonitów — Staręga, dz. cyt., s. 66 (przypis 42).
  16. Exodus kongregacji przed końcem II wojny (obie Ameryki, Niemcy), sprzeczne przekazy o zniszczeniach (zielona karta konserwatora: XII 1945 „częściowo uszkodzony od strzałów"; inne źródła do 75%), brak śladów pożaru, zniszczenie strony zachodniej i przybudówki północnej — Staręga, dz. cyt., s. 66–67 (przypisy 43–46).
  17. Rabunek drewnianego wyposażenia zimą 1946; przekazanie Zjednoczonym Kościołom Chrystusowym 1947 i odbudowa (zmiana układu wnętrza, basen chrzcielny); zawieszenie wspólnoty 1950 i ponowna ruina; odbudowa od 1957 i poświęcenie 29 czerwca 1958 — Staręga, dz. cyt., s. 67–69.
  18. Wpis do rejestru zabytków 1973 (jedyny klasycystyczny budynek sakralny Gdańska); zagrożenie budową trasy W–Z w latach 70.; przejście na własność Kościoła Zielonoświątkowego 1987; remont 2002–2003 po powodzi 2001 — Staręga, dz. cyt., s. 69–71 (przypisy 41, 54).
  19. Brak własnej formy świątyni mennonickiej, zapożyczenia od kalwinistów, skromne domy modlitwy (na Żuławach upodobnione do chat i stodół), wielkie okna i empory zorientowane na kazalnicę — Staręga, dz. cyt., s. 71–73.
  20. Wyjątkowość gdańskiej bryły (pierwsza budowla mennonicka w Prusach w formach stylowych), wnętrze wierne tradycji, ocena Edmunda Kizika o nawiązaniach holenderskich, gdański kościół jako ostatni drewniany dom modlitwy mennonitów w Prusach — Staręga, dz. cyt., s. 73–75. Por. E. Kizik, Mennonici w Gdańsku…, dz. cyt., s. 125.

Odcinek opracowano w całości na podstawie: Magdalena Staręga, „Dzieje i architektura pomennonickiego kościoła w Gdańsku", Gdański Rocznik Ewangelicki VII (2013), s. 55–81. Przytaczana w tekście literatura (E. Kizik, H. G. Manhardt, K. Karski, The Mennonite Encyclopedia) pochodzi z aparatu naukowego tego artykułu. Materiał ma charakter popularnonaukowy i nie zastępuje lektury źródła.