Kiedy zimą 1813 roku spłonęła Orunia, pastor nie miał gdzie odprawić nabożeństwa. Wieś — największą w obu pruskich prowincjach — Rosjanie obrócili w zgliszcza; kościół i plebania dopaliły się w nocy z 2 na 3 grudnia. Za zgodą rosyjskiego generała wierni zebrali się więc w pańskim dworze, a ołtarz zastąpiły trzy świńskie koryta zsunięte w jedno.1 Ten obraz — luterańska wspólnota klęcząca przy korytach — mówi o całej Wyżynie Gdańskiej więcej niż niejedna kronika. Tutejszy ewangelicyzm rzadko miał wygodne mury. Częściej improwizował: w ratuszu, w spichlerzu, we dworze, byle dalej trwać.
Wyżyna Gdańska — Danziger Höhe — to falisty pas wzgórz i wsi na południe i zachód od Gdańska, w dawnym powiecie gdańskim. W kościelnej statystyce Agathona Harnocha z 1890 roku tworzy ona osobną diecezję ewangelicką, a jej parafie układają się wokół jednego dramatu większego od pozostałych: wokół Tczewa.2
✦ ✦ ✦Tczew — niemiecki Dirschau — był miastem starym. Lokację na prawie niemieckim otrzymał w 1260 roku, a jego kościół farny, masywny, ze sklepieniami i potężną wieżą, tradycja datuje na rok 1226.3 Dziś nosi wezwanie Podwyższenia Krzyża Świętego; w kronice Harnocha przewija się pod starszym mianem świętego Mikołaja. (Wezwanie z OCR niepewne — źródła współczesne podają farę pod wezwaniem Krzyża; możliwe, że kronikarz pomieszał dwa tytuły kościoła.)
Z początkiem reformacji ta fara przeszła w ręce ewangelików. W 1570 roku król Zygmunt August nadał tczewskiej wspólnocie przywilej religijny — dokument, który dziś uchodzi za właściwą datę narodzin tutejszej parafii luterańskiej.4 (Harnoch wiąże przywilej z dniem św. Jana Chrzciciela, czyli 24 czerwca; część źródeł podaje 2 października 1570 — dnia dziennego nie rozstrzygamy.) Spokój nie trwał jednak długo. W 1590 roku farę ewangelikom odebrano. Odtąd modlili się w podmiejskim kościele świętego Jerzego — niezakłóceni, jak zapisano, aż do roku 1613.
Wtedy zaczęła się prawdziwa karuzela. W 1613 roku ewangelicy zostali wyparci i ze świętego Jerzego; rada miejska przeniosła ich nabożeństwa do ratusza. Trzynaście lat później, 21 lipca 1626 roku, pod miastem stanęły wojska szwedzkie — Tczew się poddał. Farę zwrócono ewangelikom, a kościół świętego Jerzego, że leżał na przedpolu, zburzono ze względów wojskowych.5
„Kościół farny oddano ewangelikom, a kościół świętego Jerzego z powodów wojskowych zburzono."
Triumf okazał się krótki jak każdy w tej wojnie. W rozejmie z 26 września 1629 roku Tczew wrócił do Polski, a fara — do księży katolickich. Ewangeliccy mieszczanie po raz kolejny znieśli ławki do ratusza, a swój cmentarz założyli tam, gdzie jeszcze niedawno stał zburzony kościół świętego Jerzego. Modlili się więc nad grobami, w izbie ratuszowej, bez własnych murów.
✦ ✦ ✦Przełom przyniósł dopiero kolejny król. Przywilejem wystawionym w Warszawie 30 października 1635 roku Władysław IV zezwolił tczewskim ewangelikom na nowy kościół, szkołę i swobodne sprawowanie nabożeństw według konfesji augsburskiej, z chrztem i Wieczerzą Pańską.6 Budowy nie udźwignęliby sami — z pomocą przyszły trzy wielkie miasta pruskie: Gdańsk, Elbląg i Toruń. W 1639 roku poświęcono nowy kościół, znów pod wezwaniem świętego Jerzego.
I znów spór. Katolickie duchowieństwo nie zniosło istnienia świątyni — padł kolejny zakaz królewski. Dopiero pod koniec stulecia, około 1698 roku, waśnie udało się załagodzić, a protestantom potwierdzono swobodę wyznania. Trudno czytać te zdania bez goryczy: to dzieje wspólnoty, której przez ponad sto lat raz dawano kościół, raz odbierano, w rytm każdej wojny i każdego rozejmu. Była to tragedia epoki, nie jednej strony — bo i katolicy, i ewangelicy bywali w niej kolejno wypierani z tych samych ścian.
Kościół z 1639 roku przetrwał wojny, lecz zmarniał. W latach 1813–1814 Francuzi urządzili w nim magazyn; był to zresztą lekki dom modlitwy, bez wieży. Gdy w 1841 roku chciano go podnieść i dobudować wieżę, splotły się losy obu wyznań. Dwie katolickie świątynie Tczewa — fara i kościół pofranciszkański — wołały o remont, na który gminie brakło środków. Na wniosek nadprezydenta von Schöna król Fryderyk Wilhelm III odkupił dla katolików kościół poklasztorny, a świątynię ewangelicką rozbudowano kosztem około dziesięciu tysięcy talarów, z dzwonem włącznie. Poświęcono ją 8 maja, prawdopodobnie roku 1857; stary dom modlitwy sprzedano na spichlerz.7 (Rok 1857 zrekonstruowany z kontekstu kroniki — w OCR sama data dzienna.) Wnętrze sklepiono, ołtarz ujęto w dwie złocone kolumny, a w nim umieszczono sprowadzony z Gdańska obraz Zdjęcia z krzyża, nad którym górował Chrystus tryumfujący. Organy przeniesiono ze starego kościoła. Parafia liczyła wówczas blisko pięć i pół tysiąca dusz rozrzuconych po kilkunastu wsiach, a obok niej żyła setka baptystów z własną kaplicą.
✦ ✦ ✦Tczew był osią, lecz nie jedyną parafią Wyżyny. Na północ, tuż pod Gdańskiem, leżała Orunia — Ohra — owa największa wieś obu prowincji, z ponad pięcioma tysiącami mieszkańców. Najpierw filia gdańskiej parafii świętej Katarzyny, w 1571 roku stała się samodzielną wspólnotą.8 Po pożarze 1813 roku, gdy modlono się we dworze przy świńskich korytach, podniesiono nowy kościół — i to nie byle jaki. Kamień węgielny wmurowano 6 września 1820 roku, poświęcenia dokonano 5 października 1823. Powstała budowla neogotycka z czerwonej cegły, z masywną wieżą i czterema dzwonami, a jej projekt wyszedł spod ręki Karla Friedricha Schinkla, najgłośniejszego pruskiego architekta epoki.9 Wewnątrz, w sklepionym wnętrzu, zawisł wielki obraz olejny z ewangeliczną sceną: „Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie". Na budowę Fryderyk Wilhelm III dołożył ponad piętnaście tysięcy talarów.
Dalej na zachód rozciągało się Lublewo — Loblau — z parafią poświadczoną już w 1349 roku. Tutejszy kościół świętego Michała rozbudowano w 1644 roku, lecz 3 lipca 1683 spłonął wraz z plebanią i szkołą. Już 21 maja następnego roku poświęcono nowy, masywny kościół z drewnianą wieżą; na fasadzie do dziś czytano liczbę 1684. Pastor ewangelicki posługiwał tu od 1590 roku, a chrzcielnicę ze śląskiego marmuru sprawiono w 1875.10
Pruszcz Gdański — Praust — wziął nazwę od zniekształconego słowa Probstei, czyli probostwo, a o jego kościele i plebanii wspomina już nadanie komtura z 19 października 1337 roku. To w prauskiej parafii biskup włocławski Wincenty 7 marca 1508 roku połączył ze względu na ubogie dochody kilka okolicznych kościołów — wśród nich świątynię w Müggenhahl, gdzie ewangelicki predykant Simon Hartwich pojawił się w 1585 roku.11 Wreszcie w Giszkowach — Gischkau — gdzie z początku stała tylko kaplica, w 1678 roku gdański magistrat wzniósł kościół o szachulcowej konstrukcji, z wieżą; pioruny biły weń w 1828 i 1871 roku, a płaski strop obciągnięto malowanym płótnem.12
✦ ✦ ✦Wspólne tym parafiom było coś jeszcze: niemal wszystkie stały pod patronatem gdańskiego magistratu, a nabożeństwa odprawiano w nich po niemiecku. To Gdańsk — wielkie luterańskie miasto — rozciągał nad Wyżyną swój kościelny parasol, fundował organy, wspierał odbudowy. Kiedy w 1890 roku Harnoch spisywał te dane, ewangelicki krajobraz wsi podgdańskich wydawał się trwały jak cegła oruńskiej wieży.
Nie przetrwał. Po 1945 roku niemieckojęzyczne wspólnoty luterańskie tych okolic odeszły, a ich świątynie przejęły inne ręce. Tczewski kościół ewangelicki, oruńska budowla Schinkla, kościoły Lublewa, Pruszcza i Giszkowów — wszystkie służą dziś najczęściej katolikom albo nowym mieszkańcom tej ziemi. Mury zostały, dzwony biją dalej, choć inną wiarą. Warto je czytać tak, jak czytało się kronikę Harnocha: jako ślad po ludziach, którzy raz po raz tracili swój kościół, a mimo to nieśli ołtarz nawet między trzy świńskie koryta, byle tylko nie ustać.