Gochy ewangelickie · odcinek

Huta na Wieczywnie

W roku 1788 Czech o nazwisku Piwońska uruchomił w Wieczywnie hutę szkła. Wokół niej wyrosła osada — pierwsza większa skupiskowa obecność ewangelicka na Gochach. Huta działała siedemdziesiąt lat. Osada zniknęła. Cmentarz przetrwał do roku 1976, kiedy decyzją Nadleśnictwa zaorali go i posadzili las.
Czas czytania ~5 min

Huty szkła wymagają do działania dwóch rzeczy: paliwa i piasku. Na Gochach — w lesistym, luźno zaludnionym terenie na pograniczu Kaszub i Bytowszczyzny — lasu było pod dostatkiem, piasek też dawało się znaleźć. To przyciągało hutników.

W roku 1788 niejaki Piwońska, Czech z pochodzenia, uruchomił na Wieczywnie hutę szkła.1 Nazwa zakładu brzmiała: Heydemühlsche Glashütte albo Glasfabrik — huta lub fabryka szkła, zależnie od chwili i od tego, kto wystawiał dokument. Nie wiemy, ile produkowano, ani dla kogo. Wiemy, że wokół huty wyrosła osada — kilkadziesiąt rodzin, może sto pięćdziesiąt mieszkańców, możliwe że nieco więcej.1

I wiemy coś jeszcze: była to pierwsza większa skupiskowa obecność ewangelicka na Gochach.1

✦ ✦ ✦

Hutnicze osady były z reguły ewangelickie. Hutnicy przybywali zazwyczaj ze Śląska lub z Czech — z regionów silnie zreformowanych, gdzie luteranizm był dla rzemieślniczych rodzin czymś naturalnym. Piwońska z Czech — i zapewne reszta jego robotników i techników — był ewangelikiem, i ewangelickiej osadzie oddał swoje umiejętności i swoje zarobki.

Na Gochach, gdzie dotąd ewangelicy mieszkali raczej rozproszeni — w gospodarstwach szlacheckich, w małych skupiskach — hutnicza osada na Wieczywnie była nowym zjawiskiem: większą, zwartą grupą luterańską w jednym miejscu. Przez kilkadziesiąt lat to miejsce miało własną społeczność, własne narodziny i własne śmierci.

Śmierci wymagają cmentarza. Cmentarz powstał.

✦ ✦ ✦

Huta działała przez prawie siedemdziesiąt lat — od roku 1788 do końca lat pięćdziesiątych XIX wieku.2 Potem stopniowo zamierała: zmieniały się technologie, zmieniał się rynek, lasy wokół Wieczywna zaczynały być deficytowe. Osada traciła robotników, ci szukali pracy gdzie indziej.

Cmentarz trwał.

Trwał przez sto dwadzieścia lat po tym, jak huta zamknęła produkcję. Przed rokiem 1976 stało na nim — wedle relacji zebranych przez Benedykta Reszkę — około osiemdziesięciu do stu mogił, wiele z tablicami i żeliwnymi nagrobkowymi krzyżami.3 Stare groby. Groby hutników, ich żon, ich dzieci. Imiona wyprowadzone przez czas, ale krzyże stały.

Przed likwidacją: 80–100 mogił, wiele z tablicami i żeliwnymi krzyżami nagrobkowymi. Po 1976: las.

W roku 1976 Nadleśnictwo w Osusznicy podjęło decyzję. Najpierw usunięto drzewa, które przez lata wyrosły na i wokół cmentarza — stare drzewa, pod którymi spoczywali hutnicy. Potem — zaorali. Na miejscu cmentarza posadzono las.3

Reszka odwiedził to miejsce w roku 2007. Zapisał krótko: tyle po dwustu latach pozostało z ewangelickiego cmentarza na Wieczywnie.3 Nie ma zdjęcia ruin. Nie ma zdjęcia nagrobków. Są drzewa — nowe drzewa, posadzone w 1976 roku, rosnące równo w leśnym rzędzie, bez oznaczeń, bez historii.

✦ ✦ ✦

Decyzja Nadleśnictwa w 1976 roku była jedną z tysięcy takich decyzji podejmowanych w Polsce przez pierwsze trzy pokolenia po 1945 roku. Ewangelicki cmentarz był cmentarzem Niemców — tak wówczas myślano, i dlatego był niczyj, i dlatego można go było zaorać. To, że hutnicza osada na Wieczywnie była osadą roboczą — że ci ludzie pracowali, a nie rządzili, że ich potomkowie może nie urodzili się nawet w Niemczech, tylko tutaj — tego nikt nie sprawdzał.

Zostało tylko pole i las. I zapis u Reszki.

← wszystkie odcinki cyklu

Skąd to wiemyŹródła i uwagi

  1. Huta szkła na Wieczywnie (osada leśna, gm. Lipnica, pow. bytowski; niem. Heydemühlsche Glashütte / Glasfabrik, później Ferdinandshof; starsza forma polska z mapy 1806: Wieczynno). Założona 1788 przez „niejaki Piwonska rodem z Czech" (Reszka, s. 52). Pierwotna osada: ok. 150 mieszkańców, pierwsza większa skupiskowa obecność ewangelicka na Gochach. ✅ Źródło: Benedykt Reszka, Ewangelicy na Gochach. Monografia ewangelickich mieszkańców wsi na pograniczu Kaszub i Bytowszczyzny, s. 52. ⚠️ Uwaga o nazwisku: Reszka pisze „Piwonska" (OCR: Piwońska/Piwoński — wariantywna pisownia). Odcinek stosuje formę „Piwońska" jako najbliższą polskiemu imieniu z uwzględnieniem kontekstu. Przynależność czeska — za Reszką. Liczba 150 mieszkańców — orientacyjna na podstawie opisu Reszki; dokładniejsza weryfikacja wskazana przed publikacją.
  2. Huta działała do końca lat pięćdziesiątych XIX w. 🟡 Źródło: Reszka, op. cit., s. 52. Czas działania (~70 lat) wynika z daty założenia (1788) i ogólnego opisu upadku w połowie XIX w. Dokładna data zamknięcia nie jest podana explicite — odcinek stosuje formułę ostrożną „prawie siedemdziesiąt lat".
  3. Cmentarz ewangelicki na Wieczywnie — zaorany 1976 r. decyzją Nadleśnictwa Osusznica. Cytat (Reszka, s. 171, l. ok. 1766): „decyzją Nadleśnictwa w Osusznicy, po uprzednim usunięciu drzew został zaorany. Na jego miejscu posadzono las." Przed likwidacją: „około 80-100 mogił, wiele z tablicami i żeliwnymi nagrobnymi krzyżami". Wizyta Reszki 2007: „tyle po dwustu latach pozostało z ewangelickiego cmentarza na Wieczywnie." ✅ Źródło: Reszka, op. cit., s. 171, l. ok. 1766. Cytaty z Reszki dosłowne (pisownia nazwy miejscowej: „Wieczywnie" — Reszka; odcinek używa „Wieczywno” (dziś urzędowa nazwa osady) w tekście głównym, cytując Reszkę wiernie). Fakt zaorania i posadzenia lasu potwierdzony u Reszki; Nadleśnictwo Osusznica jako decydent — za Reszką.