Stań na Długim Targu i rozejrzyj się. Trójząb Neptuna celuje w niebo nad fontanną, którą fotografują wszyscy. Po lewej rozbłyskuje fasada Złotej Kamienicy. Za plecami masz Złotą Bramę — łuk triumfalny w kamieniu, witający każdego, kto wchodzi do miasta od strony Wałów. A pomiędzy nimi, w samym sercu placu, Dwór Artusa, którego elewację ktoś kiedyś ubrał na nowo. To nie są przypadkowe ozdoby różnych epok. Za zaskakująco wieloma z nich stoi jeden człowiek — i prawie nikt z przechodniów nie zna jego imienia.
Nazywał się Abraham van den Blocke. Urodził się w 1572 roku w Królewcu, był synem rzeźbiarza Willema van den Blocke i razem z ojcem trafił do Gdańska.1 (Łatwo pomylić ojca z synem — Willem był osobnym, wcześniejszym twórcą; to Abraham nadał miastu jego najsłynniejszą oprawę.) Już w wieku dwudziestu pięciu lat figurował na liście mistrzów cechu murarsko-rzeźbiarskiego, a od 1598 roku prowadził własny warsztat przy Katowni, w pobliżu Wieży Więziennej.1 Wszedł w dojrzałość artystyczną w czasie, gdy Gdańsk akurat potrzebował takich jak on.
✦ ✦ ✦Bo Gdańsk przełomu XVI i XVII wieku był miastem, które stać było na piękno. Bogaty handlem zbożowym, otwarty na świat, w przeważającej części protestancki, utrzymywał ścisłe więzi z Niderlandami — wówczas najbardziej dynamicznym ośrodkiem artystycznym Europy Północnej. Razem z holenderskimi cegłami, dachówkami i wzornikami przypływały tu modele i ludzie. Manieryzm i wczesny barok zostawiły nad Motławą ślad tak intensywny, że jeszcze dziś mówi się o „złotym” Gdańsku. Van den Blocke był jednym z tych, którzy ten ślad wykuli — dosłownie, w kamieniu i brązie.
Jego dziełem jest projekt Złotej Bramy (1612–1614) — wystawnego łuku zamykającego Drogę Królewską, obwieszonego alegoriami cnót, które miasto miało sobie cenić: Zgody, Sprawiedliwości, Pobożności, Roztropności.2 To on dał nową, bogato dekorowaną twarz Dworowi Artusa, przebudowując jego frontową elewację w latach 1616–1617.2 Jemu przypisuje się też fasadę Złotej Kamienicy przy Długim Targu i monumentalny ołtarz główny kościoła św. Jana, powstający przez kilkanaście lat i zmontowany ostatecznie około 1611 roku.2
✦ ✦ ✦Najbardziej rozpoznawalnym jego dziełem pozostaje Fontanna Neptuna. Jej powstanie ciągnęło się latami. Prace ruszyły w 1606 roku, na zlecenie Rady Miejskiej. Van den Blocke zaprojektował figurę boga mórz, misę z czarnego belgijskiego marmuru i cokół z wulkanicznego tufu.3 Sam jednak nie poradził sobie z przygotowaniem modelu do odlewu — z pomocą przyszedł flamandzki rzemieślnik Peter Husen, a brązową figurę odlano w 1612 roku w gdańskiej ludwisarni.3
Potem przyszło długie czekanie, wywołane wojnami, brakiem pieniędzy i kolejnymi opóźnieniami. Neptun stał gotowy, lecz fontanna milczała przez dwie dekady. Wodę puszczono dopiero 9 października 1633 roku, niemal trzydzieści lat po rozpoczęciu prac.3 Abraham van den Blocke tej chwili nie dożył — zmarł w 1628 roku.1 Najsłynniejszy pomnik Gdańska ruszył więc dopiero kilka lat po śmierci swojego twórcy.
✦ ✦ ✦Bywa, że wymienia się go również przy Wielkiej Zbrojowni, najwspanialszym świeckim gmachu dawnego miasta — przy jego wschodniej elewacji. Tu jednak warto być ostrożnym. (Autorstwo Zbrojowni jest sporne i współdzielone — głównym jej architektem był Antoni van Obberghen, a udział van den Blockego, choć prawdopodobny, pozostaje przedmiotem dyskusji.) To zresztą typowe dla epoki: wielkie budowle powstawały zespołowo, a granica między „projektantem” a „wykonawcą dekoracji” bywała płynna.
Może właśnie dlatego jego imię się zatarło, choć jego dzieła stoją do dziś. Nie sygnował ich tak, jak sygnuje się obrazy — jego śladem pozostały trójząb Neptuna, łuk Złotej Bramy i fasady, które turyści fotografują, nie pytając, kto je zaprojektował. W 2022 roku Gdańsk nadał wreszcie jednemu z tramwajów imię „twórcy Fontanny Neptuna”.1 Jeździ on dziś po mieście, które Abraham van den Blocke współtworzył cztery stulecia wcześniej.