Pomorze · historie

Szkoła, która kształciła Prusy

Z opustoszałego klasztoru franciszkanów luterański Gdańsk zrobił uczelnię, która przez ćwierć tysiąclecia dostarczała regionowi teologów, prawników i jednego astronoma, co policzył gwiazdy.
Czas czytania ~5 min · źródła w przypisach

30 września 1555 roku ostatni gwardian gdańskich franciszkanów, Jan Rollau, podpisał akt, który był jednocześnie kapitulacją i darem. Reformacja odebrała zakonowi powołania, datki i sens istnienia — klasztor przy kościele Świętej Trójcy pustoszał. Rollau przekazał go więc radzie miejskiej, stawiając jeden warunek: budynek ma służyć oświacie.1 Rajcy słowa dotrzymali. Niespełna trzy lata później, 13 czerwca 1558 roku, w pofranciszkańskich murach otwarto szkołę, która miała się stać jedną z najważniejszych protestanckich uczelni północnej Europy. To historia o tym, jak kupieckie miasto nad Motławą zbudowało sobie własny rozum.

Organizację powierzono człowiekowi z dorobkiem. Johann Hoppe — pedagog, teolog i filozof, wcześniej profesor i rektor w Królewcu oraz nauczyciel w Chełmnie — formalnie zainaugurował działalność uczelni mową wygłoszoną 3 września 1558 roku.1 Od początku było jasne, że nie chodzi o zwykłą szkółkę parafialną. Gdańsk, luterański, bogaty i dumny, chciał kształcić własnych duchownych i urzędników, a nie wysyłać każdego zdolnego chłopca po naukę w świat.

✦ ✦ ✦

Prawdziwy przełom przyszedł w 1580 roku, gdy rektorem został Jakob Fabricius. To on nadał szkole strukturę godną nazwy „akademickiej": utworzył katedry teologii, prawa, filozofii, historii, greki i języków orientalnych.2 Dwie najwyższe klasy — classes supremae — dawały cztery lata nauki na poziomie uniwersyteckim. Absolwent gdańskiego gimnazjum nie zaczynał studiów od zera; przyjmowano go na uniwersytetach od razu na trzeci rok.2 W praktyce oznaczało to, że młodzieniec z Gdańska, Torunia czy Elbląga mógł niemal całe wyższe wykształcenie zdobyć w domu, a do Wittenbergi, Lipska czy Królewca jechać już tylko po dyplom. (Oficjalnej, pełnej nazwy „Gimnazjum Akademickie" zaczęto używać dopiero około 1630 roku — ale akademicki charakter ukształtował właśnie Fabricius pół wieku wcześniej.)

I tu warto na chwilę się zatrzymać przy słowie z tytułu. „Prusy" w XVI i XVII wieku to nie pruskie mocarstwo Fryderyka, lecz Prusy Królewskie — bogata, miejska, w dużej części protestancka prowincja Korony Polskiej, z Gdańskiem jako nieoficjalną stolicą. To dla niej, dla całego pomorskiego mieszczaństwa, gimnazjum przy Świętej Trójcy stało się fabryką elit. Stąd wychodzili pastorzy, którzy obejmowali ambony od Pucka po Toruń, prawnicy, którzy redagowali miejskie przywileje, i sekretarze, którzy prowadzili korespondencję rady ze Stockholmem, Amsterdamem i Krakowem.

✦ ✦ ✦

Po Fabriciusie przyszli inni wielcy. Najgłośniejszym był Bartholomäus Keckermann, filozof i polihistor przełomu XVI i XVII wieku, wykładający w gimnazjum w latach 1602–1609.3 Jego podręczniki logiki i systematyczne traktaty czytano w całej protestanckiej Europie — gdański nauczyciel kształtował myślenie ludzi, którzy nigdy nie widzieli Motławy. Ale najsłynniejszy wychowanek uczelni nie był profesorem. Był uczniem.

Około 1618 roku do gimnazjum trafił młody Jan Heweliusz, syn gdańskiego browarnika.3 Tam, pod okiem matematyka i astronoma Petera Krügera, chłopiec po raz pierwszy zobaczył, że niebo można zmierzyć. Krüger nauczył go matematyki, optyki i sztuki budowania instrumentów — i zaszczepił pasję, która kazała Heweliuszowi później postawić na dachu własnej kamienicy największe obserwatorium ówczesnej Europy. Człowiek, który skatalogował setki gwiazd i narysował mapy Księżyca tak dokładne, że używano ich przez stulecie, pierwsze lekcje patrzenia w górę odebrał w murach dawnego klasztoru. To chyba najpiękniejszy paradoks tej szkoły: powstała z gruzów średniowiecznej pobożności, a wydała na świat jednego z ojców nowożytnej nauki.

✦ ✦ ✦

Gimnazjum przetrwało wojny, zarazy, oblężenia i upadek polskiej państwowości. Koniec przyszedł dopiero z nowym panem. Po drugim rozbiorze Gdańsk dostał się Prusom — już tym fryderycjańskim, biurokratycznym, mówiącym po niemiecku z berlińskim akcentem. 18 czerwca 1815 roku władze pruskie przekształciły dawną akademicką uczelnię w zwykłą sześcioletnią szkołę średnią, a w 1817 roku połączyły ją z inną placówką.2 Po dwustu pięćdziesięciu dziewięciu latach instytucja, która kształciła elity Prus Królewskich, zniknęła — wchłonięta przez państwo, które przejęło samą nazwę „Prusy" i nadało jej zupełnie inne znaczenie.

Została za to ciągłość, której nie widać na pierwszy rzut oka. Gdy w XX wieku tworzono w Gdańsku wyższe uczelnie, a po wojnie Uniwersytet Gdański, sięgano myślą właśnie do roku 1558 — do darowizny zrezygnującego gwardiana i do mowy Hoppego. Miasto, które reformacja niemal rozsadziła buntem i toporem, tą samą reformacją zbudowało sobie najtrwalszy pomnik: szkołę. Bo armie przemijają, mury się walą, a wykształcenie raz zaszczepione idzie dalej — z nauczyciela na ucznia, z Krügera na Heweliusza, przez całe stulecia.

Protestancki Gdańsk słynął nie tylko z nauki — także z muzyki, którą rozbrzmiewały jego kościoły.
Czytaj dalej: Muzyczna stolica Bałtyku →
← wszystkie odcinki cyklu „Pomorze: historie”

PrzypisySkąd to wiemy

  1. Przekazanie klasztoru pofranciszkańskiego radzie miejskiej przez gwardiana Jana Rollaua (30 IX 1555), otwarcie szkoły 13 VI 1558, inauguracja mową Johanna Hoppego (3 IX 1558) — Gedanopedia: Gimnazjum Akademickie
  2. Reforma rektora Jakoba Fabriciusa (1580): katedry teologii, prawa, filozofii, historii, greki i języków orientalnych; classes supremae, przyjęcie absolwentów na 3. rok studiów; przekształcenie przez Prusaków (18 VI 1815) i zamknięcie (1817) — Wikipedia: Gdańskie Gimnazjum Akademickie
  3. Bartholomäus Keckermann jako wykładowca (1602–1609); Jan Heweliusz jako uczeń (ok. 1618) i jego nauczyciel Peter Krüger — Gedanopedia: Gimnazjum Akademickie; Zarys dziejów Gdańskiego Gimnazjum Akademickiego (1558–1817)