Ewangelickie Pomorze · miejsca i ludzie

Dwaj proboszczowie i jeden pomnik

W Charnowie pod Ustką stoi kościół z muru pruskiego ze średniowieczną wieżą. Przez cztery wieki była to parafia luterańska — aż przyszedł czas, gdy nazistowska władza chciała zgasić w niej życie. Najprostszym sposobem okazało się wcielenie proboszcza do Wehrmachtu. To historia dwóch pastorów Kościoła Wyznającego — estońskiego tułacza i seminarzysty Bonhoeffera — oraz powojennego sporu o niemiecki pomnik poległych, który do dziś leży złożony na jednej z posesji.
Czas czytania ~8 min · źródła w przypisach

Pośrodku wsi Charnowo, kilka kilometrów od Ustki, stoi kościół, który łatwo przeoczyć: niski, z muru pruskiego, z masywną średniowieczną wieżą na kamiennym fundamencie, przykrytą ostro zakończonym, gontowym hełmem.1 Mury wieży zbudowano z cegieł przeplatanych polnymi kamieniami; wieża i nawa główna pochodzą prawdopodobnie z około 1400 roku, nawy boczne dobudowano znacznie później — północną w 1847, południową w 1863 roku. W środku zachował się barokowy ołtarz z początku XVII wieku z przedstawieniami Wieczerzy, Ukrzyżowania i Zmartwychwstania, mosiężna chrzcielnica ze sceną zwiastowania, dwa średniowieczne dzwony i ława wójtowska z 1625 roku z malowanymi na iluzorycznej kotarze ornamentami. To kościół skromny, wiejski, a przy tym stary jak samo osadnictwo w tych stronach.

Niemiecka nazwa wsi brzmiała Arnshagen. Sama miejscowość — z pomorskim, słowiańskim rdzeniem „Charn”, poświadczonym po raz pierwszy w 1310 roku jako Charnow — istniała już w czasie lokacji Słupska, a w 1337 roku wraz z portem Ustka została sprzedana przez Święców magistratowi słupskiego miasta.2 Parafia ewangelicka powstała tu w okresie reformacji; pierwsze ewangelickie wizytacje kościelne odbyły się w latach 1539 i 1566. Od 1590 roku tutejsi duchowni obsługiwali także filialny zbór w Strzelinie, a parafia obejmowała okoliczne wsie i osady — Wodnicę, Gałęzinów, Strzelinko, część dzisiejszego Włynkowa. To była zwyczajna, dolnopomorska parafia luterańska: w 1924 roku liczyła około tysiąca ośmiuset wiernych, w 1940 — tysiąc siedemset siedemdziesiąt osób, a wśród mieszkańców samego Charnowa luteranie zdecydowanie przeważali. Nabożeństwa odprawiano w każdą niedzielę i każde święto, w obu kościołach naraz.

✦ ✦ ✦

Spokojny rytm tej parafii załamał się w latach trzydziestych XX wieku — i to nie z powodu zewnętrznej wojny, lecz wojny toczonej wewnątrz samego Kościoła ewangelickiego w Niemczech. Po dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku ruch „niemieckich chrześcijan”, podporządkowany ideologii narodowego socjalizmu, próbował przejąć struktury ewangelickie i wprowadzić do nich między innymi „paragraf aryjski”. W odpowiedzi narodził się ruch oporu — Kościół Wyznający (niem. Bekennende Kirche), który w wyznaniu z Barmen z 1934 roku odrzucił uzurpację władzy nad sumieniem i głosił, że Kościół słucha jednego Pana, Jezusa Chrystusa, a nie wodza.3 Na Pomorzu — także w Hinterpommern, czyli Pomorzu Tylnym, do którego należał powiat słupski — powstał pastorski Związek Pomocy w Nagłej Potrzebie (Pfarrernotbund), a do Kościoła Wyznającego przystała z czasem mniej więcej jedna trzecia duchowieństwa. To właśnie tu, w pomorskich miasteczkach Schlawe (Sławno) i Köslin (Koszalin), Dietrich Bonhoeffer prowadził swoje seminarium kaznodziejskie — najpierw jawnie w Finkenwalde pod Szczecinem, a po jego zamknięciu przez gestapo w 1937 roku w zakamuflowanej formie tak zwanych „wikariatów zbiorczych”, ukrytych w pustych plebaniach głuchych wsi.4

I tutaj historia Charnowa splata się z wielką historią pomorskiego oporu. Na początku lat czterdziestych proboszczem w Charnowie był ksiądz Helmut Kiausch — i nie był to przypadkowy wiejski pastor. Urodzony w 1912 roku w Lejdach, starszy radca kościelny, przedstawiciel Kościoła Wyznającego, pierwszy egzamin kościelny zdał w Królewcu w 1938 roku, a od 1 kwietnia tego samego roku był seminarzystą właśnie owego „wikariatu zbiorczego” Dietricha Bonhoeffera w Słonowicach.5 Słonowice — po niemiecku Groß-Schlönwitz — to dziś maleńka wieś pod Sławnem; w latach 1937–1939 mieściła się w niej tajna szkoła teologiczna Bonhoeffera, do której dojeżdżał on z odległego o sześćdziesiąt kilometrów Koszalina, by w drugiej połowie tygodnia uczyć kandydatów na pastorów. Z tej szkoły wyszedł Kiausch, by w 1939 roku objąć Charnowo — najpierw jako proboszcz zastępczy, a od 1 maja 1940 jako proboszcz.

I tu pada zdanie, które trzeba przeczytać uważnie, bo mówi wszystko o naturze tamtego czasu. Mimo antychrześcijańskiej polityki Hitlera — pisze kronikarz parafii — życie parafialne w Charnowie kwitło. „Aby je ukrócić, proboszcza w 1943 roku powołano do służby w Wehrmachcie”.6 Oto cały mechanizm represji w jednym zdaniu: nie aresztowano pastora, nie zamykano kościoła — po prostu wcielono duchownego do wojska i wysłano go daleko, na okupowaną Norwegię, licząc, że bez niego wspólnota uschnie. Kiausch służył w Wehrmachcie do 1944 lub 1945 roku; do Charnowa już nie wrócił. Po wojnie był proboszczem w Burhave nad Morzem Północnym, a od 1954 roku w Westerstede, gdzie zmarł w 1989 roku. Jego losy są dobrze udokumentowane: ślub w słupskim kościele zamkowym w 1938 roku, czworo dzieci, długa powojenna służba w Kościele oldenburskim. Człowiek, którego mundur miał zastąpić wiarą posłuszeństwo — przeżył i pozostał pastorem do końca.

Warto dodać uczciwie: pomysł, że wcielenie do Wehrmachtu bywało narzędziem nacisku na duchownych Kościoła Wyznającego, nie jest tylko miejscową legendą. Historycy potwierdzają, że pastorom tego ruchu nakładano zakazy nauczania, usuwano ich z parafii, a w czasie wojny powoływano do wojska — choć zarazem na Pomorzu konflikt kościelny przebiegał łagodniej i bardziej ugodowo niż w Berlinie czy Brandenburgii.3

✦ ✦ ✦

Drugi proboszcz tej opowieści przyszedł do Charnowa wcześniej — i z dużo dalsza. Ksiądz Herbert Konstantin Johannes Lieberg urodził się w 1890 lub 1891 roku w Tallinie, w rodzinie estońskich Niemców.7 Studiował teologię na uniwersytecie w Tartu, ordynowany został w Rydze w 1914 roku i przez kilkanaście lat służył jako proboszcz po estońskich parafiach — Põide na wyspie Saaremaa, Nissi, Kaarma — towarzysząc też wędrownemu kaznodziei Estońskiej Misji Wewnętrznej. Ale historia nie pozwoliła mu zostać na swojej ziemi. W 1931 roku, w cieniu rewolucyjnych przemian i niepewnego losu nadbałtyckich Niemców, Lieberg wyjechał do Niemiec. Najpierw był duchownym w Proseken koło Wismaru, a w latach 1934–1938 — właśnie proboszczem w Charnowie. Po Charnowie poszedł dalej, do Cuxhaven i do Trebla w Dolnej Saksonii, gdzie zmarł w 1949 roku w Bethel. Dwukrotnie żonaty, ojciec czterech synów, z których jeden zginął w roku narodzin, a pozostali rozproszyli się potem od USA po Bochum — Lieberg jest postacią tułacza: estoński pastor, którego XX wiek przepędził z wyspy na Bałtyku aż na pomorską, a potem dolnosaksońską prowincję.

Dwaj proboszczowie, dwa zupełnie inne życiorysy, a jeden wspólny mianownik: obaj należeli do tego samego pokolenia duchownych, których wiek dwudziesty nie zostawił w spokoju. Lieberga wygnała z ojczyzny rewolucja i polityka; Kiauscha z parafii — powołanie do Wehrmachtu, obmyślone tak, by zgasić zbyt żywą wspólnotę. Obaj odeszli z Charnowa na zachód i obaj umarli z dala od pomorskiej wsi, w której kiedyś stawali za ołtarzem tego samego, niskiego kościoła z muru pruskiego.

✦ ✦ ✦

Kres ewangelickiego Charnowa przyszedł wraz z końcem wojny. Ostatnim duchownym, który opiekował się parafią po wcieleniu Kiauscha do wojska, był ksiądz Alfred Otto Daudert, urodzony w 1910 roku w Iławie nad Pregołą; opiekę nad Charnowem sprawował do 1946 roku, kiedy go wysiedlono.8 Po wysiedleniu pełnił służbę w niemieckich parafiach saksońskich — w Kropstedt, Silstedt, wreszcie w kościele świętego Mikołaja w Eilenburgu. Wraz z nim z Charnowa odeszła ostatnia ewangelicka wspólnota: po 1945 roku wieś stała się polska, kościół — rzymskokatolicki, restaurowany później w latach 1997–2000. Niemiecki, luterański świat Arnshagen zniknął tak samo cicho i nieodwracalnie, jak setki innych pomorskich parafii.

Po dawnej parafii zostały przede wszystkim cmentarze — i to one są dziś najwymowniejszym świadkiem. W samym Charnowie były dwa cmentarze ewangelickie. Ten przy kościele, ogrodzony niskim kamiennym murkiem, kryje jeszcze udokumentowaną kwaterę rodziny Rohde z żeliwnym, ażurowym ogrodzeniem, marmurowy nagrobek księdza Carla Theodora Leibera, charnowskiego proboszcza zmarłego w 1893 roku, oraz żeliwne krzyże upamiętniające zwykłych gospodarzy.9 Drugi cmentarz, założony na północny zachód od wsi przy trakcie do Wodnicy, dziś porastają samosiejki; granicę wyznaczają stare świerki, a z nagrobków zostały już tylko granitowa podstawa pod krzyż, kilka roztrzaskanych płyt i fragment betonowego krzyża z czarną tablicą ku pamięci Karla i Emilie Hildebrandtów. Czas i obojętność zatarły tu więcej niż wojna.

✦ ✦ ✦

Najtrudniejszy ślad pozostał jednak nie po zmarłych z czasów pokoju, lecz po poległych z wojny — i właśnie wokół niego rozegrał się dramat, który najdobitniej pokazuje, jak długo trwa pamięć i jak boleśnie potrafi dzielić. We wsi i okolicy stały dwa pomniki poległych w pierwszej wojnie światowej. Pierwszy — ku czci mieszkańców samego Charnowa — ustawiono na cmentarzu przykościelnym: pionową płytę na wielostopniowej podstawie, flankowaną dwiema kolumnami. Po wojnie, na podstawie zniszczonego niemieckiego pomnika, polscy mieszkańcy ustawili figurę Matki Boskiej, a później przebudowali całość w okazałą kapliczkę.10 To rozwiązanie, choć może się wydawać zaskakujące, było na powojennym Pomorzu Zachodnim regułą, nie wyjątkiem: niemieckie pomniki poległych masowo przerabiano na materiał lub fundament nowych pomników, a bardzo często — właśnie na figury i kapliczki religijne. Kamień, który upamiętniał niemieckich żołnierzy, stawał się postumentem polskiej pobożności.

Drugi pomnik stał na cmentarzu w Wodnicy — dawnym Hohenstein — założonym w 1892 roku. Był to wykonany z granitu obelisk w formie steli, na której froncie wykuto wklęsłą inskrypcję: „Für Heimat und Vaterland starben aus Hohenstein den Heldentod” — „Za małą i wielką Ojczyznę polegli bohatersko mieszkańcy Wodnicy” — a pod nią nazwiska trzynastu poległych.11 I to ten kamień stał się przedmiotem powojennego sporu, który ciągnie się do dziś. W maju 2007 roku planowano ponowne odsłonięcie pomnika: na jego odwrocie miała zostać umieszczona dwujęzyczna, polsko-niemiecka inskrypcja mówiąca o pojednaniu między dawnymi a obecnymi mieszkańcami wsi. Pomysł — wpisany w szeroki, dokumentowany nurt pomorskiego pojednania, w którym po obu stronach granicy odnawiano stare Kriegerdenkmale, dopisując im przesłanie zgody.

Pojednanie się jednak nie udało. Niechęć części tutejszej ludności do tego pomysłu — czytamy u kronikarza parafii — spowodowała ostry konflikt w lokalnym środowisku. Skończyło się tak, że pomnik leży dziś zdeponowany na jednej z prywatnych posesji, a Rada Sołecka ufundowała w zamian nowy obelisk, postawiony jakieś dwadzieścia metrów na północ od dawnego cmentarza. Granitowa stela z trzynastoma niemieckimi nazwiskami nie wróciła na swoje miejsce. To gorzki, a zarazem niezwykle ludzki finał: ci sami, którzy po wojnie potrafili niemiecki pomnik przemienić w figurę Matki Boskiej, sześćdziesiąt lat później nie potrafili znieść pod nim słowa „pojednanie” wypisanego po niemiecku. Pamięć o wojnie okazała się trwalsza i bardziej drażliwa niż kamień, na którym ją wyryto.

I tak w jednym miejscu — w jednej parafii, pod jedną średniowieczną wieżą — spotykają się trzy oblicza tego samego stulecia. Estoński tułacz, którego polityka wygnała z ojczyzny. Pastor Kościoła Wyznającego, którego wcielono do Wehrmachtu, by zdusić zbyt żywą wiarę. I kamienna stela poległych, której dwa narody do dziś nie umiały wspólnie postawić na nogi. Charnowo nie jest miejscem wielkiej historii. Ale właśnie dlatego widać w nim wszystko: jak nazizm gasił Kościół najprostszymi środkami, jak wojna rozsiewała ludzi po Europie i jak trudno — długo po tym, gdy umilkły działa — pochylić się wspólnie nad cudzym grobem.

Charnowo to jeden z setek ewangelickich śladów na mapie Pomorza. Zobacz, gdzie są pozostałe kościoły i cmentarze.
Atlas Dziedzictwa Ewangelickiego Pomorza →
← wszystkie odcinki cyklu „Ewangelickie Pomorze: miejsca i ludzie”

PrzypisySkąd to wiemy

  1. Architektura i wyposażenie kościoła w Charnowie (mur pruski, średniowieczna wieża na kamiennym fundamencie z gontowym hełmem; wieża i nawa główna ok. 1400, nawy boczne 1847 i 1863; barokowy ołtarz z pocz. XVII w., mosiężna chrzcielnica, dwa dzwony, ława wójtowska z 1625 r.; restauracje 1915 i 1997–2000) — za: Jan Wild, „Ewangelickie Pomorze — miejsca i ludzie”, Informator Parafialny Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Słupsku, nr 3 (280)/2026, s. 9–11.
  2. Dzieje wsi Charnowo (niem. Arnshagen, dawniej Arndeshagen/Arenshagen; rdzeń „Charn” poświadczony 1310 jako „Charnow”; istniała w czasie lokacji Słupska 1310, sprzedana wraz z Ustką przez Święców magistratowi słupskiemu 1337) oraz zasięg i liczebność parafii (filia w Strzelinie od 1590, wizytacje 1539 i 1566; ok. 1800 wiernych w 1924, 1770 w 1940) — za: Jan Wild, jw., s. 8–9, 11–12.
  3. Kościół Wyznający (Bekennende Kirche) i represje wobec jego duchownych na Pomorzu: Pfarrernotbund z 1933 r., około jednej trzeciej duchowieństwa po stronie ruchu, seminarium Bonhoeffera w Finkenwalde, zakazy nauczania, usuwanie z parafii i powoływanie pastorów do wojska, a zarazem łagodniejszy niż w Berlinie i Brandenburgii przebieg konfliktu kościelnego na Pomorzu — Forum Geschichte in der Nordkirche: Pommern; Deutsches Historisches Museum (LeMO): Bekennende Kirche.
  4. Dietrich Bonhoeffer i nielegalne kształcenie teologów na Pomorzu Tylnym: seminarium kaznodziejskie w Finkenwalde (zamknięte przez gestapo 1937), kontynuowane w zakamuflowanej formie „wikariatów zbiorczych” (Sammelvikariate) w okręgach kościelnych Schlawe (Sławno) i Köslin (Koszalin); siedziba w Groß-Schlönwitz, czyli Słonowicach, od grudnia 1937, przeniesiona w 1939 do Sigurdshof, zlikwidowana przez gestapo w marcu 1940 — Dietrich Bonhoeffer Portal: Sammelvikariate; Pommerscher Greif e.V.: Bonhoeffer und Pommern.
  5. Ks. Helmut Fritz Kiausch (*7 VIII 1912 Lejdy – † 19 IX 1989 Westerstede), starszy radca kościelny, przedstawiciel Kościoła Wyznającego; pierwszy egzamin kościelny w Królewcu 1938; od 1 IV 1938 seminarzysta „wikariatu zbiorczego” Dietricha Bonhoeffera w Słonowicach; od 1939 proboszcz zastępczy, od 1 V 1940 proboszcz w Charnowie; ślub w słupskim kościele zamkowym 30 XI 1938; powojenna służba w Burhave, a od 1954 w Westerstede (Kościół oldenburski) — za: Jan Wild, jw., s. 12, 15–16.
  6. Powołanie ks. Helmuta Kiauscha do Wehrmachtu w 1943 r. jako sposób na „ukrócenie” kwitnącego życia parafialnego, mimo antychrześcijańskiej polityki Hitlera; służba wojskowa 1943/44–1945 na terenie Norwegii — za: Jan Wild, jw., s. 12, 15 (cytat: „Aby je ukrócić, proboszcza w 1943 r. powołano do służby w Wehrmachcie”).
  7. Ks. Herbert Konstantin Johannes Lieberg (*30 XII 1890 lub 11 I 1891 Tallin – † 30 XII 1949 Bethel), ewangelicki duchowny estoński; studia teologiczne w Tartu, ordynacja w Rydze 1914; proboszcz parafii estońskich (Põide na Saaremie, Nissi, Kaarma); 1931 wyjazd do Niemiec, 1931–34 Proseken k. Wismaru, 1934–38 proboszcz w Charnowie, następnie Cuxhaven i Trebel (Dolna Saksonia); dwukrotnie żonaty, czterech synów — za: Jan Wild, jw., s. 16.
  8. Ks. Alfred Otto Daudert (*8 IX 1910 Iława nad Pregołą), wcześniej proboszcz pomocniczy parafii ewangelickiej w Rucianem-Nidzie w Prusach Wschodnich; po wcieleniu Kiauscha do Wehrmachtu sprawował opiekę nad parafią w Charnowie do wysiedlenia w 1946 r.; po wojnie duchowny w Kropstedt, Silstedt i w parafii św. Mikołaja w Eilenburgu — za: Jan Wild, jw., s. 12–13.
  9. Cmentarze ewangelickie w Charnowie: cmentarz przykościelny (kwatera rodziny Rohde z żeliwnym ogrodzeniem; marmurowy nagrobek ks. Carla Theodora Leibera, † 18 IV 1893; żeliwne krzyże gospodarzy) oraz cmentarz przy trakcie do Wodnicy (dziś porośnięty samosiejkami; zachowane granitowa podstawa pod krzyż, roztrzaskane płyty, fragment betonowego krzyża ku pamięci Karla i Emilie Hildebrandtów) — za: Jan Wild, jw., s. 13–14.
  10. Pomnik poległych w I wojnie światowej mieszkańców Charnowa na cmentarzu przykościelnym (płyta na wielostopniowej podstawie, flankowana dwiema kolumnami) przebudowany po wojnie: na podstawie zniszczonego niemieckiego pomnika ustawiono figurę Matki Boskiej, a później okazałą kapliczkę — za: Jan Wild, jw., s. 14. Praktyka przekształcania niemieckich pomników poległych (Kriegerdenkmal) na materiał lub fundament nowych pomników, w tym na figury i kapliczki religijne, jest na powojennym Pomorzu Zachodnim szeroko udokumentowana — Instytut Slawistyki PAN: Pomniki Poległych; Otwarty Przewodnik Krajoznawczy: Niemieckie pomniki pamięci poległych.
  11. Pomnik poległych w Wodnicy (Hohenstein) na cmentarzu z 1892 r.: granitowy obelisk w formie steli z wklęsłą inskrypcją „Für Heimat und Vaterland starben aus Hohenstein den Heldentod” i nazwiskami trzynastu poległych; planowane na maj 2007 r. ponowne odsłonięcie z dwujęzyczną, polsko-niemiecką inskrypcją o pojednaniu nie doszło do skutku — niechęć części mieszkańców wywołała ostry konflikt, pomnik leży zdeponowany na prywatnej posesji, a Rada Sołecka ufundowała nowy obelisk ok. 20 m na północ od dawnego cmentarza — za: Jan Wild, jw., s. 14–15. Szerszy kontekst pomorskich inicjatyw pojednania przy niemieckich pomnikach poległych — zob. Otwarty Przewodnik Krajoznawczy (przykład Maszewa, tablice polsko-niemieckie 1993 r.).

Materiał opracowany na podstawie cyklu Jana Wilda za jego wiedzą i zgodą. Tekst źródłowy ukazał się w Informatorze Parafialnym Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Słupsku, nr 3 (280)/2026, s. 8–17. Ustalenia o Kościele Wyznającym, seminarium Bonhoeffera oraz powojennych losach niemieckich pomników poległych potwierdzono niezależnymi źródłami publicznymi (przypisy 3, 4, 10, 11).