Ewangelickie Pomorze · miejsca i ludzie

Kościół, który przeniesiono

Pod Kępicami, na skarpie przy drodze do Miastka, przez ponad dwa stulecia stał szachulcowy kościółek wsi Ciecholub. Kiedy ostatni ewangelicy odeszli, świątynia osunęła się w ruinę — splądrowana, okradziona, niemal stracona. A potem zdarzyła się rzecz niezwykła: cały kościół rozebrano belka po belce i postawiono na nowo kilkanaście kilometrów dalej, w Warcinie. Historia jednego z najpiękniejszych zabytków ziemi kępickiej — i ludzi, którzy nie pozwolili mu zginąć.
Czas czytania ~7 min · źródła w przypisach

Kto dziś przyjeżdża do Warcina pod Kępicami, trafia najpierw na pałac — okazałą siedzibę, którą w 1867 roku kupił Otto von Bismarck i która do końca wojny pozostawała w rękach jego rodu, by po 1945 roku stać się szkołą leśną.1 Ale obok pałacu, na terenie Zespołu Szkół Leśnych, stoi dziś budowla, której jeszcze kilkanaście lat temu w Warcinie w ogóle nie było. To drewniany, szachulcowy kościółek — jeden z najcenniejszych zabytków całej gminy Kępice. Przyjechał tu z innej wsi. Przyjechał rozebrany na części i złożony z powrotem, belka po belce. A zanim to się stało, był o włos od tego, by przepaść na zawsze.

Trzeba tę historię opowiedzieć od początku, bo niewiele jest na Pomorzu zabytków, które tak dosłownie zawisły między zagładą a ocaleniem. To opowieść o świątyni, która przestała mieć swoją wieś — i o ludziach, którzy postanowili dać jej nową.

✦ ✦ ✦

Ciecholub to wieś w gminie Kępice, wzmiankowana w dokumentach od XV wieku.2 Jej dziejami rządziły wielkie rody pomorskie: właścicielami folwarku byli niegdyś Peter Krummel ze Sławna i von Zitzewitzowie, a w 1907 roku majątek kupił Franz von Zitzewitz, mieszkający w pobliskim Pustowie. Po nim dobra odziedziczyła jego jedyna córka Hanneliese, żona grafa von Brocke ze Stargardu koło Reska, która władała nimi aż do 1945 roku. Pierwsza wzmianka o budowie kościoła we wsi pochodzi z 1565 roku; w obecnym kształcie świątynię wzniesiono w 1799 roku, a wieżę i zakrystię dobudowano dopiero w 1911. Budowla stała poza obrębem wsi, na skarpie po wschodniej stronie drogi prowadzącej do Miastka, a od wschodu przylegał do niej cmentarz.

Był to obiekt skromny, ale piękny w swojej rzemieślniczej prostocie. Kościół miał konstrukcję szkieletową — szachulcową, czyli taką, w której drewniany ruszt z belek wypełnia się gliną lub cegłą; strop belkowo-deskowy i dach krokwiowo-jętkowy kryty pojedynczą dachówką karpiówką. Wzniesiono go na planie prostokąta, jako budowlę jednonawową bez wyodrębnionego prezbiterium, z emporą — czyli wewnętrznym balkonem dla wiernych — w części zachodniej, a przed ołtarzem umieszczono murowaną kryptę.2 W czasach niemieckich Ciecholub należał jako filiał do parafii w Osowie; tam też był parafialny kościół, do którego administracyjnie przypisana była i pobliska kaplica w Warcinie.

✦ ✦ ✦

Do 1976 roku kościółek nieprzerwanie służył miejscowemu zborowi ewangelickiemu — nabożeństwa odprawiano w nim po niemiecku, a we wsi aż do drugiej połowy lat pięćdziesiątych działała także szkoła z niemieckim językiem wykładowym.2 To trwanie po roku 1945 nie było oczywiste. Niemiecka ludność ewangelicka w większości odeszła, a tych, którzy zostali, było coraz mniej. Jeszcze w połowie lat pięćdziesiątych Ciecholub był filią liczącego osiemset dziewięćdziesięciu wiernych zboru w Osowie; do połowy lat sześćdziesiątych liczba wiernych przychodzących na nabożeństwa do kościółka oscylowała wokół osiemdziesięciu osób. W październiku 1975 roku na terenie całego powiatu miasteckiego działały już tylko dwa zbory — Ciecholub z trzydziestoma wiernymi i Wołcza z czterdziestoma. Wspólnota gasła.

W tej historii trwania jest postać, której nie wolno pominąć. Od 1945 do 1957 roku obsługą duszpasterską na tym terenie zajmował się Max Totzke (1890–1970) — świecki kaznodzieja i lektor, po wojnie robotnik rolny zamieszkały w Osowie, duszpasterz niemieckojęzycznych ewangelików w Osowie, Ciecholubie, Miastku i w powiecie sławieńskim.3 Nie był duchownym i nie pobierał za to wynagrodzenia. Jak wszyscy musiał pracować w dni powszednie, a niedzielny poranek poświęcał na nabożeństwa, popołudnie zaś na lekcje konfirmacyjne. Zachowała się relacja Elinor Mix z domu Witt, która pracowała wówczas jako nauczycielka w niemieckiej szkole: Totzke nie był najzdrowszy, ale zawsze bardzo wesoły, żadne zadanie nie było dla niego zbyt trudne, a bez specjalnego przygotowania i bez wysiłku głosowego wygłaszał porywające kazania. „W swoich wystąpieniach był bardzo skromny, ale wszyscy wychodzili z nabożeństwa wzmocnieni i pocieszeni” — wspominała.3 To on przez dwanaście powojennych lat trzymał przy życiu wspólnotę, której świat dawno się skończył.

✦ ✦ ✦

Po Totzkem nabożeństwa odprawiali już tylko duchowni dojeżdżający ze Słupska. W 1976 roku zaprzestano ich całkowicie — i nie z powodu braku wiernych, lecz dlatego, że kościoła nie dało się już dłużej chronić. Powodem były częste włamania, liczne kradzieże, w tym nawet ławek kościelnych, oraz plądrowanie podziemi; akty wandalizmu dotykały i otaczającego świątynię cmentarza.2 Już wcześniej, między 1971 a 1976 rokiem, wyposażenie kościoła przeniesiono i złożono jako depozyt w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku — w sumie dwadzieścia pięć obiektów inwentarzowych. Wśród nich znalazły się rzeczy najwyższej klasy: piękna empora muzyczna z trzeciej ćwierci XVII wieku, płaskorzeźby „Ostatnia Wieczerza” i „Ukrzyżowanie”, chrzcielnica z XVIII wieku, mosiężny świecznik, miedzioryty, elementy ołtarza głównego. Po wojnie część wyposażenia została zresztą nielegalnie przejęta i trafiła do kościoła rzymskokatolickiego w Miastku.2

Trzeba w tym miejscu cofnąć się o kilka lat. 29 czerwca 1971 roku, na mocy ustawy z 23 czerwca 1971 roku o przejściu na osoby prawne Kościoła Rzymskokatolickiego oraz innych Kościołów i związków wyznaniowych własności niektórych nieruchomości na Ziemiach Zachodnich i Północnych, kościół w Ciecholubie stał się własnością Konsystorza Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego — niemieckie zbory bowiem nie posiadały osobowości prawnej.2 Założenie księgi wieczystej nastąpiło dopiero w 1994 roku, a 25 maja 1995 roku kościół został notarialnie i nieodpłatnie podarowany gminie Kępice. To gmina przekazała go w lipcu 2001 roku Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku — z myślą, że po demontażu i rekonstrukcji świątynia stanie w Czystej koło Gardny Wielkiej, gdzie tworzono filię Muzeum Wsi Słowińskiej z Kluk. Koszt odtworzenia szacowano wówczas na około milion złotych.

✦ ✦ ✦

Ostatecznie jednak zwyciężył inny pomysł — zdecydowano o odbudowie kościoła na terenie Warcina.2 I tu zaczyna się najbardziej niezwykły rozdział tej historii. Świątyni nie odtworzono jako kopii ani makiety. Ją po prostu przeniesiono: zrujnowany kościół rozebrano na części, oznaczono jego elementy i — belka po belce, deska po desce — złożono z powrotem na nowym miejscu, na terenie Zespołu Szkół Leśnych.4 Operacja udała się dzięki wsparciu środków europejskich; w 2012 roku zabytek, który jeszcze kilka lat wcześniej był ruiną na łasce złodziei, stał na nowym fundamencie jak nowy. Dla porządku trzeba zaznaczyć, że datowanie samej budowli bywa podawane rozmaicie — źródło parafialne mówi o kościele XVII-wiecznym w odniesieniu do pierwszej wzmianki z 1565 roku, choć obecny kształt świątyni pochodzi z 1799 roku.

Rekonsekracja kościoła na terenie Zespołu Szkół Leśnych w Warcinie odbyła się 17 sierpnia 2012 roku. Aktu poświęcenia dokonał biskup Marcin Hintz, zwierzchnik Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, w obecności duchownych ewangelickich, greckokatolickiego i rzymskokatolickiego.24 Ten ekumeniczny obraz — luterański biskup święcący ocalony zabytek, otoczony przez księży trzech wyznań — był sam w sobie wymownym podsumowaniem tej historii. Warcino zresztą już wcześniej stało się ważnym miejscem na mapie pomorskiego ewangelicyzmu: od drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych odbywały się tu pikniki parafialne, obozy młodzieżowe, synody diecezjalne i dożynki, a w październiku 2013 roku — ogólnopolski Synod Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.2

✦ ✦ ✦

Człowiekiem, który spina tę opowieść klamrą, jest Piotr Mańka (1949–2014) — leśnik, nauczyciel i ewangelicki działacz religijny, którego dom mieszkalny w Warcinie powstał z dawnej kaplicy przypałacowej, wzniesionej około 1860 roku i po przebudowie włączonej w obręb budynku.5 Mańka przeszedł drogę nieoczywistą. Wykształcony jako magister inżynier leśnictwa na Akademii Rolniczej w Poznaniu, przez lata związany z leśnictwem i edukacją, w 1983 roku został nauczycielem etyki, przedmiotów zawodowych i języka niemieckiego w Zespole Szkół Leśnych w Warcinie, a w roku 2000 jego dyrektorem. W 1997 roku dokonał konwersji na ewangelicyzm i odtąd aż do śmierci był członkiem Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Słupsku, członkiem Synodu Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej, a w latach 2012–2014 kuratorem diecezjalnym.5

To nie przypadek, że ocalony kościół stanął właśnie na terenie szkoły, którą Mańka kierował. W 2014 roku otrzymał Nagrodę imienia księdza Leopolda Otto za ratowanie ewangelickiego dziedzictwa na Pomorzu — i trudno o trafniejsze uhonorowanie.5 Zmarł po ciężkiej chorobie tego samego roku; uroczystości pogrzebowe odbyły się w kościele szkolnym w Warcinie — tym samym, ocalonym z Ciecholuba — w kościele Świętego Krzyża w Słupsku i na cmentarzu komunalnym w Kępicach.

I tak zamyka się ten łuk. Świątynia wsi, której wspólnota wygasła; kościół splądrowany i opuszczony, niemal stracony; a potem przewieziony kilkanaście kilometrów, rozebrany i postawiony na nowo, by w 2012 roku usłyszeć słowa poświęcenia. Pomorze straciło setki swoich ewangelickich kościołów — rozebranych, przerobionych, spalonych, zapomnianych. Ten jeden nie zginął, bo znaleźli się ludzie, którzy uznali, że nie wolno mu na to pozwolić. Belka po belce, ręka po ręce — dawne ocalili dla tych, którzy przyjdą po nich.

Ten kościół to jeden z setek ewangelickich śladów na mapie Pomorza. Zobacz, gdzie są pozostałe.
Atlas Dziedzictwa Ewangelickiego Pomorza →
← wszystkie odcinki cyklu „Ewangelickie Pomorze: miejsca i ludzie”

PrzypisySkąd to wiemy

  1. Warcino jako majątek rodu von Bismarck: Otto von Bismarck nabył tutejszy XVII-wieczny majątek w 1867 roku; dobra pozostawały w rękach rodziny do 1945 roku, po czym przeszły na własność Skarbu Państwa, a w pałacu i folwarku utworzono szkołę leśną (dziś Zespół Szkół Leśnych) — slupsk.naszemiasto.pl: „Zabytkowy pałac Bismarcka wrócił do leśników”; slupsk.pl: Pałac Bismarcka w Warcinie.
  2. Dzieje kościoła szachulcowego w Ciecholubie i jego przeniesienie do Warcina (pierwsza wzmianka 1565; obecny kształt 1799, wieża i zakrystia 1911; konstrukcja szkieletowa, strop belkowo-deskowy, dach krokwiowo-jętkowy, dachówka karpiówka; empora i krypta; użytkowanie do 1976 i zaprzestanie nabożeństw z powodu włamań i wandalizmu; ustawa z 23 VI 1971 i własność Konsystorza KEA; księga wieczysta 1994; nieodpłatne przekazanie gminie Kępice 25 V 1995 i Muzeum Pomorza Środkowego w lipcu 2001; depozyt 25 obiektów w muzeum; decyzja o odbudowie w Warcinie; rekonsekracja 17 VIII 2012 przez bp. Marcina Hintza w obecności duchownych trzech wyznań; Warcino jako miejsce synodów i dożynek diecezjalnych) — za: Jan Wild, „Ewangelickie Pomorze — miejsca i ludzie”, Informator Parafialny Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Słupsku, nr 5 (246)/2023, s. 7–15.
  3. Max Totzke (1890–1970), po II wojnie światowej robotnik rolny zamieszkały w Osowie, w latach 1945–1957 świecki kaznodzieja i lektor, duszpasterz niemieckojęzycznych ewangelików w Osowie, Ciecholubie, Miastku i powiecie sławieńskim; relacja Elinor Mix z domu Witt o jego posłudze — za: Jan Wild, jw., s. 14.
  4. Przeniesienie świątyni: zrujnowany szachulcowy kościół rozebrano i odbudowano na nowym miejscu w parku w Warcinie, ratunkowa operacja zrealizowana dzięki wsparciu funduszy europejskich, a odbudowany kościół poświęcił ewangelicki biskup Marcin Hintz 17 sierpnia 2012 roku — GazetaKaszubska.pl: „Przenieśli unikatowy kościół w nowe miejsce”; GazetaKaszubska.pl: „Odbudowa kościoła szachulcowego w Warcinie”; Wikipedia: Ciecholub. Datowanie budowli bywa podawane rozmaicie — od „XVII-wiecznej” (od pierwszej wzmianki 1565) po „z 1799 roku” (obecny kształt); przyjmujemy oba ujęcia za źródłem parafialnym.
  5. Piotr Mańka (* 15 XI 1949 Wyry – † 23 IX 2014 Słupsk), leśnik, nauczyciel, ewangelicki działacz religijny; dyrektor Zespołu Szkół Leśnych w Warcinie (2000–2014), dyrektor Centrum Edukacji Regionalnej; konwersja na ewangelicyzm w 1997, członek PEA Słupsk, członek Synodu Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej, w latach 2012–2014 kurator diecezjalny; w 2014 uhonorowany Nagrodą im. ks. Leopolda Otto za ratowanie ewangelickiego dziedzictwa na Pomorzu; jego dom mieszkalny powstał z dawnej kaplicy przypałacowej z ok. 1860 r. — za: Jan Wild, jw., s. 8, 14–15.

Materiał opracowany na podstawie cyklu Jana Wilda za jego wiedzą i zgodą. Tekst źródłowy ukazał się w Informatorze Parafialnym Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Słupsku, nr 5/2023.