Ewangelickie Pomorze · miejsca i ludzie

Dwie wsie, dwa języki, jeden zmierzch

Na pograniczu powiatów słupskiego i bytowskiego leżą dwie dawne wsie ewangelickie: Czarna Dąbrówka i Nożyno. Przez stulecia żyli tu ewangeliccy Kaszubi, którzy słuchali kazania na przemian po niemiecku i po polsku. Stąd wyszedł hellenista światowej sławy, tu pracował pastor, który był uchodźcą z Rygi, a w pobliskim Słupsku szlachecki ród von Lettow zostawił fundację dla najuboższych. To opowieść o dwóch wiejskich kościołach, które po roku 1945 przeszły z rąk do rąk.
Czas czytania ~8 min · źródła w przypisach

Są na Pomorzu wsie, które dziś niczym się nie wyróżniają — przejeżdża się przez nie nie zwalniając — a które jeszcze sto lat temu były całymi światami: z własną szkołą, własnym kościołem, własną gazetą parafialną i własnym językiem nabożeństwa. Takie były Czarna Dąbrówka i Nożyno, dwie miejscowości w dzisiejszej gminie Czarna Dąbrówka w powiecie bytowskim, należące przez wieki do jednej rozległej parafii ewangelickiej. Aby zrozumieć, czym była ewangelicka wieś na tym pograniczu, trzeba je opowiedzieć razem — bo razem żyły, razem się modliły i niemal w jednym roku przestały być ewangelickie.1

Czarna Dąbrówka — po niemiecku Schwarz Damerkow — to dawna wieś szlachecka, lokowana przez Krzyżaków w roku 1346. Przez stulecia przechodziła z rąk do rąk pomorskich rodów: w 1457 roku była własnością Marcina von Puttkamera, w 1517 wzmiankowana jest rodzina Zitzewitz, w wiekach XVI i XVII bywała lennem rodów Lettow, Wobeser i Stojentin. Około 1780 roku podzielono ją nawet na Dąbrówkę A i Dąbrówkę B, każdą w innych rękach Puttkamerów. Do roku 1945 była gospodarczym centrum południowo-wschodniej części powiatu słupskiego: działały tu kasa oszczędnościowo-pożyczkowa, kilka spółdzielni, tartak, młyn i piekarnia, a własne warsztaty prowadzili elektryk, malarz, rymarz, ślusarz, krawiec, stolarz, kowal, kominiarz i rzeźnik. Był dentysta i położna, w sklepach handlowano towarami kolonialnymi, wyrobami żelaznymi i rowerami, na dworcu kolejowym mieściła się restauracja, a podróżni mogli przenocować w trzech zajazdach. Zwykła, zamożna pomorska wieś — taka, jakich już nie ma.1

✦ ✦ ✦

Kościół ewangelicki w Czarnej Dąbrówce był młody — wzniesiono go dopiero w latach trzydziestych XX wieku, w samej dobie wielkiego kryzysu gospodarczego. To rzadki przypadek, gdy o budowie wiejskiej świątyni wiemy niemal wszystko, bo zachowała się treść jej księgi pamiątkowej. Dedykowano ją Maxowi Pieperowi, jednemu z najgorliwszych orędowników budowy, a uczynił to ksiądz Winfried Behling, ewangelicki proboszcz z Nożyna. Pieper był nauczycielem w trzyklasowej szkole ludowej, działającej tu od 1932 roku, i „starszym kościoła” (Kirchenältester) — czyli członkiem rady parafialnej; za zasługi przy budowie otrzymał specjalne wyróżnienie od władz pomorskiej prowincji Kościoła ewangelickiego. Stronę tytułową księgi zdobiła rycina kościoła i hasło, do którego odwoływano się przez cały czas budowy: „Wznosimy pracą i ofiarą”. Ostatnie dwie strony zawierały osiemdziesiąt trzy podpisy członków wspólnoty parafialnej — cała wieś podpisana pod jednym dziełem.1

Według spisu z 1939 roku z nowego kościoła miało korzystać blisko siedmiuset parafian z samej Czarnej Dąbrówki, do których dochodzili wierni z Jerzkowic i Podkomorzyc. Zdecydowaną większość stanowili luteranie — katolików deklarowało zaledwie 3,4 procent mieszkańców. To była więc wieś ewangelicka niemal w całości, i taka pozostała aż do wojny.1

✦ ✦ ✦

Drugą połową tej historii jest Nożyno — po niemiecku Groß Nossin — wieś sołecka oddalona o siedemnaście kilometrów od Bytowa, dawne dobra rycerskie ze stacją pocztową i telegraficzną. W końcu XIX wieku działały tu cegielnia, gorzelnia, piec wapienny i huta szkła nosząca dumną nazwę „Slupp Glashütte”. Ale prawdziwą rangę nadawał wsi kościół — i to on, a nie folwark, czyni Nożyno miejscem ważnym dla dziejów pomorskiego ewangelicyzmu. Świątynię w Nożynie wspominają już protokoły wizytacji ewangelickich superintendentów z lat 1539 i 1590, co znaczy, że była tu parafia luterańska niemal od zarania reformacji na Pomorzu.2

Dzieje tego kościoła to pasmo pożarów i odbudów. W 1638 roku spłonął wraz z budynkami parafialnymi, a odbudowę ukończono dopiero w 1774. Spłonął ponownie w latach trzydziestych XIX wieku i zastąpiono go nowym budynkiem w konstrukcji szachulcowej — z muru pruskiego — z wieżyczką nad dachem. Ten skromny kościół nie miał starego wyposażenia; jako cenne odnotowano w nim jedynie mosiężną misę chrzcielną z 1836 roku, ozdobioną gwiazdą i imionami na krawędzi, oraz dzwony z berlińskiej odlewni żeliwa, opatrzone pruskim orłem i napisami z lat 1834 i 1835. Dzisiejszy, neogotycki kościół Nożyna wzniesiono na miejscu poprzedniego w 1902 roku, a nową plebanię dobudowano w 1934, kosztem dwudziestu siedmiu tysięcy marek.2

✦ ✦ ✦

Najciekawsze w Nożynie jest jednak nie to, jak kościół wyglądał, lecz w jakim języku w nim mówiono. Parafia nożyńska, obejmująca także Czarną Dąbrówkę, skupiała w 1932 roku aż dwa tysiące siedmiuset siedemdziesięciu sześciu wiernych i należała od 1871 roku do synodu bytowskiego — synod był tu odpowiednikiem diecezji. A do około 1860 roku ewangeliccy Kaszubi zamieszkujący tę parafię używali w liturgii dwóch języków: niemieckiego i polskiego.2 To zdanie ze źródła parafialnego warto zatrzymać dłużej, bo kryje się za nim cały zapomniany świat. Bo ewangelicy na Kaszubach nie byli wyłącznie Niemcami. Reformacja przyniosła tu druk w mowie miejscowej już w XVI wieku: w 1586 roku Szymon Krofey, ewangelicki pastor z okolic Bytowa, wydał kancjonał przełożony z niemieckiego na słowiańską mowę, pełen kaszubskich form i słów.3 Przez następne trzy stulecia w kościołach takich jak nożyński śpiewano i czytano Pismo nie tylko po niemiecku — aż do połowy XIX wieku, gdy postępująca germanizacja stopniowo wyparła polszczyznę z nabożeństwa.

Listę proboszczów Nożyna prowadzono pieczołowicie od połowy XVI wieku: od księdza Michaela Quandta (1558–1560), przez całe pokolenia duszpasterzy o nazwiskach Krampe, Ehler, Schwichtenberg, Dreisow, Adloff — aż po ostatniego, księdza Winfrieda Behlinga, który objął parafię w 1933 roku i pełnił służbę do 1945.2 Behling jest postacią, w której odbija się cały dramatyczny wiek dwudziesty tego pogranicza. Był bowiem niemieckim uchodźcą z Rygi — w 1913 roku, jako młody człowiek, zgłosił się na ochotnika do walki o wyzwolenie Łotwy. Dwadzieścia lat później, 15 kwietnia 1933 roku, powierzono mu tymczasową administrację parafii w Nożynie, a wkrótce został jej proboszczem. To jego ręką spisana jest dedykacja księgi pamiątkowej kościoła w Czarnej Dąbrówce — duszpasterz, który przybył z drugiego końca Bałtyku, by przez dwanaście ostatnich lat istnienia ewangelickiej parafii być jej pasterzem.2

✦ ✦ ✦

Koniec przyszedł szybko i niemal jednocześnie dla obu wsi. Po drugiej wojnie światowej Czarna Dąbrówka i Nożyno zostały uznane za tereny kaszubskie — i to przesądziło o losie kościołów. Uznanie obszaru za kaszubski, a więc rdzennie słowiański, oznaczało w realiach roku 1945 zakaz odprawiania nabożeństw ewangelickich w języku niemieckim. Pozostała tu jeszcze ludność ewangelicka musiała odtąd jeździć na nabożeństwa do zborów na terenie powiatu słupskiego.2 Kościół w Nożynie przejęty został przez katolików w 1946 roku. Kościół w Czarnej Dąbrówce — ten młody, zbudowany „pracą i ofiarą” całej wsi — przejęto i poświęcono dla Kościoła rzymskokatolickiego 6 stycznia 1947 roku; dziś jest siedzibą parafii pod wezwaniem świętego Stanisława Kostki.4

Trzeba to powiedzieć rzeczowo, bez żalu kierowanego ku komukolwiek. Niemieccy ewangelicy zostali z tych ziem wysiedleni, ich domy zajęli polscy osadnicy, a opustoszałe świątynie — często jeszcze ciepłe od ostatniego nabożeństwa — przejmowali nowi mieszkańcy, by mieć gdzie się modlić. To był skutek przegranej wojny, granic przesuniętych w Poczdamie i wielkiej wędrówki ludów, jaką Europa Środkowa przeżyła w latach czterdziestych. Murowane ściany przetrwały; zmienił się tylko język modlitwy i imię, pod którym je poświęcono. Kościół, raz wzniesiony ku chwale Bożej, służy jej dalej — choć inaczej i w innej wspólnocie.

✦ ✦ ✦

Z tej małej parafii wyszedł człowiek, którego nazwisko znają dziś klasyczni filolodzy całego świata. Karl Wilhelm Krüger urodził się w Nożynie 28 września 1796 roku i wychowywał w domu dziadka ze strony matki, Johanna Strenge. Od dziecka wykazywał talent do języków i zamiłowanie do historii; ukończył gimnazjum w Szczecinie, a w 1813 roku, jako siedemnastolatek, zaciągnął się na ochotnika do wojen wyzwoleńczych przeciw Napoleonowi, w szeregach 1. Pułku Strzelców Pomorskich. 15 czerwca 1815 roku został ranny pod Waterloo. Ze względu na świetne wyniki zwolniono go z matury; studiował filologię w Halle, gdzie w 1819 roku obronił doktorat.5

Resztę życia poświęcił grece. W latach 1827–1838 był profesorem berlińskiego Gimnazjum Joachimsthalskiego, gdzie uczył wyłącznie z własnych opracowań; w 1831 roku habilitował się na Uniwersytecie Berlińskim. Zasłynął badaniami nad starożytnym historykiem Dionizjosem z Halikarnasu oraz edycjami Tukidydesa, Herodota, Ksenofonta i Arriana; jego dwutomowe „Nauczanie języka greckiego w szkołach” (Berlin 1842–1856) przez pokolenia było podręcznikiem składni greckiej. Życie naukowca przecięła seria tragedii rodzinnych — w ciągu trzech dni stracił żonę i trzech synów na cholerę — a sam zmarł na udar mózgu w 1874 roku w Weinheim, zdruzgotany śmiercią ukochanej córki. Chłopiec z kaszubskiej wsi ewangelickiej, ranny pod Waterloo, stał się jednym z filarów niemieckiej filologii klasycznej.5

✦ ✦ ✦

Trzeci wątek tej opowieści prowadzi do Słupska, lecz korzeniami tkwi w tych samych rodach, które przez wieki władały Czarną Dąbrówką. Ewangelicka Fundacja von Lettow-Pomeiske powstała z czysto chrześcijańskiego odruchu: miała nieść pomoc ludziom ubogim i samotnym. Założył ją 5 czerwca 1841 roku generał Ewald Georg Alexander Friedrich von Lettow z Pomyska Wielkiego, pruski wojskowy i właściciel majątków w Pomysku i Karzcinie. Ciężko chory i bezdzietny, w testamencie przekazał na cel fundacji cały swój majątek — sześćdziesiąt tysięcy talarów. Kuratorami spadku i wykonawcami testamentu byli kolejni słupscy landraci, czyli starostowie, a wśród nich nazwiska brzmiące jak spis pomorskiej szlachty: von Gottberg, von Richthofen, von Puttkamer, von Finckenstein, von der Marwitz.6

Ród von Lettow należał do najstarszej szlachty Pomorza Tylnego; z tego samego pnia wyrasta późniejsza linia von Lettow-Vorbeck, której najsłynniejszym przedstawicielem był generał Paul von Lettow-Vorbeck.7 Dom fundacji wzniesiono w Słupsku, przy ówczesnej Butowerstraße — dziś ulica Lutosławskiego 23 — na działce kupionej w 1875 roku; budowę prowadzono w latach 1887–1889 ściśle według zaleceń fundatora. Bryła zyskała renesansowy charakter, a elewację z ceramicznej okładziny ułożono w dwukolorowe pasy; główne wejście ozdobiono herbami rodowymi fundatora oraz jego żony z rodu von Zitzewitz. Wewnątrz mieściło się dwadzieścia mieszkań dla ubogich z własnymi ogródkami: sześć przeznaczono dla słupszczan, dwanaście dla mieszkańców powiatu — wyłącznie wyznania chrześcijańskiego, w praktyce więc ewangelickiego. Każdy z pensjonariuszy otrzymywał pokój z kuchnią, piwnicę, mały ogródek, trzysta marek miesięcznie, bezpłatne lekarstwa i darmowy pogrzeb. Fundacja co roku otrzymywała wsparcie z budżetu miasta Słupska i pełniła swą funkcję aż do roku 1940, gdy umieszczono w niej robotników przymusowych. Po 1945 roku budynek zaadaptowano na szkołę — i tak jest do dziś: mieści się w nim słupska Szkoła Podstawowa numer 1.6

Trzy historie, jeden krajobraz. Dwie wsie, w których ewangeliccy Kaszubi modlili się raz po niemiecku, raz po polsku, aż umilkł i jeden, i drugi głos. Uczony, który z wiejskiej parafii doszedł do katedry filologii. I fundacja, w której pomorski generał kazał karmić i grzebać najuboższych z miasta. Po roku 1945 kościoły zmieniły wyznanie, dom fundacji stał się szkołą, a po dawnych mieszkańcach zostały księgi parafialne, dzwony z pruskim orłem i kilka dat na mosiężnej misie chrzcielnej. Tyle wystarczy, by pamiętać, że żyli.

Te wsie to tylko dwa punkty na wielkiej mapie ewangelickiego Pomorza. Zobacz, gdzie są pozostałe kościoły i cmentarze.
Atlas Dziedzictwa Ewangelickiego Pomorza →
← wszystkie odcinki cyklu „Ewangelickie Pomorze: miejsca i ludzie”

PrzypisySkąd to wiemy

  1. Czarna Dąbrówka (niem. Schwarz Damerkow): lokacja krzyżacka 1346, kolejni właściciele (von Puttkamer, Zitzewitz, lenno rodów Lettow, Wobeser, Stojentin), podział na Dąbrówkę A i B ok. 1780, infrastruktura gospodarcza wsi do 1945, budowa kościoła ewangelickiego w latach 30. XX w. i jej księga pamiątkowa (dedykacja ks. Winfrieda Behlinga dla Maxa Piepera, hasło „Wznosimy pracą i ofiarą”, 83 podpisy), spis z 1939 r. (686 parafian w Czarnej Dąbrówce, 343 w Jerzkowicach, 113 w Podkomorzycach, 3,4% katolików) — za: Jan Wild, „Ewangelickie Pomorze — miejsca i ludzie”, Informator Parafialny Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Słupsku, nr 6-8 (247-9)/2023, s. 8–10.
  2. Nożyno (niem. Groß Nossin): wzmianki kościoła w wizytacjach ewangelickich superintendentów 1539 i 1590, pożary 1638 i lata 30. XIX w., kościół szachulcowy z misą chrzcielną z 1836 r. i dzwonami z berlińskiej odlewni (1834, 1835), neogotycki kościół z 1902 r., plebania 1934; parafia 2776 wiernych w 1932 r., przynależność do synodu bytowskiego od 1871 r.; dwujęzyczna liturgia (niemiecki i polski) ewangelickich Kaszubów do ok. 1860 r.; lista proboszczów od ks. Michaela Quandta (1558) po ks. Winfrieda Behlinga (1933–45), uchodźcę z Rygi; przejęcie kościoła przez katolików w 1946 r. — za: Jan Wild, jw., s. 10–13.
  3. Druk w mowie kaszubskiej w środowisku ewangelickim: Szymon Krofey, ewangelicki pastor z okolic Bytowa, wydał w 1586 r. kancjonał przełożony z niemieckiego, zawierający liczne elementy kaszubskie; piśmiennictwo dla ewangelickich Kaszubów potwierdza istnienie nabożeństw w mowie słowiańskiej obok niemieckiej — za: Archidiecezja Gdańska — Historia mszy z kaszubską liturgią; Wikipedia: Kaszubi. Wild podaje fakt dwujęzycznej liturgii w samej parafii nożyńskiej do ok. 1860 r.; szerszy kontekst kaszubskojęzycznego piśmiennictwa ewangelickiego dodano dla pełności obrazu.
  4. Przejęcie kościoła w Czarnej Dąbrówce: świątynię ewangelicką (budowaną w latach 30. XX w.) przejęto i poświęcono dla Kościoła rzymskokatolickiego 6 stycznia 1947 r.; obecnie siedziba parafii pw. św. Stanisława Kostki (parafię erygowano formalnie później, w 1978 r.) — za: Jan Wild, jw., s. 10; Wikipedia: Parafia św. Stanisława Kostki w Czarnej Dąbrówce; Diecezja Pelplińska.
  5. Karl Wilhelm Krüger (28 IX 1796 Nożyno – 1 V 1874 Weinheim), niemiecki hellenista; ochotnik w wojnach wyzwoleńczych przeciw Napoleonowi, ranny pod Waterloo 15 VI 1815; studia w Halle, doktorat 1819; profesor Gimnazjum Joachimsthalskiego w Berlinie 1827–1838, habilitacja 1831; badania nad Dionizjosem z Halikarnasu, edycje Tukidydesa, Herodota, Ksenofonta i Arriana, „Griechische Sprachlehre für Schulen” (Berlin 1842–56) — za: Jan Wild, jw., s. 14–15; Wikipedia (en): Karl Wilhelm Krüger.
  6. Ewangelicka Fundacja von Lettow-Pomeiske: założona 5 VI 1841 r. przez gen. Ewalda Georga Alexandra Friedricha von Lettow z Pomyska Wielkiego (zapis testamentowy 60 tys. talarów); dom fundacyjny przy Butowerstraße 4 (dziś ul. Lutosławskiego 23 w Słupsku), działka kupiona 1875, budowa 1887–1889, herby fundatora i jego żony z rodu von Zitzewitz; 20 mieszkań dla ubogich wyznania chrześcijańskiego (6 dla słupszczan, 12 dla powiatu), wsparcie miasta Słupska, działalność do 1940 (potem robotnicy przymusowi), po 1945 adaptacja na Szkołę Podstawową nr 1 — za: Jan Wild, jw., s. 12–15. Źródła genealogiczne odnotowują, że jedna z linii Lettow-Pomeiske miała wygasnąć w 1840 r. (Ewald Georg Friedrich von Lettow-Pomeiske); imię i data zgonu fundatora podane przez Wilda (Ewald Georg Alexander Friedrich von Lettow, zm. ok. 1847) różnią się — rozbieżność wymaga dalszej kwerendy genealogicznej.
  7. Ród von Lettow to pomorska szlachta starodawna (Uradel) z Pomorza Tylnego; z tego samego rodu wywodzi się linia von Lettow-Vorbeck (połączenie nazw zatwierdzone do 1891 r.), której najsłynniejszym przedstawicielem był generał Paul von Lettow-Vorbeck (1870–1964) — za: Wikipedia (de): Lettow-Vorbeck.

Materiał opracowany na podstawie cyklu Jana Wilda za jego wiedzą i zgodą. Tekst źródłowy ukazał się w Informatorze Parafialnym Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Słupsku, nr 6-8 (247-9)/2023.