Garczegorze to stara osada o słowiańskiej nazwie Garcigorz, znana w dokumentach od 1348 roku (jako Garczegar), przez 1402 (Garczingor) po formy późniejsze.1 Komtur gdański Hinrich nadał jej prawo chełmińskie, a pierwsi lokatorzy, Arnold i Wicken, otrzymali zwyczajowy dziesiąty łan wolny od czynszu. Wieś liczyła sześćdziesiąt łanów i była jedną z najwcześniejszych osad zakładanych tu przez Krzyżaków. Kościół pod wezwaniem świętej Marii Magdaleny istniał jednak — co monografia podkreśla — na długo przed przybyciem zakonu; przywilej zakonny tylko potwierdzał już istniejącą parafię oraz plebanię, „która była tu przedtem”.
Reformacja weszła do Garczegorza równocześnie ze wszystkimi okolicznymi wsiami.1 Pierwszym znanym ewangelickim duszpasterzem był tu, w 1562 roku, ordynowany w Słupsku i powołany przez Joachima Zitzewitza Daniel Klock. Wieś przeszła na luteranizm bez wstrząsu, tak jak cała ziemia lęborska, i przez kilka pokoleń ten porządek wydawał się trwały.
✦ ✦ ✦Nie miał jednak trwać wiecznie. Za biskupa Macieja Łubieńskiego ruszyła Kontrreformacja, a Garczegorze okazało się jej jedynym pełnym sukcesem na tej ziemi.1 Około 1641 roku kościół zwrócono katolikom i włączono go jako kościół filialny do Lęborka. To tutaj — i właściwie tylko tutaj w całym powiecie — świątynia fizycznie wróciła w ręce katolickie. Ewangelicy odpowiedzieli na to gestem zachowanym w srebrze: na kielichu mszalnym z XVII wieku wyryli zdanie nieprzejednane — „Z tym kielichem Kościół katolicki nie ma nic wspólnego” (Mit diesem Kelch hat Katholisch Kirch nichts zu schaffen).2 Krócej i ostrzej trudno było zapisać spór wyznaniowy jednej wiejskiej parafii.
Katolicki kościół nie cieszył się jednak frekwencją i popadał w ruinę.1 Odbudowano go w 1770 roku kosztem katolickiego proboszcza Lniskiego, ale znów zaczął się walić i ostatecznie runął w 1840 roku, gdy katolicka gmina była już od trzech lat uznana przez władze państwowe i kościelne za wygasłą. Świątynia, którą z takim trudem odzyskano, przetrwała swoich wiernych zaledwie o dwa stulecia.
✦ ✦ ✦A co przez ten czas robili ewangelicy? Nie mając kościoła, przez blisko sto lat — mniej więcej od 1640 do 1737 roku — odprawiali nabożeństwa w szkole.3 Była to uposażona parafia ewangelicka bez własnej świątyni: w 1658 roku przyznano jej duchownemu cztery łany i opuszczone gospodarstwo. W 1704 roku posługiwał tu pastor Büthner, w 1735 ordynowano pastora Rhensiusa, a za jego czasów stanął wreszcie pierwszy ewangelicki kościół, poświęcony 11 lipca 1740 roku; szczególnie zasłużyli się przy jego budowie radca Hakenbeck i pan von Natzmer. Budynek okazał się jednak mało trwały, więc w 1817 roku wzniesiono z królewskich pieniędzy nowy luterański dom modlitwy. Dzisiejszy kościół świętej Marii Magdaleny pochodzi z 1897 roku — i wciąż nosi wezwanie starsze niż sam zakon krzyżacki.
W sąsiednim Gniewinie Kontrreformacja sięgnęła nie tylko po prawo, lecz i po siłę.4 Tamtejszy kościół wzmiankowano już w 1400 roku; po sprzedaży wsi przez żarnowieckie mniszki patronat przeszedł na dziedzica, a wraz z Reformacją świątynia stała się protestancka. Biskup kujawski skierował na nią jednak szczególną uwagę — zwłaszcza że wdowa po Klausie Weiherze posiadała cenne srebrne naczynia z czasów katolickich. Postanowiono dokonać aktu przemocy: rzecz miał wprawić w ruch ochmistrz klasztoru żarnowieckiego, nazwiskiem Bystram. Udaremniła go stanowczość pani von Weiher oraz pomoc sąsiadów — rodów Balge, Jatzkow i Chmowskich. Stary kościół spłonął na początku XVII wieku; jego dzwony pochodzą z lat 1601 i 1604.
✦ ✦ ✦Te wiejskie wspólnoty trwały w wielkiej biedzie, a najlepiej widać to po szkole — tej samej, w której przez wiek modlili się garczegorscy ewangelicy.5 W roku 1764, gdy władze zażądały od duchownych sprawozdań o nauczaniu, pastor Lobach z Garczegorza nakreślił obraz przejmujący. Wielką namową — pisał — udało się wreszcie skłonić wieś, by przyjęła nauczyciela na czas od adwentu do Wielkanocy; ów chodzi od domu do domu i uczy w innej zagrodzie każdego dnia, w tej, na którą wypadła kolej, by go żywić. Pensja nauczyciela wynosiła często dwanaście talarów na rok. Rodzice, przyciskani do posyłania dzieci, grozili, że wychowają je po katolicku, a do konfirmacji dzieci dopuszczano rzadko przed szesnastym, nieraz dopiero pod dwudziesty rok życia. W takich warunkach trwała wiara, choć nie podtrzymywał jej już ani mur kościoła, ani pewny dochód.
Garczegorze jest więc parafią, którą Kontrreformacja zawróciła — jedyną na tej ziemi, gdzie kościół rzeczywiście wrócił w ręce katolickie. A przecież ewangelicka wspólnota nie zniknęła: przetrwała stulecie w izbie szkolnej, zbudowała i odbudowała własne świątynie, a swój sprzeciw zapisała na srebrze kielicha. W sąsiednim Gniewinie doszło do sceny jeszcze ostrzejszej — udaremnionego zamachu na kościół i szlachcianki, która ze srebrami w ręku nie ustąpiła. W obu wsiach o wyznaniu rozstrzygał nie tylko edykt biskupa, lecz i upór mieszkańców.