Ewangelickie Pomorze · miejsca i ludzie

Trzy świątynie, jeden zbór

W Lęborku rolę głównego kościoła ewangelickiego pełniły kolejno trzy budowle: gotycka fara świętego Jakuba, sala modlitewna w ratuszu i wielki neogotycki kościół Zbawiciela. A kiedy w 1945 roku skończył się niemiecki, ewangelicki Lębork, jego zbór nie umarł — przetrwał w skromnej kaplicy cmentarnej, gdzie nabożeństwa odprawiali krawcy, rolnicy i cieśle. To historia miasta nad Łebą, w którym urodził się człowiek, od którego zaczęła się telewizja.
Czas czytania ~9 min · źródła w przypisach

Lębork — po niemiecku Lauenburg in Pommern — to miasto nad rzeką Łebą, założone w 1341 roku przez Dietricha von Altenburga, wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego.1 Reformacja dotarła tu wcześnie i szybko. Nabożeństwa ewangelickie odprawiano w Lęborku prawdopodobnie już od 1518 lub 1519 roku; pierwsze luterańskie kazanie miało paść w kościele świętego Jakuba, a jego inicjatorem był według przekazu ówczesny proboszcz albo miejscowy starosta Jakub Wobeser, który studiował w Wittenberdze — u źródła całego ruchu. Historycy spierają się o dokładną datę: pełne zwycięstwo ewangelicyzmu jedni datują na lata trzydzieste XVI wieku, inni — powołując się na przekaz biskupa Macieja Łubieńskiego — twierdzą, że luteranie używali kościoła świętego Jakuba „tylko” sto lat, co przesuwałoby pełną luteranizację na około 1539 rok. Tak czy inaczej, do końca XVI wieku we wszystkich lęborskich kościołach rozbrzmiewało już słowo głoszone po luterańsku.

Pierwszymi ewangelickimi duchownymi byli w większości dawni księża katoliccy, którzy przeszli na nową wiarę. Z Nowęcina koło Łeby pochodził ewangelicki biskup kamieński Marcin Weiher. Liturgię odprawiano początkowo po łacinie, po niemiecku i — co dla tej ziemi ważne — po słowiańsku; dopiero później, aż do 1947 roku, wyłącznie po niemiecku, a od 1955 roku znów po polsku.1 Ten słowiański ślad u samych początków nie był przypadkiem: na ziemi lęborskiej żyła ludność kaszubska, a w XVIII i XIX wieku krzewieniem polszczyzny zajmowali się tu ewangeliccy duchowni, jak ksiądz Jan Behnke — tłumacz i autor pieśni religijnych, wydawca kancjonałów — czy ksiądz Samuel Tomaszczyk.

✦ ✦ ✦

Spokojny rozwój przerwała kontrreformacja. Po wymarciu pomorskiej dynastii Gryfitów — książąt, za których rządów reformacja odnosiła na Pomorzu Gdańskim największe sukcesy — zaczęła się przymusowa rekatolizacja.1 Nie przyniosła ona jednak oczekiwanych skutków. W 1686 roku w całym powiecie doliczono się zaledwie trzydziestu czterech katolików. Zdarzało się, że w niektórych miejscowościach nie było ani jednego — „lokalna kontrreformacja” po prostu się nie powiodła. Rekatolizacja oznaczała w praktyce nie tyle nawrócenie mieszkańców, ile zabór części świątyń i nałożenie opłat: od ślubów, chrztów, pogrzebów i innych czynności kościelnych — na rzecz parafii katolickiej. Część kościołów zwracano na żądanie biskupa włocławskiego, ale stały one puste. W farze świętego Jakuba urzędował katolicki proboszcz, dla którego — jak ujmuje to źródło — „nie było dla kogo odprawiać nabożeństw”. Jeszcze sto lat po inkorporacji katolicy stanowili na ziemi lęborskiej zaledwie około jednego procenta ludności.

Pozbawieni fary ewangelicy nie ustąpili. Od 2 grudnia 1639 roku przenieśli odprawianie nabożeństw do ratusza, gdzie główną salę na pierwszym piętrze przystosowano na kościół — wyświęcony jako sala modlitewna Zbawiciela (Salvator). Tak narodziła się druga z trzech lęborskich świątyń. Pomieszczenie służyło zresztą nie tylko modlitwie: odbywały się w nim sejmiki, zebrania mieszkańców i posiedzenia Rady Miejskiej. Przy ratuszu dobudowano szachulcową plebanię. Tymczasem ludność ewangelicka systematycznie rosła — na początku XIX wieku zbór liczył już ponad dwa tysiące osób, a sala ratuszowa stała się zdecydowanie zbyt ciasna.

✦ ✦ ✦

W 1839 roku sporządzono spis ewangelików, by ustalić, jak wielki kościół jest miastu potrzebny. Wśród ponad czterech tysięcy mieszkańców parafii naliczono ją na cztery tysiące dwadzieścia trzy dusze; założono, że świątynia musi pomieścić dwie trzecie dorosłych wyznawców. Projekt opracowano w 1860 roku, a od 1866 roku rozpoczęto już w nowym gmachu nabożeństwa. W 1870 roku poświęcono go uroczyście jako kościół Zbawiciela (Salvator–Kirche) — trzecią i ostatnią lęborską farę ewangelicką.1 Była to potężna budowla neogotycka, orientowana, z pięciobocznym prezbiterium i zachodnią wieżą, której wystrój nawiązywał do dawnej fary świętego Jakuba. Wnętrze porządkowały typowe ewangelickie empory, ambona zdobiona była przedstawieniami ewangelistów. W latach 1895–1896 dobudowano centralne ogrzewanie i oświetlenie gazowe.

Przez cały XIX wiek ludność ewangelicka stanowiła w Lęborku zdecydowaną większość — od 86 do niemal 94 procent mieszkańców. Zbór kwitł: organizowano godziny biblijne, budowano domy dla ubogich, przedszkole parafialne, przytułek i schronisko, sprowadzono diakonisy ze Szczecina i z berlińskiego Diakonatu Elżbiety. Największą placówką medyczną ziemi lęborskiej był od 1884 roku Szpital Ewangelickiego Zakonu Joannitów. W 1931 roku w mieście mieszkało 14 297 ewangelików (niemal 87 procent), 1849 katolików i 293 członków gminy żydowskiej.2 Działały też mniejsze wspólnoty: staroluteranie, reformowani, bracia morawscy, menonici, metodyści. To był świat gęsty, wielowyznaniowy, zakorzeniony — i nikt wtedy nie przeczuwał, jak szybko się skończy.

✦ ✦ ✦

Kryzys przyszedł w 1933 roku, wraz z dojściem nazistów do władzy. Miejscowe parafie ewangelickie odrzuciły faszystowską ideologię.3 Władze najpierw utrudniały młodzieży z Hitlerjugend udział w nabożeństwach, potem wprost zakazały aktywności religijnej. W lipcu 1933 roku powstała wspólnota niemieckich ruchów religijnych sympatyzujących z faszyzmem — chodzi tu o tak zwany Ruch Wiary Niemieckiej (Deutsche Glaubensbewegung, „germanowiercy”), neopogańską próbę zastąpienia chrześcijaństwa religią opartą na germańskim pogaństwie.4 Jednym z jego głównych celów było — jak czytamy w źródle — zwalczanie „obcej religii żydowskiej” i utworzenie nowego, „germanowierczego” wyznania; prowadzono agitację przeciwko uznanym Kościołom. Lęborskich duchownych zmuszono do podpisania oświadczenia, że nie będą działać na szkodę „germanowierców”. Ci, którzy odmówili posłuszeństwa dyktaturze, przypłacili to aresztem.

Na ten sam czas przypada najmroczniejszy rozdział dziejów miasta. W latach 1888–1889 wzniesiono w Lęborku Prowincjonalny Zakład Leczniczy — szpital dla chorych nerwowo i psychicznie, samowystarczalny kompleks z własną wodą, kotłownią i elektrownią.5 Na jego terenie znajdował się niewielki kościółek i cmentarz, na którym grzebano zmarłych pacjentów przez około pół wieku. Do lat 1939–1940 była to mała nekropolia — wtedy, jak podaje źródło, naziści uśmiercali i grzebali tam pacjentów zakładu oraz Żydów. Mieści się to w ramach nazistowskiej akcji „T4” — programu mordowania osób chorych psychicznie i niepełnosprawnych, którego pierwsza fala objęła Pomorze i Prusy Wschodnie już jesienią 1939 i w 1940 roku, gdy w prowincjonalnych zakładach wymordowano tysiące pacjentów.6 Tę zbrodnię, popełnioną na bezbronnych, trzeba nazwać po imieniu i zachować w pamięci.

✦ ✦ ✦

Wojna zmiotła kościołem Zbawiciela, ale go nie zniszczyła. W marcu 1945 roku częściowo uszkodzono dach, okna i instalacje, zdewastowano organy.7 Po wkroczeniu wojsk radzieckich w kościele umieszczono Rosjan, wcześniej będących jeńcami wojennymi; wnętrze zostało zniszczone. A jednak już 6 maja 1945 roku — w trzy tygodnie po nadejściu frontu — w odzyskanym i oczyszczonym kościele znów zaczęto odprawiać niemieckie nabożeństwa. W święto Zesłania Ducha Świętego zgromadziło się tysiąc sto osób; wśród nich, rzecz zdumiewająca, byli i radzieccy oficerowie z tłumaczami. W pracy duszpasterskiej i jako tłumaczka pomagała siostra Marissa, diakonisa z Łotwy.

To trwanie było jednak krótkie. Polskie władze, przejmując administrację od Armii Czerwonej, rozpoczęły wysiedlanie dotychczasowych mieszkańców. Kolejno wydalano niemieckich duchownych: pastora Willy’ego Haacka już w lipcu 1945 roku, księdza Gerharda Ehrenfortha w maju 1946, a kapelana Hansa Pribnowa — ostatniego niemieckiego duchownego — na początku lipca 1946 roku.7 Wiele wiejskich parafii zostało bez pastora. I tu zaczyna się może najbardziej poruszająca część tej historii: gdy zabrakło księży, ich miejsce w roli kaznodziejów zająć musieli ludzie świeccy.

✦ ✦ ✦

W powiecie lęborskim nabożeństwa odprawiali odtąd zwykli ludzie z imienia i nazwiska: krawiec Fritz Granzow, wykładowca akademicki Hermann Sielaff, krawiec Bernard Zieliński, rolnik Karol Hartun, cieśla Fryderyk Reinke.8 Do sierpnia 1948 roku wsparciem służyła diakonisa, siostra Frieda Zilz, która została na miejscu z dwunastoma chorymi ze szpitala świętego Jerzego. W latach pięćdziesiątych, gdy reżim coraz mocniej zaciskał śrubę, nielegalne nabożeństwa odprawiano po wsiach — w Brzynie, Łęczycach, Siemirowicach, Wierzchucinie. Bernard Zieliński, krawiec z Łeby, który w 1938 roku przeszedł na luteranizm, prowadził je w kościele w Janowicach i w kaplicach w Łebie i Lęborku, tytułowany kantorem, choć Urząd do spraw Wyznań utrudniał mu duszpasterską pracę. To dzięki takim ludziom — szyjącym ubrania, uprawiającym ziemię, heblującym deski w tygodniu, a w niedzielę otwierającym Biblię przed garstką wiernych — ewangelicki zbór nad Łebą w ogóle przetrwał.

Polscy duchowni luterańscy zaczęli odprawiać nabożeństwa dopiero w 1955 roku, w kaplicy cmentarnej. Trzon nowego, polskiego zboru stanowili przesiedleńcy z okolic Lwowa — wśród nich znani w Lęborku prawnicy, inżynierowie i nauczyciele. Do 1986 roku lęborscy ewangelicy należeli do parafii w Sopocie, potem w Słupsku. W 1987 roku filiał skupiał pięćdziesięciu dwóch wiernych. Do dziś nabożeństwa odprawiane są w lęborskiej kaplicy w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w święta kościelne.9

✦ ✦ ✦

Z tym ocaleniem wiąże się cmentarz — i jego gorzki los. Ewangelikom pozostawiono po wojnie czynny cmentarz przy ulicy Wojska Polskiego i kaplicę przedpogrzebową z 1870 roku. W latach 1963–1965, mimo protestów miejscowych ewangelików, cmentarz zlikwidowano.10 A gruz pocmentarny — kamienie i fragmenty nagrobków ludzi, którzy tu spoczywali — wykorzystano do wybudowania schodów prowadzących do wieży ciśnień. Teren zamieniono w Park imienia 20-lecia PRL, dziś noszący imię Mieczysława Michalskiego. O istnieniu nekropolii przypomina dziś tylko pionowa metalowa tablica. Podobny los spotkał starszy cmentarz przy ulicy Kaszubskiej: po wojnie większość niemieckich nagrobków usunięto, a od lat pięćdziesiątych zaczęto chować tam katolików. Tak zacierano pamięć o tych, którzy odeszli — kamień po kamieniu.

Ocalała za to kaplica. To ona, wybudowana w 1870 roku przy dawnej Stolper Chaussee, po wojnie przejęła rolę głównego kościoła ewangelickiego w mieście. W 1972 roku stała się formalnie własnością Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, a w 2009 roku wpisano ją do rejestru zabytków.9 Przez dziesięciolecia była celem aktów wandalizmu — wybijano szyby, zrywano siatkę, niszczono rynny — a mimo to ją remontowano, ogrzewano, przystosowywano do zimowych nabożeństw. W czerwcu 2008 roku na placu przy kaplicy odsłonięto pomnik autorstwa Wacława Pietrusewicza: otwartą księgę z napisem po polsku i po niemiecku. Można na niej przeczytać słowa, które są właściwym morałem tej historii: „Czujemy się związani z polskimi mieszkańcami miasta i powiatu Lębork, którzy mieszkają w tym miejscu obecnie i mamy nadzieję na trwały pokój między naszymi narodami”.10 W kaplicy odprawia się dziś nabożeństwa ekumeniczne w ramach Lęborskich Dni Kultury Chrześcijańskiej — tam, gdzie kiedyś wysiedlano i zacierano, dziś się spotyka i pojednuje.

✦ ✦ ✦

Pozostaje jeszcze jeden lęborczyk, którego nazwisko obiegło cały świat — choć mało kto wie, że pochodził znad Łeby. Paul Julius Gottlieb Nipkow urodził się 22 sierpnia 1860 roku w Lęborku, w rodzinie staroluterańskich szewców i browarników, właścicieli miejscowego Browaru Klasztornego.11 Po maturze w Gimnazjum Królewskim w Wejherowie studiował w Berlinie. I tam, w wigilijny wieczór 1883 roku, siedząc samotnie przy lampie naftowej, wpadł na pomysł, który zmienił XX wiek: wirującą tarczę z otworami ułożonymi spiralnie, rozkładającą obraz na drobne punkty i linie, by można go było przesłać na odległość.

Tarcza Nipkowa — opatentowana w 1884 roku — stała się fundamentem mechanicznej telewizji.12 To na niej oparli swoje pierwsze działające układy telewizyjni pionierzy lat dwudziestych i trzydziestych, zanim systemy elektroniczne wyparły rozwiązanie mechaniczne. Wirująca tarcza Nipkowa znalazła zastosowanie nawet w urządzeniach do przeszukiwania przestrzeni powietrznej. Wynalazca zmarł w Berlinie 24 sierpnia 1940 roku, a jego rodzinne miasto upamiętniło go tablicą na budynku muzeum, Rokiem Nipkowa (2010) i trasą turystyczną jego imienia. Że człowiek, od którego w pewnym sensie zaczęła się telewizja, wyszedł z luterańskiej, browarniczej rodziny małego pomorskiego miasta — to dobra klamra dla tej opowieści. Bo ewangelicki Lębork, choć jako żywa wspólnota niemal przestał istnieć, zostawił po sobie ślady, które sięgnęły znacznie dalej niż granice powiatu: w polszczyźnie krzewionej przez pastorów, w trzech kolejnych świątyniach, w uporze świeckich kaznodziejów — i w wirującej tarczy, dzięki której świat nauczył się patrzeć na odległość.

Lęborska kaplica i zlikwidowany cmentarz to jeden z setek ewangelickich śladów na mapie Pomorza. Zobacz, gdzie są pozostałe.
Atlas Dziedzictwa Ewangelickiego Pomorza →
← wszystkie odcinki cyklu „Ewangelickie Pomorze: miejsca i ludzie”

PrzypisySkąd to wiemy

  1. Początki reformacji na ziemi lęborskiej (nabożeństwa ewangelickie od 1518/1519, pierwsze kazanie w kościele św. Jakuba, rola Jakuba Wobesera; spór historyków o datę pełnej luteranizacji — lata 30. XVI w. lub ok. 1539; języki liturgii: łacina, niemiecki i słowiański, po niemiecku do 1947, po polsku od 1955; przymusowa rekatolizacja po wymarciu Gryfitów, 34 katolików w powiecie w 1686 r., opłaty na rzecz parafii katolickiej, ok. 1% katolików; krzewienie polszczyzny przez ks. Jana Behnke i ks. Samuela Tomaszczyka) — za: Jan Wild, „Ewangelickie Pomorze — miejsca i ludzie”, Informator Parafialny Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Słupsku, nr 5 (258)/2024, s. 8–10.
  2. Struktura wyznaniowa Lęborka w 1931 r.: 14 297 ewangelików (86,98%), 1849 katolików (10,78%), 293 członków gminy żydowskiej (1,71%) oraz mniejsze wspólnoty (staroluteranie, reformowani, bracia morawscy, menonici, metodyści) — za: Jan Wild, jw., nr 5/2024, s. 10.
  3. Kryzys lęborskich luteran od 1933 r.: odrzucenie ideologii faszystowskiej przez miejscowe parafie, utrudnianie i zakaz aktywności religijnej, powstanie w lipcu 1933 r. wspólnoty niemieckich ruchów religijnych sympatyzujących z faszyzmem, której celem było zwalczanie „obcej religii żydowskiej” i utworzenie wyznania „germanowierców”, oraz przymuszanie duchownych do podpisywania oświadczeń pod groźbą aresztu — za: Jan Wild, jw., nr 5/2024, s. 10–11.
  4. Identyfikacja „germanowierców”: opisany przez źródło ruch odpowiada Ruchowi Wiary Niemieckiej (Deutsche Glaubensbewegung, Deutschgläubige) — neopogańskiej organizacji okresu nazizmu związanej z prof. Jakobem Wilhelmem Hauerem, dążącej do zastąpienia chrześcijaństwa religią opartą na germańskim pogaństwie i ideologii nazistowskiej; należy go odróżniać od „Niemieckich Chrześcijan” (Deutsche Christen), frakcji działającej wewnątrz Kościoła ewangelickiego — Wikipedia (en): German Faith Movement; Wikipedia (en): German Christians movement.
  5. Prowincjonalny Zakład Leczniczy (Provinzial-Heilanstalt) w Lęborku, szpital dla chorych nerwowo i psychicznie, wzniesiony 1888–1889; cmentarz zakładowy; do lat 1939–1940 mała nekropolia, gdzie — wg źródła — naziści uśmiercali i grzebali pacjentów zakładu oraz Żydów — za: Jan Wild, jw., nr 6-8 (259-261)/2024, s. 14–15.
  6. Kontekst zbrodni: mordowanie pacjentów zakładów psychiatrycznych na Pomorzu w latach 1939–1940 wchodzi w zakres nazistowskiego programu „eutanazji” (Aktion T4); pierwsza fala mordów objęła zakłady na Pomorzu i w Prusach Wschodnich już jesienią 1939 i w 1940 r. — United States Holocaust Memorial Museum: Euthanasia Program and Aktion T4. Powiązanie konkretnego zakładu w Lęborku z akcją T4 podajemy jako kontekst historyczny; szczegółową liczbę i tożsamość ofiar należy uznać za wymagającą dalszej kwerendy archiwalnej.
  7. Losy kościoła Zbawiciela i duchownych w 1945–1946: uszkodzenia z marca 1945, dewastacja przez stacjonujących Rosjan, wznowienie nabożeństw 6 V 1945 (1100 osób w Zesłanie Ducha Świętego, obecność radzieckich oficerów), pomoc s. Marissy z Łotwy; wydalenie ks. Willy’ego Haacka (lipiec 1945), ks. Gerharda Ehrenfortha (10 V 1946) i ks. Hansa Pribnowa, ostatniego niemieckiego duchownego (początek lipca 1946) — za: Jan Wild, jw., nr 5/2024, s. 10–11, oraz nr 6-8/2024, s. 8.
  8. Świeccy kaznodzieje (lektorzy) w powiecie lęborskim po wydaleniu duchownych: krawiec Fritz Granzow, wykładowca uczelniany Hermann Sielaff, krawiec Bernard Zieliński, rolnik Karol Hartun, cieśla Fryderyk Reinke; diakonisa s. Frieda Zilz do 1948 r.; nielegalne nabożeństwa w latach 50. m.in. w Brzynie, Łęczycach, Siemirowicach i Wierzchucinie; sylwetka Bernarda Zielińskiego (ur. 21 VIII 1902 Grębocin, konwersja na luteranizm 1938, nabożeństwa w Janowicach, Łebie i Lęborku, tytułowany kantorem, szykanowany przez Urząd ds. Wyznań) — za: Jan Wild, jw., nr 6-8/2024, s. 8–9 oraz s. 18.
  9. Powojenny zbór polski i kaplica: pierwsze polskie nabożeństwa luterańskie w 1955 r. w kaplicy cmentarnej, trzon zboru z przesiedleńców z okolic Lwowa; przynależność do parafii w Sopocie (do 1986), potem w Słupsku; 52 wiernych w 1987 r.; nabożeństwa w drugą i czwartą niedzielę miesiąca; kaplica z 1870 r. własnością Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego od 1972 r., wpis do rejestru zabytków 17 VIII 2009 r.; nabożeństwa ekumeniczne w ramach Lęborskich Dni Kultury Chrześcijańskiej — za: Jan Wild, jw., nr 6-8/2024, s. 8–11.
  10. Likwidacja cmentarza ewangelickiego przy ul. Wojska Polskiego (1963–1965, mimo protestów ewangelików), wykorzystanie gruzu pocmentarnego do budowy schodów do wieży ciśnień, przekształcenie terenu w Park im. 20-lecia PRL (dziś im. Mieczysława Michalskiego); usunięcie niemieckich nagrobków z cmentarza przy ul. Kaszubskiej; odsłonięcie pomnika Wacława Pietrusewicza (czerwiec 2008) z napisem o pojednaniu polsko-niemieckim — za: Jan Wild, jw., nr 6-8/2024, s. 11–14.
  11. Paul Julius Gottlieb Nipkow (*22 VIII 1860 Lębork – †24 VIII 1940 Berlin), inżynier i wynalazca; syn Fryderyka Wilhelma i Therese Auguste z d. Magdalinski, z rodziny staroluterańskich szewców i browarników (Browar Klasztorny); matura w Gimnazjum Królewskim w Wejherowie (1882), studia w Berlinie; honorowy obywatel Lęborka (1937), upamiętniony tablicą na muzeum, Rokiem Nipkowa (2010) i trasą turystyczną — za: Jan Wild, jw., nr 5/2024, s. 16.
  12. Weryfikacja: Paul Gottlieb Nipkow, ur. 22 VIII 1860 w Lauenburgu (dziś Lębork), zm. 24 VIII 1940 w Berlinie; w 1884 r. opatentował tarczę Nipkowa (niem. patent nr 30105), będącą fundamentem mechanicznej telewizji — Wikipedia (en): Paul Gottlieb Nipkow; Wikipedia (en): Nipkow disk.

Materiał opracowany na podstawie cyklu Jana Wilda za jego wiedzą i zgodą. Teksty źródłowe ukazały się w Informatorze Parafialnym Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Słupsku (nr 5/2024 — część 1; nr 6-8/2024 — część 2).