Gniew leży tam, gdzie rzeka Wierzyca uchodzi do Wisły, a ziemia urywa się stromym brzegiem. Na tej skarpie stoi jedna z najpotężniejszych warowni, jakie zakon krzyżacki wzniósł na lewym brzegu wielkiej rzeki. W dawnych niemieckich źródłach miasto nosiło imię Mewe — i pod tą nazwą zapisał je Agathon Harnoch, kiedy w 1890 roku spisywał kroniki i statystyki ewangelickich parafii Prus Zachodnich.1
Historia tego miejsca jest starsza niż Reformacja o całe stulecia. Ziemia gniewska, jak notuje Harnoch, była pierwszym posiadłością zakonu w Pomorzu Gdańskim — otrzymał ją Krzyżakom książę Mściwoj II w darze w roku 1276. Gród Mewe, zwany też Gniew i Gymev, miał założyć około 1200 roku książę Sambor, a zakon wzniósł go na nowo w 1283 roku. Samo miasto lokował Meinhard von Querfurt w 1297 roku i nadał mu prawa.2
Te daty potwierdza dzisiejsza wiedza historyczna. Sambor II, książę tczewski, władał tu w pierwszej połowie XIII wieku; w 1276 roku ziemia przeszła w ręce Krzyżaków, a w latach 1281–1283 stanął pierwszy gród, później przebudowany w gotycką twierdzę kontrolującą zarazem szlaki lądowe i żeglugę na Wiśle.3
✦ ✦ ✦Reformacja dotarła nad Wisłę wcześnie, a w Gniewie — jak się zdaje — grunt był przygotowany jeszcze przed nią. Harnoch zapisał ciekawy ślad: już w 1506 roku, a więc na długo przed wystąpieniem Lutra, miejscowy proboszcz miał skłaniać się ku Ewangelii, bo według ksiąg miejskich Peter Wilmann, prepozyt kościołów świętego Jerzego i świętego Jana w Toruniu, prosił przy parochusie gniewskim o składkę dla ubogich waldensów.4 (To poszlaka z ksiąg miejskich, nie dowód wyznania — Harnoch sam pisze ostrożnie, że proboszcz „zdaje się" był Ewangelii przychylny.)
Pierwszymi wyznawcami Ewangelii w mieście byli prawdopodobnie kaznodzieje Stephan von Lüben (1538), Jacob Dank (1561) i Oswald (1569). Publiczne nabożeństwo ewangelickie wprowadzono około 1545 roku w kościele świętego Mikołaja. Za pierwszego porządnie ustanowionego predykanta uchodził Michael Bieberfenger, działający tu około 1569 roku.5
Decydujący był rok 1570. Dziewiątego lipca król Zygmunt August nadał ewangelikom w Gniewie przywilej religijny — i odtąd gmina w spokoju posiadała kościół farny, niezakłócona pod rządami Stefana Batorego aż do schyłku XVI wieku.6 Harnoch wpisuje Gniew w szerszy obraz Pomorza: pod biskupami Janem Drohojowskim i jego następcami miasta takie jak Gniew, Starogard czy Skarszewy stały się „niemal całkiem luterańskie", a niektóre przejęły nawet katolickie fary.7
„Tak otrzymało takie [miasto] Gniew dnia 9 lipca 1570 roku. Pod królami Henrykiem i Stefanem Batorym ewangelicy pozostali nietknięci."✦ ✦ ✦
Spokój skończył się wraz ze zmianą na tronie i na biskupstwie. Gdy biskup pomorski Hieronim Rozrażewski zwrócił się do króla Zygmunta III, w 1597 roku kościół oddano z powrotem katolikom, a nabożeństwo ewangelickie przeniesiono do ratusza — dopóki dla gminy nie wzniesiono osobnego domu modlitwy.8 Ten sam los, jak odnotowuje Harnoch, spotkał wtedy ewangelików w Skarszewach (1594), Starogardzie, Czarnem czy Tczewie: kościoły im odebrano, lecz pozwolono odprawiać nabożeństwa w ratuszach i innych budynkach.9
Dom modlitwy okazał się jednak nędzny. Do 1762 roku tak zniszczał, że — cytując kronikę za Harnochem — przy ulewnych deszczach woda strumieniami wdzierała się do wnętrza i „spływała słuchaczom po głowach". Ta budowla przetrwała mimo wszystko aż do 1818 roku.10
Dopiero pod pruskim panowaniem gmina doczekała się godnej świątyni. Kamień węgielny pod nowy kościół na rynku położono 3 maja 1818 roku, a poświęcono go w urodziny króla, 3 sierpnia 1823 roku. Był to kościół patronatu prywatnego, z wieżą krytą blachą. Miał trzy dzwony, ołtarz z rzeźbą i obrazem wykonany w Gdańsku w 1845 roku oraz organy ufundowane przez rodzinę Krafftów w 1892 roku. Nabożeństwo odprawiano niegdyś także po polsku, w czasach Harnocha już tylko po niemiecku.11
✦ ✦ ✦Pod koniec XIX wieku parafia gniewska była rozległa. Statystyka Harnocha podaje dla niej około 124 chrztów, 34 śluby i 1420 komunikujących rocznie, a w jej granicach żyło około 3052 dusz ewangelickich oraz blisko 160 mennonitów.12 Szkoły ewangelickie działały w samym Gniewie i w kilkudziesięciu okolicznych wsiach — od Wielkiej Wsi i Międzyłęża po Tymawę, Gogolewo i Pieniążkowo — rozsianych po obu stronach Wisły i sięgających aż po powiat starogardzki.13
Najbardziej osobliwa karta tej historii dotyczy samego zamku. W latach 1856–1860 dawną warownię krzyżacką przebudowano na ciężkie więzienie pruskie — uchodziło za jedno z najsurowszych w całych Prusach. Przy tej okazji, wykorzystując i powiększając dawną kaplicę zakonną, urządzono kościół patronatu królewskiego dla 598 więźniów, mieszczący się w trzech pierwszych kondygnacjach południowego skrzydła. Pod kościołem ulokowano biura, nad nim sale sypialne; organy miały dwanaście głosów. Nabożeństwo odprawiał osobny duchowny zakładowy, ustanowiony od 1860 roku.14
Dzisiejsza wiedza potwierdza ten obraz. Przebudowę zamku na zakład karny przeprowadzono w drugiej połowie lat pięćdziesiątych XIX wieku, a krzyżacka kaplica — z dawną celą, z której więzień mógł śledzić bieg mszy — przetrwała wszystkie zmiany przeznaczenia tej budowli.15
✦ ✦ ✦Tak zamknął się dziwny krąg. Miejsce, które zakon krzyżacki obrał jako pierwszą swoją posiadłość nad dolną Wisłą, po sześciu wiekach mieściło więzienną kaplicę, a w mieście pod murami trwała ewangelicka wspólnota — raz panią farnego kościoła, raz przybyszem szukającym dachu w ratuszu i przeciekającym domu modlitwy. Tego, kto dziś wejdzie na stromy brzeg w Gniewie, zamek przytłoczy ogromem. Łatwiej przeoczyć cichszy ślad: świątynię na rynku z 1823 roku i pamięć o ludziach, którzy przez trzysta lat nie przestawali zbierać się na Słowo i sakrament — choćby pod cudzym dachem.