Kiedy w nocy z 14 na 15 września 1741 roku gdańscy cieśle stawiali w sąsiednich Skarszewach kościół, który — wedle katolickiego warunku — musiał stanąć w ciągu dwudziestu czterech godzin, by w ogóle wolno go było wznieść, robili coś, co na środkowym Pomorzu Gdańskim zdarzało się często: pod presją i w atmosferze nieufności wznosili ewangelicki dom modlitwy na skrawku ziemi wydzielonym im z łaski.1 Ta scena z sąsiedniej parafii Skarszewy otwiera opowieść o dwóch luterańskich diasporach pośrodku katolickiego Pomorza: o Starogardzie na Kociewiu i o Kościerzynie na Kaszubach. Pruski rejencyjny opis Agathona Harnocha z 1890 roku zebrał je obie w jedną jednostkę kościelną — Diöcese Pr. Stargardt-Berent.2
Oba miasta doszły do tego samego stanu — pozostały dla luteran krajem mniejszości — choć doszły do niego różnymi drogami. Starogard (niem. Pr. Stargardt) miał ewangelików już w pierwszym pokoleniu Reformacji; tutejsza wspólnota wyrastała ze sporu i przegranego procesu o świątynię. Kościerzyna (niem. Berent) doczekała się ich dopiero dwieście lat później, gdy przyszło państwo pruskie, a początkiem była tu cicha modlitewnia, którą nieliczne rodziny urządziły sobie pod ratuszem.
✦ ✦ ✦Zacznijmy od Starogardu, bo tu Ewangelia — jak ostrożnie pisze Harnoch — „znalazła wejście już wcześnie”.3 Zamek nad Wierzycą książę Sambor nadał joannitom jeszcze w 1174 roku, a samo miasto Krzyżacy lokowali w 1338 lub 1339.4 Nowa nauka dotarła tu szybko: już w 1527 roku arcybiskup gnieźnieński Jan Łaski polecił — jak w innych miastach — wyznaczyć visitatores i inquisitores, którzy mieli wskazywać podejrzanych o „nową naukę”.
Mimo nacisków luteranizm rósł, zwłaszcza za łagodnego Zygmunta Augusta, który — jak notuje kronikarz — „zezwolił na swobodę religijną”. Skutek był widoczny: już w 1557 roku ewangelicy dzierżyli starogardzki kościół Świętej Katarzyny, a później nawet farę pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny. Król miał im nadać przywilej religijny.5
„Wystarczy wam zadowolić się kościołem Świętej Katarzyny” — tak, wedle Harnocha, brzmiało potwierdzone przez króla rozstrzygnięcie sporu.
Bo spór przyszedł nieuchronnie. W 1590 roku Zygmunt III Waza nakazał zwrócić farę katolikom; po długim procesie ewangelicy musieli ją oddać dopiero w 1599. Kościół Świętej Katarzyny pozostał jednak przy nich.6 I to on stanie się odtąd sercem starogardzkiej diaspory — przez następne trzy i pół wieku, aż po rok 1946.7
Świątynia płonęła nieraz. Największy pożar wybuchł 22 sierpnia 1792 roku i strawił kościół wraz z niemal całym miastem — ocalało, jak pisze Harnoch, jedynie jedenaście domów. Na odbudowę zarządzono składkę, a król Prus dał wolne drewno; nową świątynię postawiono już nie na dawnym, lecz na obecnym miejscu i poświęcono w 1807 roku.8 Wieżę dobudowano dopiero w 1872 — kosztem trzydziestu trzech tysięcy marek — a na niej zawisły trzy dzwony o wymownych imionach: Wilhelm (cesarz niemiecki), Luter i Gustaw Adolf, poświęcone 28 czerwca 1874 roku.9
Warto zapamiętać jeszcze jeden, dziś zatarty szczegół. W dawnym Starogardzie istniał także osobny kościół polski — to znaczy z nabożeństwem w języku polskim — który spłonął podczas pierwszej szwedzkiej okupacji miasta w 1655 roku. Miasta nie było stać na nową budowę, więc polskie nabożeństwo przeniesiono do kościoła niemieckiego, co — jak sucho odnotowano — dało powód do licznych tarć między duchownymi a magistratem. Polskich duchownych wymieniano aż do 1677 roku, gdy z posadą pastora Zygmunta Weika z Ełku polskie kazanie ustało.10 (To ważne świadectwo: w środkowopomorskim luteranizmie język polski długo nie był czymś obcym — wbrew późniejszemu utożsamieniu „ewangelik = Niemiec”.)
W 1890 roku starogardzka parafia liczyła blisko sześć tysięcy ośmiuset wiernych rozsianych po dziesiątkach wsi, z których do komunii przystępowało około trzech i pół tysiąca. W samym mieście — wśród przeszło dwunastu tysięcy katolików — był tylko jeden ewangelicki cmentarz, „zresztą wspólny” (simultan).11 Przy takiej przewadze katolickiej większości starogardzcy luteranie żyli jako wyraźna mniejszość.
✦ ✦ ✦Kościerzyna weszła w te dzieje inaczej — późno i cicho. Miasto, którego nazwę wywodzono od niedźwiedzia (stąd zwierzę w herbie) schwytanego ongiś w pobliżu podczas budowy, zostało w 1463 roku spalone przez Polaków.12 Niemieckie i protestanckie rodziny zaczęły się tu osiedlać dopiero od 1773 roku — czyli już po pierwszym rozbiorze, wraz z pruską administracją.
Dla tych przybyszów i dla licznych okolicznych gmin wiejskich w 1781 roku ukonstytuowano parafię, a w 1784 — w nowo wzniesionym na rynku ratuszu — urządzono dom modlitwy i ustanowiono duchownego. Pierwszym pastorem został od 1781 roku Gottfried Litzau, pochodzący z Sudy koło Ełku.13 Dopiero w latach 1821–1823 stanął właściwy kościół pod patronatem gminy — niewielki, murowany, z drewnianą wieżą i trzema dzwonami; ołtarz i ambona stanowiły jedną całość.14
Kościerska parafia rozciągała się szeroko po Kaszubach środkowych: w 1890 roku liczyła około dwa tysiące osiemset dusz, a do komunii przystępowało blisko tysiąc trzysta wiernych. Ewangelickie cmentarze leżały nie tylko w samym mieście, lecz także w Dobrogoszczu, Wielkim i Nowym Kęsie, Pugu oraz Małym Podlesiu.15 Nabożeństwo odprawiano po niemiecku.
✦ ✦ ✦Wokół obu miast tkwiła gęsta sieć drobnych placówek, w których pruski Gustaw-Adolf-Verein — luterańskie stowarzyszenie pomocy diasporze — odgrywał rolę cichego budowniczego. W Lipuszu wspólnota dwukrotnie sądziła, że jest u celu, „lecz daremnie”, aż zarząd kościerskiego oddziału stowarzyszenia w 1864 roku wziął sprawę w swoje ręce i jeszcze tego samego roku, 8 maja, położył kamień węgielny, a 8 października poświęcił gotycki kościół; wieżę dokończono dopiero w 1884.16 W Bądkowie pod Kościerzyną stowarzyszenie wraz z patronatem królewskim wzniosło w 1833 roku kościół w stylu okrągłołukowym, z napisem nad wejściem: „Czci Bożej poświęcony MDCCCXXXIII”, a ołtarzowy obraz Wieczerzy Pańskiej wyszedł spod pędzla malarza Meyerheima.17
Były i miejsca starsze, sięgające korzeniami samej Reformacji. O kościele w Nowych Polaszkach Harnoch pisze, że powstał „prawdopodobnie wkrótce po Reformacji”, a tamtejszego pastora wypędzono w 1707 roku za sprawą katolickiego duchownego; od 1727 znów był tu ewangelicki proboszcz.18 W Skórczu zaś osobną parafię — z inicjatywy superintendenta starogardzkiego — erygowano dopiero w połowie XIX wieku, a kościół, wzniesiony przez gdański Gustaw-Adolf-Verein z własnych środków, poświęcono we Wniebowstąpienie Pańskie, 20 maja 1852 roku.19
✦ ✦ ✦Dwa miasta przeszły różne drogi, a spotkał je podobny los wspólnoty, która przez pokolenia trwała pośród większości. W Starogardzie luteranie weszli do gotyckiej fary jeszcze w czasach Reformacji i stracili ją w długim procesie, by osiąść przy kościele Świętej Katarzyny. W Kościerzynie zaczynali od modlitewni pod ratuszem i własnymi rękami, ze wsparciem stowarzyszenia, wznieśli swój skromny kościół.
Po tej obecności pozostały dziś głównie kościoły, które przeszły w inne ręce, oraz cmentarze rozsiane po kociewskich i kaszubskich wsiach. Warto je odnaleźć, bo każdy z nich jest śladem ludzi, którzy modlili się tu po niemiecku i po polsku — w miastach, w których byli mniejszością, a które przez pokolenia uważali za swój dom.