Co roku do konfirmacji przystępuje w słupskiej parafii garstka młodych, a każde takie wydarzenie jest dla małej diaspory świętem. Wiosną 2019 roku ślubowanie złożyli najpierw Przemysław Polok w kaplicy lęborskiej, w niedzielę Jubilate 12 maja, a tydzień później w kościele słupskim — Zuzanna Kasprzycka i Milena Sieklicka.1 Konfirmantki przygotowały dla uczestników nabożeństwa własnoręczne ciastka w kształcie kościoła, ryby i popiersia Marcina Lutra; do tego ciepłego gestu ksiądz nawiązał w kazaniu. W cieście pieczonym dla całego zboru widać, jak nieliczna jest ta wspólnota.
Siedem lat później, w święto Trójcy Świętej 31 maja, konfirmację przyjęło czworo młodych: Antonina, Wojciech, Aleksandra i Konrad.2 Tym razem relacja zwracała uwagę na rzecz szczególną — wszyscy ich rodzice są ewangelikami z wyboru, którzy sami niegdyś przyszli do tego Kościoła, a teraz przekazują wiarę kolejnemu pokoleniu. Wiarę w tej diasporze nie tylko się dziedziczy; bywa, że wybiera się ją na nowo.
✦ ✦ ✦Wybór wiary jest tu zjawiskiem najzupełniej realnym. 17 czerwca 2018 roku, po wielomiesięcznym przygotowaniu, pięcioro dorosłych — Katarzyna, Anna, Krystian, Andrzej i Zygmunt — dokonało konwersji i wstąpiło do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.3 Wraz z małżeństwem Anny i Krystiana do parafii dołączyły ich dzieci, Zuzanna i Sebastian; najmłodszą, Helenę, ochrzczono wcześniej. Jednego dnia wspólnota powiększyła się więc o całą rodzinę.
Jak wygląda taka droga widziana od środka, opisał kilka lat wcześniej Damian Rzeszutko, parafianin z Gliwic, w świadectwie spisanym w pięć lat po własnej konwersji z katolicyzmu.4 Wspominał katolickie wychowanie, kurs Alfa, spotkanie żony ewangeliczki i decyzję, by oprzeć wiarę wyłącznie na Piśmie, a wraz z nią odejście od nauki o czyśćcu, od wzywania świętych i od przeistoczenia darów w Wieczerzy Pańskiej. Są to rzeczowe różnice, które dzielą oba Kościoły, opisane przez człowieka, który przeszedł z jednego do drugiego — bez wrogości, ale i bez przemilczeń.
Najtrudniejsza nie była doktryna, lecz cena: zerwane więzi rodzinne, które dopiero z czasem udało się odbudować.
Rzeszutko nie opowiada o konwersji jak o triumfie. Pisze o rodzinnym dramacie zerwanych relacji, które po latach udało się odbudować, i właśnie ta szczerość — bez zwycięskiego tonu — nadaje jego świadectwu wagę. Wiara wybrana w dorosłym życiu potrafi wiele kosztować.
✦ ✦ ✦Są też w parafii ci, którzy wierze dochowali przez całe dziesięciolecia. W niedzielę Misericordias Domini, 10 kwietnia 2016 roku, Krystyna i Helmut Turowscy świętowali w słupskim kościele pięćdziesiątą rocznicę ślubu, dziękując Bogu wraz z liczną rodziną przy oprawie na wiolonczelę.5 19 listopada 2017 roku parafia obchodziła rocznicę jeszcze rzadszą — diamentową, sześćdziesiątą rocznicę konfirmacji: do macierzystej wspólnoty wracali dawni konfirmanci, Helmut Turowski z Machowina i Helga Scharbatke z Solingen w Niemczech.6 Po sześćdziesięciu latach od dnia, w którym jako młodzi ludzie ślubowali wierność, przyszli ją odnowić.
✦ ✦ ✦Mała wspólnota nie zamknęła się przy tym w sobie. 8 marca 2020 roku, tuż przed ogłoszeniem zamknięcia spowodowanego pandemią, słupski kościół obchodził Światowy Dzień Modlitwy według liturgii przygotowanej przez chrześcijanki z Zimbabwe.7 Świątynię udekorowano kwiatami gloriozy i flagami, a uczestników witano pozdrowieniem „Salibonani”. Prezentację o kraju przedstawiła Anna Froehlich, o obrazie przewodnim mówiła Katarzyna Karpowicz z klubu KAWON, wcielając się w jego autorkę, Nonnę Mathe; kazanie o uzdrowieniu przy sadzawce Betezda wygłosił ksiądz Wojciech Froehlich, a oprawę dał organista Bogumił Wrycz-Rekowski. Modlitwa małej parafii nad Słupią objęła tego wieczoru kraj odległy o tysiące kilometrów.
Ekumeniczna otwartość ma tu również wymiar całkiem sąsiedzki. Na zaproszenie słupskiej parafii prawosławnej ksiądz Froehlich wziął udział w liturgii Święta Chrztu Pańskiego, potocznie zwanego Jordanem, włączając się w obrzęd poświęcenia wody i przekazując pozdrowienia braciom prawosławnym.8 Było to, jak odnotowano, jedyne ekumeniczne wydarzenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w Słupsku — gest cichy i nieoficjalny. Że dziedzictwo ewangelickie ciekawi i ludzi spoza Kościoła, pokazała wizyta przewodników słupskiego koła PTTK: 6 kwietnia 2017 roku, na prośbę przewodniczącej Joanny Orłowskiej, proboszcz wygłosił dla nich prelekcję o ewangelikach, historii parafii i zasadach wiary luterańskiej.9 W ten sposób parafia opowiada o sobie tym, którzy oprowadzają po mieście.
✦ ✦ ✦Mimo swojej liczebności parafia bywa też obecna w przestrzeni ogólnopolskiej. Radio Koszalin nagrało reportaż „Święta Noc u Ewangelików”, w którym redaktor Anna Winnicka rozmawiała z księdzem Wojciechem Froehlichem, Anną Froehlich, Elżbietą Greinke i Janem Wildem o tym, jak Boże Narodzenie przeżywa się w ewangelickich domach.10 W listopadzie 2025 roku, w 508. rocznicę ogłoszenia 95 tez, nabożeństwo reformacyjne ze słupskiego kościoła transmitowała na żywo Telewizja Polska — z udziałem lektorów, organisty Zbigniewa Gacha i Julity Kuczborskiej na trąbce.11 Mała diaspora stała się tego wieczoru gospodynią ogólnopolskiego święta Reformacji.
Z tych drobnych relacji — od pieczonych ciastek po telewizyjną transmisję, od pięciorga konwertytów po diamentową rocznicę, od liturgii z Zimbabwe po poświęcenie wody w cerkwi — składa się jeden obraz. Wspólnota, której metryki mówią o starzeniu się i kurczeniu, wciąż chrzci, konfirmuje, przyjmuje dorosłych, świętuje wierność i otwiera drzwi sąsiadom. Życie parafialne na Pomorzu Środkowym, choć ciche i nieliczne, pozostaje życiem trwającym.