Ewangelicki Sopot · historie

Kościół, który sam jest kazaniem

O świątyni, w której każdy detal — krzyż o równych ramionach, dwunastu apostołów na emporze, ambona wysunięta ku ludziom — mówi to samo, co słowa wygłaszane pod nią z kazalnicy.
Czas czytania ~6 min · źródła w przypisach

Większość kościołów się zwiedza. Ten — gdyby umieć go czytać — można przesłuchać jak kazanie. Kościół Zbawiciela w Sopocie, wzniesiony w latach 1913–1919 według projektu Adolfa Bielefeldta, na pierwszy rzut oka jest po prostu okazałą neobarokową budowlą z cegły, jasną, tynkowaną, zwieńczoną strzelistą wieżą. Ale wystarczy spojrzeć na jego rzut, by zobaczyć coś rzadkiego — i celowego.1

Świątynię założono na planie krzyża greckiego: czterech ramion o niemal równej długości, skupionych wokół jednej centralnej przestrzeni. Wśród protestanckich kościołów pomorskiego regionu to rozwiązanie należy do wyjątków — większość budowano na planie podłużnym, bazylikowym, prowadzącym wzrok ku ołtarzowi jak korytarz ku celowi. Tu jest inaczej. Krzyż grecki, o równych ramionach, od starożytności symbolizował równowagę i harmonię, nawiązując do idealnych form antycznej geometrii.1 Wspólnota nie ustawia się w pochodzie ku odległemu sanktuarium — gromadzi się wokół środka.

✦ ✦ ✦

A co znajduje się najbliżej tego środka? Nie tron, nie relikwia. Ambona. Wysunięta ku nawie, wzniesiona na kilka stopni ponad posadzkę, umieszczona po prawej stronie prezbiterium — kazalnica jest w tym wnętrzu obecnością, której nie sposób przeoczyć.2 Dla luteranina to nie przypadek dekoratorski, lecz wyznanie wiary zapisane w drewnie. To stąd pada słowo, a słowo — zwiastowanie Ewangelii — jest w teologii reformacji fundamentem, na którym stoi wszystko inne. Architektura mówi tu dokładnie to, co głoszą wygłaszane z niej kazania: w centrum jest Słowo.

Sama ambona jest dziełem snycerskiej swobody — utrzymana w stylistyce późnego baroku z elementami rokoka, wykonana z drewna polichromowanego i pozłacanego. Jej kosz wsparto na dużych wolutowych wspornikach o silnie rozwiniętych, spiralnych zwojach, a całość obsypano motywami akantu, girlandami roślinnymi, skręconymi kolumienkami i płycinami.2 Bogactwo, które nie krzyczy o sobie — prowadzi wzrok ku miejscu, z którego mówi się o najważniejszym.

✦ ✦ ✦

Podnieś teraz wzrok wyżej, ku emporom. Cztery galerie obiegają wnętrze, zwiększając jego pojemność — ale balustrady trzech z nich kryją prawdziwą lekcję. Namalowano na nich popiersia: dwunastu apostołów, apostoła Pawła oraz Mojżesza.2 To niewielkie obrazy olejne, mężczyźni o twarzach pełnych skupionej pobożności, w stylistyce nawiązującej do malarstwa religijnego szesnastego i siedemnastego wieku. Ich obecność nie jest tylko ozdobą. To wykład o ciągłości — linia poprowadzona od Mojżesza, przez Chrystusa i apostołów, przez wieki Kościoła, aż do wspólnoty, która gromadzi się tu dziś. Wierni siedzą dosłownie pod spojrzeniem świadków wiary, którzy ich poprzedzili.

Reszta empor żyje już współczesnym życiem parafii: na północnej urządzono kawiarnię — miejsce spotkań po nabożeństwie, na zachodniej działa parafialna biblioteka o znamiennej nazwie Etos.2 Świątynia, która uczy, i świątynia, w której pije się kawę — bez sprzeczności.

✦ ✦ ✦

Ołtarz jest prosty — zwykły stół, stylistycznie spójny z amboną, a nie barokowa góra złoceń. Spoczywają na nim Biblia, srebrny krzyż i cztery srebrne świeczniki.2 Nad nim wisi obraz olejny ze sceną Ukrzyżowania, utrzymany w stylistyce Lovisa Corintha. Tu jednak narracja musi się uczciwie zająknąć: autor dzieła pozostaje nieznany, a do kościoła Zbawiciela płótno trafiło dopiero po drugiej wojnie światowej.2 (Określenie „w stylistyce Corintha" mówi o podobieństwie maniery, nie o potwierdzonym autorstwie — to ostrożna atrybucja, nie pewnik.) Podobną powojenną drogą przywędrował tu ogromny drewniany żyrandol — przeniesiony z kaplicy dziecięcego szpitala sióstr diakonis w Gdańsku. Wnętrze, które dziś wydaje się jednolite, jest w istocie złożone z ocalonych okruchów różnych historii.

I wreszcie to, co panuje nad całością dźwiękiem — osiemnastogłosowe organy w neobarokowej oprawie, dzieło elbląskiej firmy Orgelbauanstalt A. Terletzki Inh. Ed. Wittek, renomowanej wytwórni działającej w regionie od połowy dziewiętnastego wieku.3 Założył ją August Terletzki, a prowadził po nim Edmund Wittek — stąd ów drugi człon w nazwie. Instrument ufundował Eduard Herbst, łódzki magnat włókienniczy, jeden z najbogatszych ludzi Królestwa Polskiego i właściciel sopockiej posiadłości; na prospekcie do dziś widnieje tablica z nazwiskiem rodziny fundatorów.3 (To osobna, barwna opowieść — poświęciliśmy jej cały odcinek o „łódzkim fabrykancie".)

✦ ✦ ✦

Na zewnątrz wszystko to wieńczy wieża — zbudowana na planie kwadratu, o dwóch zdobionych wolutami kondygnacjach: dzwonnicowej z arkadowymi otworami i zegarowej z charakterystycznym okrągłym oculusem. Ponad murowaną częścią wznosi się pokryty miedzianą blachą tambur latarniowy, a nad nim barokowy, cebulasty hełm zwieńczony kulą, iglicą i krzyżem.1 Dla patrzących na miasto od strony morza, z Orłowa czy z Gdańska, ta sylweta jest jednym z pierwszych rozpoznawalnych punktów panoramy Sopotu — znak widoczny z daleka, zanim jeszcze wejdzie się do środka i odczyta resztę.

Bo taki właśnie jest ten kościół. Można go minąć jako ładny zabytek. Można też — jeśli wie się, gdzie patrzeć — odczytać go jak tekst: krzyż o równych ramionach, ambona w centrum, dwunastu świadków na emporze, prosty stół z Biblią. Cała luterańska teologia Słowa, wyłożona nie w traktacie, lecz w cegle, drewnie i farbie. Kościół, który sam jest kazaniem.

Skąd w sopockim kościele wzięły się organy z łódzkiej fabryki?
Przeczytaj: „Łódzki fabrykant i jego organy" →
← wszystkie odcinki cyklu „Ewangelicki Sopot"

PrzypisySkąd to wiemy

  1. Datowanie 1913–1919, projekt Adolfa Bielefeldta, plan krzyża greckiego, neobarok, opis wieży (oculus, miedziany tambur, cebulasty hełm) — karta ewidencyjna zabytku, oprac. Beata Dygulska, OT NID w Gdańsku, 29.10.2014; Wikipedia: Kościół Zbawiciela w Sopocie.
  2. Opis wnętrza: ambona po prawej stronie prezbiterium, empory z popiersiami Mojżesza, Pawła i dwunastu apostołów, kawiarnia i biblioteka „Etos", ołtarz, obraz Ukrzyżowania (nieznany autor, stylistyka Lovisa Corintha, po 1945), żyrandol z kaplicy diakonis w Gdańsku — karta ewidencyjna zabytku, oprac. Beata Dygulska, OT NID w Gdańsku, 29.10.2014.
  3. Organy 18-głosowe firmy Orgelbauanstalt A. Terletzki Inh. Ed. Wittek z Elbląga, fundacja Eduarda Herbsta, tablica fundatorów na prospekcie — karta ewidencyjna NID (jw.); Wikipedia.