Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial

CZĘŚĆ I: KORZENIE I KONTEKST

11 min czytania

CZĘŚĆ I: KORZENIE I KONTEKST


Rozdział 1. Reformacja nad Bałtykiem

1.1. Luteranizm w Prusach Królewskich

Gdy 31 października 1517 roku augustiański mnich Marcin Luter przybił do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze swoje słynne 95 tez przeciwko odpustom, nie mógł przewidzieć, że jego teologiczny protest zapoczątkuje największą rewolucję religijną w dziejach chrześcijaństwa zachodniego. Reformacja, która wybuchła w Saksonii, z niezwykłą szybkością dotarła nad brzegi Bałtyku, znajdując szczególnie podatny grunt w wielkich miastach hanzeatyckich i na ziemiach pruskich.

Prusy Królewskie – zwane również Prusami Polskimi – stanowiły w XVI wieku specyficzny organizm polityczno-terytorialny. Przyłączone do Korony Polskiej na mocy II pokoju toruńskiego w 1466 roku, cieszyły się szeroką autonomią, a ich główne miasta – Gdańsk, Toruń i Elbląg – posiadały status niemal niezależnych republik miejskich. Ta względna swoboda polityczna sprzyjała recepcji nowych idei religijnych, tym bardziej że mieszczaństwo pruskie utrzymywało ożywione kontakty handlowe i kulturalne z Niemcami, skąd napływały pisma reformatorów.

Nauki Lutra dotarły do Prus Królewskich już na początku lat dwudziestych XVI stulecia. Decydującą rolę odegrała tu popularność uniwersytetu w Wittenberdze wśród młodych gdańszczan, którzy tam właśnie zdobywali wykształcenie teologiczne i filozoficzne. Równie istotne były pisma reformacyjne rozpowszechniane przez drukarnię Hansa Weinreicha, działającą w Gdańsku w latach 1520-1522. Drukarnia ta publikowała traktaty Lutra w języku niemieckim, czyniąc je dostępnymi dla szerokiego kręgu odbiorców.

Propagowaniu idei reformacyjnych sprzyjała również działalność kaznodziejska. Pierwszym duchownym głoszącym nauki w duchu Reformacji był Jakub Hegge, zwany Finkenblockiem, który od 1522 roku działał w szpitalnych kościołach Bożego Ciała i św. Gertrudy w Gdańsku. Jego kazania, piętnujące nadużycia duchowieństwa katolickiego i akcentujące bezpośredni dostęp wiernego do Pisma Świętego, znajdowały żywy oddźwięk wśród gdańskich rzemieślników i kupców.

Jednakże droga luteranizmu do zwycięstwa na ziemiach pruskich nie była prosta. Władze polskie, reprezentowane przez Zygmunta I Starego, podjęły zdecydowane kroki przeciwko rozprzestrzenianiu się “herezji luterskiej”. Edykt królewski z 1523 roku groził stosem i konfiskatą majątku każdemu, kto propagowałby idee Lutra. Represje te nie powstrzymały jednak fermentu religijnego.

W 1525 roku doszło w Gdańsku do otwartego buntu protestanckiego, który przybrał formę rewolty społecznej. Pospólstwo, podburzone przez radykalnych kaznodziejów, wtargnęło do kościołów i klasztorów, niszcząc ołtarze, obrazy i posągi uznane za “bałwochwalcze”. Król polski zareagował z całą surowością – 14 przywódców rewolty z Jerzym Wendlandem na czele zostało ściętych 13 czerwca 1526 roku na Długim Targu w Gdańsku.

Mimo tych represji, protestantyzm nie ustąpił. W następnych dziesięcioleciach luteranizm stopniowo umacniał swoje pozycje, korzystając z tolerancyjnej polityki ostatnich Jagiellonów i pierwszych królów elekcyjnych. Przełomowe znaczenie miał sejm piotrkowski z 1555 roku, którego postanowienia de facto zalegalizowały wyznanie augsburskie w Rzeczypospolitej. Szlachta pruska mogła odtąd legalnie przechodzić na luteranizm, a w jej ślad poszły całe gminy wiejskie.

Do połowy XVI wieku luteranizm stał się wyznaniem dominującym w większości miast pruskich. W samym Gdańsku protestanci stanowili już większość ludności, a rada miejska przeszła niemal w całości na stronę Reformacji. Kościoły parafialne zostały przejęte przez duchownych ewangelickich, wprowadzono nową liturgię w języku niemieckim, a klasztory stopniowo likwidowano lub przekształcano w szkoły i szpitale.

1.2. Gdańsk jako bastion protestantyzmu

Gdańsk, największe i najbogatsze miasto Prus Królewskich, odegrał kluczową rolę w kształtowaniu oblicza religijnego całego regionu. U schyłku XVI wieku był już miastem niemal całkowicie protestanckim, a jego specyficzny status w ramach Rzeczypospolitej gwarantował swobodę wyznania nawet w okresach kontrreformacyjnej ofensywy.

Struktura wyznaniowa Gdańska ukształtowała się ostatecznie za panowania Stefana Batorego. Król-wojownik, prowadzący wojnę z Gdańskiem o podatki i przywileje (1576-1577), musiał ostatecznie zaakceptować wszystkie religijne przywileje miasta. W ugodzie kończącej konflikt potwierdzono, że dominującym wyznaniem w Gdańsku będzie luteranizm, a władze miejskie zachowają pełną autonomię w sprawach kościelnych.

Od tego czasu Gdańsk funkcjonował jako swoista “republika luterańska” w katolickim królestwie. Rada miejska sprawowała patronat nad wszystkimi kościołami parafialnymi, mianowała duchownych, kontrolowała szkolnictwo i życie religijne mieszkańców. Powstała zwarta struktura kościelna – Gdańskie Ministerium, skupiające wszystkich pastorów miejskich pod przewodnictwem seniora.

Kościół Mariacki – największa świątynia Gdańska – stał się głównym kościołem luterańskim, choć jego monumentalne gotyckie wnętrze zachowało wiele elementów katolickich (ołtarze, obrazy, rzeźby), traktowanych jednak jako dzieła sztuki, a nie obiekty kultu. Podobnie było z pozostałymi wielkimi kościołami: św. Jana, św. Katarzyny, św. Piotra i Pawła. Wszystkie one przeszły w ręce protestantów, stanowiąc dumę i ozdobę luterańskiego Gdańska.

Szczególną rolę odgrywało gdańskie Gymnasium Academicum (Gimnazjum Akademickie), założone w 1558 roku. Ta wyższa szkoła humanistyczna kształciła elity intelektualne całych Prus, dając solidne podstawy teologiczne, filozoficzne i językowe. Wielu przyszłych pastorów, działających na całym Pomorzu, zdobywało tu pierwsze szlify, by następnie kontynuować studia na uniwersytetach niemieckich – w Wittenberdze, Lipsku czy Królewcu.

Gdański luteranizm charakteryzował się pewną specyfiką. Był wyznaniem mieszczańskim, silnie związanym z kulturą i językiem niemieckim, ale jednocześnie otwartym na wpływy humanistyczne i naukowe. Gdańscy pastorzy byli ludźmi gruntownie wykształconymi, prowadzili działalność literacką i naukową, gromadzili biblioteki i kolekcje dzieł sztuki. Ta tradycja intelektualnego luteranizmu będzie miała istotne znaczenie dla późniejszych dziejów ewangelicyzmu na Pomorzu, w tym dla parafii sopockiej.

1.3. Ewangelicy na ziemi kaszubskiej

Losy protestantyzmu na Kaszubach i w bezpośrednim zapleczu Gdańska przebiegały inaczej niż w wielkim mieście. Tereny wiejskie, zamieszkane głównie przez ludność kaszubską i polską, znacznie wolniej przyjmowały nową wiarę, a katolicyzm utrzymywał się tu przez całe stulecia.

Wieś sopocka – bo o wsi tu jeszcze mowa – przynależała w XVI wieku do dominium gdańskiego i znajdowała się w obrębie parafii katolickiej. Jednak bliskość Gdańska, przepływ ludności i idei, a przede wszystkim napływ osadników niemieckich stopniowo zmieniały strukturę wyznaniową tego obszaru.

Kluczowe znaczenie dla rozprzestrzeniania się protestantyzmu na obszarach wiejskich miała działalność szlachty. Panowie feudalni, przechodząc na luteranizm, wprowadzali nowe wyznanie w swoich dobrach, fundując kościoły ewangelickie i sprowadzając pastorów. Proces ten, choć wolniejszy niż w miastach, doprowadził do powstania sieci parafii luterańskich na całym Pomorzu Gdańskim.

Szczególnie istotna była parafia w Małym Kacku (Klein Katz, obecnie dzielnica Gdyni), która przez długie stulecia sprawowała opiekę duszpasterską nad ewangelikami z okolicznych miejscowości, w tym z Sopotu. Do tej właśnie parafii – odległej o kilka kilometrów – uczęszczali pierwsi protestanci sopoccy, zanim powstała lokalna kaplica.

Sytuacja wyznaniowa na ziemi kaszubskiej skomplikowała się po rozbiorach Polski. Włączenie Prus Królewskich do Królestwa Pruskiego w 1772 roku (I rozbiór) przyniosło nowe uwarunkowania. Prusy były państwem oficjalnie protestanckim, a Kościół ewangelicki cieszył się poparciem władz. Sprzyjało to dalszemu rozwojowi luteranizmu, zwłaszcza w miastach i miejscowościach o charakterze uzdrowiskowym lub przemysłowym.

1.4. Dziedzictwo Reformacji w regionie

Pięćset lat obecności luteranizmu na Pomorzu Gdańskim pozostawiło głęboki ślad w kulturze, architekturze i mentalności mieszkańców tego regionu. Nawet dziś, gdy ewangelicy stanowią niewielką mniejszość, dziedzictwo Reformacji jest wszechobecne.

W wymiarze architektonicznym świadectwem protestanckiej przeszłości są liczne kościoły – od monumentalnych gotyckich świątyń Gdańska po skromniejsze kaplice w mniejszych miejscowościach. Charakterystyczne elementy wystroju – empory, kazalnice wysunięte do centrum nawy, organy jako centralny element muzyczny – zdradzają protestancką genezę nawet tych świątyń, które dziś służą katolikom.

W wymiarze kulturowym dziedzictwo Reformacji przejawia się w tradycji intelektualnej, w szacunku dla słowa pisanego i drukowanego, w kulcie edukacji. Gdańskie tradycje naukowe i literackie, rozwój drukarstwa i czytelnictwa – wszystko to związane było z protestanckim etosem.

W wymiarze społecznym luteranizm ukształtował specyficzną mentalność – połączenie surowej moralności z przedsiębiorczością, indywidualizmu z poczuciem wspólnoty, pobożności z racjonalizmem. Te cechy, choć dziś trudne do jednoznacznego przypisania konkretnemu wyznaniu, nadal kształtują charakter Pomorza.

Dla zrozumienia dziejów Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Sopocie ten szeroki kontekst jest niezbędny. Sopocka wspólnota luterańska nie powstała w próżni – była częścią wielkiej tradycji protestantyzmu bałtyckiego, czerpiąc z doświadczeń Gdańska i całego regionu. Jej losy – zarówno wzloty, jak i upadki – wpisują się w dzieje Reformacji nad Morzem Bałtyckim.


Rozdział 2. Sopot – od wioski rybackiej do kurortu

2.1. Najdawniejsze dzieje osady

Historia Sopotu sięga głęboko w średniowiecze, choć przez większość swych dziejów miejscowość ta pozostawała skromną, niczym niewyróżniającą się osadą na wybrzeżu Zatoki Gdańskiej. Pierwsze wzmianki źródłowe o Sopocie pochodzą z początku XIV wieku, gdy wioska stanowiła własność zakonu krzyżackiego.

Nazwa “Sopot” (w różnych wariantach: Sopoth, Sopott, Zoppot) ma prawdopodobnie pochodzenie słowiańskie i wiąże się z występowaniem źródeł lub strumieni. Osada rozwijała się jako typowa wioska rybacka, której mieszkańcy utrzymywali się z połowu ryb w Zatoce Gdańskiej oraz z uprawy niewielkich poletek na zalesionych wzgórzach morenowych.

Po upadku państwa krzyżackiego i włączeniu Prus Królewskich do Polski (1466) Sopot wszedł w obręb wpływów Gdańska. Potężne miasto portowe rozciągnęło swoje dominium na okoliczne wsie, czerpiąc z nich żywność, drewno i siłę roboczą. Sopot, podobnie jak sąsiednie Oliwa czy Przymorze, stał się zapleczem gospodarczym gdańskiego patrycjatu.

Przez kolejne stulecia dzieje Sopotu pozostawały ściśle związane z losami Gdańska i całych Prus Królewskich. Mieszkańcy wioski – rybacy i chłopi – byli ludźmi prostymi, żyjącymi z dala od wielkich wydarzeń historycznych. Ich życie toczyło się w rytmie pór roku, połowów i zbiorów, podlegając jedynie drobnym zmianom.

Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku, gdy na fali mody na “kąpiele morskie” – inspirowanej angielskimi i niemieckimi wzorcami – powstały pierwsze nadmorskie kurorty. Ta moda miała na zawsze odmienić oblicze skromnej wioski rybackiej.

2.2. Jean Georg Haffner i narodziny uzdrowiska

Postacią, która na zawsze związała swe imię z Sopotem, był Jean Georg Haffner (lub Jan Jerzy Haffner) – lekarz francuskiego pochodzenia, który stworzył podwaliny sopockiego uzdrowiska. Jego działalność stanowi jeden z najważniejszych rozdziałów w historii miasta.

Haffner urodził się 21 lub 28 września 1775 (według innych źródeł 1777) roku w Colmarze, w Alzacji – regionie o burzliwej historii, kilkakrotnie przechodzącym z rąk francuskich do niemieckich i z powrotem. Wykształcenie medyczne zdobył w okresie napoleońskim, służąc następnie jako lekarz wojskowy w armii cesarza Francuzów. W randze major-chirurga uczestniczył w kampaniach napoleońskich, docierając wraz z Wielką Armią aż na kresy Europy.

W 1808 roku, gdy wojska napoleońskie okupowały Gdańsk (przekształcony w Wolne Miasto pod francuskim protektoratem), Haffner osiadł w tym wielkim porcie bałtyckim. Tu poślubił Reginę Carolinę Bruns, zamożną wdowę, co zapewniło mu stabilność materialną i pozycję towarzyską. Za namową żony, a może też idąc za własnymi obserwacjami medycznymi, zainteresował się leczniczymi właściwościami kąpieli morskich.

W tym samym 1808 roku, dzięki poparciu francuskiego gubernatora Gdańska, generała Jeana Rappa, powstało pierwsze na tym wybrzeżu kąpielisko morskie – w Brzeźnie (Glettkau), na wschód od Gdańska. Przedsięwzięcie to, choć skromne, stanowiło zapowiedź wielkich zmian.

Po upadku Napoleona i włączeniu Gdańska do Królestwa Pruskiego Haffner kontynuował swoją działalność. W 1823 roku uzyskał od władz pruskich zezwolenie na założenie zakładu kąpielowego w Sopocie. Otrzymał w dzierżawę dwa morgi magdeburskie wybrzeża – obszar, na którym dziś znajduje się część sopockiego parku.

Haffner podszedł do sprawy z energią i profesjonalizmem. Stworzył kompleksowy program leczniczy, akcentujący walory zdrowotne kąpieli morskich, spacerów nadmorskich i pobytu w zdrowym, nasyconym jodem powietrzu. Wzniósł pierwsze obiekty kuracyjne – łazienki, altany, pomosty – dając początek infrastrukturze, która z czasem przekształci Sopot w jedno z najsłynniejszych uzdrowisk Europy Północnej.

Haffner zmarł przedwcześnie, 20 kwietnia 1830 roku w Gdańsku, nie doczekawszy pełnego rozkwitu swojego dzieła. Jednak ziarno zostało zasiane. W kolejnych dziesięcioleciach Sopot przekształcał się z rybackiej osady w elegancki kurort, przyciągający gości z całych Niemiec i dalszych zakątków Europy.

W 1827 roku Haffner zbudował pierwsze molo – drewniany pomost umożliwiający spacery nad morzem i cumowanie łodzi. Ten skromny obiekt był protoplastą słynnego sopockiego mola, które z czasem stanie się najdłuższym drewnianym molo w Europie i symbolem miasta.

2.3. Rozwój miasta w XIX wieku

Po śmierci Haffnera dzieło rozbudowy Sopotu kontynuowali jego następcy. W drugiej połowie XIX wieku miejscowość przeżywała prawdziwy boom, przekształcając się z sezonowego kąpieliska w całoroczny kurort o randze europejskiej.

Kluczowe znaczenie miało połączenie kolejowe. W 1870 roku uruchomiono linię kolejową Gdańsk-Sopot-Wejherowo, która diametralnie skróciła czas podróży i uczyniła Sopot łatwo dostępnym dla mieszkańców Gdańska oraz turystów z dalszych stron. Od tego momentu rozwój miejscowości nabrał zawrotnego tempa.

W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku powstawały kolejne pensjonaty, hotele i wille. Bogaci gdańszczanie wznosili tu rezydencje letniskowe, prześcigając się w elegancji i przepychu. Architektura sopocka tego okresu – wille w stylu szwajcarskim, secesyjne pensjonaty, neogotyckie i neobarokowe gmachy użyteczności publicznej – nadała miastu charakterystyczny, eklektyczny charakter.

Ważnym momentem w historii Sopotu było uzyskanie praw miejskich w 1901 roku. Sopot przestał być wsią podlegającą sąsiednim parafiom i magistratom, stając się samodzielnym organizmem miejskim z własną radą, burmistrzem i administracją.

Równolegle z rozwojem infrastruktury turystycznej rozwijało się życie kulturalne. Powstała Opera Leśna (Waldoper), gdzie organizowano letnie przedstawienia operowe i koncerty. Dom Zdrojowy (Kurhaus) stał się centrum życia towarzyskiego. Kawiarnie, restauracje, sklepy oferujące luksusowe towary – wszystko to nadawało Sopotowi charakter eleganckiego, kosmopolitycznego kurortu.

U progu XX wieku Sopot był już miastem o ustalonej renomie, “Riwierą Północy”, jak chętnie nazywano ten fragment wybrzeża. Tysiące gości – arystokratów, przemysłowców, artystów, intelektualistów – spędzało tu letnie miesiące, korzystając z kąpieli morskich, spacerów i rozrywek.

2.4. Struktura wyznaniowa mieszkańców

W ślad za rozwojem urbanistycznym i ekonomicznym zmieniała się struktura religijna Sopotu. W pierwszej połowie XIX wieku miejscowość pozostawała niewielką osadą o mieszanym składzie wyznaniowym, z przewagą katolików wśród rdzennej ludności kaszubskiej i protestantów wśród przybyszów z Gdańska i Niemiec.

Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z napływem kuracjuszy i nowych mieszkańców. Większość osób przybywających do Sopotu – czy to jako goście sezonowi, czy jako stali rezydenci – stanowili Niemcy, a wśród nich dominowali protestanci. Luteranizm był oficjalnym wyznaniem Królestwa Pruskiego, a ewangelicy cieszyli się poparciem władz i prestiżem społecznym.

W latach sześćdziesiątych XIX wieku proporcje zaczęły się wyraźnie przesuwać na korzyść protestantów. Według statystyk z 1862 roku w samym Sopocie mieszkało już 456 ewangelików, a w sezonie letnim ich liczba wzrastała do około tysiąca. Była to społeczność na tyle liczna, że nie mogła już zadowalać się uczęszczaniem do oddalonego kościoła w Małym Kacku.

Ta rosnąca wspólnota protestancka – mieszczańska, zamożna, wykształcona – potrzebowała własnego miejsca kultu, własnego duchownego, własnej organizacji parafialnej. Jej aspiracje i dążenia legły u podstaw powstania Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Sopocie.

Obok luteranów w Sopocie mieszkali również katolicy (głównie Kaszubi i Polacy, ale też część Niemców), niewielka liczba ewangelików reformowanych (kalwinistów) oraz – co charakterystyczne dla nadmorskich ośrodków kuracyjnych – pewna liczba Żydów, prowadzących działalność handlową i hotelarską.

Ta różnorodność wyznaniowa nadawała Sopotowi charakter miasta tolerancyjnego, otwartego na różne tradycje i kultury. Jednocześnie jednak tworzyła specyficzny układ społeczny, w którym przynależność religijna często łączyła się z pochodzeniem etnicznym i pozycją klasową.


Koniec Części I

✦ Zapytaj luteranów