Osoba Marcina Lutra i znaczenie reformatorów
Marcin Luter przyszedł na świat w 1483 roku w Eisleben, w rodzinie górniczej. Ojciec chciał, by został prawnikiem, ale los miał inne plany — podczas podróży zaskoczyła go burza, którą odebrał jako głos Boga. Wstąpił do zakonu augustianów, a potem trafił na uniwersytet w Wittenberdze.
Tam zaczął wykładać teologię i Biblię. I tam zaczął się bać — nie Boga, lecz własnego sumienia. Każdej nocy zadawał sobie pytanie: jak mogę znaleźć łaskawego Boga? Modlił się, pościł, spowiadał się bez końca. Nic nie pomagało.
Przełom przyszedł niespodziewanie, podczas studiów nad Psalmami i listami apostoła Pawła. Odkrył, że Boża sprawiedliwość to nie kara za grzechy, lecz dar — sprawiedliwość Chrystusa, którą Bóg daje człowiekowi za darmo, bez żadnych uczynków. Ta myśl zmieniła wszystko.
Luter nie chciał zakładać nowego Kościoła. Chciał tylko naprawić stary. Ale kiedy 31 października 1517 roku przybił 95 tez do drzwi kościoła w Wittenberdze — tez o odpustach — uruchomił lawinę. Tezy krążyły po Niemczech jak ogień. Papiestwo zażądało odwołania. Luter odmówił.
Na sejmie w Wormacji w 1521 roku stanął przed cesarzem. „Dopóki nie zostanę przekonany przez Pismo Święte — powiedział — nie mogę i nie chcę odwoływać. Działanie wbrew sumieniu nie jest ani pewne, ani zbawienne.„ Ogłoszono go banitą. Schronił się na zamku Wartburg, gdzie przetłumaczył Nowy Testament na niemiecki.
Wrócił do Wittenbergi, ożenił się z byłą mniszką Katarzyną von Bora i stworzył zupełnie nowy model życia chrześcijańskiego — jeden z pierwszych reformatorów, który zamienił klasztor na dom rodzinny. Pisał, głosił, tłumaczył. Robił to wszystko z ogromną siłą i przekonaniem, że zbawienie jest tylko łaską.
Zmarł w 1546 roku w tym samym mieście, w którym wszystko się zaczęło — w Eisleben, dokładnie tam, gdzie się urodził.