Powstanie Kościoła ewangelickiego
Luter chciał naprawić Kościół, nie go dzielić. Kiedy wystąpił z 95 tezami w 1517 roku, myślał o dyskusji wśród teologów, nie o rewolucji. Ale papiestwo nie chciało rozmawiać — kazało mu odwołać tezy albo milczeć. Luter nie odwołał.
W 1520 roku wydał trzy wielkie dzieła: O dobrych uczynkach, O niewoli babilońskiej i O wolności chrześcijańskiej. W nich wyłożył całą swoją teologię: człowiek jest usprawiedliwiony tylko przez wiarę, tylko z łaski, tylko w Chrystusie. Te książki rozeszły się po Niemczech jak błyskawica.
W 1521 roku został banitą. Wyjechał na zamek Wartburg i przetłumaczył Nowy Testament na niemiecki. Kiedy wrócił, znalazł Wittenbergę w chaosie — radykalni reformatorzy likwidowali msze, niszczyli obrazy, zamykali klasztory. Luter wygłosił osiem kazań pokutnych, hamując rewolucję. Uratował to, co mógł — instytucję Kościoła.
Po wojnie chłopskiej i sejmie w Spirze (1526) książęta niemieccy zaczęli wprowadzać reformy na swoich terenach. Filip Melanchton opracował Instrukcję wizytatorów, która stała się podstawą nowego porządku. Luter napisał wtedy Mały katechizm — prosty podręcznik dla zwykłych ludzi, i Duży katechizm — dla duszpasterzy.
W 1530 roku na sejmie w Augsburgu Filip Melanchton przedstawił Wyznanie augsburskie — 28 artykułów wiary ewangelickiej, napisanych tak, by cesarz mógł je zrozumieć. To był oficjalny akt narodzin nowego wyznania.
Kościół ewangelicki nie powstał z jednego aktu założycielskiego. Powstał z lat żarliwych sporów, współpracy, kompromisów i uporu. Powstał, bo duchowieństwo i świeccy w różnych krajach uznali, że nie mogą dłużej milczeć.