Hiob na pustyni — ufać, gdy Bóg milczy
Najdłuższy okres roku kościelnego — czas wzrastania w wierze na co dzień (kolor zielony).
Jak mam ufać Bogu w dniach, gdy moja modlitwa odbija się od nieba i wraca bez odpowiedzi?
Przychodzi taki czas, gdy modlę się dniami, tygodniami, może latami — i nie słyszę nic. Proszę o czyjeś zdrowie, a przychodzi śmierć. Wołam o sprawiedliwość, a widzę, jak zło triumfuje. I rodzi się pytanie najtrudniejsze: gdzie wtedy jest Bóg?
Księga Hioba nie ucieka od tego pytania. Jej bohater stracił wszystko — bliskich, majątek, zdrowie, poczucie sensu — i szuka Boga na wschodzie i zachodzie, na północy i południu, a nie znajduje Go nigdzie. Jego głos brzmi jak wołanie wypowiadane w próżnię.
A jednak ten człowiek się nie odwraca. W środku ciemności wypowiada zdanie, które wszystko zmienia.
To kazanie jest o tym, że wiara to nie tylko radość i pieśń chwały, lecz także wytrwałość przy Bogu wtedy, gdy On milczy, a my idziemy przez ciemną dolinę.
- Księga Hioba nie usprawiedliwia Boga (teodycea Leibniza), lecz mówi o człowieku — o naszym doświadczeniu przejścia przez ciemną dolinę, gdzie ból, niesprawiedliwość i poczucie opuszczenia są zawsze udziałem jednostkowym.
- Hiob uczy modlitwy szczerej, bez autokreacji: mamy przynosić przed oblicze Boga nasze najtrudniejsze pytania, żale i pretensje, a nie malować przed sobą i Bogiem fałszywego obrazu nierealnymi kolorami.
- W teologii krzyża Reformacji Bóg nie cieszy się cierpieniem człowieka, lecz solidaryzuje się z nim — na krzyżu Golgoty sam przeszedł przez ciemną dolinę i pokonał śmierć, więc sensem nie jest cierpienie, lecz Bóg i Jego łaska.
O czym mówił ksiądz
Otwarta Biblia przed ołtarzem: Księga Hioba, rozdział dwudziesty trzeci. W ławkach ludzie, którzy każdy własną drogą tu dziś dotarli — a niejeden niesie w sobie modlitwę, która od dawna wraca bez odpowiedzi. Tekst, który dziś brzmi, należy do księgi wyjątkowej w całym kanonie. Jej bohater nie wywodzi się z ludu wybranego; pochodzi z miasta Us i nie wiemy o nim niemal nic. To po prostu człowiek przed Bogiem.
Właśnie ta uniwersalność czyni Hioba tak bliskim. Sięgają do niego nie tylko chrześcijanie, ale i żydzi, i muzułmanie — bo każdy z nas „w mniejszym lub większym stopniu doświadczył, lub będzie doświadczał tego, co było udziałem Hioba, co psalmista nazywa przejściem przez ciemną dolinę”. W tej księdze nie chodzi o usprawiedliwienie Boga — to zagadnienie, które Leibniz nazwał teodyceą — lecz o usprawiedliwienie i doświadczenie człowieka. Hiob stracił bliskich, majątek, w końcu zdrowie, „i w tym wszystkim również poczucie sensu i wartości”.
Dwudziesty trzeci rozdział to „szczególny głos człowieka, który szuka w ciemnościach, szuka Boga i nie znajduje go”. Głos jak wołanie wypowiadane w próżnię. „Gorzka jest moja skarga i nie mogę opanować mojego doświadczenia, mojego wzdychania.” A jednak — i to jest pierwsza lekcja — Hiob jest szczery. Nie upiększa swojego życia, mówi tak, jak jest. Stąd wezwanie, by przed samym sobą nie udawać, by „w modlitwie nie tworzyć autokreacji”, nie malować obrazu „nierealnymi kolorami i nieprawdziwymi farbami”, lecz przynieść przed oblicze Boga „nasze żale i pretensje”.
Hiob szuka Boga wszędzie — symbolicznie na wschodzie i zachodzie, na północy i południu. Choć tradycja judeochrześcijańska zwraca się ku Jerozolimie, ku wschodowi, gdzie zdaje się obecny Bóg, on „nie odnajduje śladu bożej obecności” w żadnej stronie świata. To obraz duchowej pustyni, mędrca chorego, zgubionego, całkowicie samotnego, który na tej pustyni nie widzi żadnego znaku. „Ile razy i my czuliśmy się w naszym życiu podobnie” — gdy modlitwa trwa latami, gdy wołamy o sprawiedliwość, a zło triumfuje, gdy prosimy o czyjeś zdrowie, a jednak przychodzi śmierć.
I wtedy, w samym środku ciemności, pada wyznanie, które jest punktem przełamania. Wiersz dziesiąty: „On zna drogę, której się trzymam i wciąż wierzy, mówiąc: z jego próby wyjdę czysty jak złoto.” Hiob nie rozumie swojej sytuacji, nie pojmuje Bożych planów — ale ufa. To nie jest „tania religijna pociecha formułka”, nie jest biernym „przyjmij to, co cię spotyka”. To zaufanie z głębi: „nie wiem, dlaczego cierpię (...), ale wiem, że Bóg jest wierny”, a kiedy doświadcza, czyni to nie po to, „by mnie sponiewierać, zniszczyć, upodlić”, lecz „by mnie oczyścić”. Obraz złota oczyszczanego w ogniu wraca na kartach Biblii u proroków i psalmistów — wiara wypalana w ogniu staje się głębsza i prawdziwsza.
Kolejny krok to pokora bez buntu wobec Bożej tajemnicy — i tu wraca hasło niedzieli: „Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje”, słowo Piotra, w którym samym było tyle pychy, zanim została przemieniona w pokorę. Człowiek wierzący ma szansę „rozpoznać, że Bóg jest większy niż nasze pojęcie sprawiedliwości”, że „my żyjemy w czasie, a on obejmuje wieczność”. A przede wszystkim — że Bóg „absolutnie nie cieszy się naszym cierpieniem”, lecz „solidaryzuje się z nami na krzyżu”. Ewangelicka teologia krzyża, sformułowana w okresie Reformacji, podkreśla właśnie tę Bożą solidarność z człowiekiem; słowo, które w trójmiejskim kontekście brzmi szczególnie w te dni rocznicy. „To właśnie Jezus Chrystus na krzyżu Golgoty wyraża absolutną solidarność z każdym człowiekiem i stamtąd płynie do nas nieustannie Boża łaska.”
Hiob kończy wyznaniem o rozpoznaniu Bożej obecności w swoim życiu — i my z nim. Cierpienie nie jest sensem samym dla siebie; sensem jest Bóg i Jego łaska. „Ta księga uczy nas, że wiara to nie tylko radość i wyśpiewanie chwały, ale także wytrwałość właśnie w milczeniu i na rozstaju dróg.” Hiob nie znalazł odpowiedzi od razu, ale trwał przy Bogu. A my, za sprawą Golgoty, mamy perspektywę głębszą: w Jezusie Chrystusie sam Bóg przeszedł przez ciemną dolinę krzyża i zwyciężył śmierć.
A gdy następnym razem moja modlitwa wróci bez odpowiedzi — czy zdołam powtórzyć za Hiobem, że On zna moją drogę, nawet jeśli ja sam jej dziś jeszcze nie rozumiem?
„On zna drogę, której się trzymam i wciąż wierzy, mówiąc: z jego próby wyjdę czysty jak złoto."
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Tylko przez wiarę Sola Fide
Człowiek staje się sprawiedliwy przed Bogiem nie dzięki własnym uczynkom i zasługom, lecz przez wiarę, która przyjmuje to, co wysłużył Chrystus. Zbawienie jest …
Rozwiń hasło → -
Simul iustus et peccator Jednocześnie sprawiedliwy i grzesznik
Formuła Lutra: wierzący przed Bogiem jest sprawiedliwy (przez Chrystusa), a jednocześnie w sobie nadal grzesznikiem. Dwie prawdy, jeden człowiek.…
Rozwiń hasło → -
Tylko z łaski Sola Gratia
Zbawienie jest darem Bożej łaski, nie nagrodą za ludzkie zasługi. Łaska wyprzedza wszystko, co czynimy — to ona pierwsza zwraca człowieka ku Bogu.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)
Aplauz Bóg pysznym się sprzeciwia. A pokornym łaskę daje. To słowo zapisane w pierwszym liście Piotra w rozdziale piątym, którymi to słowami witam was drodzy wszystkich bardzo serdecznie, a słowo to jest hasłem dzisiejszej niedzieli i całego tygodnia. Przeżywamy dzisiaj 11 niedzielę po Trójcy Świętej. Witam wszystkich zgromadzonych w kościele, parafian, sympatyków. Nieustannie osoby wypoczywające na wybrzeżu. Witam tych, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję. Czy nam wszystkim obecnym tu w kościele i tym, którzy łączą się z nami duchowo błogosławionego nabożeństwa. Zapraszam do wspólnej modlitwy, do refleksji, do sakramentu ołtarza i do wspólnego śpiewu. Zaśpiewajmy teraz wspólnie pieśń numer 295. Jezu śceami zą sercaśmy tobie teraz uwielbiani Boże nie wioski niech słyszymy twój boski nasze myje nas Boga Święśni ducha twego moc i nie wierzy doświatłościę ci wykonany Panie do chwały bożej światło narodzone sprawy serca które byłyś naszy Od wschodu słońca aż do zachodu. Pańskie będzie. Któż jest jak Pan Bóg nasz, który na wysokościach. On podnosi nędzarza z prochu. Twojego wywyższa śmierci. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i duchowi świętemu. odzą jak jest będzie na wieki wieków. Amen. Kniejson. Panie, zmiłuj się. Chryste, zmiłuj się. Kyelejon zmiłuj się. Chwała Bogu na wysokościach. Na wysoko cześć i dzięki łasceo już nie może swego Duas i pokój już bezy a przed się. Wnieśmy teraz nasze serca do Boga. I módlmy się. Miłosierny Boże i Ojcze, ty sprzeciwiasz się pysznym, lecz pokornym okazujesz łaskę. Spraw Panie, abyśmy z pokorą i ufnością wyznawali nasze grzechy i pocieszali się łaską kazaną nam w Jezusie Chrystusie, który z Tobą i z Duchem Świętym, prawdziwy Bóg żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami. I z duchem twoim. Siostry i bracia, słuchajmy się teraz słowa Pisma Świętego. Lekcje czytam z listu do Efezjan z rozdziału drugiego wiersze od czwartego do 10. Bóg jednak będąc bogaty w miłosierdzie przez wielką swoją miłość, którą nas ukochał i to nas, którzy byliśmy umarli wskutek występków, z Chrystusem przywrócił także do życia. Łaską przecież jesteście zbawieni. Razem z nim też wskrzesił nas i posadził na wyżynach niebiańskich w Chrystusie Jezusie, aby okazało się w czasach, które nadejdą ogromne bogactwo jego łaski przez jego dobroć dla nas w Chrystusie Jezusie. Łaską przecież jesteście zbawieni przez wiarę. Nie od was więc to pochodzi, lecz jest darem Boga. Nie z powodu uczynków, abyście nikt nie chlupił. Przez niego bowiem zostaliśmy stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg wcześniej przygotował, abyśmy w nich postępowali. Tyle słów lekcji. A błogosławieni są ci, którzy słuchają i strzegą słowa Bożego. Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja. A ewangelię czytam według przekazu świętego Łukasza. W Ewangelii Łukasza w rozdziale 18 w wierszach od 9 do 14 zapisane są takie słowa. Powiedział też przypowieść do tych, którzy byli przekonani o swej doskonałości, a innymi garcili. Dwóch ludzi weszło do świątyni na modlitwę. Jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duchu się modlił. Boże, dziękuję ci, że nie jestem jak inni ludzie, złodzieje, oszuści, rozpustnicy lub jak ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu składam dziesięcinę z całego dochodu. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku nieb. Ale bił się w piersi i mówił: "Boże, okaż litość mnie grzesznemu mówię wam, ten odszedł do swego domu usprawiedliwiony, a nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża będzie wywyższony." Bądź pochwalon Panie Jezu. Chwała tobie Jezu Chryste. A teraz drodzy w odpowiedzi na to Boże słowo wyznajmy naszą wiarę w trójjedynego Boga słowami apostolskiego kredo. Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, wstąpił do piekieł. trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen. Amen. Czy wierzysz w serce? Dlaczego nie przesta słowo Boże mnie chwałę to bóg z łaski jego nasz ty zaską swego radości i nie wspominać swoich złó coły sam z miłości jest drogą do niebaó ziedzią nas odian więc łaska sowoasienia aie zagu odzenia zą ę Aplauz boży świat łaski ody łaski mają wiśzy łasy zają i syiemyś łaska nami z łaskiem swe serce i sy wiarę i nadziejęzyki bó ią naszą na łaskę sera swe rą swoj łas mnie Śpiewaj się wzyscy wiedy nie zajka pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będzie z nami wszystkimi teraz i na wieki. Amen. Drodzy, w dzisiejszą niedzielę chcemy się wsłuchać w księgę Hioba. W rozdziale 23, w całym rozdziale, wierszach od pierwszego do 17 czytamy takie słowa. I wtedy Hiob odpowiedział: "Jeszcze dziś gorzka jest moja skarga i nie mogę opanować mojego wzdychania. O, gdybym wiedział, gdzie mogę go znaleźć." Poszedłbym aż do jego siedziby. Przedłożyłbym mu moją sprawę, a usta napełniłbym dowodami. Poznałbym słowa jego odpowiedzi i zrozumiałbym, co on mi opowie. Czy z całą siłą spierałby się ze mną? Nie, ale zwróciłby na mnie uwagę. Wtedy prawowałby się z nim ktoś sprawiedliwy i na zawsze byłbym uwolniony przez mego sędziego. Oto idę na wschód, a tam go nie ma. Idę na zachód i też go nie znajduję. Na lewo, gdzie on działa, również go nie widzę. Ukrył się. Na prawo, także go nie dostrzegam. Ale on zna drogę, której się trzymam. Z jego próby wyjdę czysty jak złoto. Moja noga trzymała się jego śladu. Strzegłem jego drogi i z niej nie zbaczałem. Przykazań ust jego nie odrzucam. Bardziej niż nakazano zachowuję jego słowa. Gdy on coś postanowi, kto to zmieni? i co tylko zapragnie, to uczyni. On wypełni, co mi przeznaczył, a ma on wiele podobnych zamiarów. Dlatego zatrworzyłem się przed jego obliczem i przejmuje mnie drżenie, kiedy myślę o nim. Bóg napełnił lękiem moje serce. Wszechmocny mnie zatrworzył. Czy nie zostałem osaczony przez ciemności i czy mrok nie zakrywa mojego oblicza? Panie nasz i Boże, my tu zgromadzeni w kościele Zbawiciela chcemy cię prosić, abyś ty nas poprowadził przez te słowa Księgi Hioba, abyś prowadził nas zawsze w naszych pytaniach, wątpliwościach i obdarzył nas swoją łaską, tak jak śpiewaliśmy to w pieśni Amen. Drogi zboże, siostry i bracia w Jezusie Chrystusie. Księga Hioba to wyjątkowa księga w kanonie Starego Testamentu, bo jej bohaterem nie jest nikt wywodzący się z ludu wybranego. Uwob czy po hebrajsku Iob to postać, o której wiemy, że pochodził z miasta U. Nie wiemy nic o jego pochodzeniu, korzeniach, środowisku życiowym, tym wszystkim, co jest tak charakterystyczne dla pozostałych opisów, narracji, deskrypcji, Tory, proroków i pism. To człowiek przed Bogiem. Hi odnajdujemy nie tylko w Starym Testamencie, mówiąc naszą tradycją, ale również w Koranie. Tam również taka postać występuje jako jeden z proroków. Prorok, który został przez Boga dowartościowany. Księga Hioba znalazła się w kanonie biblijnym ze względu na swoje przesłanie, a nie ze względu na przynależność kogoś do ludu wybranego. To księga, która wielu, powiem szczerze, także mnie przez lata sprawia problemy. wracam do niej z lekturą i wciąż inspiruje i wciąż wywołuje różne emocje. Szczególnie wtedy trzeba się z nią skonfrontować, gdy jesteśmy proszeni o zajęcie się kwestią sprawiedliwości Boga. To często wyzwanie stawiane chrześcijańskim teologom, filozofom, gdy pytają się nas, jak to jest możliwe, że głosicie, że Bóg jest, że wszechmiar dobry i jest wszechmogącym, a na świecie wciąż jest tyle zła. Nasz współwyznawca, Lajbnic, wielki filozof, myśliciel X wieku, zagadnienie to nazwał teodyce, czyli usprawiedliwieniem, usprawiedliwianiem Boga. Ale w księdze Hioba nie chodzi o usprawiedliwienie Boga, lecz człowieka. o nasze doświadczenia i o naszą wiarę, bo każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu doświadczył, lub będzie doświadczał tego, co było udziałem Hioba, co psalmista nazywa przejściem przez ciemną dolinę. To takie chwile w naszym życiu, gdy ból, cierpienie albo poczucie niesprawiedliwości, które nas spotyka, a nawet fakt, że czujemy się opuszczeni przez Boga, przez Stwórcę, to wszystko jest naszym udziałem i zawsze jest to udział jednostkowy. Nas coś boli, my odczuwamy cierpienie, niesprawiedliwość, pustkę, samotność, opuszczenie przez ludzi i przez Boga. I w takich chwilach bardzo wielu, nie tylko chrześcijan, żydów i muzułmanów sięga do księgi Hioba, by tam znaleźć odpowiedzi na te pytania, bo Księga Hiowa może właśnie dlatego, że nie jest tak zakorzeniona w tradycji żydowskiej, jest tak uniwersalna i ciągle aktualna. Bo my często wyobrażamy siebie tak jak Hiop na początku, że jesteśmy sprawiedliwi, jesteśmy wierni, podążamy dobrą drogą i nagle świat nam się wali, a jemu się zawalił całkowicie. Stracił bowiem swoich bliskich, całą rodzinę. stracił majątek, w końcu zdrowie i w tym wszystkim również poczucie sensu i wartości. 23 rozdział, który odczytaliśmy, to szczególny głos człowieka. Człowieka, który szuka w ciemnościach, szuka Boga. i nie znajduje go. To jakby głos wypowiadany w próżnie. Nie odnajduje on pocieszenia, wzmocnienia tego, co jest motywem dzisiejszej niedzieli, czyli również łaski. Łaski, którą odnalazł przecież tak szybko celnik w jerozolimskiej świątyni. To człowiek szukający po omacku i w ciemnościach. Mimo bólu, doświadczeń i co więcej braku odpowiedzi, ów mędrzec ust nie odwraca się od Boga i pyta, jak żyć, gdy Bóg milczy. Jak ufać Stwórcy, gdy wydaje się nam, że nasza modlitwa przysłowiowo odbija się od nieboskłonu, od nieba, bo wciąż sobie tak wyobrażamy siedzibę Boga. Hi mówi o swojej skardze. Gorzka jest moja skarga i nie mogę opanować mojego doświadczenia, mojego wzdychania. To egzystencjalne doświadczenie, to modlitwa, to pytania człowieka, który nie potrafi zrozumieć swojej drogi, swojego losu. Hi jest szczery sam przed sobą, tak jak był szczery przed swoimi przyjaciółmi i adwersarzami. Nie upiększa swego życia, mówi tak jak jest. I to dla nas jest drodzy wielka lekcja, byśmy przed samymi sobą nie udawali, nie tworzyli w modlitwie autokreacji, jacy to jesteśmy i nie tworzyli sami przed sobą obrazu, który jest fałszywy, namalowany zupełnie nierealnymi kolorami. i nieprawdziwymi farbami. W sztuce odnajdujemy autentyczność. Gdy obraz nie podoba nam się, w dużej mierze możemy powiedzieć, że właśnie nie odnajdujemy w nim odbicia duszy autora. I tak jest z modlitwą. Nie udawajmy modląc się, rozmawiając z Bogiem, ale przynieśmy przed jego oblicze nasze najtrudniejsze pytania. Nie tylko pytania, ale także szczerze przynieśmy przed oblicze Boga nasze żale i pretensje. Bądźmy zawsze w modlitwie szczerzy. I nie poddawajmy się. Hi szuka Boga wszędzie. Symbolicznie mówi o wschodzie i zachodzie, o północy i południu. W tradycji judeochrześcijańskiej zwracamy się w kierunku Jerozolimy, symbolicznie w kierunku wschodu, jako tego miejsca, gdzie wydaje nam się jest obecny Bóg. Kościoły chrześcijańskie przez wiele lat były budowane w odpowiedniej geometrii ze wskazaniem właśnie na Jeruszalajim w kierunku Palestyny, Ziemi Świętej, tego miejsca, gdzie żył Jezus Chrystus i Jerozolimy, gdzie został ukrzyżowany i gdzie zmartwychwstał. Ale Hiop nie znajduje go ani na wschodzie, ani na zachodzie. Również nie na północy i nie na południu. Nie odnajduje śladu bożej obecności. Obrazy często mówią o duchowej pustyni, o mędrcu chorym, zgubionym, który jest całkowicie samotny. I na tej pustyni nie odnajduje żadnych znaków, które prowadziłyby go do lepszej rzeczywistości. Ile razy i my, drodzy, czuliśmy się w naszym życiu podobnie. Myślę, że doświadczeniem wielu z nas jest modlitwa, którą wypowiadamy może dniami, tygodniami, a może latami. Nie odczuwamy odpowiedzi ze strony Boga. Albo kiedy wołamy o sprawiedliwość w mikroskali i wymiarze globalnym. A widzimy jak zło triumfuje. Kiedy prosimy o czyjeś zdrowie, a jednak przychodzi śmierć i odprowadzamy kogoś na miejsce wiecznego spoczynku. To są takie chwile, gdy słyszymy jakby echo słów myśliciela z ust. W tym środku ciemności, na tej pustyni pojawia się jednak wyznanie, głębokie wyznanie Hioba, który ufa Bogu mimo to. To wiersz 10. On zna drogę, której się trzymam i wierzy, wciąż wierzy, mówiąc: "Z jego próby wyjdę czysty jak złoto." To taki punkt przełamania. W tych lamentacjach, żalach pojawia się wyznanie. Hi nie rozumie swojej sytuacji. Nie rozumie dlaczego cierpi. Nie potrafi pojąć Bożych planów, ale ufa. wciąż rozpoznaje, że Bóg jest sprawiedliwy i że jego działanie nie jest przypadkowe. I to nie jest jakaś tania religijna pociecha formułka, którą często wypowiadamy w różnych kontekstach. Przyjmij to, co cię spotyka. Tak jest. To jest droga. Nie, Hiop nie mówi w ten sposób, ale on ufa. Naprawdę ufa Bogu. Mówi z głębi siebie: "Nie wiem, dlaczego cierpię. Nie wiem, dlaczego jest tak wiele niesprawiedliwości na świecie, wojny, mordy, gwałty, niesprawiedliwość. Ale wiem, że Bóg jest wierny i wtedy, gdy mnie doświadcza, to nie czyni po to, by mnie sponiewierać, zniszczyć, upodlić. Ale jak mówi Hiob, by mnie oczyścić, z jego próby wyjdę czysty jak złoto. Obraz złota, które staje się czyste, będą zanieczyszczone. Obraz złota oczyszczanego w ogniu wielokrotnie pojawia się na kartach Biblii. Mówili o tym i prorocy i psalmiści o próbie, o próbach wiary, o wierze, która staja się silniejsza, głębsza i prawdziwsza właśnie poprzez wypalanie w ogniu. Hiop nie zatrzymuje się na tym. Rozpoznaje w kolejnych krokach Boże działanie. On czyni co zechcze, co mu się spodoba, to uczyni. To kolejny krok, w którym nie ma buntu, ale pokora wobec bożej tajemnicy. I wracamy do hasła dzisiejszej niedzieli. Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. To słowo świętego Piotra zapisane w pierwszym jego liście. Piotra, w którym też było tak wiele pychy, buty, przekonania o tym, że gdy wszyscy opuszczą mistrza, on jeden pozostanie. I ta pycha została przemieniona w pokorę, w próbę wiary. Człowiek wierzący, czyli każda i każdy z nas tu obecnych ma szansę nauczyć się przyjmować Boże plany z pokorą. rozpoznać, że Bóg jest większy niż nasze pojęcie sprawiedliwości, nasze plany. Rozpoznać za Hiobem, że on widzi więcej i dalej poza nasze rozpoznanie tego, co jest wschód, zachód, północ i południe. Rozpoznać, że my żyjemy w czasie, a on obejmuje wieczność. Wiele rzeczy, które poprzednim pokoleniom wydawały się bezsensowne, nam wydają się zupełnie inne. A wiele spraw, które nam się wydają dzisiaj bezsensowne i absurdalne, może przez kolejne pokolenia będą czytane inaczej. Dla Boga każda sprawa ma miejsce w jego przedwiecznym zamyśle. Hi widzi i nam to mówi, że Bóg absolutnie nie cieszy się naszym cierpieniem. Solidaryzuje się z nami na krzyżu. Ewangelicka teologia krzyża sformułowana w okresie reformacji podkreśla nam właśnie bożą solidarność z człowiekiem. słowo solidarność, które w naszym trójmiejskim kontekście wzb sposób szczególny. W tych dniach obchodzimy bowiem co roku rocznicę tamtych wydarzeń, czasu ogromnej nadziei, budowania jedności, i po tym krótkim festiwalu solidarności, nieprawdopodobnego później żalu, rozpaczy i przekonania, że wszystko to przepadło. To Bóg jest najbardziej solidarny z nami. To właśnie Jezus Chrystus na krzyżu Golgoty wyraża absolutną solidarność z każdym człowiekiem i stamtąd płynie do nas nieustannie Boża łaska. Hi kończy wyznaniem. Wypowiedzmy te słowa. Bóg napełnił lękiem moje serce. Wszechmocny mnie zatrworzył. Zatworzyłem się przed jego obliczem i przejmuje mnie drżeniem, kiedy myślę o nim. On wypełni, co mi przeznaczył. Hiob kończy wyznaniem. o rozpoznaniu bożej obecności w swoim życiu. Mówi Bogu szczerze o swoim bólu. Nie ukrywa lęku, wątpliwości i pretensji i odczuwa, że Bóg nie odrzuca szczerego serca. I zachi obemę. My możemy powiedzieć, nie zawsze odnajdziemy Boga tam, gdzie go szukamy. Jego drogi są tajemnicze, ale nie znaczy to, że go nie ma. On zna drogę każdego z nas, nawet jeśli my zupełnie tej drogi nie pojmujemy. I na koniec cierpienie w biblijnym przekazie nie jest autoteliczne, nie jest sensem samym dla siebie, jak to w ostatnich czasach głosiła chociażby Matka Teresa z Kalkuty, dowartościowując cierpienie, wskazując, że ono może przynosić zupełnie nie określone obszary bożej łaski. Cierpienie, któremu się poddajemy, to nie jest coś samo dla siebie, co nas oczyści, wzmocni, ale może być elementem przeżywania naszej egzystencji, naszej wiary. może pomóc nam dać rozumienie, zobaczyć nasze granice, granice naszego człowieczeństwa, naszej cielesności, naszej rozumności. Ale sensem nie jest cierpienie, ale sensem jest Bóg i Boża łaska. Dlatego za pojęciem pokory idzie pojęcie bożej łaski, jego obecności. Hiob uczy nas bardzo wiele. Sięgajmy do jego słów, do tej księgi. Wtedy, gdy jesteśmy w ciemnościach i na pustyni. Ta księga uczy nas, że wiara to nie tylko radość i wyśpiewanie chwały, uwielbianie Boga, ale także to wytrwałość właśnie w milczeniu i na roztaju dróg. Hiop nie znalazł od razu odpowiedzi. To trwało, ale on trwał przy Bogu. My za sprawą Golgoty mamy pogłębioną perspektywę tego, że w Jezusie Chrystusie to sam Bóg przeszedł przez ciemną dolinę krzyża i on zwyciężył i pokonał śmierć. Dlatego z Hiobem możemy powiedzieć, on zna moją drogę. Nawet jeśli ja jej dziś nie rozumiem, to mogę mieć ufność, że pewnego dnia w jego światłości zobaczę sens wszystkiego. Amen. Drogi zboże, w naszym kościele modlimy się o poszczególne parafie naszej luterańskiej jednoty w Polsce. Dzisiaj jesteśmy proszeni w całym kościele o modlitwę za parafię w Turku. Parafia w Turku jest częścią naszej diecezji. Jest położona we wschodniej Wielkopolsce. Swoim zasięgiem obejmuje teren powiatu, niewielkiego miasteczka i sąsiednich wiosek. Cała społeczność ewangelicka tej parafii liczy 29 osób. A proboszczem jest ksiądz Waldemar Włącz, dojeżdżający tam z Konina. Powstańmy do modlitwy. Łaskawy nasz Panie i Boże, chcemy Ci podziękować za wspólnotę, za parafię ewangelicką w Turku, za jej piękne historyczne tradycje i za trwanie w teraźniejszości. Dziękujemy Ci za łaskę Bożą, którą obdarzasz przez lata i wraz z parafianami z Turku prosimy o dalsze błogosławieństwo. Prosimy, by dobry Bóg pomagał im być dobrym świadectwem jego miłości. Prosimy o pomoc i pomyślność dla remontu tamtego historycznego kościoła i o to, by trwali w swoim świadectwie i zrastali w bożej mocy. Amen. Proszę usiądźcie drodzy. Zborowi mam do przekazania ogłoszenia. Dzisiaj po nabożeństwie zaplanowany jest spacer po ewangelickim Gdańsku dla osób zapisanych. Prowadzić go będzie absolwentka gedanistyki, nasza parafianka pani Elwira Jankowska, której bardzo za to dziękujemy, za pomysł i zaproszenie. Osoby biorące udział w spacerze bardzo prosimy o udanie się bezpośrednio po nabożeństwie do punktu zbiórki, byśmy tam na targu rakowym punktualnie rozpoczęli nasz spacer. Po nabożeństwie zapraszamy do punktu z wydawnictwami religijnymi, gdzie można nabyć literaturę religijną. Czynny jest punkt kancelaryjny, czyna jest biblioteka Etos. Sala de Bory czynna jest dla osób, które nie biorą udziału w spacerze. A w tygodniu powracamy po wakacjach do naszego rytmu czynności parafialnych. We wtorek o godzinie 18:00 pierwsze po wakacjach spotkanie dla osób zainteresowanych ewangelicyzmem. Wszystkich tych, którzy poszukują swojej tożsamości. jak też tych, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę o ewangelicyzmie. Serdecznie zapraszamy na wtorek godzina 18:00. W środę o godzinie 17:30 pierwsza po wakacjach próba chóru parafialnego. W sobotę 6 września, w najbliższą sobotę zapraszamy na kolejny koncert w dramach cyklu Kantus Mare. Tym razem wyjątkowo o godzinie 19:00 koncert zespołu Wandkę Zagańczyk Duo w składzie Anna Wandkę Skrzypce i Paweł Zagańczyk akordeon. Trwają zapisy młodzieży na Ogólnopolski zjazdk Młodzieży Ewangelickiej w Olsztynie. Za tydzień w niedzielę nabożeństwo o zwykłej porze o godzinie 10:00. A po nabożeństwie zapraszamy serdecznie na otwarcie nowej wystawy w sali deory. Tytuł wystawy to Na moich ścieżkach. Autorką prac jest Lucyna Sobiesiak. Kuratorem wystaw w sali debor jest pan obecny tutaj Szymon Mielczarek, któremu dziękujemy za przygotowanie wystawy. Nabożeństwo rodzinne na rozpoczęcie roku szkolnego odbędzie się za dwa tygodnie 14 września. A 12 września będzie miało miejsce na parafii o godzinie 17:00 spotkanie dla dzieci i rodziców uczęszczających w lekcjach religii i rozpoczynających tegoroczną naukę konfirmacyjną. Tyle jest drodzy naszych parafialnych ogłoszeń. Przyjmijcie teraz życzenie pokoju. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niechaj strzeże serca i myśli nasze w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. naszym przyja wszystkim co oniana wszystkim co się czują że Jezu przyjące nie ma łaskę dla mnie byśmy zasłużyli ale nasześnie sy żeś mió przyją a stanie I szatana wyba miłościie pan Jezu miła się Jezuszy żyjące mód się grzeszni wszyscy nasyek zasudzeni do Jezusa któryś boy dzieci zięcią serca swe Jezu grzeszy przyją juusyaj przenienia zywe serce stróżąia Jezus wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Księga Hioba. postawiła nam dzisiaj szereg pytań. Czy utożsamiamy się z jego słowami, z jego modlitwą. Przykazań ust jego nie odrzucam. Bardziej niż nakazano zachowuję jego słowa. Czy to jest i nasze wyznanie? w kontekście spowiedzi, czyli przedłożenia Panu Bogu naszych czynów, naszych słów i naszych myśli, gotowości pokuty, uświadomienia sobie właśnie niespełnienia tych wszystkich działań, chęci poprawy i chęci przebaczenia tym wszystkim, którzy nam uczynili zło. Odpowiedzmy sobie sami, jak bardzo odnajdujemy się w słowach Hoba? Czy jesteśmy szczerzy przed Bogiem w naszych modlitwach, w naszych prośbach, w naszym uwielbianiu go i w modlitwach przyczynnych, czy też inaczej niż traktujemy wiarę i modlitwę jako pewien dodatek do głównych nurtów naszego życia. Czy potrafimy z głębi naszej egzystencji wołać do Boga, prawować się z nim, spierać i trwać w wierze? Jeśli tak nie jest, to dobrze, że jest czas spowiedzi, że możemy przyjść teraz do Boga jak ów celnik i po prostu przyznać się, że nie jesteśmy doskonali i prosić o przebaczenie, prosić o jego łaskę. I jeśli to jest tak szczere jak u tamtego człowieka z przypowieści Jezusa, to Pan zapewnia nas, że tym, którzy szczerze pokutują, ich grzechy są prawdziwie odpuszczone. A jeśli wciąż nie potrafimy ukoić się, ukorzyć Jakub celni, ale stoimy przekonani o swojej doskonałości, jaków uczony w piśmie faruzeusz, to wtedy Pan każe nam przypomnieć, przypomnieć wszystkim niepokutującym, zatwardziałym, że grzechy są im zatrzymane aż do czasu szczerej pokuty. Wykorzystajmy więc ten czas, to miejsce i spowiadajmy się Panu Bogu naszemu, tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na twe doczesne i wieczne kary. żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę cię dla niezgłębionego miłosierdzia twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego syna twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc ducha twego świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Siostry i bracia, Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego teraz przed obliczem Boga wszechmogącego pytam się każdej i każdego z nas. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz: Żałuję. Żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz wierzę. Wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz: Pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów: "Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane". Przeto jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i jego kościoła świętego zjastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu pańskiego ogłaszam wam, że grzechy wasze są wam odpuszczone. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu jego świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego. On odpuszcza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje. On ratuje od zguby życie twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan. Cierpliwy i pełen dobroci. nie prawuje się ustawicznie, nie gniewa się na wieki, nie postępuje z nami według grzechów naszych, ani nie odpłaca nam według win naszych. Lecz jak wysoko jest niebo nad ziemią, tak wielka jest jego dobroć dla tych, którzy się go boją. Amen. Zostańcie w pokoju pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Jezu wejdź, Jezu wejdź po nas przyjźą swego znością. Bóg przyzie swe że sięą przeży swej przeżywej sam pośzyło Aplauz uu naszej wiary nie szcędziłeś ciała nam aśnej mej ofiaryązy światy święcie życia zój opuśnicie mój duszy meją twoj na swój bogu ciery ize Aplauz wiely nam ziemię śica boś Nie do nas wierzci wiesz pan niech będzie z wami. I duem twoim. Znieście swe serca. Znśmy Pana. Dziękujmy Panu Bogu naszemu. Zuszą ojca. miło za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy tobie, święty Panie, wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my wepół z aniołami i zastępami niebiańskimi śpiewamy na cześć twoją pieśń chwały. Święty, święty jest nasz pan. Anie, a nie ziemia są pełny Maryjo Święty Boże, święty mocny, święty, a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa. i wszelką chwałę twoją jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy syna twego Jezusa Chrystusa, który wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci wieczerzy świętej zostawił tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy cię, ucz nas nim uniżyć się aż do śmierci. Z nim też powstaj do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia twego. Wysłuchaj nas Ojcze przez tegoż syna twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjść oczekujemy i wraz z całym kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło Panie. Przyjdź Panie. Módlmy się do naszego ojca niebiańskiego, tak jak nas nauczył jego syn Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowszy łamał i dawał uczniom swoim, mówiąc: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje. Poczyńcie na pamiątkę moją. Podobnie, gdy było po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowa dał im, mówiąc: Bierzcie i pijcie z niego wszyscy. Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże, Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć twojego syna, uwielbiamy jego zmartwychwstanie i wniebowstąpienie oraz oczekujemy na jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy cię, spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Zgromadź swój kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką ucztę radości w twoim królestwie. Przez Jezusa Chrystusa, tobie Boże Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała. Teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie jak dobry jest Pan. Amen. Boży, który świat zmiłuj się nad nami. Amen. śmiech Amen. All Wznieśmy teraz nasze serca i nasze myśli do Boga i módlmy się. Dziękujemy ci wszechmogący i miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi syna twojego. Prosimy cię spraw dla miłosierdzia twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w ciebie i do serdecznej wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Wszechmogący Boże i Ojcze nasz niebiański, dziękujemy Ci za Twoje słowo, poprzez które przypominasz nam, że powinniśmy wyznawać grzechy nasze z pokorą, żałować za nie i nigdy nie wynosić się ponad bliźnich. Ty bowiem okazujesz pokornym łaskę i uniżających się przed majestatem twoim obdarzasz darami zbawienia wiecznego. Z pokorą cię prosimy Boże, okaż nam grzesznym ludziom łaskę i miłosierdzie swoje. Boże obudź nas ze snu duchowego. przez Jezusa Chrystusa i daj nam ducha swojego, abyśmy z jego pomocą, dobrze czyniąc, przez życie nasze wielbili cię i chwalili święte imię Twoje. Łaskawy nasz Panie i Boże, dziękujemy Ci dzisiaj za czas wakacji, wypoczynku dla młodzieży szkolnej. Prosimy cię dzisiaj u progu nowego roku szkolnego o błogosławieństwo dla wszystkich tych, którzy się uczą i o błogosławieństwo dla tych, którzy nauczają, dla tych wszystkich, którzy widzą w tym powołanie, sens. Daj, by odczuwali twoje błogosławieństwo jako nauczycielki, nauczyciele, pracownicy oświaty i bądź z tymi wszystkimi, którzy są młodzi, poznają świat i dajby w tym poznawaniu świata było miejsce dla matematyki, humanistyki, ale także nie tylko dla wiedzy przyrodniczej, ale młode pokolenia poznawały pojęcia prawdy, dobra i piękna i by budowały się także za sprawą twego kościoła w społeczności z tobą. Prosimy cię o twoje błogosławieństwo na nowy rok szkolny i o błogosławieństwo dla wszystkich pasterzy i nauczycieli słowa w twoim kościele. Spraw, by nasze świadectwo zawsze służyło chwale twojej i zbawieniu powierzonych im dusz. Także dzisiaj w przeddzień rocznicy wybuchu II wojny światowej stajemy Panie w pokorze i w milczeniu przywołując ofiary i zbrodnie. Tragedie, które stały się za sprawą ludzkiej pychy, chęci władania nad innymi, upokorzenia innych, a przyniosły tak wiele cierpienia i śmierci. Prosimy cię, daj byśmy odwołując się do tej przeszłości robili wszystko co w naszej mocy, na rzecz pokoju, zgody, ducha miłości i przebaczenia. Prosimy cię o pokój na całym świecie, o pokój blisko nas w Ukrainie i pokój w naszych sercach, byśmy potrafili wspominając historię chociaż troszkę tworzyć lepszą przyszłość. Prosimy cię o solidarność, o świat pełen wzajemnego zrozumienia i pokoju. Okaż nam łaskę, daj zdrowie i siły do wykonywania naszego powołania. Błogosław nasze domy i rodziny. Miej nas Panie w swojej opiece i wysłuchaj przez syna swojego jedynego Pana i pośrednika naszego. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. Alleluja. Pan jest mocą i pieśnią moją. Alleluja. Jest nie ciebie. Jezus Chrystus wczoraj i dziś. Alleluja. Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw będzie. Niech opróci Pan. Dasz swoją tutę i niechaj ci da swój święty pokój. Amen. Bó naszych prowadzi bądź woję Aplauz usynę. Błogosław nas już na zieję o synosław nas już na zodzie. Niech strzeże nas Bóg nam Bóg. Niech zami naszych cierpienia. Niech sięłoni nasze twoja twarz twey na zbieraj. Niech się nas przedwoj nasz we czasy na dobre zia niech strzeże nas bóie z nas już nie duszy siłą Ty pokój ló ty zius się bądź siłą daj nocy pokój ló ty zwiisza nasze dusze nie strze nas bóie jest dla naszych duch święty nie chwał zaśpiewaj Boga duch święty co wie się zaśpiewaj śmiech Aplauz ś