Zwiastowanie Marii — świeca miłości
Cztery tygodnie oczekiwania na przyjście Chrystusa — początek roku kościelnego (kolor fioletowy).
„Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego."
Czy potrafisz żyć, gdy plany rozpadają się w mgnieniu oka?
Maria z Nazaretu miała dwadzieścia lat, może mniej. Układała sobie życie u boku Józefa — skromne, przewidywalne, swoje. Wtedy w jej pokój wkroczył anioł Gabriel i powiedział: „Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona”. Gdyby Maria miała smartwatcha, ten pokazałby zapewne dwieście pięćdziesiąt uderzeń serca na minutę. Jej świat się zawalił.
Nie bój się, powiedział anioł. Znalazłaś łaskę u Boga. I Maria — zamiast uciekać, zamiast się opierać — powiedziała coś, co zmienia wszystko: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. Nie zrozumiała wszystkiego. Nie miała gwarancji. Miała tylko wiarę i gotowość przyjąć to, co przed nią, jako dar.
Jesteśmy w ostatnich dniach adwentu, w czas czwartej świecy — miłości, która wieńczy pokój, wiarę i nadzieję. Czytamy tę historię w roku, kiedy sami czekamy na coś, czego nie umiemy nazwać, i kiedy nasze plany rozpadają się jak papier. Maria pokazuje nam, że przyjęcie Bożej woli — nawet gdy straszy — to droga do miłości.
To kazanie jest o tym, że ostatnia świeca adwentu zapala się wtedy, gdy nauczymy się mówić „niech mi się stanie” zamiast „dlaczego ja”.
Łk 1,26–38
Biblia Ekumeniczna
26 W szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do Nazaretu, miasta w Galilei,
27 do panny imieniem Maria, zaślubionej Józefowi z rodu Dawida.
28 Kiedy anioł przyszedł do niej, powiedział: Bądź pozdrowiona, obdarowana łaską, Pan z tobą.
29 Zatrwożyły ją te słowa i zastanawiała się, co mogłoby znaczyć to pozdrowienie.
30 Wtedy anioł powiedział: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.
31 Oto poczniesz i urodzisz syna, i nadasz Mu imię Jezus.
32 Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca Dawida.
33 Będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.
34 Wtedy Maria zapytała anioła: Jak to się stanie, przecież nie znam mężczyzny?
35 Anioł odpowiedział: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zakryje cię jak obłok, a Święty, który się narodzi, nazwany będzie Synem Boga.
36 Również twoja krewna Elżbieta, mimo podeszłego wieku, od sześciu miesięcy spodziewa się syna, a przecież jest uważana za bezpłodną.
37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.
38 Na to Maria odpowiedziała: Oto ja służebnica Pana, niech mi się stanie według twego słowa. Wtedy odszedł od niej anioł. Maria odwiedza Elżbietę
- Czwarta świeca adwentowa — miłość — wieńczy drogę przez pokój, wiarę i nadzieję; cała ta droga prowadzi do przyjścia Pana w nasze serca.
- Zwiastowanie zastaje Marię w środku codziennych planów i wprowadza w jej życie coś, czego nie da się oswoić rozumem ani wyobraźnią.
- Lęk i zdumienie są naturalną reakcją na Boże wkroczenie; anioł nie odbiera Marii niepokoju, lecz mówi: „nie bój się, znalazłaś łaskę”.
- Słowa „niech mi się stanie według słowa twego” są wzorem postawy ucznia: przyjąć Bożą wolę jako dar, nawet gdy nie wszystko jest jasne.
- Także Józef zostaje wciągnięty w tę tajemnicę i odpowiada posłuszeństwem — Boże powołanie dotyka całych rodzin, nie tylko jednostek.
- Ostatnie dni adwentu łatwo zamieniają się w gonitwę za prezentami, sprzątaniem i kuchnią; forma przesłania nam wtedy treść.
- Lepiej mniej potraw i prezentów, a więcej tego, co symbolizują świece — pokoju, wiary, nadziei i miłości w sercu.
- Maria nie znalazła w Betlejem wygodnego miejsca, a jednak przyjęła wszystko z otwartością i obdarzyła Dziecię miłością; to wzór dla nas na zbliżające się święta.
- Sens Bożego Narodzenia: Bóg stał się jednym z nas, Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, byśmy mogli być Mu bliżsi.
O czym mówił ksiądz
Ostatnia świeca na wieńcu adwentowym dopaliła się tego roku w cieniu maseczek i kwarantann. Grudzień 2021 roku nie dał się przeżyć tak jak poprzednie — bez jasełek, bez gwiazdki dla dzieci i młodzieży, bez tej gęstej, rodzinnej atmosfery, którą czwarta niedziela adwentu nosi w sobie od pokoleń. A jednak wieniec stał, cztery świece płonęły, i ta ostatnia — świeca miłości — rzucała blask na twarze tych, którzy przyszli. Po pokoju, wierze i nadziei nadeszło to, co spina je wszystkie i nadaje im ostateczny sens.
Padło pytanie do dzieci: co jest najważniejsze w czasie świąt? Odpowiedzi nie było. Milczenie rozlało się po kościele — nie z nieśmiałości, lecz raczej z przeczucia, że odpowiedź, jeśli istnieje, jest gdzieś głębiej, niż sięga szybka replika. To milczenie okazało się trafne. Bo Boże wchodzenie w ludzkie życie zawsze zaskakuje, zawsze trafia w chwilę, gdy człowiek jej nie przewiduje, i zawsze żąda czegoś więcej niż zwykłej odpowiedzi.
Właśnie tak stało się w Nazarecie. Młoda dziewczyna — prawdopodobnie niespełna dwudziestoletnia — spokojnie układała sobie życie. Miała narzeczonego z domu Dawidowego, miała imię Maria, miała plany. I wtedy wkroczył Gabriel. „Bądź pozdrowiona, łaską obdarowana, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami”. Gdyby Maria nosiła przy sobie zegarek mierzący tętno, pokazałby pewnie dwieście pięćdziesiąt uderzeń na minutę. Zdumienie, lęk, zagubienie — wszystko to było naturalną reakcją na obietnicę, która całkowicie przekraczała jej dotychczasowe plany i rozumiała wyłącznie siebie samą.
Anioł jednak nie zostawił jej w tym lęku. „Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga”. Powoli emocje opadły na tyle, by zadać pytanie — nie z buntu, lecz z prawdziwej potrzeby zrozumienia: jak się to stanie? W odpowiedzi usłyszała o Duchu Świętym, o mocy Najwyższego i o znaku, który miał utrzymać ją na nogach: krewna Elżbieta, dotąd uważana za niepłodną, sama była w szóstym miesiącu. „Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa”. I wtedy Maria powiedziała słowa, które stały się wzorem uczniowskiej postawy dla wszystkich pokoleń: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. Nie entuzjazm, nie triumf — lecz gotowość. Cicha, kosztowna, całkowita. Dlatego jej imię nie będzie zapomniane aż do końca świata.
Podobną postawę zajął Józef. Choć zaskoczenie było nie mniejsze, poddał się woli Bożej. Razem wyruszyli do Betlejem — pełni nadziei, w drogę, której końca nie znali. Tam nie było dla nich spokojnego miejsca. Dziecię urodziło się w żłobie. Maria przyjęła i to — z otwartością, z wiarą, z miłością.
Ostatnie dni adwentu potrafią wyglądać zupełnie inaczej niż ta historia. Łatwo o to, by czas oczekiwania przemienił się w pędzenie za prezentami, w sprzątanie i gotowanie, w formę tak starannie wypełnioną, że treść znika gdzieś pod spodem. Może niech będzie mniej potraw i mniej upominków, a więcej tego, co symbolizują 4 świece na wieńcu — pokoju w sercu, wiary, nadziei i miłości. Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas nie po to, by ozdobić witrynę sklepową, lecz po to, byśmy mogli być Jemu bliżsi. Byśmy zostali obdarowani nadzieją i łaską. Byśmy stali się inni.
I wrócić do pytania, na które dzieci nie odważyły się odpowiedzieć — co jest najważniejsze w czasie świąt — to może zapytać siebie: czy w tych ostatnich dniach adwentu jest we mnie choć odrobina tej gotowości Marii, by powiedzieć: „niech mi się stanie według słowa twego”?
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Rok kościelny Cykl liturgiczny ewangelicki
Roczny cykl czasu kościoła: od Adwentu po Trójcę, od Trójcy do Adwentu. Każdy okres ze swoim kolorem, perykopami i tonem.…
Rozwiń hasło → -
Chrzest Wody, które nie są zwykłą wodą
Pierwszy z dwóch sakramentów. W wodzie połączonej ze Słowem Bożym Bóg włącza człowieka w Chrystusa (Rz 6), daje odpuszczenie grzechów i obietnicę życia wieczneg…
Rozwiń hasło → -
Co z Maryją? Szacunek, tak. Modlitwa, nie.
Luteranie szanują Maryję jako Matkę Chrystusa, „błogosławioną między niewiastami”. Nie modlą się do niej — modlą się z nią, jako z siostrą w wierze.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)
Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Muzyka Radujcie się w Panu zawsze, powtarzam, radujcie się, Pan jest blisko. To słowo apostoła Pawła zapisane w liście do Filipian, który jest hasłem czwartej niedzieli Adwentu. Skoro czwarta niedziela Adwentu to czas, by wszystkie cztery adwentowe świece zapłonęły już na naszym adwentowym wieńcu. Dzisiejsza świeca nosi nazwę "Miłość". Bo ta pierwsza, którą zapalaliśmy w pierwszą niedzielę Adwentu, to pokój, druga wiara, Nadzieja.
I ta czwarta, która zapłonęła miłość. Tego pokoju, tej wiary, nadziei i miłości życzę wam, drodzy, wszystkim w ten adwentowy czas, a szczególnie w czas tego nabożeństwa. Nabożeństwa, w którym chcemy przygotować się na przyjście Pana. Czekać, aż On przyjdzie do naszych serc. Błogosławionego nabożeństwa nam, zgromadzonym w Kościele i tym wszystkim, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję. Zaśpiewajmy teraz pieśń numer 23. Dzień dobry. Muzyka Muzyka Księdza Wielkie Jeżdżę na się Karnę Cię Dzień Wielkie Wielkie Wielkie Wielkie Wielkie Wielkie Czaję odgoł dany o mocy.
Na Bóg ryska, wioska oczu. Na Waszy, wioska oczera, na milość do kogo. Ze mła swoje oprywały, nie dał wszyscy komitany. Ale Jezus, o niebie, na moich życiu żyje. Właśnij się, właściwie, Właśnij się, właściwie, Właśnij się, właściwie, Właściwie, właściwie, Spuśćcie niebiosa roceum z góry, a oboki niech skączą zdradne wliwości. Niech się otworzy ziemia, Niech zejdzie sprawiedliwość Pan wejrzał ze swojej świętej wysokości Pan spojrzał z nieba na ziemię Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.
Jak było od początku, jak jest i jak męczech na wieki w wieku. Amen. Kyrie eleison, Panie zmiłuj się. Chryste eleison, Chryste zmiłuj się. Kierhie heleńsą Agę zmiój się Błogosławiony niech będzie Pan, iż nawiedził i odkupił lud swój. Rozluj we swoje drogi, z Adwentu nadszedł czas. Bóg daje pokój Bógowi, Bóg Chrystus zbywa nas i Bóg nie idzie w dusz. Przyjdź, a nie przyjdź, koławy, Po twardej już serc bramy, W nich dary swoje służ. Zapraszam teraz do ołtarza Maję, która zmówi modlitwę. Módlmy się. Ojcze łaskawy, Boże obietnicy i przymierza, dziękujemy Ci, że w Jezusie Chrystusie nawiedziłeś lud swój i pobłogosławiłeś dziedzictwu swemu.
Spraw łaskawie, aby Zbawiciel nasz narodził się także w sercach naszych i znalazł w nich godne mieszkanie. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym, pocieszycielu naszym. Amen. Zobaczmy. Amen. Pan niech będzie z Wami i z Duchem Twoim. A o odczytanie tekstów biblijnych wyznaczonych na czwartą niedzielę Adwentu proszę Łucję i Maćka. Zapraszam Was do ołtarza. Ołtarza. Czytanie z księgi proroka Izajasza z 62 rozdziału. Ze względu na Syjon nie umilknę, ze względu na Jerozolimę nie spocznę, aż jej sprawiedliwość nie wzejdzie jak zorza, a jej zbawienie nie zapłonie jak pochodnia.
Narody ujrzą Twą sprawiedliwość i wszyscy królowie Twoją chwałę. Nazwą Cię nowym imieniem, które nada Pan. Będziesz wspaniałą koroną w ręku Pana, królewskim turbanem w dłoni Twego Boga. Nie będą już mówić o Tobie opuszczona, ani o Twej ziemi opustoszała, lecz będą Cię nazywać moja ukochana, a Twoją ziemię poślubiona, bo Pan Cię pokochał, a Twoja ziemia będzie poślubiona. Jak młodzieniec poślubia Pannę, tak Twoi synowie poślubią Ciebie, jak i oblubieniec raduje się oblubienicą, tak Twój Bóg rozraduje się Tobą.
Tyle słów Starego Testamentu, a błogosławieni, którzy strzegą i słuchają Słowa Bożego. Alleluja. Alleluja. Zajmijcie się. Alleluja. Alleluja. A słowa Nowego Testamentu, lekcji apostolskiej zapisane są w liście św. Pawła do Filipian w czwartym rozdziale. Radujcie się w Panu zawsze, powtarzam radujcie się. Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom, Pan jest blisko. Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlictwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie.
Tyle słów lekcji apostolskiej, a Ty bądź pochwalą, Panie Jezu. A w odpowiedzi na usłyszane Słowo Boże wyznajmy teraz wspólnie naszą wiarę słowami apostolskiego wyznania wiary. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Pontiuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Stąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny, Społeczność Świętych, Grzechów Odpuszczenie, Ciała Zmartwychwstanie i Żywot Wieczny. Amen. Amen, Amen, Amen. Jezus, co nam przyjście, oczułem węczyście, jak się żyje, bo nie już przyjście. Szczęść w szalach, szakert w szalach. Muzyka Łaska Pana Jezusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego, niech będą z nami wszystkimi teraz i na wieki. Amen. Drodzy, w czwartą niedzielę Adwentu chcemy się wsłuchać we fragmenty poprzedzające godową Ewangelię.
W przekazie św. Łukasza w rozdziale I w wierszach od 26 do 38 mamy takie słowa do rozważenia. W szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do Nazaretu, miasta w Galilei, do Panny im. Maria, zaślubionej Józefowi z rodu Dawida. Kiedy anioł przyszedł do niej, powiedział Bądź pozdrowiona, obdarowana łaską, Pan z Tobą. Zatworzyły ją te słowa i zastanawiała się, co mogłoby znaczyć to pozdrowienie. Wtedy anioł powiedział Nie bój się, Mario. Znalazłaś bowiem łaskę u Boga, Oto poczniesz i urodzisz syna i nadasz mu imię Jezus.
Będzie on wielki i zostanie nazwany synem najwyższego, a Bóg da mu tron jego praojca Dawida. Będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego panowaniu nie będzie końca. Wtedy Maria zapytała anioła, jak to się stanie, przecież nie znam mężczyzny. Anioł odpowiedział, Duch Święty stąpi na ciebie i moc Najwyższego zakryje cię jak obłok, a Święty, który się narodzi, nazwany będzie Synem Boga. Wtedy Maria zapytała anioła, jak to się stanie, przecież nie znam mężczyzny. Również Twoja krewna Elżbieta mimo podeszłego wieku od sześciu miesięcy spodziewa się syna, a przecież jest uważana za bezpłodną.
Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to Maria odpowiedziała, oto ja służebnica Pana, niech mi się stanie według Twego słowa. Wtedy odszedł on niej anioł. Prosimy Cię Panie, abyś teraz to słowo pobłogosławił w naszych sercach. Amen. Drogi zboże zgromadzony w Kościele, siostry i bracia w Chrystusie, drodzy goście, wśród których są tacy, co są pierwszy raz w naszym Kościele, drodzy, którzy łączycie się z nami przez internetową transmisję. Ale pozwólcie, że powiem przede wszystkim tak, drogie dzieci, droga młodzieży, bo czwarta niedziela Adwentu w naszym życiu kościelnym jest w sposób szczególny adresowana do Was.
To czas, gdy normalnie w czasie niepandemicznym spotykaliśmy się z Wami na jasełce, na gwiazdce, gdzie przygotowaliście przez tygodnie przedstawienie, które z Waszych serc, z Waszej dziecięcej, młodej perspektywy miało ukazywać przeżywanie godowego czasu. Kontekst tegorocznych świąt i czwartej niedzieli Adwentu to dalej czas pandemii. Czas, gdy musimy siedzieć w kościele, w maskach, zasłaniając swoje twarze, I gdy ciągle do nas spływały informacje od rodziców dzieci, że tego nie będzie, ten jest na kwarantannie, a ten jest chory.
Adwent to czas oczekiwania i dla najmłodszych dzieci. którzy się na pewno w tej chwili niepokoją, są może pobudzeni, bo muszą słuchać kazania, a nie szkółkowego nauczania. I dla nas wszystkich, ale Adwent to czas oczekiwania i może uczenia się cierpliwości, Oczekiwania na coś, co jest i znane, i nieznane zarazem. Jakbym się was spytał, dzieci, co jest najważniejsze w świętach Bożego Narodzenia? Czy ktoś się odważy i spróbuje powiedzieć? Zapraszam. Kto chciałby powiedzieć z Was, na górze też jest młodzież, młodzieży pozwolimy się też włączyć później, ale z najmłodszego pokolenia, z młodszych, którzy chodzą do szkoły, do podstawowej szkoły, do pierwszych klas.
Co jest najważniejsze w czas świąt? Rodzice, już widzę, stukają, zapraszają, zapraszają. Czy jest to trudne pytanie, czy brak śmiałości? Trudne pytanie, ktoś kiwa głową. Tak, drodzy, bo to jest trudne pytanie. Pytanie, które wymaga... głębokiej wiary i głębokiej refleksji zarazem. Przeżywania czegoś, co jest szczególne. I o tym zdziwieniu, zaskoczeniu mówi także dzisiejsza historia. Historia młodej dziewczyny, która mieszkała w Palestynie, w Nazarecie, Dziewczyny imieniem Maria, która na pewno nie miała jeszcze 20 lat.
W jej młodość wkracza anioł, który mówi jej o zupełnie dla niej niespodziewanych rzeczach. Ona planuje swoje życie z Józefem, jak wiemy dalej przygotowuje się powoli do zaślubi, a oto przychodzi Anioł i mówi, bądź pozdrawiona obdarowana łaską, Pan z Tobą. Nie dziwmy się, że zatworzyły ją te słowa i zastanawiała się, co to mogłoby znaczyć to pozdrowienie. I wtedy następuje uspokojenie. Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i urodzisz syna i nadasz mu imię Jezus. Wielu. Myślę, że jakby Maria miała dzisiaj smartwatcha, to by tam się ukazało 250 uderzeń serca na minutę.
Zaskoczenie, zupełne przerażenie, które ją ogarnęło. Czy chcecie sobie wyobrazić coś, co zupełnie zmieniłoby wasze życie? Tu może teraz pytanie do młodzieży. Czy wyobrazacie sobie coś takiego, co by nagle zupełnie zmieniło wasze życie? Coś nieprawdopodobnego. Czego nie jesteście w stanie sobie wręcz wyobrazić? Nie. Maria jednak była w stanie opanować emocje. Zapytała jak to się stanie i anioł jej odpowiedział. I na koniec tej historii padają te słynne słowa. Na to Maria odpowiedziała, oto ja służebnica Pana, niech mi się stanie według Twego słowa.
To jest to wielkie przesłanie dzisiejszego tekstu. I do Was najmłodszych, do Was młodych, do Was w średnim wieku i do Was sędziwych, do nas wszystkich. By przyjąć to, co nas spotyka, to jest to, co nas spotyka. jako Boży dar, by przyjąć to, co przed nami, zgodnie ze słowami Marii. Niech mi się stanie według Twego słowa. Ona przyjęła Bożą wolę, przyjęła to, co zostało jej dane i odebrała to jako Boży dar, I zgodnie z tym zapisem Łukasza wiemy, że jej imię nie będzie zapomniane aż do końca świata. Maria wszystko to przyjęła.
Również jej ówczesny narzeczony Józef, który był zupełnie zaskoczony tą sytuacją, jak wiemy z kolejnych wierszy Ewangelii Łukasza. Ale poddał się woli Bożej. Wiemy, że udali się do Beklejem i to wszystko się stało. Przed nami, drodzy, ostatnie adwentowe dni. Dni, które często niestety przeradzają się nie w duchowe przygotowania, ale w pędzenie za prezentami, sprzątanie, przygotowanie naszych domów, ozdabianie ich, gotowanie i znowu sprzątanie. Dzień dobry. Może jako młodzi i dorośli zbyt często, nie tylko w Adwencie, koncentrujemy się nad tym, co drugoplanowe i forma staje się ważniejsza od treści.
przygotowania przysłaniają nam sens tego, co ma być. Może niech będzie mniej potraw, mniej prezentów, a więcej tego, co jest na... Tym adwentowym wieńcu symbolizowane. Pokoju w naszych sercach, wiary, nadziei i miłości. Gotowości przyjęcia Jezusa do naszych serc. Za wzorem Marii, która gotowa była przyjąć to, co nieznane. Poszła do Beklejem pełna nadziei, że znajdzie pokój, wiarę, nadzieję i miłość. Nie odnalazła spokojnego miejsca. A jej dziecko urodziło się w żłobie. A ona to wszystko przyjęła z nadzieją, z otwartością, z wiarą i obdarzyła swe dziecko miłością.
Przyjmijmy, drodzy, te dni, które przed nami z nadzieją i wiarą i cieszmy się nimi. Cieszmy się, że przychodzi do nas Boży Syn, że Bóg stał się jednym z nas, że słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas. I teraz spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie, które zadałem. Po to to wszystko się stało. Byśmy my mogli być bliżej Boga. Byśmy zostali obdarowani nadzieją, wiarą, łaską. Po to to wszystko, byśmy mogli stać się inni, Jemu bliżsi. Amen. Pomódlmy się. Dziękujemy Ci nasz Panie i Boże za błogosławiony czas Adwentu, za Twoje przyjście do naszych serc, przyjść do naszych domów, obdasz nas błogosławieństwem i łaską, daj byśmy potrafili przeżywać W Twoim duchu ostatnie dni Adwentu i później byś przyszedł do nas jako Boży Syn, jako Słowo, które się ciałem stało i byś mógł w nas zamieszkać.
Amen. Ksiądźcie drodzy. Tak jak zanonsowałem to już w kazaniu, dzisiaj nasze nabożeństwo ma charakter rodzinny. To są te czytania, modlitwy wyrażane przez dzieci i później po nabożeństwie chcemy spotkać się w kościele z naszymi najmłodszymi parafianami, by wspólnie pokolędować, by miejmy nadzieję mógł do nich przyjść Święty Mikołaj, byśmy mogli obdarować ich prezentami, życzeniami. Bardzo prosimy o pozostanie po nabożeństwie w Kościele na drugiej części naszego dzisiejszego dnia. Zapraszamy do punktu kancelaryjnego, gdzie można płacić składki parafialne, złożyć ofiary również w tym celu, o którym przed chwilą była mowa, gdzie można odebrać zwiastuny, zapraszamy prenumeratorów do odbioru zwiastuna.
Czynny jest punkt z wydawnictwami, szczególnie tam zapraszamy Was do nabycia świec, wigilnego dzieła pomocy dzieciom, do pobrania opłatków i do zakupu nowej literatury kościelnej. Można także obejrzeć po nabożeństwie wystawę, która jest w W Bibliotece Etos. We wtorek zapraszamy o godzinie 18 na spotkanie z osobami zainteresowanymi ewangelicyzmem, tym razem również w formule online. Nasze nabożeństwo odbędą się w tradycyjnych godzinach, w Wigilii o godzinie 16 w pierwszy i drugi dzień świąt godzina 10.00.
wszystkie nabożeństwa będą się tu w Kościele i są też transmitowane. Chciałbym bardzo serdecznie podziękować Panom, którzy od tylu tygodni prowadzą nasze transmisje internetowe online. To są ogłoszenia parafialne, a dzisiaj jesteśmy proszeni również o wspomnienie. Wspominamy dzisiaj świętej pamięci Stefana Lindę, zmarłego 18 grudnia 1996 roku w 25. rocznicę śmierci. Świętej pamięci Stefan Lindę urodził się w roku 1908 w Krzepocinie, w województwie łódzkim. Urodził się w zaborze rosyjskim, dlatego początkowe nauki pobierał w domu.
Później uczęszczał do gimnazjum humanistycznego imienia Mikołaja Kopernika w Łodzi. Wstąpił na Wydział Rolny Szkoły Głównej Gospodarstwa Wojskiego w Warszawie, którą skończył w 1933 roku. W 1934 roku rozpoczęła się jego droga zawodowa w Monopolu Tytoniowym. W 1939 roku został powołany do 7 Pułku Piechoty w Chełmie Lubelskim, w którym odbył kampanię wrześniową w charakterze dowódcy plutonu. Okupację przeżywał w lubelskim zakładzie, a w 1944 roku po wyzwoleniu Lublina zaczął pracę w polskim monopolu tytoniowym w funkcji kierownika.
W 1959 roku wraz z zakładem został przeniesiony do Augustowa, gdzie spędził 5 lat, a w 1964 roku powrócił do Grudziądza. W kilka lat po przejściu na emeryturę przeprowadził się do Trójmiasta, do Gdańska, Bo uważał, że rodzina powinna być zawsze razem. Spoczął na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku. Dzisiaj wspominają go syn z żoną, dziećmi i wnukami. Zjeśmy teraz nasze myśli do Boga i mutlmy się. Panie Boże, Rodzina kieruje swoje myśli do tych wspomnień, do wydarzeń, do chwil, które mogli razem przeżyć. Ale chciejmy też nasze myśli wznieść ku przyszłości, ku Twemu Królestwu, ku tej rzeczywistości, na którą czekamy pełni nadziei.
Prosimy Cię, Panie, dajby pamięć o tych, którzy są już w Twoim Królestwie, umacniała nas wierze w zmartwychwstanie i życie wieczne. Prowadź nas, Panie, drogą wiary, nadziei i miłości, byśmy u Ciebie mogli się w Twoim Królestwie spotkać. Amen. i Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niechaj czyże serca i myśli nasze w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Śpiewamy kolejną pieśń numer 8. Muzyka Muzyka Muzyka Śmierci i starożni, Jak na dłuższym marzeni, Żeby rozłożymy, Z uchwałymi obecnymi Serca z próbą żymy, Muzyka O wśród Płoczykane, wadłów śpiewuści, w akcji uchowaniu, przydłuż położności.
Obaź, że uchodzą w bary z panem, Znaczę, złoń, i do moskychcze śpiany O tym, że do głowy Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Jak bardzo grzechy na ziemi się rozmnożyły i swymi bolesnymi skutkami nasze serca spustoszyły. I my dzisiaj, tak jak pieśnia, chcemy prosić łaskawego Boga o Jego szybkie zmiłowanie, o Jego ratunek, o to, aby do nas przyszedł i zechciał uczynić nam wedle swojego słowa, w swym wielkim miłosierdziu odpuścić nasze grzechy.
By tak się jednak stało, musimy przyjąć postawę Matki naszego Pana Jezusa Chrystusa, Marii. Postawę pokory i otwartości serca na Bożą łaskę. Bo Bóg pysznym się sprzeciwia, ale pokornym łaskę daje. I my o tą łaskę dzisiaj chcemy prosić przed przystąpieniem do stołu Pańskiego. Wspowiedzi przed obliczem Bolga. Spowiadajmy się teraz Panu Bogu Naszemu, tak razem się modląc. Wszechmogący Boże, Miłosierny Ojcze, Ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary.
Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, bądź nie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed Jego obliczem pytam się każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje?
Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz pragnę. Pragnę. Tak jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są odpuszczone w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie, imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Śpiewamy pieśń numer 400. Muzyka To przyjeżdżę spływa na błąd, i wyjeżdżę się włączać Ty. Życzystwa i życzystwa. Ktoś ich sam, ktoś ich sam, lecz by go Pani boła, Boż po dzieł naszej wiary, nie szczytnie wczata nam, Muzyka Muzyka Pan niech będzie z wami i z Duchem Boim.
Wznieście swe serca, znosimy je do Pana. Dziękujmy Panu, Bogu naszemu, cóżną to i sprawie wino nie strzeczą. Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego, Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty, święty, święty jest nasz Pan.
A niebo i cienia, a niebo i ziemia są pełne chwały Jego. Święty Boże, Święty Mocny, Święty a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa. który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci w Wieczerzy Świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci. Z nim też powstać do życia nowego.
A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi, prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas, Ojcze, przez tegoż Syna Twojego, Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy, przyjdź rychło, Panie. Przyjdź, Panie Jezu. Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jaką my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego Albowiem Twoje jest królestwo I moc ich pała na wieki wieków Amen Dziękuje za oglądanie! O nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją.
Podobnie gdy było po wieczerzy Wziął i kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc Bierzcie i pijcie z niego wszyscy Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej która się za Was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów, to czyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Dzięki za oglądanie! Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczo mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebo wstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.
Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Błogosławieni są ci, którzy są zaproszeni na weselną uczte baranka. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan. Amen. Wielkie prawa. Muzyka Dzień dobry. Dziękuje za oglądanie. Dzień dobry.
Dzień dobry. O poprowadzenie do wniosku poproszę teraz Jacka. Dzień dobry. Nie nie nie, to nie jest Mówić się Boże i Ojcze łaskawy, Ty wysłuchujesz dzieci swoich i obdarzasz je darami swojego ojcowskiego serca. Dziękujemy Ci, że Syn Twój przyjął ciało w łonie błogosławionej Panny Marii i w ten sposób wypełniona została obietnica przyjścia Mesjasza i Zbawiciela Świata. Nawić w Jezusie Chrystusie serca nasze, domy, rodziny, kraj nasz i grzeszną ludzkość całej ziemi, aby wszystko zostało odrodzone i przygotowane do przyjęcia wiecznej chwały.
Dopomóż nam przez Ducha Świętego przygotować się na ostateczne przyjście Pana naszego i na spotkanie z Tobą w Królestwie Twoim. Tęsknimy za życiem społeczności z Tobą i pragniemy Cię wielbić i chwalić wraz z aniołami i wszystkimi zbawionymi. Panie Boże, prosimy Cię o błogosławieństwo dla nadchodzących świąt Narodzenia Pańskiego. Spraw, abyśmy przeżyli je w zdrowiu, radości i pokoju. Światło Ewangelii o narodzeniu Syna Twojego niechaj rozproszy w ciemności serc i prowadzi nas przez wszystkie dni życia naszego, dopóki nie zajaśnieje nam światłość oblicza Twojego w wieczności.
Prosimy Cię o błogosławieństwo i pokój dla Kościoła, Syna Twojego i wszystkich jego członków. Ochronij naród i ojczyznę naszą. Bądź pociechą i źródłem mocy dla cierpiących i umierających. Boże, nawiedź nas w Chrystusie Jezusie i Duchu Świętym. Błogosław dziedzictwu swemu i wysłuchaj przez Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Amen. Amen, amen, amen. Amen. Wysławiajcie Pana, albowym jest dobry, Alleluja! Albowym nad wieki, miłosierdzie Jego, Alleluja! Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja. On jest moich bywam i ciele, Alleluja.
Jezus Chrystus, wczoraj i dziś, Alleluja. Tęczę i napiękni, Alleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty spokój. Amen, amen, amen. Muzyka Muzyka Muzyka Chykawe śląsa, niech znał na tym, bo to wierzymy wioska, niech znał na tym. Zabra w dachach ludzi. Zrób w osłonę, w serwach na szuk. Szwek na kresie na osłon, w ojrębne.