Bojaźń i drżenie — moc w słabości
Nasza moc nie wypływa z nas — to nie nasza zasługa, ale wypływa z Boga, w którym pokładamy ufność. Słabi możemy czerpać moc z krzyża Zbawiciela.
1. List do Koryntian 2, 1-10
Biblia Warszawska
**1** Również ja, gdy przyszedłem do was, bracia, nie przyszedłem z wyniosłością mowy lub mądrości, głosząc wam świadectwo Boże. **2** Albowiem uznałem za właściwe nic innego nie umieć między wami, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego. **3** I przybyłem do was w słabości i w lęku, i w wielkiej trwodze, **4** a mowa moja i zwiastowanie moje nie były głoszone w przekonywających słowach mądrości, lecz objawiały się w nich Duch i moc, **5** aby wiara wasza nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej. **6** My tedy głosimy mądrość wśród doskonałych, lecz nie mądrość tego świata ani władców tego świata, którzy giną; **7** ale głosimy mądrość Bożą tajemną, zakrytą, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, **8** której żaden z władców tego świata nie poznał, bo gdyby poznali, nie byliby Pana chwały ukrzyżowali. **9** Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują. **10** Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha; gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże.
- „Bojaźń i drżenie" — tytuł dzieła Kierkegaarda, ale przede wszystkim biblijna postawa grzesznika wobec świętego Boga, której doświadczył Mojżesz w rozpadlinie skalnej oraz apostoł Paweł przybywający do Koryntu.
- Drżenie Pawła nie jest tremą ani strachem o siebie — to drżenie człowieka przejętego misją, któremu zależy, by poselstwo o Chrystusie ukrzyżowanym trafiło do serc słuchaczy.
- Apostoł rezygnuje z erudycji, retoryki i filozoficznych wywodów, powierzając swoją misję Duchowi Świętemu — bo tylko Boża moc otwiera serca na zbawczą prawdę.
- Każdy człowiek wcześniej czy później odkrywa swoją słabość — cielesną, psychiczną, duchową; fałszywe poczucie niezniszczalności prowadzi do pychy, która jest podszyta głupotą.
- Paradoks krzyża: Bogu podobało się objawić swoją moc w znaku hańby i słabości; pokora i świadomość ograniczeń pozwala czerpać moc z usprawiedliwienia w Chrystusie.
- Epifania dokonuje się najpełniej nie w Betlejem ani u Mędrców, lecz na Golgocie — to tam w obliczu konającego Chrystusa rozpoznajemy oblicze łaskawego Ojca.
- Reformacja postawiła krzyż w centrum teologii luterańskiej (staurocentryzm), za apostołem Pawłem głoszącym wyłącznie Chrystusa ukrzyżowanego.
- Miłość należy do istoty wiary — wiara to nie tylko uznanie prawdy objawienia, ale czynna miłość do Boga wyrażająca się ufnością; a miłość do Boga to miłość do ludzi.
O czym mówił pastor
Kazanie wygłoszone w drugą niedzielę po Epifanii prowadzi słuchaczy od tytułu znanego dzieła Sørena Kierkegaarda do biblijnej kategorii „bojaźni i drżenia". Kaznodzieja przypomina, że to sformułowanie pojawia się wielokrotnie na kartach Starego i Nowego Testamentu i opisuje postawę grzesznika stającego przed świętym, wszechmogącym Bogiem. Takiej bojaźni doświadczył Mojżesz, który ukryty w rozpadlinie skalnej nie mógł oglądać Bożego oblicza, a jedynie przechodzącą chwałę Pana. Tę samą postawę odnajdujemy u apostoła Pawła, który — jak sam wyznaje w pierwszym liście do Koryntian — przybył do tego miasta „w słabości, w lęku i w wielkiej trwodze".
Pastor uważnie wyjaśnia, czym to drżenie Pawła nie jest. To nie jest paraliżujący strach, trema ani lęk o siebie samego. Apostoł nie boi się o własną wystawność czy reputację. Drży, ponieważ jest do głębi przejęty swoją misją. Zależy mu, by treść, którą głosi, została przyjęta — by poselstwo o Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym trafiło do serc słuchaczy. Mając świadomość własnych ograniczeń, Paweł świadomie rezygnuje z erudycji, z popisów retorycznych, z logicznej argumentacji w stylu filozoficznych szkół greckich. Nie powołuje się na mądrość tego świata. Wszystko to składa w ręce Boga, wiedząc, że tylko działanie Ducha Świętego otwiera ludzkie serca na przyjęcie zbawczej prawdy.
Z tej pawłowej postawy kaznodzieja wyprowadza pierwsze, bardzo aktualne przesłanie. Każdy z nas jest ograniczony swoją ludzką naturą — zmęczeniem, chorobami, niebezpieczeństwami, codziennymi trudami. Słabość przejawia się na różne sposoby: cielesny, psychiczny, duchowy. Niektórym może się wydawać, że są niezniszczalni, niezwyciężeni, że świat należy do nich. Takie przekonanie panuje często wśród ludzi młodych, zdrowych, dobrze sytuowanych. Widać to wyraźnie również w czasach pandemii, gdy wielu igra z życiem, sądząc, że wirus dotyczy tylko innych. Pastor nie kryje, że życie szybko uczy pokory, a fałszywe poczucie nieśmiertelności prowadzi do pychy — ta zaś jest zawsze podszyta głupotą i naiwnością. Prędzej czy później każdy odkrywa, jak bardzo jest słaby i kruchy.
Właśnie w tej słabości — i to jest paradoks krzyża — możemy odczuwać moc. Na przekór ludzkiej mądrości i władcom tego świata Bogu podobało się objawić swoją moc w znaku hańby. Przyjmując postawę pokory, czyli właśnie bojaźni i drżenia, świadomi swoich ograniczeń, możemy być mocni w Bogu poprzez wiarę w Chrystusa Ukrzyżowanego i usprawiedliwienie ofiarowane w Nim. Moc nie wypływa z nas, nie jest naszą zasługą — wypływa z Boga, w którym pokładamy ufność. Słabi możemy czerpać siłę z krzyża Zbawiciela i posilać się Jego ciałem i krwią. Dla świata może to być głupstwo, dla wierzących jest to Boża moc ku zbawieniu. Kaznodzieja przywołuje tu słowa proroka Izajasza o tych, którzy ufają Panu — nabierają siły, wzbijają się jak orły, biegną i nie mdleją. Świadectwem prawdziwości tych słów są chorzy i cierpiący, którzy wbrew wszelkim ziemskim kryteriom trwali niewzruszenie w wierze.
Wczytując się w poselstwo apostoła, kaznodzieja stwierdza, że Boża Epifania — objawienie się Boga w świecie — dokonała się nie tylko wtedy, gdy pasterze usłyszeli nowinę na betlejemskich polach, ani wówczas, gdy Mędrcy przybyli ze Wschodu. Najpełniej i najdoskonalej dokonała się na górze Golgocie, i dokonuje się za każdym razem na nowo, gdy patrząc na konającego Chrystusa przybitego do drzewa, rozpoznajemy w Nim oblicze łaskawego, miłującego Ojca. To dlatego, jak głosi tekst starotestamentowy, choć oblicza Bożego nie wolno oglądać, Bóg objawił to oblicze w Synu. Z tego powodu w centrum chrześcijańskiego zwiastowania zawsze musi znajdować się osoba Chrystusa Ukrzyżowanego — i właśnie dlatego reformacja postawiła krzyż w centrum teologii luterańskiej, co teologia nazywa staurocentryzmem od greckiego stauros — krzyż.
Paweł występuje przed zborem koryncki jak i przed nami w roli świadka. W sądowej terminologii świadkiem jest osoba mająca wiedzę o faktach i wyjaśniająca to, co widziała lub słyszała. W zestawieniu z ósmym przykazaniem zakazującym fałszywego świadectwa, lepiej rozumiemy powagę zadania apostoła. Przekazuje on to, czego sam doświadczył mocą Ducha Świętego, a jego świadectwo jest prawdziwe, bo złożył je sam Bóg w Jezusie Chrystusie. Cytując zlepek starotestamentowych wersetów, Paweł podkreśla, że Boży plan zbawienia jest tajemnicą — niejeden słysząc o krzyżu uznaje to za głupstwo, bo próbuje zrozumieć Bożą rzeczywistość ludzkimi zmysłami. Tym jednak, którzy miłują Boga, czyli wierzącym, Duch Święty objawia tę zakrytą mądrość. Miłość należy więc do samej istoty wiary — wiara to nie tylko uznanie prawdy objawienia, lecz także czynna miłość do Boga, która wyraża się całkowitym zaufaniem, a — za apostołem Janem — miłość do Boga jest zarazem miłością do ludzi.
W końcowej części pastor zwraca się wprost do zgromadzonych z pytaniem, z jakim nastawieniem dziś przyszli — pełni obaw, z nadzieją, z wdzięcznością, obciążeni grzechem, rozgoryczeni życiem, rozczarowani trwającą pandemią, inflacją, nowym systemem podatkowym, przygnębieni utratą pracy lub śmiercią bliskich. Niezależnie od tego, co przywiodło ich do kościoła, wszystko mogą powierzyć Bogu, który pierwszy ich umiłował w Synu swoim. Tym, którzy Go miłują, Duch Boży objawia dziś mądrość zakrytą przed światem: że w Chrystusie i jedynie w Nim jest nasze zbawienie. To pociecha, źródło mocy i nadzieja. Kazanie zamyka cytat z Izajasza wzywający, by wzmocnić opadłe ręce i zasilić omdlałe kolana — bo oto przychodzi Bóg i sam wybawi swój lud.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Theologia Crucis 62% Teologia krzyża
Bóg objawia się NIE w mocy i chwale, ale w słabości i ukryciu krzyża. Centralny dla luteranizmu Lutera koncept z Disputatio Heidelbergensis 1518.…
Rozwiń hasło → -
Sola Fide 60% Tylko przez wiarę
Zbawienie przychodzi przez wiarę w Chrystusa — nie przez uczynki, zasługi, sakramenty same w sobie, ani modlitwę za pośrednictwem świętych.…
Rozwiń hasło → -
Sola Gratia 59% Tylko z łaski
Zbawienie jest darem Bożej łaski, nie zasługą człowieka. Łaska wyprzedza wszelkie nasze działanie — wybiera nas, wzywa, uświęca.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 🟡 2. NIEDZIELA PO EPIFANII # Zrodlo: https://youtu.be/RQJnnH0ajVQ # Data nabozenstwa: 2022-01-16
Muzyka Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku. KONIEC Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Z Jego pełni myśmy wszyscy wzięli i to łaskę za łaską. Tym słowem hasła dnia Dzieńowej Ewangelii witam Was drodzy wszystkich serdecznie w drugą niedzielę po święcie Epifanii.
Witam Was, siostry i bracia zgromadzeni w Kościele. Witam wszystkich tych, którzy łączą się z nami w modlitwie, w słowie poprzez internetową transmisję. Chcemy, by Pan błogosławił naszemu zgromadzeniu, by kierowało przez Ducha Świętego nasze myśli w kierunku prawdy i dobra. Naśpiewajmy teraz pieśń numer 295. Zobaczmy. Muzyka Muzyka Jeziora w Tym nocy, miękny puszczam rozi. To, bo wierci i oany, KONIEC Muzyka Niech cała ziemia korzy się przed Tobą, Alleluja! Dzięki za oglądanie! Dzień śpiewa i opiera I był Twoje, Alleluja Wysławiajcie Pana, wzywajcie imienia Jego, Alleluja Poświęta nocą czynnie Jego, Alleluja.
Pamiętajcie o cudach, które uczynił, Alleluja. O słańca i tebna, u sielu, aleluja! Chwała niech będzie Ojcu i Senowi i Duchowi Świętemu. Jakieś w Kierinie Elejson, alejim, ojciec. Christe Elejson, Zdjęcia i montaż Chwała Bogu na wysokościach I połuj na ziemi, i połuj na ziemi Zdjęcia i montaż Módlmy się. Panie Boże, Ojcze Miłosierdzia i Łaski, Ty objawiłeś nam w znakach i cudach chwałę Syna swojego umiłowanego podczas Jego ziemskiego życia. Prosimy Cię, dopomóż nam przez Ducha Świętego wytrwać w wierze i poznaniu boskiej chwały Jezusa Chrystusa, przez którego racz nas wysłuchać w Duchu Świętym, pocieszycielu naszym.
Amen. Amen. Pan nie będzie z Wami, Jezusem Moim. Na bożnym skupieniu i z uwagą słuchajmy się teraz Słowo Boże wyznaczone na drugą niedzielę po Epifanii. Najpierw czytam słowa Starego Testamentu wyjęte z II Księgi Mojżeszowej z 33 rozdziału. Wtedy powiedział, pokaż mi proszę Twoją chwałę. Odpowiedział, sprawię, że cała moja dobroć przejdzie przed Tobą. Ogłoszę wobec Ciebie imię Pan i zmiłuję się nad kim się zmiłuję i zlituję się nad kim się zlituję. I mówił, nie możesz zobaczyć mojego oblicza, bo człowiek nie może mnie zobaczyć i pozostać przy życiu.
Następnie Pan oznajmił, oto miejsce przy mnie, stań na skale. A gdy moja chwała będzie przechodzić, postawię cię w rozpadlinie skalnej i zakryję cię dłonią, dopóki nie przejdę. Kiedy cofnę dłoni, wtedy zobaczysz mnie z tyłu, ale oblicza mego nie wolno oglądać. Tyle słów Starego Testamentu, a błogosławieni, którzy strzegą i słuchają Słowa Bożego, Alleluja. Słuchajmy się też słowa Ewangelii Świętej, a czytam fragment według św. Jana z drugiego rozdziału. Trzeciego dnia odbywało się wesele w kanie galilejskiej i była tam Matka Jezusa.
Na wesele zaproszono też Jezusa i Jego uczniów. A gdy zabrakło wina, Matka Jezusa powiedziała do Niego, wina nie mają. Odpowiedział jej Jezus, czego chcesz ode mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina. Wtedy jego matka powiedziała do sług, zróbcie to, co wam powie. A stało tam sześć kamiennych stągwi, używanych do obrzędowych obmyć żydowskich. Każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Wówczas Jezus powiedział do nich, napełnijcie stągwie wodą i napełnili je aż po brzegi. Następnie polecił im, zaczerpnijcie teraz i zanieście gospodarzowi wesela.
I zanieśli. A gdy gospodarz wesela spróbował wody, która stała się winem, a nie wiedział skąd jest, słudzy zaś, którzy czerpali wodę wiedzieli, zawołał pana młodego. Powiedział do niego, każdy człowiek najpierw podaje dobre wino, a gdy sobie popiją gorsze. Ty natomiast dobre wino zachowałeś aż do tej pory. Ten pierwszy ze znaków Jezus uczynił w kanie galilejskiej. Ukazał swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Tyle słów Ewangelii Świętej. A Ty bądź pochwalą, Panie Jezu. Chwała Tobie, Jezu Chryste.
A teraz w odpowiedzi na usłyszane Słowo Boże wyznajmy wspólnie naszą wiarę w Trójjedynego Boga, a uczyńmy to słowami apostolskiego wyznania wiary. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny. Umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Wyszeć to nieloś, Słańc za na spęgę, Jeździ, tam sębny, Cęgę na mlego. Jeździ, tam w grócie, Wielkie prawa zastrzeżone. Obrę z obawem. Jezu, myśl o ser, o, na tej śrę. Jezu, o ser, zbawaj na Ego. Wielka, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż ZANG EN MUZIEK Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego, te nie będą z nami wszystkimi odtąd aż na wieki.
Amen. Rozumiewani, wsłuchajmy się w Słowo Boże, które chcemy dziś wspólnie rozważać w drugą niedzielę po Epifanii. A jest to fragment z pierwszego listu św. Pawła do Koryntian, z drugiego rozdziału, gdzie w wersach od pierwszego po dziesiąty, według przekładu Biblii Ekumenicznej, tak czytamy. Także ja, bracia, gdy przyszedłem do was, przyszedłem głosić wam tajemnicę Boga, nie za pomocą górnolotnych słów lub mądrości, Postanowiłem bowiem będąc wśród was nie znać niczego innego jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego.
I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni i z wielkim drżeniem. A moje słowo i moje głoszenie nie opierały się na przekonujących słowach mądrości, ale na ukazywaniu ducha i mocy, aby wasza wiara nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Boga. Głosimy wprawdzie mądrość wśród doskonałych, ale nie mądrość tego świata, ani władców tego świata, którzy przemijają. Przeciwnie, głosimy mądrość Boga, pełną tajemnicy i zakrytą, którą Bóg przeznaczył przed wiekami dla naszej chwały. której nie poznał żaden z władców tego świata.
Gdyby ją bowiem poznali, nie ukrzyżowaliby Pana chwały. Ale jak jest napisane, to, czego oko nie ujrzało, ani ucho nie usłyszało, ani co nie wstąpiło do serca człowieka, Bóg przygotował tym, którzy Go miłują. Bóg przygotował tym, którzy Go miłują. Nam natomiast Bóg objawił to przez ducha, ponieważ duch bada wszystko, także głębię Boga. Łaska Wy, Panie Nasz i Boże, Dziękujemy Ci za Twoje słowo. Dziękujemy, że Ty swoją mocą, mocą Ducha Świętego objawiasz nam to, co zakryte, to co jest tajemnicą. abyśmy mogli rozpoznać chwałę, którą Ty przygotowałeś nam od wieczności.
Prosimy Ciebie, przemów teraz do nas z mocą Ducha. Otwórz nasze serca, abyśmy mogli przyjąć Ewangelię o ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Panu naszym Jezusie Chrystusie. Amen. Drogie siostry, drodzy bracia w Jezusie Chrystusie. Bojaźń i drżenie To nie tylko tytuł jednego z największych dzieł duńskiego filozofa, Ewangelika, Syrena Kirkegora. To przede wszystkim biblijne sformułowanie, które możemy znaleźć w wielu miejscach na kartach Starego i Nowego Testamentu. A odnosi się ono do postawy, jaką człowiek powinien przyjąć w odniesieniu do Boga, gdy przychodzi mu jako grzesznikowi obcować ze świętym.
Z majestatem odwiecznego wszechmogącego Boga. I myślę, że bojaźń i drżenie towarzyszyły również Mojżeszowi, który skryty w rozpadlinie skalnej nie ujrzał co prawda oblicza Bożego, bo nikt nie może go oglądać, ale ujrzał plecy Boże, ujrzał przechodzącą chwałę Bożą. I z dzisiejszego fragmentu dowiadujemy się, że św. Paweł, gdy przybył do Koryntu, odczuwał właśnie wspomniane bojaźnie i drżenie. Czy te uczucia są nam obce? Myślę, że wielokrotnie w naszym życiu są chwile, gdy nie tylko zimna zaczynamy drżeć, Drżą nam ręce, drży głos, ba, cali jesteśmy drżący.
Dzieje się tak, gdy jesteśmy na przykład wystraszeni albo gdy chcemy przed kimś dobrze wypaść. Zdarza się nam też drżeć, gdy zabieramy się za coś bardzo ważnego, bardzo istotnego. Gdy naprawdę nam zależy, aby czegoś nie przegapić, czegoś nie popsuć, żeby zrobić coś jak najlepiej. Wtedy tak bardzo się przejmujemy. że aż zaczynamy drżeć na całym ciele. I wydaje się, że apostoł Paweł właśnie o takim drżeniu wspomina w liście do Koryntian. On nie drży ze strachu o siebie. To nie trema go zjada. Bojaźń i drżenie to nie są paraliżujące go uczucia, które sprawiają, że nie jest w stanie działać albo wydusić z siebie słowa.
Po prostu Paweł przyszedł do Koryntian tak bardzo przejęty swoją misją głoszenia Ewangelii, tak bardzo zależało mu na jej powodzeniu, że odczuwał drżenie. Bał się jedynie o to, czy treść tego, co głosi, zostanie przyjęta. Czy poselstwo o Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym trafi do serc słuchaczy. Słuchaczy. Apostoł jest świadomy swojej słabości, swoich ludzkich ograniczeń. Wie, że nie jest w stanie piękną mową, wyszukanym słownictwem, erudycją i talentem retorskim sprawić, aby ktoś uwierzył. Mało tego, rezygnuje z logicznej argumentacji, z filozoficznych wywodów.
Nie powołuje się na mądrość tego świata. Wszystko to odrzuca, powierzając swoją misję wyłącznie w ręce Boga, który swą mocą, Objawia tajemnicę planu zbawienia przeznaczonego od początku ku naszej chwale. To za sprawą Ducha Świętego mądrość Boża zwycięża ludzką mądrość. I dlatego Paweł, nie zważając na swoje ludzkie słabości i ograniczenia, może głosić Ewangelię, bo czyni to z Bożą mocą, wiedząc, że tylko i wyłącznie działanie Ducha Świętego może sprawić, że w słuchaczach zostaną otworzone serca na przyjęcie zbawczej prawdy.
I to jest, drodzy, pierwsze ważne przesłanie dla nas. Bo jakże często jesteśmy ograniczeni naszą ludzką naturą, na którą składają się zmęczenie, choroby, niebezpieczeństwa i wszelkiego rodzaju trudy. Jesteśmy słabi. To fakt. To fakt. Ta nasza słabość przejawia się w różny sposób. Cielesny, psychiczny, ale i duchowy. Choć niektórym pozornie może się wydawać, że są niezniszczalni, niezwyciężeni, nieśmiertelni, że to do nich należy świat. Bo takie przekonanie często panuje przecież wśród ludzi młodych, zdrowych, silnych fizycznie, dobrze sytuowanych, korzystających garściami z życia.
I widzimy to również w tych pandemicznych czasach. Jak wiele osób igra z życiem, sądząc, że wirus atakuje właśnie tylko tych słabych. A przecież ja? Ja jestem silny, nic mi nie grozi, to nie mój problem. Życie jednak uczy pokory. A to przekonanie o nieśmiertelności jest bardzo złudne i szybko przemijające. Fałszywe poczucie siły i nieograniczonych możliwości prowadzi bowiem do pychy, a ta jest zawsze podszyta głupotą i naiwnością. I prędzej czy później każdy człowiek odkrywa, jak bardzo jest słaby i kruchy.
W tej naszej słabości możemy jednak odczuwać moc. To jest paradoks, o którym przypomina dzisiaj apostoł Paweł. Na przekór światu, na przekór ludzkiej mądrości, na przekór władcom tego świata, Bogu podobało się objawić swoją moc w krzyżu znaku hańby i słabości. Człowiek przyjmując postawę pokory, czyli bojaźni i drżenia, będąc świadomym swoich słabości i ograniczeń, może być mocny w Bogu poprzez wiarę w Chrystusa Ukrzyżowanego i usprawiedliwienie w Nim ofiarowane. Nasza moc nie wypływa z nas, to nie nasza zasługa, ale wypływa z Boga, w którym pokładamy ufność.
Zatem słabi możemy jednak czerpać moc z krzyża Zbawiciela, posilać się Jego ciałem i krwią. Dla świata być może głupstwo. Dla nas wierzących to jest Boża moc ku zbawieniu, której możemy doświadczać, gromadząc się jako Kościół, społeczność świętych. I potwierdza to prorok Izajasz mówiąc, Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości. Młodzieńcy ustają i mdleją, a pacholęta potykają się i upadają. Lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają....
O prawdziwości tych słów przekonałem się już niejednokrotnie, widząc jak chorzy i cierpiący, doświadczeni życiowo ludzie, którzy w ludzkich, światowych kryteriach nie mieli prawa mieć żadnej nadziei, Mimo to trwali niewzruszenie w swojej wierze z mocą składając świadectwo o Bożej łasce i opiece, pokładając swoją ufność w Chrystusie i Jego złożonej ofierze za grzechy nas wszystkich. Taką moc, która objawia się w słabości człowieka, może dać tylko Bóg Wszechmogący. Wszechmogący. Wczytując się dziś w poselstwo pierwszego listu do Koryntian, musimy więc stwierdzić, że Boża Epifania, czyli objawienie się Boga w świecie, miała miejsce nie tylko wtedy, gdy pasterze usłyszeli radosną nowinę o narodzinach Mesjasza na betleemskich polach.
Nie tylko wtedy, gdy mędrcy przybyli z dalekiego wschodu, aby złożyć pokłon nowonarodzonemu królowi, lecz ta epifania dokonała się najpełniej i najdoskonalej na górze Golgoty i ma miejsce za każdym razem na nowo. Gdy patrząc na konającego Chrystusa, przybitego do drzewa, odkrywamy w Nim oblicze łaskawego, miłującego nas Ojca, który Syna swego jednorodzonego nam dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie umarł, ale miał życie wieczne. Gdy patrzymy, gdy patrzymy na konającego Chrystusa, przybitego do drzewa, odkrywamy w Nim oblicze łaskawego, miłującego nas Ojca, Rozpoznać w ukrzyżowanym oblicze Ojca.
O tym mówi nam też ten tekst starotestamentowy z Księgi Mojżeszowej. Że oblicza Bożego nikt oglądać nie może, a mimo to Bóg objawił to swoje oblicze w Synu. I dlatego w centrum chrześcijańskiego zwiastowania zawsze musi znajdować się osoba Jezusa Chrystusa, który został za nas ukrzyżowany, bo to jest zasadnicza część orędzia Kościoła. I dlatego reformacja też krzyż postawiła w centrum teologii luterańskiej, co nazywamy staurocentryzmem, od greckiego stauros krzyż. A wypływa to wprost m.in. z teologii pawłowej.
I dlatego też św. Paweł w Koryncie wyznaje, że nic innego się nie liczy, nic innego nie musi wiedzieć, znać ani głosić jak tylko to jedno Chrystusa Ukrzyżowanego. On wie, że jego zadaniem nie jest wprawić słuchaczy w zdumienie, zauroczyć swą błyskotliwością, bystrością umysłu, ani zachwycić rezolutnością i inteligencją. Jego jedyną misją jest głoszenie świadectwa Bożego obejmującego mądrość Krzyża Chrystusowego. Wielu. I nie bez powodu pada tu słowo świadectwo, bo Paweł występuje przed zborem w Koryncie, jak i dzisiaj przed nami, właśnie jako świadek.
A w terminologii sądowej świadkiem jest osoba posiadająca wiedzę o faktach, która wyjaśnia to, co widziała lub słyszała. I kiedy zestawimy to z ósmym przykazaniem dekalogu, aby nie składać fałszywego świadectwa, lepiej zrozumiemy zadanie Pawła oraz jego powagę. Apostoł przekazuje bowiem to, czego sam doświadczył, co było mu dane mocą Ducha Świętego zobaczyć i usłyszeć. A świadectwo Jego jest prawdziwe, bo złożył je sam Bóg w Jezusie Chrystusie. I to jest, drodzy istota, Epifanii. Objawienie chwały Bożej w krzyżu Chrystusa.
No. Ten nasz dzisiejszy fragment apostoł podsumowuje cytatem, który najprawdopodobniej jest zlepkiem kilku wersetów zaczerpniętych ze Starego Testamentu. Paweł pisze, to czego oko nie ujrzało, ani ucho nie usłyszało, ani co nie wstąpiło do serca człowieka, Bóg przygotował tym, którzy Go miłują. Zaiste Boży Plan Zbawienia jest ukryty, jest tajemnicą. Jest tajemnicą w tym sensie, że niejeden człowiek, słysząc zwiastowanie o krzyżu i o poniesionej ofierze przez Syna Bożego, uznaje to za głupstwo, kompletnie nie rozumiejąc Bożego zamysłu.
próbując pojąć to naszymi zmysłami czyli posługując się zasadami ludzkiej mądrości jesteśmy skazani na porażkę ale Bóg przygotował tym, którzy Go miłują wielką radość tym, którzy Go miłują przekazuje swą mądrość tajemniczą i dotychczas zakrytą a czyni to za pośrednictwem Ducha Świętego bo tylko dzięki niemu możemy przyjąć Boży Plan Zbawienia wiarą, mając pewność, że i my jesteśmy w Nim ujęci. Można zatem powiedzieć, że ci, którzy miłują Boga, to inaczej wierzący, przed którymi Bóg odkrywa swoje tajemnice, którym daje się poznać w Synu.
Miłość należy więc do istoty wiary, bo wiara to nie tylko uznanie za prawdę Bożego objawienia, ale wiara to czynna miłość do Boga, która wyraża się całkowitym zaufaniem wobec Niego. A miłość do Boga to, jak mówi apostoł Jan, miłość do ludzi. Miłość do ludzi. Drodzy miłowani, z jakim nastawieniem dziś tu przyszliśmy? Pełnij obaw, z nadzieją, z wdzięcznością. Obciążeni grzechem, którego nie jesteśmy w stanie unieść. Rozgoryczeni życiem i tym, co ono niesie. Rozczarowani trwającą pandemią, inflacją, nowym systemem podatkowym.
Przygnębieni utratą pracy. Zrozpaczeni śmiercią bliskiej osoby. A może przyszliśmy z modlitwą, z błaganiem o ratunek, o przebaczenie, o zmiłowanie? Przyszliśmy pełni pokory, zedrżeniem i bojaźnią wobec Bożego Majestatu i Jego mocy? A może świadomi swych niedoskonałości przyszliśmy złożyć swoje słabości pod krzyżem Zbawcym? Niezależnie od tego, co nas dziś tu przywiodło i co jest przedmiotem naszych trosk czy też radości, to wszystko możemy powierzyć Bogu, pełni ufności, że On się o nas troszczy i zależy Mu na naszej miłości, bo On pierwszy nas umiłował w Synu swoim.
Tym więc, którzy Go miłują, Duch Boży chce dziś objawić mądrość Bożą zakrytą przed światem, że w Chrystusie i jedynie w Nim jest nasze zbawienie. To jest, drodzy, nasza pociecha. To jest nasze źródło mocy. To jest nasza nadzieja. I dlatego, jak pisze Izajasz, wzmocnijcie opadłe ręce i zasilcie omdlałe kolana. Mówcie do zaniepokojonych w sercu, bądźcie mocni, nie bójcie się. Oto wasz Bóg. Sam On przychodzi i wybawi was. Amen. Módlmy się. Łaskawy Panie nasi Boże, Ciebie prosimy. Ty swoją mocą posil nas. Wzmocnij nasze omdlałe kolana.
wzmocnij nasze opadłe ręce, udziel swej pociechy i wlej nadzieję w serca wszystkich zaniepokojonych. Ty powiedziałeś nie bójcie się i to słowo chcemy dzisiaj przyjąć. odkrywając tajemnicę, którą Ty nam zgotowałeś, mądrość, jaką nam dajesz w krzyżu naszego Zbawcy, Jezusa Chrystusa. Prosimy Ciebie, Panie, objaw się nam. I udziel nam swojego pokoju. A o to Ciebie prosimy przez Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Amen. Usiądźcie drodzy. Z ogłoszeń parafialnych pragnę podać do wiadomości. Po nabożeństwie dzisiaj czynny jest punkt kancelaryjny.
Przypominamy, że do końca stycznia można wydarzyć zapłacić składkę parafialną za ubiegły rok, rok 2021. Składkę parafialną można opłacić w punkcie kancelaryjnym bądź też przelewem na konto parafii. Do odebrania są też nowe numery zwiastuna, tym, którzy biorąc. ten numerują zwiastun, a jeszcze nie opłacili za rok bieżący. Również przypominamy, że takiej opłaty można dokonać w punkcie kancelaryjnym. Bo nabożeństwie czynny jest również punkt z wydawnictwami. Zapraszamy za tydzień na nabożeństwo w trzecią niedzielę popifanii 23 stycznia.
O stałej porze. A w szczególności chcemy zaprosić Was drodzy do uczestnictwa w rozpoczynającym się w tym tygodniu, tygodniu modlitw o jedność chrześcijan. Tradycyjnie w dniach od 18 do 25 stycznia będziemy ten tydzień modlitw tutaj uciekł. w naszej ekumenicznej społeczności Trójmiasta przeżywać. Plan nabożeństw jest dostępny na naszej stronie internetowej, jak i wszystkie pozostałe ogłoszenia, a także wywieszony w przedsionku Kościoła na tablicy informacyjnej. 18 stycznia we wtorek rozpoczynamy nabożeństwem w Kościele Rzymskokatolickim w Archikatedrze Oliwskiej o godzinie 18.00, następnego dnia w środę 19 stycznia wrogi.
Odbędzie się modlitwa o pokój z przedstawicielami również innych religii. Także o godzinie 18.00 ta modlitwa w Centrum Ekumenicznym Świętej Brygidy, u sióstr Brygidek w Gdańsku Oliwie. Potem sobota 22 stycznia, Kościół Prawosławny. W Gdańsku w Rzeszczu o godzinie 17.00. W niedzielę 23 stycznia w Kościele Polsko-Katolickim odbędzie się nabożeństwo o godzinie 18.00. 24 stycznia w poniedziałek w Kaplicy Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego, również godzina 18.00 i kończymy ten tydzień nabożeństwem okumenicznym u nas w Kościele Zbawiciela we wtorek, również o godzinie 18.00.
Tydzień Modliwianych Chrześcijan w tym roku odbywa się pod hasłem biblijnym wyjętym z Ewangelii św. Mateusza. Zobaczyliśmy Jego gwiazdę na wschodzie i przyszliśmy oddać Mu pokłon. Dzisiaj drodzy jesteśmy proszeni również o wspomnienie. I tak chcemy w pierwszą rocznicę śmierci wspomnieć świętej pamięci Zygfryda Brauna, urodzonego 14 października 1942 roku, a zmarłego 7 stycznia 2021 roku. O to wspomnienie prosi pogrążona w rozpaczy żona Ewa wraz z dziećmi, wnukami i rodziną. Powstajmy teraz, wznieśmy swe serce i myśli do Boga i módlmy się.
łaskawy Panie nasz i Boże dzisiaj chcemy wspomnieć naszego brata w Chrystusie świętej pamięci zekryda, którego Ty odwołałeś już z doczesności do wieczności i powołałeś go do życia wiecznego Dzisiaj chcemy więc Go wspomnieć i przede wszystkim dziękować za Jego życie, za wszystko to, co uczyniłeś dla Niego przez te wszystkie lata, a przez Niego dałeś i ofiarowałeś Jego najbliższym, Jego rodzinie, żonie, dzieciom, wnukom. Łaskawy Panie, tak często nie potrafimy pogodzić się z Twoimi wyrokami. Tak często jesteśmy rozżaleni, zrozpaczeni i opłakujemy naszych bliskich, tych, których kochaliśmy.
I wiemy, że jedyną nadzieję, jedyną pociechę możesz dać Ty, Panie. Jedynie poprzez Syna swego Jezusa Chrystusa, Jego krzyżową ofiarę. Ty możesz obdarzyć nas swoją mocą. Mocą, która mówi, że każdy, kto wierzy w Twojego Syna, Nie będzie odrzucony, ale Ty go Panie przyjmiesz, bo w nim ofiarowałeś nam zbawienie. I oto Ciebie łaskawy Panie prosimy, byś nas wzmacniał, pokrzepiał, błogosławił i prowadził. właśnie w tej Ewangelii, w tym słowie pociechy, który Ty przez Ducha Świętego kierujesz do nas. Oto Ciebie prosimy, wysłuchaj nas w tej modlitwie przez Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa.
Amen. Przyjmijcie drodzy życzenie pokoju, a pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, ten niechaj strzeże serc naszych i myśli naszych w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Amen. Śpiewamy kolejną z zaznaczonych pieśni, numer 80. Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zang iłóż. Zdjęcia i montaż Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Słuchajmy się teraz, drodzy, słowo psalmu 130, który ma nas przygotować do naszego wyznania grzechów, do przyznania się do naszych błędów, niedoskonałości i niech.
Do uświadomienia sobie, jak bardzo potrzebujemy przebaczenia i pojednania. Apselmista Pański woła. Z głębokości wołam do Ciebie, Panie. Panie, wysłuchaj głosu mojego. Nakłoń uszu swych na głos Ciebie. Właganiamy go Jeżeli będzie zważał na winy Panie Panie, któż się ostoi Lecz u Ciebie jest odpuszczenie, aby się Ciebie bano W Panu pokładam nadzieję Dusza moja żyje nadzieją Oczekuję słowa Jego Dusza moja oczekuje Pana Tęsknię niż stróże poranku Bardziej niż stróże poranku Amen. Wspowiadajmy się Panu Bogu Naszemu, tak się modląc.
Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, Ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem. Amen. którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nieszczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego.
Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen.... Drodzy, Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdej i każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje, jeśli tak, odpowiedź żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak odpowiedz, wierzę, wierzę. I czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie.
Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Prze to jako powołany i ustanowiony, sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego. Zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone. W dniem Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
Amen. Dostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. KONIEC Muzyka Nie tu wej, nie tu wejść, Pan odpłogę po nas czyść. Ucz do woju swego słowa, Słowem przyszłym w słowach czyść. Zbą przywiedź te swego dądu, Zdjęcia i montaż Wielką chłowę Cię, Rzeczy swej, Rzeczy swej. Poźniec sam, poźniec sam, Lecz do Pani i do Pani. Wielu zbawę! W nasu do tej meja trady Największą zbawę! Sierczych - sierczych! Życia zbroj, życia zbroj, odpoczni z wieloką. Używia, wieje, wieje, wieje, bo to prawek i jazdą. To jest wstępną dzieszętę, wstępną.
A im będzie z wami i z bókem bogim, wznieście swe serca Wnosimy je do Pana Dziękujmy Panu Bogu Naszemu Słuszną godi sprawie w milion Jezus zleczą Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze, Wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały.
Święty, święty, święty jest nasz Pan, a niebo i ciemia, a niebo i ciemia. Święty Boże, święty mocny, święty a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci w wieczerzy świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię. Ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci. Z Nim też powstać do życia nowego.
A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały. Tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi. Prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twojej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas Ojcze przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy przyjdź rychło Panie. Prześć Panie Jezu Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn Jezus Chrystus.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Talbo piękne jest króleństwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Muzyka Które się za was wydaje To czyń się na pamiątkę moją Podobnie gdyby o powieczerzy W zioł ich kielich A podziękowawszy dał im mówiąc Pierzci pijcie z niego wszyscy Ten dzielik jest z tonofierem.
nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czym Cielekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Bożojczy nasz niebiański niebiański Wspominając babczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką ucztę radości w Twoim Królestwie.
Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże Ojcze Wszechmogący, W jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze, i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem wodzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz drodzy do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie jak dobry jest Pan. Amen. Zdjęcia i montaż Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Zdziśmy teraz nasze serca i nasze myśli do Boga i umówimy się.
Dziękujemy Ci, Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Twojego Syna. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Panie Boże, Ojcze Miłosierny, dziękujemy Ci, że w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym, objawiłeś swoje ojcowskie oblicze, moc i miłość, dzięki której w Synu Twoim dana jest nam pomoc, zbawienie i żywot wieczny.
Jedynie Tobie należy się cześć i uwielbienie, gdyż jesteś źródłem wszelkiego dobra i światła rozpraszającego mroki serca. Boże łaskawy, bez wiary nie możemy Tobie się podobać. I tak jak rozbudziłeś w sercach uczniów Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, wiarę w Jego boską godność. gdy przed ich oczyma czynił cuda. Tak rozbudź również w nas prawdziwą wiarę, poprzez którą będziemy się trzymać Ciebie, jako jedynego Boga i Ojca naszego. Zachowaj nas w wierze i poznaniu Twojej dobroci. prowadź przez Ducha Świętego drogą nieobłudnej wiary i uczyń nas sobie świadkami chwały Jezusa Chrystusa, Syna Twojego.
Prosimy Cię, Panie, zjednocz wszystkie dzieci swoje w wierze w Jezusa Chrystusa. Prosimy Cię o Twoje błogosławieństwo dla tygodnia modlitw o jedność chrześcijań. Byśmy potrafili zobaczyć w tych, którzy inaczej modlą się do Ciebie i wierzą również naszych siostry i braci w Chrystusie. Prosimy Cię o naszą parafię, naszą diecezję, nasz luterański Kościół w Polsce. byś go chronił, wspierał i wzmacniał, byś sprawiał, żebyśmy byli dobrymi świadkami Twego Słowa. Prosimy Cię także o naszą doczesność, o nasze domy, szkoły, uczelnie, zakłady pracy, małe i duże firmy, tych, którzy pracują i tych, którzy są pracodawcami.
Miej nas, Panie, w swojej opiece, w tym codziennym trudnym. I także miej w swojej łaskawej, dobrej opatrzności nasze domy, naszych bliskich, nasze rodziny. Prosimy Cię, byś obdarzał nas zdrowiem i siłami. Szczególnie byś wspierał tych, którzy walczą z chorobą, którzy tak potrzebują Twego prowadzenia i wsparcia. Mi w opiece wszystkich, którzy się źle mają, a tym, którzy są szczęśliwi, sprawiaj, Panie, by potrafili być wdzięczni za to, co od Ciebie mają. To wszystko przenosimy przed Twoje oblicze. Boże, wysłuchaj nas, dzieci swoje, przez Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego.
Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, Alleluja! Kalkowie na biegi, miłosierdzie jedno, Alleluja! Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja! On jest moim wywawicielem. Alleluja! Jezus Chrystus, wczoraj i dziś. Alleluja! Tęcze i nabyjki, Alleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą I niech miłości pędzie Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone.
Wielkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone.