„Chwila nieuwagi i kolejny sukces" — cierpienie Chrystusa jako droga do prawdziwego sukcesu
Czas paschalnej radości ze zmartwychwstania Chrystusa (kolor biały).
*Ja jestem dobry pasterz. Owce moje głosu mojego słuchają i ja je znam. One idą za mną. I ja daję im żywot wieczny.* (hasło tygodnia)
Czy wiesz, że każdy sukces, którym się chwalisz, kosztował ciebie — lub kogoś — ból? Że droga do zwycięstwa nigdy nie jest usłana różami?
W Azji Mniejszej, w pierwszych wiekach naszej ery, żyli chrześcijanie, którzy znali to dobrze. Każdy dzień przynosił im niebezpieczeństwo, prześladowania, czasem śmierć. Wtedy przyszedł do nich List Piotra z radykalnym przesłaniem: patrzcie na Chrystusa — niewinnego, bez grzechu, a jednak cierpiącego. On nie groził swoim oprawcom, nie był agresywny. Znosił to mężnie, z nadzieją. I właśnie przez to cierpienie osiągnął sukces, którego nikt nie mógł mu odebrać — zmartwychwstanie.
My dzisiaj unikamy cierpienia jak ognia. Chcemy sukcesu bez ceny, zwycięstwa bez wyrzeczeń. Ale sportowiec wie, że treningi bolą. Każdy, kto coś naprawdę osiągnął, wie, że droga była ciężka — okupiona trudem, wyrzeczeniem i bólem.
To kazanie jest o tym, że Chrystus pokazał nam, jak wyglądać powinien sukces wart swojej nazwy — i że nasz pasterz wie, gdzie prowadzi nas przez ciemną dolinę.
1 List św. Piotra 2,21-25
Biblia Ekumeniczna
21 To przecież jest waszym powołaniem, bo i Chrystus cierpiał za was, i pozostawił wam wzór, abyście poszli w Jego ślady.
22 On nie popełnił grzechu ani w Jego słowach nie znaleziono podstępu.
23 On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, lecz się powierzał Temu, który sądzi sprawiedliwie.
24 On sam w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy martwi dla grzechu, żyli dla sprawiedliwości. Jego ranami zostaliście uleczeni.
25 Byliście bowiem jak owce, które się błąkają, ale teraz zwróciliście się do Pasterza i Stróża waszych dusz.
- Druga Niedziela po Wielkanocy nosi nazwę Misericordias Domini — „Pełna jest ziemia łaski Pana” (Ps 33). Nazywana jest też Niedzielą Miłosierdzia Pańskiego albo Niedzielą Dobrego Pasterza.
- Pada powiedzonko „minęła chwila nieuwagi i kolejny sukces za nami” — z elementem humoru, ale też dla docenienia tego, że udało się sprostać wyzwaniu. Sukces to nie tylko sława, majątek czy pozycja; sukces to osiągnięcie zamierzonego celu.
- Droga do celu rzadko bywa przyjemna i kolorowa. Sportowcy mówią o ciężkich treningach, wyrzeczeniach, chwilach zwątpienia, a nawet o cierpieniu. To samo cierpienie pojawia się na naszej drodze do życiowych sukcesów.
- List Piotra napisany został do pierwszych chrześcijan w Azji Mniejszej — mierzących się z trudnościami, niebezpieczeństwami i krwawymi prześladowaniami. Piotr mobilizuje ich do znoszenia cierpienia mężnie, z radością i z głęboką nadzieją.
- Wzorem do naśladowania jest Chrystus. Pomimo że był niewinny i bez grzechu, cierpiał za nas. Nikomu nie groził, nie był zawistny ani agresywny wobec swoich oprawców — cierpliwie znosił to, co Mu zgotowano.
- Jezus też nie chciał cierpieć — w Ogrodzie Getsemane modlił się, mówiąc Ojcu, że się boi i pyta, czy nie da się tego załatwić inaczej. Czasami jednak — jak pokazała historia — się nie da.
- Pojawia się osobiste świadectwo: po szkole średniej towarzyszyło przekonanie, że „życie stoi przede mną otworem”, że pracodawcy przyjmą „z pocałowaniem ręki”. Życie zweryfikowało — ściany, z którymi przyszło się zderzyć, dały doświadczenie i pokorę.
- Cierpienie może mieć cel i sens. Tak jak cierpienie Jezusa. „Najwięcej uczymy się wtedy, kiedy obrywamy po głowie” — wówczas jesteśmy w stanie nadać cierpieniu sens.
- Życie chrześcijanina nie zawsze jest sielanką. Pojawiają się wątpliwości: czy warto wierzyć, dlaczego Bóg pozwala na coś, z czym się nie zgadzamy? Pomaga przetrwać świadomość, że nie jesteśmy sami — Ten, w którego wierzymy, sam przeżywał ciężkie chwile i sam cierpiał.
- Gdyby nie było cierpienia Chrystusa, Jego zmartwychwstanie nie byłoby sukcesem. Dzięki temu sukcesowi mamy perspektywę niesamowitej przyszłości.
- Jezus jest dobrym pasterzem — bierze na siebie wszelkie zło i chroni nas przed niebezpieczeństwami. Ale niektóre doświadczenia będą do nas docierać, by kształtować nasz charakter. Często dostrzeżemy to dopiero z perspektywy czasu.
O czym mówił ksiądz
Druga Niedziela po Wielkanocy nosi kilka imion. Misericordias Domini — „pełna jest ziemia łaski Pana” — tak rozpoczyna się introit za słowami Psalmu 33. Mówi się też: Niedziela Miłosierdzia Pańskiego, Niedziela Dobrego Pasterza. Wszystkie te nazwy zbiegają się w jednym obrazie: pasterz, który zna swoje owce, prowadzi je i nie zostawia, nawet gdy droga wiedzie przez ciemne doliny.
Słowa apostoła Piotra, odczytane tego ranka, nie były przeznaczone dla ludzi wygodnie osiadłych w bezpiecznych domostwach. Powstawały dla pierwszych chrześcijan rozsianych po Azji Mniejszej — ludzi, którym codzienność przynosiła niebezpieczeństwo, a niekiedy krew. O cierpieniu wiedzieli zatem dużo. Piotr nie próbuje ich przed nim uchronić ani przemilczeć jego istnienia. Zamiast tego stawia przed nimi konkretny wzór: Tego, który „grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego”, a mimo to cierpiał — i nie odpowiedział ani złorzeczeniem, ani groźbą, lecz „poruczał sprawę temu, który sprawiedliwie sądzi”.
Sukces — to słowo zwykle przywołuje obrazy sławy, majątku, wysokiej pozycji. Ale sukces jest po prostu osiągnięciem zamierzonego celu. Sportowcy opowiadający po zwycięstwie o drodze do niego rzadko mówią o komforcie — mówią o codziennym trudzie, wyrzeczeniach, chwilach zwątpienia, bólu. Cierpienie pojawia się na drodze do celu nierzadko jako warunek, nie wyjątek. I właśnie to dostrzega Piotr w historii Jezusa: nie mimo cierpienia, lecz przez nie — i przez Zmartwychwstanie — Chrystus osiągnął to, czego nie zdołała zatrzymać nawet śmierć.
Jezus w Ogrodzie Getsemane też się bał. Modlił się, pytając Ojca, czy nie da się tego jakoś inaczej — bez bólu fizycznego, bez ciemności duchowej. Historia pokazała, że się nie dało. To nie jest odpowiedź, która przynosi natychmiastową ulgę. Ale jest w niej coś nieoczekiwanie bliskiego: Ten, w którego imieniu zbieramy się w niedzielne poranki, nie jest Bogiem, który cierpieniu przyglądał się z bezpiecznej odległości. On sam przez nie przeszedł. Dlatego może towarzyszyć nam nawet w najtrudniejszych momentach — nie jako odległy sędzia, lecz jako ktoś, kto rozumie, bo doświadczył.
„Byliście bowiem zbłąkani jak owce, lecz teraz nawróciliście się do pasterza i stróża dusz waszych” — kończy swój fragment Piotr. Zbłąkanie nie jest tu wyrzutem. To opis stanu, który każdy zna: chwil, gdy tracimy orientację, gdy nie wiemy, po co i dokąd. Dobry Pasterz nie chroni owiec przed wszelkim trudem terenu — chroni je przed zgubieniem się bez powrotu. Niektóre doświadczenia do nas dotrą, bo kształtują charakter, bo bez zderzenia z rzeczywistością nie bylibyśmy zdolni do pokory ani do rozumienia innych. Często pojmiemy to dopiero z perspektywy czasu. Jednak nawet gdy się zgubimy, mamy po swojej stronie Kogoś, kto zna drogę powrotną.
Życie chrześcijanina nie jest sielanką i byłoby fałszem twierdzić, że wiara gwarantuje spokój. Pojawiają się pytania: czy warto? Dlaczego tak, a nie inaczej? Dlaczego Bóg pozwala na to, z czym kompletnie się nie zgadzamy? Podobne pytania zadawali adresaci listu Piotrowego. I właśnie dlatego Piotr nie odpowiada na nie abstrakcyjną teologią, lecz konkretnym wizerunkiem: „jego sińce uleczyły was”. Nie metafora sukcesu. Sińce.
Zmartwychwstanie Chrystusa ma wartość dlatego, że poprzedza je rzeczywiste cierpienie. I właśnie dlatego — bo tamto jest prawdziwe — ta nadzieja, którą niesie, jest prawdziwa. Mamy perspektywę przyszłości, której możemy być częścią. Czegoś, czego warto się trzymać nawet w dniach, gdy trudno zobaczyć cokolwiek poza własnym zmęczeniem.
Kiedy ostatni raz pozwoliłem, by cudze cierpienie — nie moje własne — stało się dla mnie czymś więcej niż tylko tłem?
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Tylko przez wiarę Sola Fide
Człowiek staje się sprawiedliwy przed Bogiem nie dzięki własnym uczynkom i zasługom, lecz przez wiarę, która przyjmuje to, co wysłużył Chrystus. Zbawienie jest …
Rozwiń hasło → -
Theologia Crucis Teologia krzyża
Bóg objawia się nie w mocy i chwale, lecz w słabości i ukryciu krzyża. Centralne dla teologii Lutra pojęcie z Dysputy heidelberskiej (1518).…
Rozwiń hasło → -
Simul iustus et peccator Jednocześnie sprawiedliwy i grzesznik
Formuła Lutra: wierzący przed Bogiem jest sprawiedliwy (przez Chrystusa), a jednocześnie w sobie nadal grzesznikiem. Dwie prawdy, jeden człowiek.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)
Muzyka Dziękuje za oglądanie. Ja jestem dobry pasterz. Owce moje głosu mojego słuchają i ja je znam. One idą za mną. I ja daję im żywot wieczny. Tymi słowami hasła rozpoczynającego się dzisiaj tygodnia chciałbym Was serdecznie powitać na tym naszym dzisiejszym nabożeństwie. Was obecnych tutaj w ławkach kościelnych, jak i Was, którzy łączycie się z nami za pośrednictwem transmisji internetowej. Chcemy dziś wspólnie przeżywać nabożeństwo w drugą niedzielę po Wielkanocy, niedzielę, która została nazwana Misericordias Domini.
Są to łacińskie słowa z psalmu, który jest podstawą także dzisiejszego introitu, z psalmu 33, które tłumaczy się jako Pełna jest ziemia łaski Pana. Dzisiejsza niedziela nazywana jest także Niedzielą Miłosierdzia Pańskiego albo Niedzielą Dobrego Pasterza. Ta druga nazwa szczególnie odnosi się do tekstów, które usłyszymy podczas dzisiejszego nabożeństwa. Drodzy, życzę Wam błogosławionego czasu tego nabożeństwa. Niech Bóg działa w swoim Słowie, otwiera nasze serca na swoje Słowo. Zaśpiewajmy pierwszą z pieśni, pieśń pod numerem 176.
Muzyka Muzyka Dysiega jest na Sąpią, Dę naszy Głady znale, A słabą najskę w Chłowie. Są daby, amestrinii, te szwere w nich na ciemni, i wytrzym się w dąże smarze, u świąte, na niej umieszczaj ówne, zęcznej węgów, owoce. Muzyka Zobaczę w Chłodzieńcu, że wstępnie, zrównę w niebełym. Na świecie się chłopie, Do życiu oczy wstąpi, Muzyka Pełna jest ziemia łaski Pana. Amen. Aneluja. Błogosławiony naród, którego Bogiem jest Pan. Aneluja. Pan jest pasterzem moim, Alleluja! Niczego mi nie braknie, Alleluja!
Na niwach zielonych mnie pcha się, Alleluja! Nad wody spokojne prowadzi mnie. Aleluja! Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi. Świętemu Jak bych od początku Jak jest i jak będzie na wieki wieków Amen Amen Kyrgych je lejson, Panie zmijuj się, Chryste helejson, Chryste zmihu się, Kyrie mej sąd, Panie zmihu się, Chwała Bogu na wysokościach Na wysokościach Bogu cześć I dzięki łasce Jego Już na mnie może skupy nieść Moc i potęga złego Opodowanie Bóg w nas ma I pokój już bez przerwy trwa Właśnie wszelka się skończyła.
Połączmy się teraz we wspólnej modlitwie. Módlmy się. Wszechmogący, łaskawy Boże, dziękujemy Ci, że jak pasterz prowadzisz nas i gromadzisz swój lud w Twoim Kościele. Spraw, abyśmy słuchali Twojego głosu, z radością szli za Tobą przez wszystkie dni naszego życia do domu Twojego w wieczności. Wysłuchaj nas przez pasterza dusz naszych, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Amen. Pan niech będzie z Wami. Dziękuje za oglądanie. I z duchem Twoim Słuchajmy się w słowa Starego Testamentu, które znajdujemy w księdze Ezechiela, konkretnie w 34 rozdziale od pierwszego wiersza.
Tak mówi Pan Bóg, oto ja jestem przeciw pasterzom, będę się domagał moich owiec z ich ręki, sprawię, że przestaną oni paść owce. Nie będą już więcej pasterze paść samych siebie, wyrwę moje owce z ich ust, nie będą dla nich żerem. Tak bowiem mówi Pan Bóg, oto ja sam będę troszczył się o moje owce i będę ich doglądał. Jak pasterz dogląda swoje trzody w dniu, w którym znajduje wśród swych rozproszonych owiec, tak będę doglądał moich owiec. Uwolnię je z każdego miejsca tam, gdzie rozproszyły się w dzień pełen obłoków i chmurny.
Wyprowadzę je spośród narodów i zabiorę z krajów i wyprowadzę ich do ziemi. Będę je pasu na górach Izraela, przy potokach i we wszystkich osiedlach kraju. Będę je pasł na dobrym pastwisku. Na wysokich górach Izraela będzie ich pastwisko. Tam będą leżeć na dobrym pastwisku, na tłustych wypasach. Będą się paść na górach izraelskich. Ja będę pasł moje owce. Ja będę je prowadził na legowisko wyrocznia Pana Boga. Zaginionej będę szukał, zbłąkaną zawrócę, mającą załamanie obwiąże. Chorą umocnię, tłustej i mocnej będę strzegł.
Będę je pasuł w prawości. Wy, moje owce, owce mojego pastwiska, jesteście ludźmi. Ja jestem waszym Bogiem. Wyrocznia Pana Boga. Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja! Aleluja, aleluja, aleluja. Natomiast słowa Ewangelisty adresuje do nas dzisiaj Ewangelista Jan, który w X rozdziale od XI wiersza tak napisał. Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje swoje życie za owcę. Najemnik, który nie jest pasterzem i owcę nie są jego własnością. Gdy widzi dziś zbliżającego się wilka, porzuca owcę i ucieka, a wilkie porywa i rozprasza.
Jest bowiem najemnikiem i nie martwi się o owcę. Wielkie pasterze. Ja jestem dobrym pasterzem i znam moje, a moje mnie znają, podobnie jak mnie zna ojciec, a ja znam ojca. I życie swoje daję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. Je także muszę przyprowadzić i będą słuchać mojego głosu i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz. Moje owce słuchają mojego głosu i ja znam je, a one idą za mną. Ja daję im życie wieczne, dlatego nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Mój Ojciec, który mi je dał, jest większy od wszystkich i nikt nie może wyrwać ich z Jego ręki.
Ja i Ojciec jesteśmy jedno. Tyle słów Pisma Świętego. Chwała Tobie, Panie Jezu. Chwała Tobie, Jezu Chryste. Teraz usiądźcie. A ja zapraszam w tym momencie wszystkie dzieci, które chcą się udać na szkółkę niedzielną. Zapraszam tutaj do ołtarza. Do ołtarza. Mam dla Was Biblię. Czy jest tu jakieś dziecko? Halo? O, tutaj widzę jakąś gromadkę. Zapraszam. Zapraszam tutaj. Witajcie. Żółwik. Cyk, cyk. Tutaj jeszcze koleżanka na nas czeka. Poczekamy na nią. Przybitasz się ze mną też? Cześć. Tutaj macie Biblię, która będzie Wam tak samo jak my tutaj nam towarzyszy, to Wam również będzie towarzyszyć.
Kto ją weźmie? Weźmie. Pani św. Natalka, super. I niech Wam błogosławi Pan Bóg w Trójcy Jedyny. Dobrej szkółki życzę. A to jest również moment, w którym chciałbym zaprosić tutaj przed ołtarz rodziców i rodziców chrzestnych, którzy przyprowadzają swoją córeczkę, by ofiarować ją Bogu. Już pewnie słyszeliście. Kilka dźwięków tej małej istotki, która się tutaj z nami pojawia. Pokój Pański niech będzie z wami. Drodzy rodzice, drodzy rodzice chrzestni, przychodzicie tutaj, by w Chrzcie Świętym ofiarować swoje dziecko Bogu.
Wsłuchajcie się, co jest napisane w Ewangelii Łukasza o Jezusie Chrystusie, który jest przyjacielem dzieci. Czytamy tak. Kołany Panie Boże, racz nam błogosławić to rozumienie Twoich słów. Amen. Drodzy, dziś jest dla Was wyjątkowy dzień. To dzień, w którym przyprowadzacie, przynosicie po raz pierwszy do Kościoła swoją małą córeczkę. To dziś rozpocznie się jej droga z Jezusem. Ona będzie dorastać, a wy z pewnością, myślę, przychylicie jej nieba w każdym momencie jej życia. Zresztą podejrzewam, że już teraz jest waszym oczkiem w głowie i też dość mocno spaja waszą relację.
A przy tym jest w pełni zależna od was. Bez was nie jest w stanie zjeść, bez was nie jest w stanie się ubrać, ani wykąpać. Też jesteście dla niej wszystkim, co ma. Jezus zawsze chciał, żeby przychodziły do Niego dzieci. To one były wskazywane ludziom za przykład do naśladowania. Ich wiara, ich ufność, ich ufność. a nawet ich bezradność. Tak jak właśnie przed chwilą usłyszeliśmy w tym fragmencie z Ewangelii Łukasza, w chrzcie to Chrystus bierze dziecko na ramiona i błogosławi je swoją obietnicą. Bo w chrzcie tak naprawdę nie chodzi o ten rytuał, o zrealizowanie jakiejś rodzinnej tradycji.
Chrzest zawiera Bożą obietnicę, w której doświadczamy wspaniałych darów Jego łaski, czyli odpuszczenia grzechów i życia wiecznego. Jest powierzeniem życia Bogu, początkiem życia w Chrystusie. I moim zadaniem w tym momencie jest uświadomienie Wam, że jako rodzice, jako rodzice chrzestni stoicie przed wyzwaniem, by ta mała istotka dowiadywała się o Chrystusie, by w swoim życiu poznawała Słowo Boże i dowiadywała się, co to znaczy wierzyć, jaki jest Bóg. Co w ogóle oznacza Boża miłość? W jaki sposób wpływa na waszą codzienność?
I co w ogóle z tej relacji z Nim może wynikać? By na pewnym etapie swojego życia ta drobna teraz osóbka mogła osiągnąć samodzielność, także tą duchową. Nie? Jednak jak widzimy, do tego jest jeszcze daleka droga. Wierzę, że każdy z nas tutaj zebranych będzie Was w tym zadaniu wspierał. Będzie się modlił, by Bóg dawał Wam też siłę w tym wyzwaniu. No dość niełatwym. Bo dzięki Jego pomocy będziecie w stanie sprostać temu zadaniu. On otoczy Was wszystkich. swoją opieką w momentach trudnych, kiedy pojawią się sytuacje kryzysowe, a bądźmy szczerzy, takie sytuacje też będą się zdarzać.
Bóg w chrzcie przekonuje każdą i każdego z nas, że nie jesteśmy sami, bo Jezus Chrystus jest przyjacielem dzieci, Zobaczmy. Waszym przyjacielem także. Amen. A my teraz zgodnie z Chrystusem, z Chrystusowym nakazem złożymy znak Krzyża Świętego na głowie i piersiach małej laury. Przyjmij znak Krzyża Świętego, bo w krzyżu jest zbawienie Twoje. Amen. Połączmy się teraz we wspólnej modlitwie. Dzięki za oglądanie! O Panie, prosimy Cię, wysłuchaj łaskawie naszej modlitwy i ochranania i nieustannie to dziecko mocą krzyża Jezusa Chrystusa, którego znakiem je pobłogosławiliśmy.
A ponieważ wybrałeś ją sobie na własność, dlatego udowodnij. Zobaczmy. A dlatego uwolnij ją od wszelkich więzów zła, spraw, aby na nowo narodziła się i zawsze zmierzała drogą zbawienia aż do Twego Królestwa Niebiańskiego. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen. Drodzy, chrzest jest darem łaski Bożej, jest wezwaniem do codziennego nawrócenia, jest także znakiem, w którym opieramy swoją nadzieję zbawienia. Do tych dzieci, ale także często i do nas odnosi się słowo Pana Jezusa, tego co ja czynię, teraz Ty nie rozumiesz, zrozumiesz później.
Drodzy, chrzest jest darem łaski Bożej, jest wezwaniem do codziennego nawrócenia, Dlatego zrozumienia konieczne jest wychowanie w Słowie Bożym, bo ze słuchania Słowa Bożego rodzi się wiara potrzebna do zbawienia. Katechizm Kościoła mówi o codziennym chrzcie, który dokonuje się przez codzienny żal i pokutę. I w ten sposób zanurzamy się w śmierć i zmartwychwstanie Pana naszego Jezusa Chrystusa. To należy do nowonarodzenia i jest istotą nawrócenia. Wspominając swój własny chrzest, wspólnie wyznajmy wiarę w Trójjedynego Boga, która jest wiarą całego Kościoła.
Połączmy się w wyznaniu wiary. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł. Trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa. Siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego. Skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych? Wierzę w Ducha Świętego. Święty Kościół powszechny. Społeczność świętych. Grzechów, odpuszczenie.
Ciała zmartwychwstanie. I żywot wieczny. Amen. Taka jest nasza wiara, wiara całego Kościoła Świętego. W tej wierze ochrzczeni są wszyscy chrześcijanie. Wyznawanie jej jest chlubą w Jezusie Chrystusie, naszym Panu. Święta wiara ta zobowiązuje wszystkich jej wyznawców do wyrzeczenia się szatana, wszystkich jego spraw i czynów oraz do życia i postępowania zgodnie z wyznaniem. Pytam się więc rodzice i rodzice chrzestni, czy chcecie, aby to dziecko w tej wierze świętego Kościoła zostało ochrzczone w imię Trójjednego Boga, Ojca i Syna i Ducha Świętego?
Jeśli tak, odpowiedzcie, chcemy. Czy przyrzekacie to dziecko z pomocą Bożą wychowywać w tej wierze chrześcijańskiej? Jeśli tak, to odpowiedzcie, przyrzekamy z pomocą Bożą. Przyrzekamy z pomocą Bożą. Pytam się także Was, chrzestnych tego dziecka, czy jesteście gotowi pomagać rodzicom tego dziecka w wypełnianiu ich obowiązków? Jeśli tak, odpowiedzcie, jesteśmy gotowi. Jeżeli tak, to teraz zapraszam do chrzcielnicy. Zobaczmy. wszystkie narody chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, ucząc je wszystkiego, co wam przykazałem.
A oto ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony. Prośmy teraz wspólnie naszego Ojca Niebieńskiego, aby nasze dziecko otrzymało tej przyjęcia, przyobiecanej zbawiennej łaski Bożej. Połączmy się w modlitwie, której nauczył nas Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.
I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego, albowiem Twoje jest królestwo, moc i chwała na wieki wieków. Amen. Jak daliście dziecku na imię? Laura. Lauro, chrzczę Ciebie w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Bóg Ojciec, który Cię stworzył, niech Cię strzeże i na rękach swoich nosi. Jezus Chrystus, który Cię zbawił, niech będzie Twoim dobrym pasterzem. Duch Święty, który przyjął Cię do swojej społeczności, niech Cię prowadzi swoimi ścieżkami do życia wiecznego. Pokój niech będzie z Tobą. Amen.
Zobaczmy. Módlmy się. Wszechmogący i miłosierny Boże i Ojcze naszego, z całego naszego serca dziękujemy Ci i uwielbiamy Cię za to, że zachowujesz i pomnażasz swój lud. Dziękujemy Ci, że z wdzięcznych serc, że i to dziecko uczyniłeś dzisiaj przez chrzest święty członkiem Kościoła, a więc ciała Twojego umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa. Prosimy Cię pokornie, zachowaj to dziecko w otrzymanej dzisiaj zbawiennej ławce. Zachowaj nas także i wszystkich ochrzczonych w prawdziwej wierze i w społeczności swego Kościoła do życia wiecznego.
Prosimy Cię o to w Duchu Świętym, przez tegoż Syna Twego, naszego Zbawcy i Pana Jezusa Chrystusa. Amen. Drodzy, usiądźcie, a Was zapraszam przed ołtarz. Wspólnie pomodlimy się, bo Pan strzec będzie wejścia i wyjścia Twego teraz, aż na wieki. Drogi Boże i Ojcze, dziękujemy Ci za wielkie rzeczy, które dokonałeś dla matki, dla ojca, dla całej rodziny i dla tego dziecka. Miej ich w swojej opiece i swoimi drogami prowadź aż do zbawienia. Teraz chciałbym udzielić błogosławieństwa Wam. Także... Podejdźcie i uklęknijcie.
Niech Wam błogosławi Bóg Ojciec, Bóg Syn i Bóg w Trójcystwie. i Duch Święty w Trójcy Jedyny we wszelkich Waszych wyzwaniach, które są przed Wami. Amen. Teraz wstańcie. Obróćcie się do wszystkich zgromadzonych. Drodzy parafianie, oto Laura Olczyk, nowa członkini naszej społeczności w parafii w Gdańsku, w Sopocie, Gdyni. Przyjmijcie ją z miłością i serdecznością jako nową członkinę naszego Kościoła i naszej parafii. A także okażcie im wiele życzliwości i serdeczności w tym, co ją czeka. Dziękuję. A my teraz chcemy wspólnie zaśpiewać pieśń pod numerem 802.
PIEŃSZĘKIE Choraj, oj, oj, oj, oj, oj. Ten na toj wódę wód, Oj, a i szóna oj, oj, oj i nie, oj i nie. Muzyka Znę się w Jezusem, Słowna chęć jest w niebie. Znę się w oszłowę, Ktoś znowu z wiosenka, Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego, niech będą z nami wszystkimi teraz i zawsze. Amen. Tekst, nad którym mamy się dzisiaj pochylić, znajdujemy w pierwszym liście apostoła Piotra, w drugim rozdziale i są to wiersze od 21 do 25. tego. Chrystus cierpiał za was i pozostawił wam wzór, abyście poszli w Jego ślady.
On nie popełnił grzechu, ani w Jego słowach nie znaleziono podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył. Gdy cierpiał, nie groził, lecz powierzał temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam w swoim ciele poniósł nasze grzechy. Na drzewo, abyśmy martwi dla grzechu żyli, dla sprawiedliwości. Jego ranami zostaliście uleczeni. Byliście bowiem jak owce, które się błąkają, a teraz zwróciliście się do pasterza i stróża waszym. naszych dusz. Kołany Boże, prosimy Cię, abyś błogosławił nas w tym czytaniu, rozważaniu i rozumieniu Twojego słowa.
Amen. Usiądźcie. Drogie siostry i drodzy bracia w Chrystusie, Zapewne tego jeszcze o mnie nie wiecie, ale bardzo często, kiedy mam do wykonania jakieś zadanie, niezależnie czy to zadanie wykonuję samemu, czy w grupie, i kiedy uda mi się je zrealizować, to wówczas bardzo często nadużywam takiego jednego zdania, które z jednej strony ma w sobie element humorystyczny, a z drugiej ma docenić, ma zwrócić uwagę, że udało się sprostać jakiemuś wyzwaniu. I wówczas, kiedy jestem zadowolony z siebie, to mówię do innych zaangażowanych osób, że minęła chwila nieuwagi i kolejny sukces za nami.
A to dlatego, że mówienie o sukcesie nie musi ograniczać się jedynie do sławy, majątku, do wysokiej pozycji, choć to też są elementy, które kojarzą nam się z kimś, kto osiągnął sukces. O sukcesie śmiało możemy przecież mówić w momencie, kiedy udaje się nam zrealizować zamierzone działania. Sukces jest osiągnięciem zamierzonego celu, a droga do tego celu nie zawsze jest przyjemna i kolorowa. Takim przykładem, który może idealnie obrazować nam taki proces mogą być sportowcy. Bardzo często, kiedy udzielają wywiadów po zwycięstwie jakiejś swojej konkurencji, którą reprezentują, to dostają od dziennikarzy pytanie o drogę, jaką przebyli do tego sukcesu.
I wówczas bardzo często powtarza się temat ciężkich codziennych treningów, wielu wyrzeczeń, wielokrotnie są wspominane chwile zwątpienia, I wręcz cierpienie, zresztą cierpienie może pojawiać się także na naszej drodze do osiągnięcia czegoś, kiedy sami chcemy osiągnąć jakiś życiowy sukces. I ten dzisiejszy tekst, który przed chwilą przeczytałem również mówi o cierpieniu. Ten list, z którego pochodzi ten fragment został napisany do pierwszych chrześcijan w Azji Mniejszej. I mierzyli się oni na co dzień z wieloma trudnościami, z wieloma niebezpieczeństwami.
A nawet z krwawymi prześladowaniami. Zatem o cierpieniu zapewne wiedzieli bardzo, ale to bardzo dużo. I Piotr w tym liście starał się ich zmobilizować i zachęcić do znoszenia cierpienia mężnie, z radością i z głęboką nadzieją. Za wzór do naśladowania wskazuje Chrystusa, który również musiał wiele wycierpieć, by zapewnić ludziom lepszą przyszłość. Stawia Jezusa w centrum zainteresowania. Zarówno dla nich wtedy, jak i myślę, również dla nas dzisiaj. Zaznacza tutaj, że pomimo tego, że Jezus był niewinny, nie miał w sobie grzechu, to cierpiał za nas.
Będąc w takiej sytuacji nikomu nie groził, nie był w żaden sposób zawistny czy też agresywny wobec swoich oprawców. Cierpliwie znosił to, co zostało mu zgotowane. I takiego cierpiącego Chrystusa adresaci listu Piotrowego mają naśladować. Bo Jezus pomimo tego, że wiele przecierpiał, to był w stanie osiągnąć niejako życiowy sukces. Czy ponadżyciowy? Czyli pokonać śmierć i zmartwychwstać. My w swoim życiu bardzo często raczej cierpienia nie chcemy. Zwykle traktujemy je jako coś, z czego jak najszybciej chcemy się wydostać.
Tak naprawdę najchętniej byśmy go unikali. Jezus w sumie też nie chciał cierpienia. Jak przypominamy sobie historię z ogrodu Getsemane, to możemy zauważyć, że modlił się mówiąc Ojcu o tym, że boi się i nie chce cierpieć. Pyta Boga, czy nie da się tego jakoś inaczej ogarnąć. Czy nie da się tego załatwić bez cierpienia, czy to fizycznego, czy duchowego? Jednak jak pokazała nam historia, czasami się nie da. Wielu. Jeszcze trochę o sobie opowiem. Kiedy skończyłem szkołę średnią i rozpoczynałem pracę, jeszcze przed tym jak rozpocząłem studia teologiczne, tam miałem dwa lata przerwy, wówczas moje podejście do świata było takie, że życie stoi przede mną otworem i że wszystko co zrobię na pewno odstrzało, okaże się sukcesem.
Podejmę każdą pracę, do której będę chciał iść, a ci pracodawcy przyjmą mnie z pocałowaniem ręki. Wtedy miałem takie podejście. Przyszłość pokazała, że jednak musiałem trochę zweryfikować swoje podejście i ściany, z którymi wówczas się zderzyłem, dość brutalnie wydarzyły. Dały mi doświadczenie, dzięki któremu dzisiaj łatwiej jest mi spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. Dzisiaj jestem w stanie dzięki tym doświadczeniom zrozumieć wiele rzeczy, które bez Niego myślę nie byłbym dzisiaj w stanie tego zrobić.
by podchodzić do życia z pokorą i z większą otwartością, co staram się pielęgnować w sobie także dzisiaj. A więc może być tak, że cierpienie, jakie zdarza się nam doświadczać w życiu, może mieć zarówno cel, jak i sens. Tak samo cierpienie Jezusa miało cel i sens. Sami musimy wyciągnąć z Niego wnioski i starać się zrozumieć, jakie doświadczenie udało się nam w danym momencie zyskać. Bo funkcjonuje wtedy prosta zasada, że najwięcej uczymy się wtedy, kiedy po prostu obrywamy po głowie. Wówczas, kiedy spoglądamy z takiej perspektywy, jesteśmy w stanie nadać cierpieniu zarówno cel, jak i sens.
Życie chrześcijanina nie zawsze jest sielanką. Jest w nim wiele wyrzeczeń, wiele wątpliwości i sytuacji, które są dla nas wręcz uciążliwe. Mogą pojawiać się myśli, czy faktycznie warto wierzyć? Na co to wszystko? Dlaczego coś dzieje się tak, a nie inaczej? Dlaczego Bóg pozwala na coś, z czym kompletnie się nie zgadzamy? Można się domyślać, że podobne myśli mieli chrześcijanie, do których adresowane są dzisiejsze słowa apostoła Piotra z listu. I coś, co jest w stanie pomóc nam przetrwać czas cierpienia, to fakt, że nie jesteśmy w nim sami.
Że ten, w którego imieniu się dzisiaj tutaj spotykamy, w którego wierzymy i któremu ufamy, również przeżywał ciężkie chwile. Również cierpiał. I on to zrobił. Dzięki temu, że cierpiał jest w stanie nas wspierać w naszym życiu. W naszych cierpieniach, w naszych problemach, w naszych rozterkach, we wszystkich aspektach naszego życia. On nas rozumie. Rozumie nasze cierpienie, bo sam go doświadczył. ponieważ gdyby z niego zrezygnował, wówczas nie mógłby być nam tak bliskim. A tak jest w stanie towarzyszyć nam nawet w najtrudniejszych momentach naszego życia.
Jest w stanie pomóc nam przez nie przebrnąć. Bo gdyby nie było cierpienia Chrystusa, to Jego zmartwychwstanie nie byłoby sukcesem. A właśnie dzięki temu sukcesowi, dzięki zmartwychwstaniu mamy perspektywę niesamowitej przyszłości, której możemy być częścią. I to jest coś, czego warto się trzymać. Dziś odwołujemy się do tego, że Jezus jest dobrym pasterzem. Tym, który na siebie bierze wszelkie zło, który zrobi wszystko, żeby chronić nas przed niebezpieczeństwami. Ale niektóre doświadczenia, mimo wszystko, będą do nas docierać.
aby kształtować nasz charakter, byśmy byli w stanie przebrnąć przez kolejne etapy naszego życia. I często dostrzeżemy to dopiero z perspektywy czasu. Jednak nawet gdy trudne doświadczenia będą naszym udziałem, To dzięki temu sukcesowi pokonania śmierci Zmartwychwstania Chrystusa mamy po swojej stronie kogoś, kto pomoże nam przejść przez wszelkie wyzwania, które przed nami i nie pozostawi nas samych. Nawet jeśli na jakimś etapie się zgubimy. Co więcej, On w pełni rozumie to, z czym na co dzień się zmagamy.
Dlatego możemy dzielić się z Nim tym, co przeżywamy, co jest naszym udziałem. To niesamowicie budujące. nawet w trudnych chwilach. I właśnie takiej budującej wiary, która ma swoje źródło w Jezusie Chrystusie, opartej o poczucie bliskości z Bogiem, Życzę każdej i każdemu z nas każdego dnia. Amen. Módlmy się. Kochany Boże, jeszcze raz chcę Ci podziękować za to, że poświęciłeś swojego Syna, aby stał się nam bliski. Aby, kiedy my doświadczamy poświęcenia, różnych doświadczeń, różnych cierpienia, krzywdy. Abyśmy mieli poczucie, że nie jesteśmy w tym sami.
Że Ty chcesz być przy nas zarówno w tych sytuacjach, które są dla nas trudne, jak i tych, w których świętujemy swój sukces. I prosimy Cię o to, abyś był z nami zawsze. O to Cię prosimy w imieniu Jezusa Chrystusa, przez moc Ducha Twego Świętego. Amen. Usiądźcie. Teraz chciałbym podać garść ogłoszeń. W tym tygodniu trochę się będzie działo w naszej parafii. We wtorek, w najbliższy wtorek o godzinie 16 odbędzie się spotkanie. koła Pań, serdecznie zapraszam. Również we wtorek o godzinie 18:00 odbędzie się spotkanie dla młodych dorosłych, spotkanie, które jest adresowane No dla tych, którzy czują się jeszcze młodzi, już są dorośli, które czują się zbyt doświadczeni, by uczęszczać na spotkania młodzieżowe, a po prostu studiują i chcą znaleźć swoje miejsce w parafii, to właśnie dla takich osób Raz w miesiąc odbywają się takie spotkania.
Zapraszam również na kolejną próbę chóru Gloria Dei. To odbędzie się w środę o godzinie 17:30. W czwartek o 16:30 w trybie zdalnym odbędzie się kolejna, kolejna godzina biblijna, żeby uczestniczyć w godzinach biblijnych Należy wysłać maila z takim komunikatem do Kancelarii Parafialnej i wówczas w odpowiedzi dostają Państwo link do spotkania. W czwartek również spotkanie młodzieży, ono o godzinie 18:00, w piątek lekcje religii o swoich stałych porach, a w niedzielę na początek nowego tygodnia kolejne nabożeństwo.
Tutaj oczywiście o godzinie 10.00. Z tego miejsca chciałbym również przypomnieć, że trwają zapisy na obóz dla młodzieży do Karpacza, obóz, który odbędzie się między od 28 lipca do 6 sierpnia. Także szczegóły i zapisy u mnie. Zachęcam, są jeszcze wolne miejsca. No i myślę, że w związku z tym, że kończy się okres rozliczeń podatkowych, to warto przypomnieć, że w zasadzie został ostatni tydzień, więc, więc jeżeli Państwo zastanawiają się na co można byłoby przeznaczyć 1,5% podatku, taką kwotę, taką liczbę w tym roku przeznaczamy, no to mogę jedynie zachęcić do do skorzystania czy do zwrócenia uwagi na przykład na Diakonię Polską, która regularnie realizuje działalność pomocową, zwłaszcza w ciągu ostatniego roku wielokrotnie mogliśmy tego doświadczyć przy okazji różnych kryzysów.
Myślę, że to wszystkie ogłoszenia, inne ogłoszenia i staramy się na bieżąco aktualizować naszą stronę facebookową i stronę parafialną, które również zachęcam do odwiedzenia. Także tyle ogłoszeń, przyjmijcie życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Muzyka Muzyka Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Zanim połączymy się we wspólnej modlitwie, chciejmy w spowiedzi przyznać Bogu, że jesteśmy niedoskonali.
Pomogą nam w tym słowa psalmu 23, które teraz odczytam. Pan jest pasterzem moim i nie brak mi niczego. Pozwala mi odpocząć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie do wód spokojnych, pokrzepia moją duszę. Prowadzi mnie właściwymi ścieżkami przez wzgląd na swoje imię. Lecz choćbym nawet szedł doliną cienia śmierci, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twoja laska i kij pasterski są mi pocieszeniem, stół dla mnie zastawiasz na oczach moich wrogów, namaszczasz mi głowę olejkiem, mój kielich się przelewa.
Z pewnością dobroć i łaska za mną podążą, przez wszystkie dni mego życia i przez długi czas zamieszkam w domu Pana. Tymi słowami psalmisty, poruszeni, zwróćmy się teraz do Boga w powszechnej modlitwie spowiedniej. Módlmy się. Wszechmogący Boże, Miłosierny Ojcze Ojcze. Ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nieszczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, bądź mnie niegodnemu.
grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw, odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdej i każdego z Was, czy żałujesz za swoje grzechy? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem? Przez Jezusa Chrystusa. Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić swoje życie?
Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Także kupł Pan nasz Jezus Chrystus do swoich apostołów, którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone. Także. a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Dlatego jako powołany i ustanowiony sługa Jezusa Chrystusa i Jego Świętej Ewangelii zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego odpuszczam wam grzechy wasze w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie w imieniu Jego Świętego.
Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstwiego. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Muzyka Muzyka Szydło Dłoży Chrystusie, Słowna serce żywiste. Niech to wierąc swój, Kęta jest z uspok. Wszelął miłkość, Wszelął miłkość, Sławią z usławem, Dla dziecięce uderzimy, Dla dziecięce uderzymy, Dla dziecięce uderzumy. Muzyka Zdjęcia w Znosimy je do Pana. Dziękujmy Panu Bogu Naszemu. Słuszną to i sprawiedliwą jest rzeczą. Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Ojcze Wszechmogący, Panie Wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.
On, jako dobry pasterz, złożył za nas swoje życie. On ochroni od niebezpieczeństw, abyśmy nie byli wydani na pastwę złego. Przez Niego Twój majestat uwielbiają zastępy aniołów, którzy zawsze się radują z Twojej obecności. Prosimy, aby i nasze głosy przyłączyły się do nich, razem z nimi śpiewając. Zobacz. Święty, święty, święty jest nasz Pan, a niebo i ziemia, a niebo i ziemia są pełne chwały Jego. Panie Boże i Ojcze nasz, dziękujemy Ci, że nie skąpisz nam Twych łask, lecz dajesz nam obficie swoje dary.
Dziękujemy Ci za Pana Jezusa, który jest największym darem dla całej ludzkości. On złożył w ofierze ciało i krew, abyśmy nie umarli na wieki. Zjednocz nas przez Ducha Świętego w pokorze i miłości, gdy będziemy przyjmować święty sakrament, pokarm ku żywotowi wiecznemu. On łączy nas z wszystkimi braćmi i siostrami w wierze, powołanymi do zwiastowania Twojego imienia i do służby drugim, oczekując przyjścia Twego Syna w chwale. Wołamy, przyjdź rychło, Panie. Połączmy się w słowach modlitwy, której nauczył nas Twój Syn, a nasz Pan Jezus Chrystus.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Pana nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb, a podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim mówiąc, bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje.
Toczyńcie na pamiątkę moją. Podobnie gdy było po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc, bierzcie i pijcie z niego wszyscy, ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. Toczyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Łaskawy Ojcze, Boże Pokoju, wysławiamy Cię, że krew przymierza wiecznego wywiodłeś spośród umarłych wielkiego pasterza owiec, naszego Pana Jezusa. Wspominamy Jego zbawczą mękę i śmierć, zadziwieni wspaniałością Twych dobrych zamiarów wobec każdego z nas osobiście, jak również całego Kościoła i świata.
Przez Chrystusa z Chrystusem i w Chrystusie Tobie, Boże Ojcze Wszechmogący w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Oto wszystko jest gotowe. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan. Błogosławieni wszyscy, którzy biorą udział w weselnej uczcie Baranka. Amen. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Modlmy się.
Panie Jezu Chryste, idąc za Tobą wyznajemy wielkość Twojej dobroci i głębie Twojej prawdy. Dziękujemy Ci, że nasyciłeś nas swoim ciałem i napoiłeś nas swoją krwią, dając nam samego siebie. Spraw, abyśmy byli dobrym przykładem wiary, nadziei i miłości tym, którzy są nam powierzeni oraz żyją wokół nas. Wysłuchaj nas ze względu na łaskę i miłość Twoją, która Cię łączy z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym Pocieszycielem naszym. Kochany Ojcze, dziękujemy Ci, że posłałeś do nas swojego Syna, który jest w stanie zrozumieć nas zarówno w tych lepszych, jak i w gorszych momentach naszego życia.
Dziękujemy Ci za to, że ofiarował się na krzyżu Golgoty, abyśmy mogli być częścią Twojego planu zbawienia. Dziękujemy Ci, że Twój Syn wskazuje nam drogę, którą możemy podążać, że jest pasterzem, który troszczy się o swoje owce i nie pozostawia ich, kiedy dzieje się coś niedobrego. Boże, prosimy Cię, abyś budował w nas naszą wiarę, również w tych gorszych momentach naszego życia. Sprawia, abyśmy mogli naśladować Chrystusa w swoim życiu. Kiedy zdarza nam się pogubić, prosimy Cię, abyś nam wybaczył i dodawał nam siły, by móc podążać za Jezusem.
Bo jako wierzący, podobnie jak Chrystus, nie chcemy odpowiadać złym za zło, ale modlić się za wszystkich ludzi. W tym miejscu również zwracamy się do Ciebie, kochany Boże, o obecność w czasie choroby naszej siostry, która obecnie przebywa w szpitalu. Prosimy Cię, dawaj mądrość lekarzom. Kieruj ich rękami, wlewaj także w serca najbliższych nadzieje i pomagaj im przejść przez te trudne doświadczenia, z którymi obecnie się mierzą. Otul ich swoją obecnością. Prosimy Cię również o wsparcie dla rodziców małej Laury, która dziś dołączyła do naszej społeczności.
Bądź z nimi i opiekuj się nimi. Tak samo jak każdym i każdą z nas. Niech Tobie będzie wszelka chwała, cześć i uwielbienie. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. Aleluja! Aleluja! Albowiem na wieki miłosierdzie Jego. Aleluja! Pan jest mocą i pieśnią moją. Aleluja! On jest moim wybawicielem, Alleluja! Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja! Ten sam i na wieki. Aleluja. Niech nam błogosławi Pan i niechaj nas strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad nami. i niech nam miłości wbędzie. Niech Pan obróci twarz swoją ku nam i niechaj nam da pokój.
Amen, amen. , Oglądasz, omy, za jej rozwój. Muzyka