Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2024-04-07 · Po Wielkanocy

1. po Wielkanocy

Streszczenie w przygotowaniu. Łukasz wyciąga tekst kazalny i streszczenie z każdego z 328 kazań — proces trwa. Tymczasem zobacz powiązane hasła teologiczne poniżej albo rozwiń pełny zapis nabożeństwa.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# 1. po Wielkanocy # Zrodlo: https://youtu.be/mGeii8oanlQ # Data nabozenstwa: 2024-04-07

Muzyka Dziękuje za oglądanie! Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. O, taky znały, Do wyjszy wejstu, Byś nie z królem trwały Wierszy w nim ból. Jak nowonarodzą Nie ma w lęta, zapragnijcie niesfałszowanego duchowego mleka. Alleluja! Albowiem uchroniłeś duszę moją od śmierci. Alleluja! Aleluja! Wierzę nawet wtedy, aleluja! Muzyka Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Muzyka KONIEC Chwała Bogu na wysokościach. Zdjęcia i montaż Aby, Boże, z górnej wyś, moc i odebrał z czerwą. Do Anarek Bóg nasza i pokój już bez czerwę wach. Módlmy się. Wszechmogący Boże i Ojcze, Ty posłałeś na świat Syna swojego, Jezusa Chrystusa. aby w nim odnowione zostało całe stworzenie. Prosimy Cię, przeobraź serca nasze na obraz Syna Twojego i napełnij nas pragnieniem życia społeczności budującej się w dom duchowy. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa. który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków.

Amen. Muzyka Pan niech będzie z Wami i z Duchem Twoim Muzyka Na pierwszą niedzielę po Wielkanocy w Starym Testamencie znajdujemy słowo z księgi proroka Izajasza, w której w 40 rozdziale w wierszach od 26 do 31 zapisano takie słowa. Znieście oczy w górę, spójrzcie, kto to stworzył. Ten, który wyprowadza wojsko w pełnej liczbie, woła wszystkich po imieniu. Z powodu jego wielkiej siły i wszechmocnej potęgi nikogo nie brakuje. Dlaczego mówisz Jakubie i twierdzisz Izraelu? Moja droga jest ukryta przed Panem.

Moja sprawa uchodzi uwadze mego Boga. Czy nie wiesz? Może nie słyszałeś? Pan jest Bogiem wieczności, stwórcą krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży. Jego rozumu nie można zgłębić. On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły słabego. Młodzi ludzie męczą się i nużą. Młodzieńcy chwieją się z wyczerpania. Lecz ci, którzy ufają Panu, odnawiają siły. Unoszą się na skrzydłach jak orły. Biegną bez zmęczenia. Podążają bez znużenia. Znudzenia. A błogosławieni są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja!

Muzyka Słowo lekcji znajdujemy w pierwszym liście Piotra, w rozdziale pierwszym, w wierszach od trzeciego do dziewiątego. Błogosławiony Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa w swoim wielkim miłosierdziu zrodził nas na nowo do żywej nadziei. Do dziedzictwa niezniszczalnego, nietkniętego i trwałego, zachowanego dla was w niebiosach. Dla was, którzy jesteście chronieni mocą Boga przez wiarę zbawienie, gotowo objawić się w czasie ostatecznym. Dlatego cieszcie się, chociaż teraz trzeba, abyście z powodu różnych doświadczeń trochę byli zasmuceni.

Aby wystawiona na próbę wasza wiara okazała się cenniejsza od zniszczalnego złota próbowanego w ogniu na swałę, sławę, chwałę i cześć przy objawieniu się Jezusa Chrystusa. Jego miłujecie, chociaż Go nie widzieliście, chociaż Go teraz też nie widzicie, wierzycie i cieszycie się niewysłowioną i pełną chwały radością, osiągając cel Waszej wiary, spawienie duszy. Bądź pochwalony, Panie Jezu. A teraz, siostry i bracia, złączmy się w duchu ze wszystkim wierzącymi na ziemi i wyznajmy naszą wiarę w Trójjedynego Boka.

Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebił. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny.

Amen. Amen, amen, amen. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Muzyka Chodź, chodź, chodź. Zdjęcia i montaż A jak zaskłuje, niepiazdny od Cieścia, A w śpiewach mój, progębny z osa, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Już w trzeciej kwałaś, na mnie się dawać, Amen. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z nami wszystkimi teraz i zawsze. Amen. Amen. Fragment biblijny, nad którym chcemy pochylić się podczas tego dzisiejszego nabożeństwa, znajdujemy w Ewangelii Jana w rozdziale 20, od 19 do 29 wiersza.

Wielkie. A gdy nastał wieczór pierwszego dnia tygodnia i drzwi były zamknięte z powodu strachu przed Żydami, tam gdzie przebywali uczniowie, przyszedł Jezus. Stanął po środku i powiedział, pokój wam. Pokój wam. Kiedy to powiedział, pokazał im ręce i bok, uczniowie uradowali się, że zobaczyli Pana. Wtedy Jezus znowu do nich powiedział, pokój wam, jak Ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam. Gdy to oznajmił, tchnął na nich i powiedział: "Weźcie Ducha Świętego. Komu grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a komu zatrzymacie, są mu zatrzymane".

Ale Tomasz, jeden z dwunastu, zwany Didymos, nie był z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie powiedzieli mu, widzieliśmy Pana. On jednak powiedział, jeśli nie zobaczę na jego rękach śladu gwoździ i nie włożę palca w miejsce gwoździ i nie włożę ręki w jego bok, nie uwierzę. A po ośmiu dniach Jego uczniowie znowu byli w domu, a z nimi Tomasz. Chociaż drzwi były zamknięte, Jezus przyszedł, stanął po środku i powiedział, pokój wam. Następnie oznajmił Tomaszowi, podnieś tu swój palec i zobacz moje ręce, podnieś swoją rękę i włóż w mój bok.

I nie bądź niewierzącym, lecz wierzącym. Wyznał mu Tomasz, mój Pan i mój Bóg. Jezus mu powiedział, uwierzyłeś, ponieważ mnie ujrzałeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Drogi Panie, dziękujemy Ci za Twoje słowo i prosimy Cię, abyś nas błogosławił w tym czytaniu, rozważaniu, a przede wszystkim rozumieniu Twojego słowa. Niech ono pobudza naszą wiarę i działa na nasze serca. Amen. Drogie siostry i drodzy bracia w Chrystusie, mieliście kiedyś takie doświadczenie, że jeden z waszych znajomych oglądał, bądź oglądała jakiś film, był na koncercie, a być może w jakimś ciekawym miejscu, I w momencie, kiedy Was spotyka, to słyszycie od niego pełne entuzjazmu.

Musisz to zobaczyć. Mieliście tak? Kiedy ktoś z moich znajomych zaczyna od tych słów, to później bardzo często mogę usłyszeć mnóstwo superlatywów, które są związane z tą produkcją, którą ta osoba zachwala, albo z niesamowitymi przeżyciami, jakie można było doświadczyć na koncercie, z którego wraca, albo też zapierających dech w piersiach momentów, które były dane mu przeżyć, widząc to ciekawe miejsce, w którym był. I kiedy pojawia się coraz to więcej szczegółów, kiedy z pełnym entuzjazmem opowiada o swoich przeżyciach, kiedy widzę, że jest w tym autentyczny, to bardzo często i we mnie pojawia się takie przekonanie, jejku, sam chciałbym doświadczyć czegoś podobnego.

Myślę, że wielu z Was może mieć podobnie. I do momentu, kiedy sami nie zobaczymy tego filmu, kiedy sami nie przeżyjemy tego koncertu, albo też sami nie zobaczymy tych miejsc, o których mowa, to tak naprawdę nie jesteśmy w stanie w pełni doświadczyć tego, co mogli przeżywać nasi znajomi. Bo póki sami czegoś nie doświadczymy, to jedynie możemy sobie to wyobrażać. I bazujemy przede wszystkim na tych wyobrażeniach. Zresztą tak naprawdę nigdy nie jesteśmy w stanie mieć dokładnie tych samych doświadczeń, co ktoś, kto nam o tych doświadczeniach opowiadał.

Nawet jeśli nasze doświadczenia wydają się mieć wspólne cechy i w czymś się łączą. I drodzy, właśnie coś podobnego dostrzegam w historii, którą przed chwilą wysłuchaliśmy. Historii o uczniach, którym ukazuje się zmartwychwstały Jezus i o Tomaszu, który chce doświadczyć tego samego. Cała ta historia, którą przed chwilą przeczytałem, rozpoczyna się w pierwszy dzień tygodnia, czyli dzień zmartwychwstania. Uczniowie zabunkrowali się w pomieszczeniu. Z całą pewnością obawiają się o swoje życie. Trzy dni wcześniej aresztowali i ukrzyżowali ich mistrza, z którym przyszli do Jerozolimy.

Teraz przecież może przyjść także kolej na nich. Ukrywają się przerażeni. Jeszcze rano okazało się, że z grobu zniknęło ciało Jezusa. Co prawda kobiety im wspominały, że widziały Jezusa, ale w tamtych czasach raczej nie było to wiarygodne źródło informacji. Zapewne prowadzą ze sobą gorliwe dyskusje, zastanawiając się, co teraz zrobić. Aż nagle słyszą znajomy głos. Pokój wam. I nagle pojawia się w nich wewnętrzny spokój. Cieszą się, że mogą doświadczyć i porozmawiać ze swoim mistrzem. I to spotkanie daje im siłę i odwagę do tego, żeby otworzyć drzwi i wyjść z pomieszczenia.

By nie być w ukryciu, mają opowiadać innym o swoim doświadczeniu i w Jego imieniu odpuszczać grzechy, bo to On poświęcił swoje życie właśnie za te grzechy. I te słowa były dla nich uwalniające, dały poczucie zrzucenia niesamowitego ciężaru z pleców, jakim było przerażenie, strach czy też niepewność jutra. Ci uczniowie doświadczając zmartwychwstałego Chrystusa, mogli pójść dalej, rozpocząć nowe życie. Jednak jak dalej czytamy, wśród tych uczniów nie było Tomasza. Tego, którego bardzo często w skrócie przytaczając jego postać określamy mianem, że to jest niewierny Tomasz.

Myślę, że to trochę niesprawiedliwe traktowanie tego ucznia. Być może w czasie, kiedy Jezus przyszedł do uczniów, Tomasz akurat organizował jakieś jedzenie dla innych swoich braci, albo w samotności chciał przeżywać żałobę po swoim nauczycielu, trudno było mu poradzić sobie ze stratą, albo być może po prostu ukrywał się w zupełnie innym miejscu. I tak jak czytamy w tym dzisiejszym fragmencie, kiedy już spotkał się z uczniami, to usłyszał dokładnie ten sam komunikat, który przekazywały wszystkim uczniom wcześniej kobiety.

Widzieliśmy Pana. Dzięki za uwagę! I wyobrażam sobie, że mógł sobie pomyśleć, że jako dobrzy znajomi próbują sobie stroić z niego żarty. I to w tak niesmaczny sposób w tym kontekście. Dlatego stwierdza, że nie uwierzy im, dopóki nie przekona się o tym osobiście. Kiedy nie dotknie ran, które jego ciało miało na sobie. Cały czas trwa święto Paschy, uczniowie spędzają razem czas i po ośmiu dniach od zmartwychwstania, gdy ponownie razem spożywają posiłek w zamkniętym pokoju, znów słyszą znajome pokój wam. Tym razem Chrystus przychodzi specjalnie na spotkanie z Tomaszem.

Zwraca się do Niego w odpowiedzi na te słowa, które przekazał kilka dni wcześniej swoim braciom, że nie uwierzy, póki nie dotknie ran Jezusa, jak nie doświadczy Go cieleśnie, osobiście. Jezus Go do tego zaprasza. Zachęca do tego, by przestał być niewierzącym. W żaden sposób nie potępia tego jego wcześniejszego zachowania. I reakcja Tomasza jest natychmiastowa. Daje swoje świadectwo wypowiadając słowa Mój Pan i mój Bóg. I to świadectwo jest punktem kulminacyjnym tej historii. Tomasz widzi, że zmartwychwstanie jest realne i więcej już nie potrzebuje.

Myślę, że dla nas dzisiejszej perspektywy bardzo często to są zwykłe słowa, ale dla Rzymian i Żydów brzmiały wręcz rewolucyjnie. Kyrios i Theos, te dwa greckie sformułowania, te dwa terminy były zarezerwowane kolejno dla cesarza i dla Boga Jachwę. I one sprawiają, że Tomasz stał się dla jednych buntownikiem, a dla drugich heretykiem. I wypowiada je po raz pierwszy w życiu i jest w zupełności w nich szczery. Bo Tomasz nie był w stanie utożsamić się po prostu z entuzjastycznymi opowieściami swoich uczniów, czy innych uczniów.

On potrzebował na własnej skórze doświadczyć obecności zmartwychwstałego Chrystusa. I właśnie dzięki temu spotkaniu Jego wiara w zmartwychwstanie staje się żywa. Od tego momentu jest w stanie dawać innym świadectwo, które właśnie streszcza się w słowach Mój Pan i Mój Bóg. I drodzy, na początku wspominałem o różnicy związanej z tym, że ktoś nam coś opowiada, a tym, co my sami przeżywamy. Że niektóre rzeczy trzeba przeżyć faktycznie samodzielnie, żeby mieć możliwość właściwego ich odbioru. By te doznania były autentyczne.

Jak czytamy w dzisiejszej historii, wiara rodzi się ze spotkania z Chrystusem. To trzeba przeżyć. I jak widzimy, też w tej dzisiejszej historii każde spotkanie jest inne. Chrystus przychodzi do uczniów, kiedy są przerażeni, kiedy obawiają się o własne życie. Przychodzi także, gdy potrzeba jakiejś autoryzacji, wzbudzając wiarę w zmartwychwstanie. Jego obecność wzbudza w nich wewnętrzny spokój. Nie martwią się o przyszłość, bo mają świadomość, że Bóg jest z nimi. I tak jest też dzisiaj. Chrystus chce być obecny w naszym życiu.

Chce wprowadzać w nas wewnętrzny spokój. Pomagać nam wychodzić z zamknięcia. Pobudzać nas do wiary. Chcę, żebyśmy doświadczali Jego obecności. Chcę być dla każdej i każdego z nas osobna właśnie takim opiekunem, by prowadzić nas przez życie osobno. niczym był obecny w życiu narodu wybranego. A więc bazując na tej dzisiejszej historii, chciałbym życzyć każdej i każdemu z nas, żebyśmy mieli w sobie tak mocne doświadczenie obecności w Chrystusa w swoim życiu, że podobnie jak Tomasz, ten wątpiący w przekaz swoich współbraci, ostatecznie wyznamy mój Pan i mój Bóg, by to hasło stało się dla każdej i każdego z nas świadectwem, autentycznym świadectwem, którym będziemy mogli dzielić się z wszystkimi, których spotykamy.

Amen. Amen. Chciałbym podać ogłoszenia. Drodzy, dziś po nabożeństwie zapraszamy do Biblioteki Etos. Wciąż znajduje się tam wystawa o menonitach, którą można wydarzyć. którą można śledzić. Zapraszam również do punktu z wydawnictwami. Po nabożeństwie czynny będzie również punkt kancelaryjny. A jeszcze dziś o godzinie 12 odbędzie się koncert pierwszy w tym roku, koncert inaugurujący kolejną edycję cyklu "Cantus Mare", na który serdecznie zapraszam. Dziś usłyszymy "Memoriam String Quartet", a pomiędzy nabożeństwem a koncertem Zapraszamy do, albo ewentualnie do przejścia się na spacer, ewentualnie jeśli ktoś nie potrzebuje zażywać świeżego powietrza, w sali Debory będzie również przygotowana kawa i ciastko, także do sali Debory również zapraszamy.

Ona będzie czynna do 11.55, żebyśmy na koncert mogli tutaj już wszyscy razem wrócić. W ten weekend w Warszawie odbywał się synod Kościoła, w którym nasza parafia i diecezja były reprezentowane przez księdza biskupa, przez pana Piotra Kowalskiego, również przez pana radcę. Wierzymy, że podejmowane tam decyzje będą dobre dla całego Kościoła, w tym dla każdej i każdego z nas. W tym tygodniu czekają nas spotkania we wtorek o godzinie 18 w sali na plebanii. Spotkanie dla osób zainteresowanych ewangelicyzmem.

W środę o 17:30 próba chóru, na którą serdecznie zachęcam. W czwartek w trybie zdalnym o godzinie 16.30 godzina biblijna, zgłoszenia na godzinę biblijną mailową przez Kancelarię Parafialną. Po godzinie biblijnej w czwartek o godzinie 18.00 spotkanie młodzieży. W piątek lekcja o swoich ustalonych porach, a za tydzień w niedzielę o godzinie 10.00 również odbędzie się nabożeństwo. W tym miejscu też chciałbym w imieniu Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego, oddział Gdańsk, zaprosić na spotkanie, które odbędzie się 16 kwietnia o godzinie 17.30, podczas którego będzie można wysłuchać wykładu prof.

Alicji Andrzejewskiej-Zając pod tytułem Daniel Hodowiecki, ilustrator, rytownik, człowiek swoich czasów. Informacje znajdują się na plakatach i również pojawią się na stronie internetowej naszej parafii. Tyle ogłoszeń, ale jest również z nami także rodzina, która chce wspominać swoich bliskich. Drodzy, wspominamy dziś zatem świętej pamięci Wandy Kwaśniak z domu Knof. Urodziła się 8 lipca 1923 roku w Niwce. Obecnie jest to dzielnica Sosnowca. Urodziła się w rodzinie ewangelickiej. Wiara ewangelicka była jej spuścizną rodową i jej siłą.

Od przeprowadzki do Gdyni w 1953 roku wraz z mężem i córką znalazła swoje miejsce w sopockim kościele Zbawiciela. Udzielała się aktywnie przez 35 lat w Radzie Parafialnej, w kole Pań. Przez swoją życzliwość, spokój i dobre słowo niosła pomoc starszym osobom. Z zawodu była architektem, służyła więc pomocą w pracach na rzecz Kościoła. swoją umiejętność gry na instrumentach klawiszowych. Dzięki tej umiejętności Pani Wanda mogła z wielkim zaangażowaniem spełniać funkcje organistki podczas nabożeństw i uroczystości w naszym Kościele.

I było to, trwało przez około 20 lat. Od początku powstania naszego chóru parafialnego i tam też znalazła swoje ważne miejsce dla siebie w parafii. Była kochaną mamą, babcią. Zmarła 31 marca 2009 roku w Gdyni, a tydzień temu minęła jej prawa. 15. rocznica odejścia. Wspomina ją córka Dorota i wnuki. W tym momencie wspomnień waszych bliskich mam dla was werset z Księgi Izajasza z rozdziału 35. piątego. Dodajcie siły osłabłym rękom, wzmocnijcie uginające się kolana, powiedzcie zatrwożonym, bądźcie mocni, nie bójcie się o to wasz Bóg, On przychodzi, aby was wybawić.

Drodzy, skłońmy wszyscy głowy. Kochany Boże, przychodzimy do Ciebie wspólnie z rodziną, która wspomina dziś swoją bliską świętej pamięci Wander Kwaśniak. Prosimy, dawaj bliskim szczególną siłę do radzenia sobie z wciąż powracającą tęsknotą, zwłaszcza teraz, kiedy w rocznicę śmierci powracają wspomnienia. Prosimy Cię też o to, abyś otoczył najbliższych swoją opieką i błogosławieństwem, ale także abyś wlewał w ich serca nadzieję na kolejne spotkanie w Twoim Królestwie. Obdarzaj ich także pokojem i motywacją do patrzenia w przyszłość z radością, która mimo trudności będzie rozświetlała ich dalszą drogę życiową.

Bądź dla nich wzmocnieniem, o co Cię prosimy w imieniu Jezusa Chrystusa przez moc Ducha Świętego. Amen. Drodzy, przyjmijcie życzenie pokoju, a pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc i myśli waszych w Chrystusie Jezusie Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Niech ze słów Cię być całym ruchem, do Bóg z Wami dziękuję Panie. Imię nas w tym przyjadnie z nami, Moja mięsa w sumie Chwyczy mięsa w Panie Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię.

Amen. Szczyliśmy dzisiaj słowa o wierze, niewierze i wierze opartej na refleksji i zrozumieniu. Różne są nasze drogi do Boga, a przede wszystkim różne są drogi Boga do nas. Ale Jego wolą jest to, abyśmy stanęli przed Nim takimi, jakimi jesteśmy. czyli grzesznikami, niedoskonałymi, potrzebującymi łaski i przebaczenia. Teraz możemy przyznać się do naszej niedoskonałości, do naszych grzechów i prosić Boga o przebaczenie. Spowiadajmy się Panu, Bogu naszemu, tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja biedny, nędzny, grzeszny człowiek wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem.

którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Siostry i bracia, Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdej i każdego z Was.

Czy żałujesz za grzechy swoje, jeśli tak odpowiedz, żałuję, żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa, jeśli tak odpowiedz wierzą? Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje, jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz pragnę? Amen. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpuszczone, którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego.

Zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone. W mnie Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Muzyka Boże, boż nie wszyscy raz, Bóg pokał nas! Nas nam na wszystkich własny czas, Bóg pokał nas! Boż nie żyje, boż nie żyje, Już wszystko z tym zachrym.

Jeźdaj w ziemiących się Bóg do nas! Bóg do nas! Bóg do nas! Włoszilią wszyscy z tygę z duchą nas! Dzień Rzeczniczy ze Wszyscy, Bóg, Bóg, nas! Nas uścig nie jest na Bóg, Bóg, nas! W nocnie co idzie, idzie już, Jak nam wszystkich już uchowa nas, uchowa nas, uchowa nas. Pośrednij się wszyscy raz, uchowa nas. Nie nic rozbierał, bo na wieś, Bóg, bo na nas! Są mi sercą, bo wój wieś, Bóg, bo na nas! Więc podwie życia Bóg i Bóg, Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Dziękujemy Panu Bogu Naszemu Spuszczam Twoim sprawiedliwym jest rzeczą.

Zaprawdę godną i sprawiedliwą jest rzeczą, abyśmy Tobie Boże nasz i Ojcze składali dziękczynienie, wysławiając Cię w swym życiu i w swych modlitwach przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. On pokonał śmierć i wszelką moc przez swoje zmartwychwstanie, dlatego nie musimy się bać i wszystko możemy przyjmować w wierze i nadziei. Chrystus przez swe zmartwychwstanie zachęca nas do wzrastania w wierze i poznania Twojej łaski. Dlatego Cię chwalimy, Ojcze Niebiański, razem z aniołami śpiewając. Panie Wielkości i Ziemia są pełne wczaty Jego.

Panie Boże, Dawco Pokoju Wiecznego, Nasze serca nie są w stanie wyśpiewać należnej Ci chwały. Dziękujemy Ci, że przez swojego Syna odpuszczasz nam nasze grzechy i pojednałeś się z nami. I uczysz nas podawać rękę na zgodę naszym bliźnim. Spraw, abyśmy przyjmowali ciało i krew Zbawiciela w jedności, miłości i wiary. Niechaj Twój Duch Święty rządzi w naszych sercach, pomnażając w nich pokój Chrystusowy i poszerzając Twoje Królestwo w nas i wokół nas. Przyjścia Twego Syna oczekujemy, wołając, przyjdź rychło, Panie.

Módlmy się teraz do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy nasze winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw od złego. Albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieku. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Wierzcie, jestcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją.

Podobnie gdy było po wieczerzy, wziął jej kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc Bierzcie i pijcie z niego wszyscy, ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej Która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów, to czyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebo wstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.

Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie. Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan.

Amen. O barangu oj, O juby na bieżąco, I uśmieniam, A nie, O juby na bieżąco, Muzyka ... Muzyka Dzień dobry. Znieśmy teraz nasze serca i myśli do Boga i módlmy się. Dziękujemy Ci Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Bożej Ojcze, który radością i pokojem napełniłeś serca uczniów Chrystusa przez Jego zmartwychwstanie i tryumf nad śmiercią.

W każdy poranek niedzielny znak zmartwychwstania Twego Syna przez swoje słowo. Uśmierz, Panie, niepokój serca i przemień smutek nasz w radość życia wiecznego. Rozbudź w nas ducha wiary, nadziei i miłości, w którym zespolone serce nasze niechaj zaowocuje w dobre czyny, którymi pragniemy Cię czcić i sławić przez wszystkie dni naszej ziemskiej pielgrzynki. Prosimy Cię, Panie, obdarz pokojem wszystkich ludzi dobrej woli. Błogosław nasze życie rodzinne i społeczne. Ochrania od złego nasze domy, dzieci i młodzież.

Niechaj w narodzie naszym panuje sprawiedliwość. W Kościele poszanowanie prawdy i osobistej godności i wolności każdego człowieka. Przede wszystkim niech jaśnie światło Ewangelii, skarb Kościoła, Syna Twojego. Daj sługom Twoim siły do zasiewu czystego ziarna Słowa Twego, które Ty zechci łaskawie pobłogosławić w naszych sercach. Boże, niechaj będzie imię Twoje błogosławione, wielbione i chwalone na wieki wieków. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, Alleluja! Muzyka Głom jest swój, wychasz mi się, Alleluja!

Jezus Chrystus, wczoraj i dziś, Alleluja! Chwę Cię, Panie, Panie, Panie, Panie, Panie, Panie. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Zdjęcia i montaż

✦ Zapytaj luteranów