1. po Wielkanocy
Streszczenie w przygotowaniu. Łukasz wyciąga tekst kazalny i streszczenie z każdego z 328 kazań — proces trwa. Tymczasem zobacz powiązane hasła teologiczne poniżej albo rozwiń pełny zapis nabożeństwa.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Rok kościelny 54% Cykl liturgiczny ewangelicki
Roczny cykl czasu kościoła: od Adwentu po Trójcę, od Trójcy do Adwentu. Każdy okres ze swoim kolorem, perykopami i tonem.…
Rozwiń hasło → -
Sola Fide 51% Tylko przez wiarę
Zbawienie przychodzi przez wiarę w Chrystusa — nie przez uczynki, zasługi, sakramenty same w sobie, ani modlitwę za pośrednictwem świętych.…
Rozwiń hasło → -
Sola Gratia 50% Tylko z łaski
Zbawienie jest darem Bożej łaski, nie zasługą człowieka. Łaska wyprzedza wszelkie nasze działanie — wybiera nas, wzywa, uświęca.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 1. po Wielkanocy # Zrodlo: https://youtu.be/lmmHzudF_u0 # Data nabozenstwa: 2025-04-27
Kochani, witam was wszystkich w pierwszą niedzielę po Wielkanocy słowami hasła tego tygodnia. Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec, Pana naszego Jezusa Chrystusa, który według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Rozpocznijmy w imię Boże nasze nabożeństwo pierwszą z wyznaczonych pieśni, pieśnią 188. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Jako dzisiejszy introit przeczytam fragmenty psalmu 116.
Miłuję Pana, gdyż wysłuchał głosu mego błagania. Nakłonił bowiem ucha swego ku mnie w dniach, gdy go wezwałem. Spętały mnie więzy śmierci i opadły mnie trwogi otchłani. Ucisk i zmartwienie przyszły na mnie. Wtedy wezwałem imienia Pana: Ach, Panie, ratuj moją duszę! Łaskawy i sprawiedliwy jest Pan, litościwy jest nasz Bóg. Pan strzeże prostaczków: Byłem w nędzy, a On mnie wybawił. Wróć duszo moja do spokoju swego, bo Pan był dobry dla Ciebie. Albowiem uchroniłeś duszę moją od śmierci, oczy moje od łez, nogi moje od upadku.
Będę chodził przed Panem w krainie żyjących, podniosę kielich zbawienia i wzywać będę imienia Pana. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Amen. Módlmy się. Tobie, Panie Boże, chcemy dziękować za ten piękny niedzielny poranek, kiedy możemy tutaj zgromadzić się, tworzyć naszą wspólnotę kościelną, być siostrami i braćmi, tworzyć naszą wielką rodzinę ewangelicką. Chcemy Ci dziękować za to, że możemy w Twoim imieniu się gromadzić, że możemy zanosić do Ciebie nasze modlitwy, nasze westchnienia w każdej naszej sytuacji życiowej, że możemy Ci dziękować za to wszystko, co wspominaliśmy tydzień temu podczas świąt wielkanocnych, I za to wszystko, co wspominamy każdej niedzieli i każdego dnia, myśląc o dziele Jezusa Chrystusa dla nas.
Dziękujemy Ci za ten czas, który jest przed nami i prosimy Ci o Twoje błogosławieństwo dla naszego słuchania Twojego słowa, rozważania Twojego słowa i przyjmowania Twojego daru sakramentu. Amen. Podnieście ku górze wasze oczy i patrzcie, kto to stworzył. Ten, który wyprowadza ich wojsko w pełnej liczbie, na wszystkich woła po imieniu. Wobec takiego ogromu siły i potężnej mocy nikogo nie brak. Czemu więc mówisz Jakubie i powiadasz Izraelu, zakryta jest moja droga przed Panem, a moja sprawa do mojego Boga nie dochodzi?
Czemu więc mówisz Jakubie i powiadasz Izraelu, zakryta jest moja droga przed Panem, a moja sprawa do Niego nie dochodzi? nie dochodzi. Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości. Młodzieńcy ustają i mdleją, a pacholęta potykają się i upadają. Lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają. Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i przestrzegają Go. Alleluja. A kolejne z czytań wyznaczonych na dzisiaj pochodzi z pierwszego listu Apostoła Piotra z rozdziału pierwszego.
Wersety od 3 do 9. Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec, Pana naszego Jezusa Chrystusa, który według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Ku dziedzictwu nieznikomemu i nieskalanemu i niezwiędłemu, jakie zachowane jest w niebie dla nas, którzy mocą Bożą strzeżeni jesteście przez wiarę w zbawienie, przygotowane do objawienia się w czasie ostatecznym. Weselcie się z tego, mimo że teraz na krótko, gdy trzeba, zasmuceni bywacie różnorodnymi doświadczeniami, ażeby wypróbowana wiara wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto w ogniu wypróbowane ku chwale i czci i sławie, gdy się objawi Jezus Chrystus.
Tego miłujecie, chociaż go nie widzieliście. Wierzycie w niego, choć go teraz nie widzicie. I weselicie się radością niewysłowioną i chwalebną, oglądając cel wiary w zbawienie dusz. Amen. Wzrastajcie w łasce i poznaniu Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Jemu niechaj będzie chwała teraz i powieczne czasy. Amen. A w odpowiedzi na usłyszane Słowo Boże wyznajmy naszą wiarę słowami składu apostolskiego. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego, jedynego Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego.
Narodził się z Marii Panny. Umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, wstąpił do piekieł. Trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa. Siedzi po prawicy Boga, Ojca Wszechmogącego. Skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych? Wierzy w Ducha Świętego. Święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Usiądźmy. I czy jest szkółka niedzielna? Nie. Proszę bardzo, dobrego czytania i błogosławieństwa Bożego podczas waszych zajęć.
Życzę wam, idźcie z Bogiem. A my zaśpiewajmy kolejną z naszych pieśni, pieśń numer 203. Muzyka ZANG EN MUZIEK Muzyka Muzyka Łaska Wam i pokój od Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Tekst, który jest podstawą dzisiejszego rozważania pochodzi z Ewangelii według św. Jana z rozdziału 20, wersety od 19 do 29. Wersety. A gdy nastał wieczór, owego pierwszego dnia po szabacie i drzwi były zamknięte tam, gdzie uczniowie z bojaźni przed Żydami byli zebrani, przyszedł Jezus i stanął pośrodku nich i rzekł do nich: "Pokój wam".
A to powiedziawszy ukazał im ręce i bok. Uradowali się wtedy uczniowie ujrzawszy Pana. I znowu rzekł do nich Jezus pokój wam. Jak ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam, a to rzekrzy tchnął na nich i powiedział im weźmijcie Ducha Świętego. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane. A Tomasz, jeden z dwunastu, zwany bliźniakiem, nie był z nimi, gdy przyszedł Jezus. Powiedzieli mu wtedy uczniowie, widzieliśmy Pana. On zaś im rzekł, jeśli nie ujrzę na jego rękach znaku gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, I nie włożę ręki mojej w bok Jego, nie uwierzę.
A po ośmiu dniach znowu byli w domu uczniowie Jego i Tomasz z nimi. I przyszedł Jezus, gdy drzwi były zamknięte i stanął pośród nich i rzekł, pokój wam. Potem rzekł do Tomasza: Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje i daj tu rękę swoją i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wiesz. Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój. Rzekł Mu Jezus, że mnie ujrzałeś, uwierzyłeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Tyle słów Ewangelii. A Ciebie, Panie i Boże nasz, prosimy, Ty racz pobłogosławić słuchanie i zwiastowanie Twojego słowa.
Bądź z nami, prowadź i błogosław. Amen. Usiądź. Przede wszystkim przywożę do was pozdrowienia z Warszawy, tam skąd przyjeżdżam, gdzie na co dzień jestem, z parafii ewangelicko reformowanej w Warszawie. Dziś w tym tekście, który słyszeliśmy trzy razy zabrzmiało takie zdanie "pokój wam". Myślę, że słyszeliśmy je wielokrotnie i z pewnością wiemy, że nie jest to takie zdawkowe pozdrowienie, jakim my się pozdrawiamy. To nie jest dzień dobry. To jest znacznie coś większego, bo pokój w znaczeniu biblijnym zarówno w Nowym Testamencie, jak i w Starym Testamencie oznacza dużo więcej.
To są słowa, które są też wypowiedziane do ludzi zalęknionych. Czytamy, że uczniowie bali się w tych pierwszych chwilach po śmierci Jezusa nie byli pewni. Nie byli pewni jutra, nie byli pewni dzisiaj, ani nawet tej godziny, w której żyli, funkcjonowali. Po prostu się bali, nie wiedzieli, co będzie dalej. Ta szkoła, do której uczęszczali przez 3 lata nagle się skończyła. Mistrza i nauczyciela nie było między nimi. Odszedł w sposób trudny, niezrozumiały dla nich. W związku z tym chyba też i nie ma się co dziwić, że po prostu się bali.
Może bali się tego, że ich może to samo spotkać co jego? Jakichś prześladowań, śmierci? A może bali się po prostu o swoje jutro, co dalej? Czy to wszystko co on mówił, co oni mają z tym zrobić? Czy teraz zrezygnować z tego, wrócić do swojego zawodu, do swojego domu, zapomnieć? A jeśli nie zapomnieć, to jak funkcjonować? I oto przychodzi do tego ich strachu, do tego ich lęku ten, który umarł. I o którym słyszeli, że grób jest pusty i nie ma jego ciała. Cieszą się. To dobra nowina dla tych, którzy się boją, którzy się lękają, którzy są niepewni.
To jest pierwsza dobra nowina tego fragmentu naszej Ewangelii Jana. Pokój, którym pozdrawia Jezus swoich uczniów, to oznacza pełnię pojednania z Bogiem, pełnię harmonii z Bogiem, ale też i pełnię człowieczeństwa, Boga z człowiekiem, harmonię ducha. Taki pokój jest darem Bożym. Takiego pokoju ludzie nie mogą sobie wywalczyć. Nie mogą sami z siebie między sobą zaprowadzić takiego pokoju. To jest dar Boży. Jezus przychodzi pośród nich i pokazuje im swoje rany. Pokazuje te ślady po gwoździach. I pozdrawia ich, obdarza ich swoim pokojem.
Obdarza ich swoim pokojem, bo rzeczywiście po tym spotkaniu oni już się nie boją tak, jak się bali na samym początku. To spotkanie ich zmienia. To spotkanie daje im nadzieję. To spotkanie przemienia ten czas bez nadziei. Taka prosta sprawa. Spotkanie ze zmartwychwstałym. A jednak tak niesamowita. Tych spotkań ze zmartwychwstałym w Nowym Testamencie jest sporo. To nie jest jedyny taki przypadek. Tu opisana jest ta chwila, kiedy właśnie ci najbliżsi mu uczniowie nie radzą sobie z sytuacją po śmierci Jezusa.
No i jest Tomasz. Ten Tomasz, którego jemu współcześni nazywali bliźniakiem, miał taki przydomek. A wszyscy czytelnicy Nowego Testamentu, pewnie i my również, nazywamy go czasami niewiernym Tomaszem. Jest to nawet zwrot, który wszedł do powszechnego języka. Jeżeli ktoś jest niedowiarkiem mówimy: a niewierny Tomasz. Chociaż on wcale nie musi mieć na imię Tomasz. Ktoś, kto nie wierzy. I identyfikowany jest właśnie z tym apostołem. Z kimś, kto żąda dowodu. Kto musi zobaczyć. Kto nie uwierzy na słowo. Chociażby to była naprawdę super Ewangelia.
Super dobra nowina. Taka, której można by było się spodziewać. O której można by było marzyć. Bo ona przerywa ten czas beznadziei. Ten czas... rozbicia ten czas bez przyszłości. Ona jakby odwraca to wszystko. Nadaje życiu i tej chwili naprawdę wspaniały sens. Czy Tomasz jest naszym bratem w wierze? Myślę, że jest naszym bratem w wierze, bo Tomasz pokazuje nam, ta cała historia opisana tutaj pokazuje nam, że można wątpić. Że można mieć wątpliwości, że to nie jest tak, że Bóg przychodzi do nas tylko wtedy, kiedy jesteśmy bardzo pewni swego, kiedy nasza wiara jest niezachwiana jak góry, kiedy nie mamy pytań, kiedy ich nie stawiamy.
kiedy gdzieś tam w naszej głowie, w naszym sercu nie rodzą się właśnie jakieś wątpliwości. To jest historia o tym, że nie tylko On mógł mieć wątpliwości, nie tylko On mógł powiedzieć: "Jak nie zobaczę, jak nie dotknę, to nie uwierzę". To jest również historia o tym, że jeżeli my mamy wątpliwości w naszej wierze, to mamy prawo je mieć. I to nie jest tak, że z tymi wątpliwościami Bóg zostawia nas samych, że Jezus zostawia nas tym samych. To jest historia o tym, że On przychodzi właśnie do ludzi, którzy są rozbici, którzy są niepewni, którzy stawiają swoje pytania wiary i którzy oczekują odpowiedzi.
Myślę, że dzisiejszemu współczesnemu człowiekowi o wiele łatwiej jest właśnie stawiać takie pytania, że jak nie zobaczę, to nie uwierzę. Wiele razy pewnie słyszymy, że no jakie zmartwychwstanie. Przecież coś takiego jest nierealne. Jak człowiek umiera, to po prostu umiera. A ta historia, dzisiejsza historia z Ewangelii Jana pokazuje nam, że mimo wątpliwości, mimo naszej niewiary, mimo wszelkich pytań, które stawiamy, Bóg przychodzi obdarzając nas swoim pokojem. Wlewając w nasze serca ten niezwykły pokój, pokój, który powoduje naszą harmonię, harmonię wewnętrzną, harmonię naszego jestestwa z Bogiem, kiedy możemy się poczuć w pełni dziećmi bożymi.
Takimi, którzy się nie boją. Ani nie boją się o swoją wiarę, ani nie boją się iść w przyszłość. Bo wiedzą, że ten, który umarł, zmartwychwstał. Że ten, który umarł, jest pośród nas. Nawet pośród nas, którzy czasami się boimy, czasami mamy wątpliwości, czasami nie wiemy, co nas czeka jutro, jak to ma wyglądać. To jest naprawdę dobra nowina. Dobra nowina, że ten, który umarł, wykonał swoje dzieło i żyje. Żyje dla nas, abyśmy mieli nadzieję, a nie wątpliwości. Choć wątpliwości mamy prawo mieć. On właśnie przynosi nadzieję.
On przynosi pewność. Pewność tego, że Jego dzieło nie poszło na marne. Że jest naszym Zbawicielem. I że zbawia nawet tych, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Wiara jest wielką łaską. To nie jest żadna nasza zasługa. Mówili już o tym nasi reformatorzy. Przypominali o tym, że zbawienie przychodzi z łaski przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Myślę, że warto każdego dnia sobie o tym przypominać. Abyśmy mogli, mieli siłę, mieli nadzieję powiedzieć, tak jak apostoł, ten, który chwilę wcześniej wątpił, chwilę wcześniej buntował się.
Abyśmy mieli siłę powiedzieć, wyznać Pan mój i Bóg mój. Mój Zbawiciel, On żyje. On umarł dla mnie, dla mojego zbawienia. Tak więc w tę niedzielę, pierwszą niedzielę po Wielkanocy życzę nam wszystkim. Wam, siostry i bracia i również sobie. Tego, abyśmy mając wątpliwości nie bali się, że to jest coś złe. ale mieli tę pewność, że i do nas Jezus przyjdzie i powie: pokój wam, pokój tobie. Ja uleczę twoje wątpliwości, ja uleczę twoją niepewność, bo mam dla ciebie najwspanialszy dar, dar zbawienia. Amen. Przyjmijcie życzenie pokoju.
Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, ten niech strzeże serc i myśli naszych w Chrystusie Jezusie Panu naszym. Amen. Usiądźmy i wysłuchajmy jeszcze ogłoszeń. Od minionego piątku do dzisiaj w Warszawie odbywa się Synod Kościoła, naszą sopocką parafię oraz diecezję reprezentuje podczas tego synodu ks. biskup Marcin Hinc oraz pan Piotr Kowalski. Po tym nabożeństwie zapraszamy do stoiska z literaturą, do biblioteki Ethos. Tam również przez cały czas dostępna jest wystawa o Mazurach. Oraz zapraszamy też do sali Debory, gdzie oprócz możliwości spotkania przy kawie i herbacie dostępna jest wystawa "Zapomniany".
O Sopocie i uliczkach nie będących głównymi szlakami turystycznymi naszego miasta. Czynny będzie dzisiaj również punkt kancelaryjny. Po nabożeństwie odbędzie się także szkolenie zatytułowane "Rolki i nagrywki", czyli o przygotowywaniu materiałów do publikacji w mediach społecznościowych i możliwościach naszych telefonów. Serdecznie zapraszamy. W tym tygodniu zapraszamy również na próbę chóru parafialnego, która odbędzie się w środę o 17:30 w sali na plebanii. Ze względu na weekend majowy w piątek nie będzie lekcji religii.
W sobotę 3 maja o godzinie 18:00 w Sopockim Kościele Zbawiciela odbędzie się kolejny koncert z cyklu Cantus Mare pod tytułem "Akordeon solo i w duecie". Wystąpią podczas tego koncertu Elżbieta Rosińska grająca na akordeonie i Dominik Rzych również akordeon. Natomiast za tydzień w niedzielę w naszej sopockiej parafii dwa nabożeństwa. W Sopocie o 10, a w Tczewie o 15. Na wszystkie wydarzenia, spotkania serdecznie zapraszam w imieniu gospodarza naszej parafii księdza biskupa Marcina Chińca. Tyle ogłoszeń, a zaśpiewajmy teraz kolejną z wyznaczonych pieśni.
Chwielić, śpiewa, młodzwiach, Chwielić, chwielić, chwańc, Zabór, święta, wstydziń. Kolejna święci jest Pana, gdy zostaje przeświecie z tym, gdyż odpłatnie niepłatnie, a wstanie znało się. O Jezus, który podpadał o wody, był bez swój dźwięk wstąpieniu, bo zbawić Cię, ubiegłonę, w imię Głomitę, krzywę bezwójną, Choraj, chłopaki szóso, chłopaki szóso. Zdjęcia i montaż Muzyka Badaj mnie Boże i poznaj moje serce. Doświadcz mnie i poznaj moje myśli. Zobacz czy nie kroczę drogą zagłady i prowadź mnie drogą odwieczną.
Siostry i bracia, za chwilę zbierzemy się wokół stołu naszego Pana. Staniemy tutaj w Jego obecności głęboko zawstydzeni popełnionymi grzechami, ale i podniesieni na duchu, ponieważ przez śmierć Syna Człowieczego zostaliśmy z Bogiem pojednani. Pytam was więc przed obliczem wszystko wiedzącego Boga, czy uznajecie, że jesteście ludźmi grzesznymi i czy serdecznie żałujecie swoich grzechów, którymi Pana Boga obrażaliście. Jeśli tak jest, to odpowiedzcie każdy za siebie uznaję i żałuję. Uznaję i żałuję. Skoro znacie swoje grzechy, czy nie wątpicie o Bożym miłosierdziu, a łaknąc i pragnąc sprawiedliwości, mocno wierzycie, że wszystkie grzechy są wam darowane dzięki męce i śmierci naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa?
Jeśli tak jest, to odpowiedzcie wierze. Wierzę. Wierzę. Czy pragniecie i przyrzekacie z pomocą Bożą wystrzegać się wszelkich złych porządliwości oraz żyć sprawiedliwie i pobożnie? Jeśli tak jest, to odpowiedzcie obiecuję z pomocą Bożą. Obiecuję z pomocą Bożą. Korząc się więc przed Twoim Majestatem Boże błagamy Cię o wybaczenie grzechów, którymi Cię obrażaliśmy, jakie popełniliśmy myślą, mową, czynem lub brakiem czynu. Panie Boże Wszechmogący, Miłosierny Ojcze, z pokorą przyznajemy się przed Tobą, że jesteśmy bezradnymi grzesznikami i sami nie umiemy sobie poradzić z naszą naturą skłonną do złego.
Codziennie łamiemy Twe przykazania, sprzeciwiamy się Twej woli, ściągając tym samym na siebie Twój sprawiedliwy sąd, potępienie i śmierć. Z pokorą i serdeczną skruchą bolejemy nad tym, że Ciebie, Panie, obrażaliśmy, a naszym bliźnim przysparzaliśmy cierpień złymi słowami, czynami, a także zaniedbaniami. Ze skruchą wyznajemy, że z różnych powodów siebie wywyższamy, a bliźnich poniżamy, czym pogłębiamy niepotrzebne podziały między chrześcijanami. A Ciebie Ojca, Syna i Ducha Świętego pozbawiamy przez to należnej czci.
Zmiłuj się nad nami Ojcze Niebiański i racz nam darować grzechy ze względu na męczeńską ofiarę Twego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zechciej też sprawić, abyśmy mogli wzajemnie ze sobą się pojednać, a wzbogaceni darami Ducha Świętego mogli przemieniać swój sposób myślenia i poznać, że wola Twoja jest dobra, miła i doskonała. Amen. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego, na podstawie obietnic Bożych, wszystkim pokutującym i pragnącym zbawienia przez Jezusa Chrystusa, zwiastujemy odpuszczenie grzechów.
A tym wszystkim, którzy nie pokutują i nie nawracają się do Pana i Zbawcy Jezusa Chrystusa, ogłaszamy, że ich grzechy są zatrzymane. Kochani, z największą czcią dla Boga pracujcie nad wypełnieniem się waszego zbawienia, bo Bóg sprawia, że chcecie i że możecie wykonać to, co Jemu się podoba. Trzymajcie się mocno słowa żywota. Znieśmy swe serca do Pana. Zaprawdę jest rzeczą godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną zawsze i wszędzie dziękować Tobie, Boże Wszechmogący, Ojcze wiekuisty i święty, przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla Twojej nieskończonej chwały i zbawiennej miłości.
Dlatego z całym Kościołem Powszechnym, z aniołami i zastępami niebiańskimi we wspólnej radości wołamy na cześć i chwałę Twego imienia: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów, a cała ziemia jest pełna Jego chwały. Dziękujemy Ci, Ojcze, za te Twoje dary chleba i wina, owoce ziemi i pracy rąk ludzkich, które uczyniłeś znakiem męki i śmierci i zmartwychwstania Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, którego przyjścia w chwale oczekujemy. Nasz Pan Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb, podziękował, łamał go i dawał swoim uczniom, mówiąc, bierzcie i jedzcie.
To jest ciało moje za was wydane. To czyńcie na moją pamiątkę. A gdy było po wieczerzy, wziął także kielich, podziękował i dał im mówiąc, ten kielich to jest nowe przymierze we krwi mojej, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie, ilekroć pić będziecie na moją pamiątkę. Wysławiamy Cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, że te rzeczy zasłoniłeś przed mądrymi i możnymi, a odsłoniłeś je przed nami, zwyczajnymi ludźmi. Zaprawdę Ojcze, taka jest Twoja wola. Wysławiamy Cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, Ty, który znasz nasze serca, oczyść nas i odmów w nas pewność darowania win, abyśmy mieli świadomość obecności zmartwychwstałego, który żyje w nas, a my w nim.
Zechciej udzielić nam Twego Ducha, abyśmy przyjmując ten chleb i ten kielich mieli społeczność z ciałem i krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa. Przez Niego bowiem Ty sam tworzysz, uświęcasz, ożywiasz, błogosławisz i dajesz wszelkie dobro. Jak kłosy zboża rozproszone po polach, jak grona winne dojrzewające na stokach wzgórz zebrane zostały w tym chlebie i tym winie. Tak cały Twój Kościół, o Panie, niechaj z krańców ziemi zgromadzi się w Twoim Królestwie. Kochani, nasz Pan Jezus Chrystus, gospodarz tego stołu, zaprasza nas wszystkich słowami przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe.
Chleb, który łamiemy, jest społecznością ciała Chrystusowego. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Módlmy się. Dzięki Ci składamy Ojcze za Twoje święte imię, któremu dałeś przybytek w naszych sercach. Za wiarę, życie, nadzieję, zmartwychwstania, które nam dałeś przez Jezusa Chrystusa, Twojego Syna. Ty, Wszechmogący Panie, stworzyłeś wszystko, co istnieje. Pokarm i napój dałeś ludziom, aby Tobie dziękowali. Nas dzisiaj raczyłeś obdarzyć duchowym pokarmem i napojem, a z nimi życiem wiecznym przez Twojego Syna.
Chcemy Ci dziękować za Twoją moc i za to, że Twojego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa na krzyżu Golgoty za nas uniżyłeś, a potem raczyłeś wywyższyć po prawicy swojej. Dzięki Ci składamy, Panie Jezu Chryste, za Twoją śmierć i ofiarę krzyżową i za wszystko to, co dla nas uczyniłeś. Panie Jezu, Ty przyszedłeś do uczniów mimo zamkniętych drzwi. Ty przyszedłeś z pokojem, a nie z oskarżeniem, z miłością, a nie z gniewem, z dowodem ran, a nie z wykładem. Chcemy Ci dzisiaj dziękować, że nie boisz się naszych pytań, że nie odrzucasz naszych wątpliwości, że przychodzisz wtedy, kiedy my się zamykamy i mówisz do nas pokój Tobie.
Panie, czasami jesteśmy jak Tomasz. Chcemy dotknąć, zrozumieć, przekonać się, ale Ty jesteś cierpliwy. Ty mówisz: "Nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym". Panie, pomóż nam wierzyć. Wierzyć nawet wtedy, kiedy nie widzimy. Pomóż ufać nawet wtedy, kiedy nie rozumiemy. Pomóż kochać, nawet gdy się boimy zranić. Nasz Panie i Boże, daj nam swojego ducha, ducha wiary, nadziei i pokoju. Niech nasze serca nie będą zamknięte, ale będą otwarte na Ciebie. Tak jak Tomasz, chcemy spotkać Ciebie naprawdę. Chcemy Cię znać nie tylko z opowieści, ale w naszym życiu, w Twoim Słowie i we wspólnocie.
Naszą modlitwą chcemy również otoczyć dzisiaj parafię Ewangelicko-Ogzburską Szczytnie. To parafia, która obejmuje swoim zasięgiem powiat szczycieński na południu Mazur. Wiemy, panie, że jest to region historyczny, a wielu ludzi ma tam bardzo silne korzenie ewangelickie. I ci parafianie są związani z tradycjami mazurskimi. Nie ma tam już tylu Mazurów, ilu było ich przed wojną czy tuż po wojnie. Mazury są inne, ale są bliskie naszym sercom. Chcemy Cię prosić o posługę tam w parafii księdza Adriana Lazara, Chcemy Ci dziękować za opiekę nad tą parafią.
Chcemy Cię prosić o błogosławieństwo dla tych wszystkich starych Mazurów i tych, którzy swoją tożsamość z tą ziemią w tej chwili jako czegoś wyznają, czują się ludźmi stamtąd. Chcemy Cię prosić o Twoje błogosławieństwo, o Twoją obecność, o to, abyśmy nie tylko dziś, ale abyśmy pamiętali o... w parafii w Szczytnie, o różnych parafiach małych, tam, gdzie Ewangelicy żyją w diasporze. Chcemy Ci podziękować za zaangażowanie wiernych parafii w Szczytnie i wsparcie społeczności lokalnej w życiu parafialnym.
Chcemy Cię również prosić o zdrowie i siłę dla osób starszych, chorych i potrzebujących w tej parafii. W naszych myślach też zanosimy do Ciebie to wszystko, co tutaj nie zostało wypowiedziane. Chcemy teraz przez chwilę w ciszy te rzeczy powierzyć Tobie. I wysłuchaj nas, Panie, kiedy jeszcze jako Twoje dzieci wspólnie będziemy wołać. Ojcze nasz, któryś jest w niebiesie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.
I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego, albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i da Ci swój pokój. Amen. Idźcie już w pokoju, a o miłosierdziu i dobrych czynach nie zapominajcie, bo są to ofiary naszych serc. Miłe Bogu. Amen. Zaśpiewajmy na koniec ostatnią z pieśni. Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż