Purpurowy sznur Rachab — wiara, która burzy mury
Najdłuższy okres roku kościelnego — czas wzrastania w wierze na co dzień (kolor zielony).
Jakie jest moje Jerycho, mur, którego sam nie potrafię zburzyć?
W Kościele Zbawiciela, w siedemnastą niedzielę po Trójcy Świętej, otwarta leży Księga Jozuego — jej drugi rozdział, długi jak na kazanie, bo tej historii nie da się poszatkować. Trzeba ją usłyszeć w całości: o dwóch zwiadowcach, o murach Jerycha i o kobiecie, która ukryła ich na dachu.
Lud Boży stoi u progu Ziemi Obiecanej. Mojżesz został odwołany z doczesności, a Jozue — ten, którego imię w greckiej formie brzmi „Jezus", „Bóg jest zbawieniem" — ma wprowadzić Izraela do Kanaanu. Zanim runą mury, Bóg działa w sposób, który zaskakuje.
Bo bohaterką wiary nie zostaje książę ani kobieta wysoko urodzona, lecz Rachab — nierządnica z Jerycha, dziś powiedzielibyśmy wprost: prostytutka. To ona wyznaje wiarę w Boga „wysoko w niebie i nisko na ziemi", zanim usłyszała choćby słowo zwiastowania. Jej wiara jest odważna, praktyczna, ryzykowna — i ratuje jej dom.
To kazanie jest o tym, że wiara to fiducia, zaufanie — a Bóg potrafi działać tam, gdzie człowiek widzi tylko mur, wybierając na świadków nie elity i nie sprawiedliwych, lecz tych, którzy odważą się otworzyć na Jego działanie i zawiesić w oknie serca purpurową nić ocalenia.
- Wiara Rachab nie rodzi się z nauczania, lecz z usłyszenia o Bożych czynach — to odważne, ryzykowne zaufanie, które naraża życie i wybiera stronę Boga Izraela.
- Jerycho to symbol każdego muru, jaki człowiek stawia wobec Boga: mur grzechu, niewiary, pychy, a u Mojżesza — mur lęku; każdy z nas ma swoje Jerycho.
- Purpurowy sznur w oknie Rachab to znak ocalenia — krew baranka paschalnego, a w tradycji chrześcijańskiej zapowiedź krwi Chrystusa, do której wierni przystępują w Wieczerzy Pańskiej.
O czym mówił ksiądz
W Kościele Zbawiciela, w siedemnastą niedzielę po Trójcy Świętej, przy biskupie, czcigodnych księżach i całym zborze, otwiera się Księga Jozuego. Czytany fragment jest długi jak na kazanie, wręcz bardzo długi — ale tej narracji nie dałoby się poszatkować ani podzielić. Trzeba ją wysłuchać w całości, by zrozumieć sens i odnieść do własnego życia.
Historia przenosi nas w sam środek dramatycznego momentu dziejów Izraela. Lud wybrany stoi u progu Ziemi Obiecanej: przeszedł przez morze, uciekł z Egiptu, wędrował przez długie lata po pustyni, aż Mojżesz został odwołany z doczesności. Nowym przywódcą zostaje Jozue, syn Nuna — sługa i uczeń Mojżesza, ten, który był u jego stóp na Synaju, jeden z dwunastu zwiadowców, a wraz z Kalebem jedyny, który nie utracił wiary, że ziemię tę można zdobyć mocą Boga. Człowiek wiary czynnej i zaufania, niezłomny tam, gdzie Mojżesz mimo całej swojej wiedzy zwątpił i dlatego nie wszedł do ziemi obiecanej. W jego imieniu — Joszua, Jehoszua, w greckiej formie Jezus — brzmi obietnica: „Bóg jest zbawieniem".
Jozue wysyła dwóch zwiadowców do Jerycha — jednego z najstarszych miast świata, potężnie ufortyfikowanego, otoczonego murami. Jerycho staje się symbolem ludzkiej potęgi, zamknięcia i pychy; obok niego można postawić mur chiński i mur berliński. Dla Izraelitów to pierwsza wielka przeszkoda i znak wszystkiego, co wydaje się nie do pokonania. Ale jest tu i druga symbolika, odnosząca się do każdego z nas: „w sensie duchowym Jerycho to każdy mur, który człowiek stawia wobec Boga. To mur naszego grzechu, mur niewiary, pychy, albo jak w przypadku Mojżesza, to mur lęku".
W murach Jerycha sprawnie działa siatka donosicieli — wieść o dwóch Izraelitach natychmiast trafia na dwór królewski. Zwiadowcy szukają schronienia w domu Rachab, kobiety z marginesu społecznego, do którego łatwo i niezauważalnie było wejść. I to ona, cudzoziemka, podejmuje nieprawdopodobne ryzyko wiary. Wyznaje, że wie o Bogu Izraela, że Pan dał im tę ziemię, „bo Pan wasz Bóg jest Bogiem wysoko w niebie i nisko na ziemi" — nie bóstwem z Olimpu, lecz Wszechmogącym, działającym wszędzie. Wyznaje wiarę, zanim spotkała lud Boży i zanim usłyszała zwiastowane słowo. Jej wiara nie jest owocem nauczania, lecz reakcją na to, co usłyszała o Bożych czynach i mocy — wiarą odważną, praktyczną, ryzykowną, narażającą ją na śmierć.
Gdy zwiadowcy spuszczają się po sznurze z okna w murze, otrzymują polecenie: dom Rachab zostanie oznaczony purpurowym sznurem i stanie się miejscem ocalenia. Tu kazanie wchodzi w głąb. Purpura to czerwień, a w tradycji rabinicznej przypomina krew baranka paschalnego, którą Izraelici znaczyli swoje domy w Egipcie. „A w tradycji chrześcijańskiej to zapowiedź ratunku w krwi Jezusa Chrystusa, przez którą każdy kto wierzy znajduje schronienie". Dlatego tego dnia zbór przystąpi do stołu pańskiego, by przyjąć ciało i krew Chrystusa.
Historia Rachab odsłania, jak działa Bóg: nie według naszych kryteriów, nie wybierając świadków spośród elit, lecz tych, którzy mają w sobie wiarę i zaufanie. Tu pada luterański rdzeń: Marcin Luter, próbując zrozumieć słowo „wiara", fides, napisał, że równa się ona fiducia — zaufaniu. Istotą wiary jest ufność, że Jezus Chrystus jest naszym Zbawicielem, a dopiero z niej płyną wszystkie konsekwencje. Bóg działa przez zaskakujących ludzi — przez nierządnicę, jak później przez prześladowcę chrześcijan Saula z Tarsu, który stał się Pawłem, autorem dzisiejszego listu do Rzymian. „Żaden grzech, żadne pochodzenie, żadne przeszłe życie nie zamykają naszej drogi do Boga".
Stąd pytanie zwrócone wprost do mnie: jakie jest moje Jerycho? Coś, co wydaje mi się nie do zdobycia — w wymiarze zawodowym, rodzinnym, egzystencjalnym, teologicznym. Moje lęki, grzechy, uzależnienia, zamknięcie serca, zadra, brak przebaczenia, konflikt, którego nie chcę rozwiązać. I płynie z tej historii nadzieja: Bóg potrafi działać tam, gdzie widzę tylko mur, a ten mur — dobrze zinterpretowany — może stać się miejscem ratunku. Potrzeba purpurowego sznuru i odrobiny odwagi, by po nim zjechać na dół. Mury Jerycha runęły dopiero siódmego dnia — „czasami trzeba siedmiu dni, siedmiu miesięcy, może siedmiu lat do tego, by mury runęły". Niech więc moje życie będzie jak dom Rachab: otwarte na Bożych posłańców, z czerwoną nicią wiary w oknie serca. Czy odważę się ją tam zawiesić i zaufać, że i mój mur może runąć?
„Bóg potrafi działać tam, gdzie człowiek widzi tylko mur. A ten mur, gdy go odpowiednio zinterpretujemy, może być miejscem ratunku, miejscem ucieczki."
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Tylko Chrystus Solus Christus
Jedynym pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem jest Chrystus (1 Tm 2,5). Nie Maryja, nie święci, nie ludzkie kapłaństwo — choć każde z nich ma w Kościele swoj…
Rozwiń hasło → -
Czemu nie modlicie się do świętych? Bo nie potrzebujemy dodatkowych pośredników
Luteranie szanują świętych jako wzór wiary. Modlą się jednak bezpośrednio do Boga przez Chrystusa — nie potrzebują pośrednictwa świętych. Wynika to z zasady „ty…
Rozwiń hasło → -
Chrzest Wody, które nie są zwykłą wodą
Pierwszy z dwóch sakramentów. W wodzie połączonej ze Słowem Bożym Bóg włącza człowieka w Chrystusa (Rz 6), daje odpuszczenie grzechów i obietnicę życia wieczneg…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)
Ah. Zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza. Tak napisał apostoł Jan w pierwszym swoim liście. I my chcemy o sile wiary mówić podczas dzisiejszego nabożeństwa w 17 niedzielę po Trójcy Świętej. Witam was drodzy wszystkich bardzo serdecznie zgromadzonych w Kościele Zbawiciela. Witam tych, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję. W dzisiejszym nabożeństwie mamy udział szeregu duchownych z Polski i zagranicy. Pozwólcie, że w sposób szczególny przywitam wśród nas księdza biskupa Rudolfa Barzanowskiego wraz z małżonką. Witamy was bardzo serdecznie. Biskup Rudolf był długoletnim zwiesznikiem diecezji mazurskiej. Cieszymy się, że jesteście dzisiaj z nami na nabożeństwie. Witamy także bardzo serdecznie księdza Jarno Raninena z małżonką duchownego z Finlandii i księdza Heinricha Asenberga z Manheim w Niemczech. Niech Pan pobłogosławi to nasze nabożeństwo. Zaśpiewajmy teraz pieśń numer 295. Jezusiyim sięó słuchać na twą serca przyzie. teraz uwielbiam i od pownej niechy twój boski myśli naszej kryje noc Rozum się jeśli ducha moc i niech będzie do światłości kochay nasanów chwały bożej światło na zy serca kó które były namiazy swojej Do ciebie Panie wznoszę duszę moją. Boże, rozwesel duszę sługi swego. Panie się, módl się. Ty Panie jesteś dobry i przebaczasz. Jesteś łaskawy n wszystkim życie. Wyłając. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. iy na wieki wieków. Amen. Kyrielejon. śmiech Panie zmiłuj się Christeon Chryste zmiłuj się Kryelejon śmiech Panie, zmiłuj się. Chwała Bogu na wysokościach. wysokość i dzięki łaskę jego już nie możeś swego iu już bezy aż módlmy Wszechmogący Boże nasz i Panie, dziękujemy Ci, że przez wiarę dajesz nam zwyciężać nad mocą świata. Pomóż nam polegać na łasce Jezusa Chrystusa, który jest fundamentem naszej wiary, a który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami. I z duchem twoim. Siostry i bracia, skłajmy się teraz słowa Pisma Świętego przeznaczone na dzisiejszą niedzielę. W liście do Rzymian w rozdziale 10 w wierszach od 9 do 17 czytamy takie słowa: Jeśli więc swoimi ustami wyznasz, że Panem jest Jezus i uwierzysz w swoim sercu, że Bóg wskrzesił go z martwych, będziesz zbawiony. Sercem bowiem wierzy się dla usprawiedliwienia. Ustami zaś wyznaje się dla zbawienia. Pismo przecież mówi: "Nikt, kto wierzy w niego, nie będzie zawstydzony." Nie ma bowiem różnicy między Żydem a Grekiem, gdyż ten sam jest Pan dla wszystkich, bogaty względem wszystkich, którzy go wzywają. Każdy bowiem, kto wzywa imię Pana będzie zbawiony. Jak jednak mają wzywać tego, którego nie uwierzyli? Jak mają uwierzyć w tego, którego nie usłyszeli? Jak mają usłyszeć bez tego, który by zwiastował? Jak zaś mieliby zwiastować, jeśli by nie zostali posłani? Tak jak napisano, jak piękne są nogi tych, którzy głoszą dobrą nowinę, ale nie wszyscy okazali posłuszeństwo Ewangelii. Izajasz bowiem mówi: "Panie, kto uwierzył w nasze zwiastowanie? Wiara przecież rodzi się ze słuchania, ze słuchania słowa Chrystusa. A błogosławieni są ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go. Allelujaeluja, alleluja, alleluja. A ewangelia dzisiejszej niedzieli zapisana jest w Ewangelii świętego Mateusza w rozdziale 15 wiersze od 21 do 28. Potem Jezus odszedł stamtąd i udał się w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta Kananejka pochodząca z tamtych stron, przyszła i zaczęła wołać: "Panie, synu Dawida, zmiłuj się nade mną. Moją córką zawładnął demon". Lecz on nie odezwał się do niej ani słowem. Wówczas podeszli jego uczniowie i prosili: "Każ jej odejść, bo nam tu wciąż lamentuje". On jednak odpowiedział: Zostałem posłany tylko do tych owiec, które zaginęły z domu Izraela. Ale ona podeszła, upadła mu do nóg i błagała: Panie, pomóż mi! Wtedy on oznajmił: "Nie należy odbierać chleba dzieciom i rzucać szczeniętom." Ona zaś powiedziała: "Tak, Panie". Ale nawet szczenięta żywią się okruchami, które spadają ze stołu ich panów. Na to Jezus jej odpowiedział: "O kobieto, wielka jest twoja wiara. Niech ci się stanie jak chcesz. I od tej chwili jej córka była zdrowa. Bądź pochwalon Panie Jezu. Chwała tobie Jezu Chryste. A teraz drodzy, niech naszą wspólną odpowiedzią na to usłyszane Boże słowo będzie nasze wyznanie wiary w trójjedynego Boga, które złóżmy słowami apostolskiego kredo. Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga, oj Ojca wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen. am Wierzy Panie, modli się umieją dziecię modli się bó panie jej sercu miie miłości Aplauz duszę odcięli się jestem dusz modli się móą mieć o niej miłości Aplauz ze swychy sercu mi się óży już modli się mój odzi czas modli się mój nasą iśćą da i zwyciężyć sięą w modli się świat żyć modli się zęan cię według miłości swej miłości modli się łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będzie z nami wszystkimi teraz i na wieki. Amen. Jako dzisiejszy tekst biblijny, który jest postawą zjastowania, mamy długi fragment księgi Jozuego. W rozdziale drugim wierszach od pierwszego do 21 zapisano słowa następujące. Jozue, syn Nuna, wysłał potajemnie z Shitim dwóch mężczyzn jako zwiadowców z poleceniem: "Idźcie, spenetrujcie tę ziemię i Jerycho." Poszli więc i przybyli do domu pewnej nierządnicy o imieniu Rachab i tam się zatrzymali. Doniesiono jednak królowi Jerycha: Jacyś ludzie od Izraelitów przybyli tu tej nocy, aby zdobyć informacje o tej ziemi. Posłał więc król Jerycha do Rachab taki rozkaz: Wydaj tych ludzi, którzy przybyli do ciebie i weszli do twojego domu, ponieważ przyszli, aby zdobyć informacje o całej tej ziemi. Wtedy kobieta wzięła ze sobą tych dwóch mężczyzn i ich ukryła, a następnie oznajmiła: "Rzeczywiście, przybyli do mnie mężczyźni, ale nie wiedziałam skąd byli. A gdy o zmierzchu zamykano bramy, ci ludzie wyszli, ale nie wiem dokąd poszli. Idźcie szybko za nimi, a ich dogonicie". Sama zaś zaprowadziła ich na dach. i ukryła wśród łodyk lnu, które wcześniej ułożyła na dachu. Wysłannicy królewscy ścigali ich drogą w kierunku Jordanu ku brodom, a bramę miasta zamknięto po wyjściu tych, którzy ich ścigali. Zwiadowcy jeszcze nie zasnęli, gdy Rachab weszła do nich na dach i powiedziała: "Wiem, że Pan dał wam tę ziemię i że z waszego powodu nas ogarnęło przerażenie i wszyscy mieszkańcy tej ziemi struchleli. Słyszeliśmy bowiem, że gdy wychodziliście z Egiptu, Pan osuszył przed wami wody morza Sitowia i że zgładziliście po tamtej stronie Jordanu dwóch królów amoryckich, Sichona i Oga. Na wieś o tym nasze serca zamarły i zabrakło nam odwagi wobec was, ponieważ Pan wasz Bóg jest Bogiem wysoko w niebie i nisko na ziemi. Teraz więc przysięgnijcie mi do na Pana, że tak jak ja okazałam wam łaskę, także wy okażecie łaskę domowi mojego ojca i dacie mi znak dający pewność. że pozostawicie przy życiu mojego ojca, matkę, braci i siostry. Zachowacie wszystko, co do nich zależy i uratujecie ich od śmierci. Wtedy odpowiedzieli jej ci ludzie: "Nasze życie oddamy za wasze, jeżeli nie rozpowiecie o tej naszej sprawie. Gdy Pan da nam tę ziemię, okażemy ci łaskę i wierność". Potem spuściła ich na sznurze z okna, bo jej dom przylegał do muru miasta, a ona miała mieszkanie w murze. Powiedziała do nich: "Idźcie w góry, aby was nie spotkali ci, którzy was ścigają i ukrywajcie się tam przez trzy dni, aż do ich powrotu, a potem pójdziecie swoją drogą". Zjadowcy jej odpowiedzieli: "Wypełnimy przysięgę, do której nas zobowiązałaś. Gdy więc wejdziemy do tej ziemi, przywiążesz sznur z tej purpurowej nici do okna, z którego nas spuściłaś. Natomiast swojego ojca, matkę braci oraz wszystkich domowników swojego ojca zbierzesz u siebie w domu. Ktokolwiek wejdzie za drzwi twojego domu na ulicę, to jego krew spadnie na jego głowę, a my będziemy niewinni. Ktokolwiek jednak będzie z tobą w domu, a podniesionoby na niego rękę, to jego krew spadnie na naszą głowę. Gdybyś jednak zdradziła naszą sprawę, będziemy zwolnieni z przysięgi, do której nas zobowiązałaś. Odpowiedziała: "Niech będzie tak, jak mówicie". A potem ich odprawiła. Gdy odeszli, przywiązała do okna purpurowy sznur. A ciebie nasz Panie i Boże prosimy, abyś ty to słowo odniósł do naszego życia. Tę historię z pradawnych czasów przemienił w historię, którą możemy aplikować do naszej postawy życiowej. Amen. Drogi zboże, księże biskupie, czcigodni księża, drogie siostry i bracia w Jezusie Chrystusie. Usłyszeliśmy dość długi jak na kazanie, a możemy powiedzieć wręcz bardzo długi fragment księgi Jozuego, ale tej historii nie dałoby się poszatkować, podzielić. Musimy wysłuchać całą tę narrację, aby zrozumieć sens i odnieść ją do naszego życia. Ta księga przenosi nas w sam środek, można powiedzieć, dramatycznej historii albo szczególnego momentu w dziejach Izraela. Lud wybrany, lud Boga Jahwe, stoi o progu ziemi owiecanej. przeszli przez morze, uciekli z Egiptu i później wędrowali przez wiele, wiele lat po pustyni, aż ich wielki przywódca Mojżesz został odwołany z doczesności. A nowy przywódca wyznaczony przez Mojżesza, Jozue, syn Nuna, ma wprowadzić lud do Kanaanu. Jednak zanim nastąpi cud, przekroczenie rzeki Jordanu i upadek, słynny upadek muru Jerycha, o którym powiemy później, widzimy Boże działanie, działanie Boga, które nas zaskakuje. czytamy tę historię, bo to nie jakiś wybrany człowiek w tamtej patriarchalnej narracji nie jest to mężczyzna, nie jest to kobieta wysoko urodzona, księżniczka, ale bohaterką wiary staje się Rachab, nierządnica z Jerycha. Biblijni tłumacze Biblii ekumenicznej użyli dalej tego starodawnego słowa, którym dzisiaj powiedzielibyśmy wprost: "To była prostytutka". Aby zrozumieć tę historię, spójrzmy najpierw na tego, który jest na zapleczu, za sceną, ale ma ogromny wpływ na późniejsze wydarzenia. To Jozue, uczeń, a najpierw sługa Mojżesza. To ten, który modlił się na górze Synaj, a on uczeń był u jego stóp. był jednym z 12 wysłanych przez Mojżesza, 12 zjadowców, którzy na samym początku tej wielkiej drogi zostali wysłani do Kanaanu na przeszpiegi. Z tych 12 tylko on oraz Kaleb nie utracili wiary. Wierzyli, że ziemię tę można zdobyć mocą Boga, mimo potęgi wrogów. Pozostałych 10, gdy zobaczyli potęgę za Jordania, stwierdzili: "Nigdy tam nie wejdziemy." Mojżesz też się załamał. Po śmierci Mojżesza Bóg mówi do swego nowo wybranego przywódcy: Bądź mocny i mężny, bo ty wyprowadzisz ten lud do ziemi, którą im przysiągłem. Jozue ufa Bogu. To człowiek wiary czynej, człowiek zaufania, człowiek, który nie zatrzymuje się na słowach. Może nie jest to, powiedzmy wprost, z pewnością nie jest to teolog, myśliciel, filozof rangi Mojżesza czy Aarona, ale to człowiek czynu i zaufania. A w jego imieniu Jozue, Joszua Jehoszua mamy obietnicę. Bóg jest ratunkiem albo wprost tłumacząc Jahwe jest zbawieniem. To imię nadał mu Mojżesz. Wcześniej miał inne ten człowiek z rodu Efraimitów. W greckiej formie jego imię brzmi Jezus. To imię zapowiada, że Bóg poprowadzi swój lud na drodze zbawienia. Powiem wam drodzy szczerze, jako młody człowiek czytając Biblię bardzo lubiłem tę postać. On był taki zdecydowany, pewny, niechwiejny jak Mojżesz, który zwątpił. Nie bulwersowało mnie wtedy to, z jakim okrucieństwem działa wobec swoich wrogów. Dzisiaj z perspektywy lat patrzę na to trochę inaczej, ale był dla mnie bez wątpienia inspiracją, by w świecie, w którym wrogiem była niewiara, ateizm, ideologia, by kroczyć z zaufaniem względem Boga i trzymać się jego słów i przykazań, bo Mojżesz zwątpił Mimo całej swojej ogromnej wiedzy, mimo tego, że przybywał w obecności Boga, że otrzymał dwie kamienne tablice, wiele jeszcze można by wymieniać jego doświadczeń wiary, a jednak zwątpił i dlatego nie wszedł do ziemi obiecanej. Uczynił to człowiek zaufania i wiary, powiedzielibyśmy niezłomny. Jozue. Jozue, który wysłał dwóch zwiadowców do Jerycha. Jerycho, można powiedzieć to pewien symbol, jedno z najstarszych miast świata położone w dolinie Jordanu u stóp pustyni judzkiej było nieprawdopodobnie ufortyfikowane, otoczone murami, strzeżone, które możemy już symbolicznie ująć jako symbol ludzkiej potęgi zamknięcia i pychy. Chiński mur, mur berliński to takie symbole, do których możemy się odwołać w nawiązaniu do Jerycha. Dla Izraelitów Jerycho było pierwszą wielką przeszkodą na drodze do Ziemi Obiecanej, ale było też zarazem dla nich symbolem wszystkiego, co wydaje się nie do pokonania, potęgi wrogów. której nie są w stanie przezwyciężyć. Ale mamy też inną symbolikę odnoszącą się do egzystencji każdego człowieka. W sensie duchowym Jerycho to każdy mur, który człowiek stawia wobec Boga. To mur naszego grzechu, mur niewiary, pychy, albo jak w przypadku Mojżesza, to mur lęku. Wysłańcy przybywają, wchodzą do Jerycha. System donosicieli siatki agentów bardzo sprawnie działa i od razu informacja trafia tam, gdzie ma na dwór królewski. Dwóch Izraelitów jest w murach Jerycha. Dlaczego trafili do Racha? Możemy snuć tylko dywagację. Ale mieszkała ona w tym mieście osoba, która na pewno nie należała do elit i jej dom nie był prestiżowym. Wybrali dom kobiety z marginesu społecznego. Szukają schronienia właśnie u niej. Może dlatego, że ten dom był miejscem, gdzie łatwo było wejść i wejście było tym samym niezauważalne, bo anonimowe, przynajmniej w założeniu, ale zostali wytropieni. zanim następują kolejne akcje, słyszymy o Rachab, o tej, która podejmuje nieprawdopodobne ryzyko, ryzyko wiary. Wie o Bogu Izraela. mówi im, że ma świadomość tego, że Pan dał im tę ziemię, bo Pan wasz Bóg jest Bogiem w górze i na dole na ziemi, czyli nie jest tylko Bogiem z wyobrażeń dawnych ludów mieszkającym gdzieś na Olimpie, ale to jest wszechmogący, działający wszędzie, w górze, na niebie, w tym co niedostępne dla człowieka i tu na dole na ziemi. gdzie mamy do czynienia z ludzkimi interakcjami. To niezwykłe słowa. Kobieta z Jerycha wyznaje tym samym wiarę w Boga wszechmogącego, w Boga Jahwe, zanim jeszcze zwiastowane było jej de facto słowo i spotkała lud Boży. Jej wiara nie jest więc wynikiem nauczania. Tak jak słyszeliśmy to dzisiaj w liście do Rzymian apostoła Pawła, że wiara jest ze słuchania, a słuchanie przez słowo chrystusowe, jak to nauczyliśmy się w dawnym tłumaczeniu. Jej wiara jest reakcją na słuchanie o Bożych czynach, o Bożym działaniu, o Bożej mocy. Możemy więc powiedzieć, że jest to wiara oparta na teologii naturalnej, na przeświadczeniu o tym, że w świecie, w przyrodzie, w doczesności, w kosmosie odnajdujemy świadectwa Bożego działania. dowiaduje się o tym z przekazu, ale mimo to podejmuje ryzyko analizując świat, w którym żyje. Widzimy więc, że wiara jej jest odważna, praktyczna, ryzykowna i naraża ją na ogromne niebezpieczeństwo. ukrywa owych zwiadowców, ryzykuje swoim życiem, bo uwierzyła, że Bóg Izraela jest jedynym Bogiem, jest prawdziwy. Jej dom zostaje więc symbolicznie oznaczony purpurowym sznurem, staje się miejscem ocalenia. I tutaj możemy już przejść do osobistych naszych odniesień tego tekstu. Sznur purpurowy jako znak ocalenia. W egzegezie i w tradycji hermeneutycznej purpura to inaczej czerwień. To kolor czerwieni, który przypomina w interpretacji rabinicznej krew baranka paschalnego. Domy Izraelitów zostają oznaczone właśnie na zewnątrz czerwonym znakiem krwią. Jej dom też zostaje oznaczony na zewnątrz kolorem purpury. Krew baranka to znak ocalenia Izraelitów w Egipcie. A w tradycji chrześcijańskiej to zapowiedź ratunku w krwi Jezusa Chrystusa, przez którą każdy kto wierzy znajduje schronienie. Dzisiaj my będziemy mogli przystąpić do stołu pańskiego. Będziemy mogli przyjąć ciało i właśnie krew Chrystusa. Bóg działa w naszym życiu i Bóg działa w świecie przez zaskakujących ludzi, przez zupełnie niespodziewane osoby. Ta historia, historia pokazuje nam, że Bóg nie wybiera według naszych kryteriów. Nie wybiera sobie świadków spośród elit, ale tych, którzy mają w sobie coś szczególnego, wiarę, zaufanie. Nie bez powodu nasz reformator Marcin Luther próbując zrozumieć słowo wiara w Fides napisał równa się fidukia czyli zaufanie. Istotą wiary jest właśnie zaufanie w to, że Jezus Chrystus jest naszym zbawicielem, a dopiero później wszystkie konsekwencje z tego płynące. Przekonanie o jego boskości, człowieczeństwie, wiara w obecność Boga w trzech osobach i tak dalej, i tak dalej. Bóg nie działa tylko przez porządnych i pobożnych, ale przez tych, którzy odwierają się na jego działanie i zawsze pokazuje, że jest moment na nawrócenie i zmianę. Nie tych, którzy są koniecznie dobrzy, ale także tych, którzy potrafią prześladować. jak było z prześladowcą chrześcijan z Saulem Starsu, który później stał się Pawłem, autorem listu do Rzymian, który dzisiaj czytaliśmy w liturgii. Rachab, cudzoziemka, grzesznica, staje się narzędziem bożego planu. W Nowym Testamencie znajdujemy do niej odwołania jako do przykładów osoby wiary i czynu, chociażby w liście do Hebrajczyków czy w liście Jakuba. To głębokie przesłanie dla współczesnego świata. Żaden grzech, żadne pochodzenie, żadne przeszłe życie nie zamykają naszej drogi do Boga. A z perspektywy Izraelitów powstaje pytanie o nasze Jerycha i nasze mury. Każdy z nas, drodzy ma swoje jerycho, coś co wydaje mu się nie do zdobycia w sensie zawodowym, rodzinnym, egzystencjalnym, filozoficznym. i wreszcie teologicznym. Nasze lęki, nasze grzechy, być może nasze uzależnienia jakże rozmaite, których możemy nawet nie wiedzieć. Zamknięcie naszych serc, jakaś zadra, brak przebaczenia, konflikt, którego nie potrafimy, bo nie chcemy rozwiązać. I z tej historii Racha płynie dla nas nadzieja. Bóg potrafi działać tam, gdzie człowiek widzi tylko mur. A ten mur, gdy go odpowiednio zinterpretujemy, może być miejscem ratunku, miejscem ucieczki. Potrzeba tylko purpurowego sznuru i odrobinę odwagi, by po tym sznurze umieć zjechać na dół. Potrzebna jest wiara, odwaga i znak przynależności. Jak ta czerwona purpurowa nić, która ratuje najpierw zjadowców, a później ten sznurk tu jest symbolem czerwieni na oknie. W Chrystusie staje się krwią przymierza i znakiem naszego ocalenia. Jozue, Rachab i Jerycho podpowiadają nam, że wiara wymaga odwagi i zaufania. Nawet wtedy, gdy droga jest zupełnie ciemna, niepewna, obca. Bóg potrafi przemienić każdego człowieka i włączyć go w swój plan. Mury ludzkiego zamknięcia nie są dla Boga przeszkodą, jeśli człowiek otworzy się i odpowie na jego wyzwanie. Drodzy, niech więc nasze życie będzie jak dom Rachab, dom otwarty na przyjęcie Bożych posłańców, zwiastunów słowa. Niech będzie otwarty na słowo, na łaskę, a okna naszego serca niech znowi czerwona nić wiary, purpura, która łączy nas z Chrystusem i prowadzi do ocalenia. Dalsze losy są znane. Jozue oblega w końcu Jerycho. Słyszymy o słynnych trąbach jerychońskich. Siedmiu dniach chodzenia z modlitwą wokół murów z arką przymierza. I siódmego dnia mury runęły. To nie przychodzi nagle szybko. Czasami trzeba siedmiu dni, siedmiu miesięcy, może siedmiu lat do tego, by mury runęły. A Jozue potem podbił niemal całą Palestynę i podzielił ją pomiędzy 12 plemion Izraela. Odnieśmy tę dzisiejszą historię z nadzieją, że i nasze mury, które dzielą nas od Boga, od ludzi, mogą runąć. Amen. Drogi zboże, w tym tygodniu w naszych ewangelickich kościołach modlimy się o parafię w Brennej Górkach. Parafia w Brennej Górkach z diecezji Cieszyńskiej obejmuje swoim zasięgiem trzy wioski w dolinie rzeki Brennicy. Są to głównie tereny turystyczne i rolnicze. Parafia posiada filiał w Górkach Wielkich, a cała społeczność liczy niemal 1000 osób. Proboszczem jest ksiądz Roman Klus. Oprócz oprócz co niedzielnych nabożeństw odbywają się tam rozmaite spotkania parafialne. Parafia dysponuje pokojami gościnnymi w budynku plebanii. Znieśmy teraz nasze serca i myśli do Boga w intencji parafii w Brennej Górkach. Łaskawy nasz Panie i Boże, w imieniu społeczności ewangelickiej w Brennych Górkach składamy Ci dziękczynienie za to, co tam się dzieje, za duszpasterza i osoby zaangażowane w parafii w różnych jej przestrzeniach. Prosimy o proboszcza i członków rady parafialnej, o siły i motywacje do działania na rzecz parafialnej społeczności. Wraz z nimi prosimy o działanie Ducha Świętego w sercach zborowników i rozwijanie służb w różnych obszarach życia zborowego. Wysłuchaj nas Panie przez Ducha Świętego. Amen. Usiądźcie drodzy. Zborowi mam do przekazania ogłoszenia. Po nabożeństwie zapraszamy do punktu z wydawnictwami religijnymi. Czynny jest punkt kancelaryjny, gdzie można odebrać i nabyć zwiastun ewangelicki. Po nabożeństwie jest również czynna biblioteka Etos. Po nabożeństwie i po tych wszystkich czynnościach zapraszamy bardzo serdecznie do sali dey, gdzie można spotkać się przy kawie i herbacie i cieście, a ciągle można obejrzeć wystawę na moich ścieżkach autorstwa Lucyny Sobiesiak. A w tygodniu, we wtorek zapraszamy na godzinę 18:00 spotkanie młodych dorosłych, osób studiujących i młodych pracujących. W środę o 17:30 próba chóru parafialnego. W czwartek spotkanie młodzieżowe. W piątek lekcje religii. Nasza młodzież wraz z duszpasterzem młodzieżowym przebywa obecnie na ogólnopolskim Zjeździe Młodzieży Ewangelickiej, który ma miejsce w Olsztynie. A za tydzień w niedzielę nasze nabożeństwo o zwykłej porze o godzinie 10:00. z żałobnej karty. W dniu wczorajszym zmarła świętej pamięci Gizela Apt, długoletnia członkini rady parafialnej. Przeszło 37 lat w tej służbie. Osoba niezmiernie zaangażowana w życie filu w Tczewie. Pogrzeb świętej pamięci Gizy Apt odbędzie się w Tczewie w kaplicy ewangelickiej imienia Marcina Lutra 22 października w środę o godzinie 12:00. Wspomnienie będzie w niedzielę po pogrzebie. Przyjmijcie teraz drodzy życzenie pokoju. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum. Niechaj strzeże serca i myśli nasze w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Jezus grześny przy chcę. wszystkich coa sięą Aplauz wszystkim co się czują grzesz Jezus przyjął Nie na łaskę znieś tylko zasłużyli, ale swą przewagę, byśmy więcej nie grzeszyli swoje Przyjło seri Bóg przyjął wyśaz a serca nie wiemnie i szatana ojczyzka piąty miłosiernie ziła się Jezuszy przyją Aplauz bócie grzeszni wychy nasze zasudzeni Do Jezusa, który nas grze może dziś ziemi się przegą serca swe Jezuszy przyjąć Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Drodzy, stajemy teraz przed Bożym majestatem, przed Bogiem jako panem naszych serc i sumień. Chcemy w spowiedzi przyznać się do naszej niedoskonałości. prosić Boga o przebaczenie, wyrazić naszą wiarę, że w nim to przebaczenie otrzymujemy i złożyć deklarację poprawy chęci naszego życia. To wszystko jest zawarte w tych słowach, które chciejmy razem wypowiadać, tak razem się modląc. Spowiadajmy się Panu Bogu naszemu, tak wołając. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca. I proszę cię dla niezgłębionego miłosierdzia twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego syna twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc ducha twego świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Drodzy Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego przed obliczem Boga wszechmogącego pytam się każdej i każdego z was: czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz: Żałuję. Żałuję. Czy wierz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz: wierzę. Wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz: Pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów: "Ktrymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane." Przeto jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i jego kościoła świętego zwiastuje wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu pańskiego ogłaszam wam, że grzechy wasze są wam odpuszczone. W imię Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu jego świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego. On odpuszcza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje. On ratuje od zguby życie twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan cierpliwy i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. wzy bogu zą i tym soem syna jego przyśy spaczenie O Boże chwałę prześ i dzięczyie dziś tobie byś boże się przebaczy śmierci znieść Tyś nasulić raczył przez syna swego świę niech przyjmij dzięki Chryste świat Boży syn oświęcił życie Ty nas uwolnic z tyś ofiary, a nie zawsze mieć i niej pokładać wiarę, aż przyjdzie są dzień. Przyjmij duchu święty chwałę za dziwną sprawę swą że sykim ciałem istotę złożywa na wieki łaska Boże nasz, że grześnią miłości z pokażą sakramencie przychodzisz do nas samo ście coś mi po niech będzie z wami. I z duchem twoim. Wznieście swe serca. Pana. Dziękujmy Panu Bogu naszemu z duszą twoim sprawą jest. Zaprawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy tobie, święty Panie, wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my weespół z aniołami i zastępami niebiańskimi śpiewamy na cześć twoją pieśń chwały. jest nasza anioło i ziemia a niebo i ziemia są pełne święty Boże święty mocny święty a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę twoją jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy syna twego Jezusa Chrystusa, który wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci wieczerzy świętej zostawił tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy cię, ucz nim uniżyć się aż do śmierci. nim też powstać do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a gronawinne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi, prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas Ojcze, przez tegoż syna twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjść oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło, Panie. Przyjdź Panie Jezu. Módlmy się do naszego ojca niebiańskiego, tak jak nas nauczył jego syn Jezus. Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albo wiem twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim, mówiąc: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje. Oczyńcie na pamiątkę moją. Podobnie, gdy było po wieczerzy, wziął ich kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc: Bierzcie i pijcie z niego wszyscy. Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej. która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć twojego syna, uwielbiamy jego zmartwychwstanie, w niebowstąpienie oraz oczekujemy na jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy cię, spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Zgromadź swój kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką ucztę radości w twoim królestwie. Przez Jezusa Chrystusa, tobie Boże Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie jak dobry jest Pan. Amen. Baranku Boże, któryś zmiłuj się nad nami. Amen. H Oh. Módlmy się. Dziękujemy ci wszechmogący i miłosierny Boże, żeś nas spokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi syna twojego. Prosimy cię spraw dla miłosierdzia twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w ciebie i do serdecznej wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Panie Boże, dziękujemy Ci za Twoją dobroć objawioną nam w Jezusie Chrystusie, Synu Twoim, przez którego szukałeś tych, którzy zginęli, a tym, którzy uwierzyli w imię jego dałeś prawo stać się dziećmi twoimi. W Chrystusie Ty sam zniosłeś wszelkie różnice między ludźmi. Każdego wzywającego świętego imienia twego wysłuchujesz i obdarzasz zbawiennymi owocami krzyżowej śmierci i zmartwychwstania syna twojego. Chwalimy i błogosławimy cię za to, dobry Panie, Boże wszechmogący. Boże, prosimy cię o niezłomną wiarę i pewność, że nie odrzucisz nikogo sprzed oblicza swego i proszącego cię z pokorą nie odprawisz z niczym. Otwórz usta nasze, abyśmy cię z radością wysławiali i przed całym światem składali świadectwo wiary naszej w twojego syna umiłowanego, a naszego Pana i Zbawiciela. Zmiłuj się Boże nad wszystkimi ludźmi na świecie. Zmiłuj się nad ziemią świętą, Palestyną i jej różnymi mieszkańcami. Ochraniaj łaskawie naszą ojczyznę, nasze miejsca pracy, uczelnie, szkoły, domy. Udziel władzom ducha mądrości i sprawiedliwości, a na nas wylej ducha braterstwa i zgody, byśmy budowali wspólnie królestwo pokoju. Prosimy cię o twoje błogosławieństwo dla kościoła na całej ziemi. W sposób szczególny polecamy ci naszą młodzież, tych, którzy są na ogólnopolskim Zjeździe Młodzieży Ewangelickiej, by w takich i innych wydarzeniach odnajdywali wspólnotę i patrzyli zaufaniem w przyszłość i stali się przyszłością twego Kościoła. Wysłuchaj Panie wołania naszego przez Jezusa Chrystusa, który jest światłem i życiem naszym. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. Alleluja. Chwa tobie miłosie. Alleluja. Pan jest mocą i pieśnią moją. Alleluja. Pan jest Alleluja Jezus Chrystus wczoraj i dziś alleluja. Alleluja. Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłościw będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku tobie. I niechaj ci da swój święty pokój. Amen. Błogosław Panie zmiłowany która złocąicze swe niech nam się światło twee. Udziel nam pokoju, pełnij pełne zwoju. Duchu święty, oświeć nas rodem do Jezusa strasz. Amen. Amen. Amen. Jezus Chrystus Panemz i chwałę niechaj nam. On co był i wiecznie J Aplauz