Czemu nie modlicie się do świętych?
Bo nie potrzebujemy dodatkowych pośredników
Luteranie szanują świętych jako wzór wiary. Ale modlą się BEZPOŚREDNIO do Boga przez Chrystusa — nie potrzebują pośrednictwa świętych. Wynika to z solus Christus.
Krótka odpowiedź
Bo Chrystus wystarczy jako pośrednik. „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1 Tm 2,5).
Dłuższa odpowiedź
Luteranie SZANUJĄ świętych. Konfesja Augsburska art. XXI wprost mówi: pamięć o świętych jest dobra, bo: - pokazuje, jak działa łaska Boża - daje przykłady wiary - wzmacnia naszą ufność
ALE: NIE wzywamy ich jako pośredników modlitwy. Bo wszystko, czego mogliby udzielić, już mamy w Chrystusie.
Argumenty
-
Pismo nigdzie nie nakazuje modlić się do świętych. Nakazuje modlić się DO Boga przez Chrystusa (J 14,13; Hbr 4,16).
-
Wieloosobowe pośrednictwo zaciemnia Chrystusa. Im więcej „mediatorów”, tym mniej widać Tego Jedynego.
-
Nie wiemy, czy święci nas słyszą. Pismo nie mówi o tym wyraźnie. Spekulacja.
-
Bóg nie potrzebuje wstawiennictwa. Sam ofiarował Syna; obietnica łaski jest bezpośrednia.
Czy luteranie mają „świętych”?
W kalendarzu liturgicznym Kościoła EA pamięta się apostołów (Mateusza, Marka, Łukasza, Jana, Pawła) i niektórych innych (Marię — Zwiastowanie, Stefana — pierwszego męczennika, Jana Chrzciciela). Pamiętamy ich, ale do nich się NIE modlimy.
A Maryja?
Konfesja Augsburska art. XXI nazywa Maryję „błogosławioną między niewiastami”. Luter napisał piękny komentarz do Magnificat. Ale wezwanie „Święta Maryjo, módl się za nami” — to NIE jest luterańska praktyka. Modlimy się Z Maryją (jako z siostrą w wierze), nie DO Maryi.
Klucz
„Mamy jednego Pośrednika — Chrystusa. Inni są naszymi braćmi i siostrami w wierze.” — luterańska formuła.