4.3. Recepcja humanizmu — intelektualne przygotowanie reformacji
4.3. Recepcja humanizmu — intelektualne przygotowanie reformacji
Reformacja nie spadła na Gdańsk jak grom z jasnego nieba. Grunt pod nią przygotował humanizm renesansowy — ruch intelektualny, który od końca XV wieku przenikał do miast Europy Północnej z Włoch i który w Gdańsku znalazł podatny grunt wśród wykształconych patrycjuszy i duchownych.
Humanizm — z jego hasłem ad fontes (powrót do źródeł), z jego fascynacją klasyczną starożytnością, z jego krytycznym podejściem do autorytetu tradycji — był pod wieloma względami prekursorem reformacji. Erazm z Rotterdamu — największy humanista północnoeuropejski, „książę uczonych” — ze swoim krytycznym wydaniem Nowego Testamentu po grecku (1516) otworzył drzwi, którymi wkrótce weszedł Luter. Erazm śmiał się z ignorancji zakonników, piętnował korupcję duchowieństwa, domagał się reformy Kościoła — ale reformy od wewnątrz, nie od zewnątrz. Luter poszedł dalej — i na tej różnicy rozstały się ich drogi.
W Gdańsku humanistyczne wpływy widoczne były od końca XV wieku. Gdańscy patrycjusze — którzy podróżowali do Włoch, Niderlandów i Rzeszy — przywozili stamtąd nie tylko towary, ale także książki, idee, smak do klasycznej edukacji. Szkoły parafialne, choć dalekie od poziomu italianskich akademii, wprowadzały elementy programu humanistycznego: naukę łaciny opartą na tekstach klasycznych (nie tylko na modlitewnikach), elementy retoryki, logiki, historii. Duchowni wykształceni na uniwersytetach w Krakowie, Lipsku czy Erfurcie przynosili ze sobą humanistyczną wrażliwość — nawyk krytycznego czytania tekstów, nieufność wobec autorytetów, przekonanie, że prawda jest w źródłach, nie w późniejszych interpretacjach.
Ten humanistyczny fundament miał zasadnicze znaczenie dla recepcji reformacji w Gdańsku. Gdańszczanie, którzy przyzwyczaili się czytać klasycznych autorów z uwagą i krytycyzmem, potrafili z taką samą uwagą i krytycyzmem czytać pisma Lutra — i porównywać je z tym, co znali z Biblii i z tradycji kościelnej. Humanizm nie stworzył reformacji — ale stworzył typ umysłowości, który był na reformację otwarty.
Nie wolno też zapominać o Krakowie — mieście, w którym wielu gdańszczan studiowało na Uniwersytecie Jagiellońskim. Krakowska Alma Mater, choć pozostawała instytucją katolicką, była w pierwszej ćwierci XVI wieku areną żywych dyskusji nad nowymi ideami teologicznymi. Studenci wracający z Krakowa do Gdańska przywozili ze sobą nie tylko wiedzę, ale także pytania — pytania, na które dotychczasowa teologia nie potrafiła dać satysfakcjonujących odpowiedzi.