Rozdział 7: Kościół Mariacki -- katedra protestanckiego Gdańska
Rozdział 7: Kościół Mariacki – katedra protestanckiego Gdańska
7.1. Podejście – co widzi wędrowiec
Kto zbliża się do kościoła Mariackiego od strony ulicy Piwnej, widzi najpierw mur – ceglany, ciemnoczerwonawy, surowy. Nie ma tu barokowej ornamentyki, nie ma rzeźbionych portali, nie ma witraży widocznych z zewnątrz. Jest masywna bryła – 105 metrów długości, 66 metrów szerokości, wieża sięgająca 82 metrów – jedna z największych budowli ceglanych na świecie. To architektura siły, nie wdzięku. Architektura, która mówi: “Tu stoimy, tu jesteśmy, tu zostaniemy”.
Protestanci przejęli tę świątynię w 1525 roku, choć pełne objęcie nastąpiło dopiero w 1572 roku, po śmierci Zygmunta Augusta, gdy luteranie definitywnie usunęli katolickich duchownych z kościoła. Przez niemal cztery wieki – od 1572 do 1945 roku – Mariacka była sercem gdańskiego luteranizmu, katedralnym kościołem protestanckiego miasta-państwa.
7.2. Fasada i wieża
Fasada zachodnia – główne wejście – to gotycki portal o ostrołukowym wykroju, flankowany przyporami i zwieńczony sterczynami. Wielkie okna ostrołukowe, wypełnione witrażami (częściowo oryginalnymi, częściowo rekonstruowanymi po 1945 roku), wpuszczają do wnętrza kaskady kolorowego światła. Ceglane ściany – budowane z typowej bałtyckiej cegły gotyckiej, o formacie większym niż współczesna – noszą ślady wieków: naprawy, dobudówki, zamurowane otwory.
Wieża kościoła Mariackiego nie była jedynie elementem architektonicznym. Pełniła funkcje praktyczne: strażnicy wypatrywali z jej szczytu pożarów (zagrożenie stałe w mieście zbudowanym głównie z drewna), obserwowali ruch statków na Motławie i sygnalizowali zbliżanie się wrogich wojsk. W sensie symbolicznym wieża była wyrazem miejskiej pychy – gdańszczanie chcieli, by ich kościół był widoczny z daleka, z morza, z Żuław, ze wszystkich stron. I był.
7.3. Wnętrze – co protestanci zachowali, co zmienili
Wejście do kościoła Mariackiego jest doświadczeniem przestrzennym. Trzy nawy tej samej wysokości (typ halowy) tworzą las białych filarów, które wznoszą się ku sklepieniom gwiaździstym. Światło, filtrowane przez witraże, tworzy na posadzce ruchome wzory – efekt zamierzony przez średniowiecznych budowniczych, zachowany przez protestanckich spadkobierców.
Co protestanci zastali (1525/1572): Kościół gotycki z końca XV wieku, wypełniony ok. czterdziestu ołtarzami bocznymi – każdy cech rzemieślniczy, każda kaplica rodzinna, każde bractwo miało swój ołtarz, swoich patronów, swoje świece. Ściany pokryte polichromiami przedstawiającymi sceny biblijne i żywoty świętych. Pod posadzką – krypty z pochówkami gdańszczan od XIV wieku.
Co protestanci usunęli: Większość ołtarzy bocznych została usunięta – zgodnie z luterańską zasadą, że kult świętych odciąga uwagę od Chrystusa. Polychromie na ścianach pobielono – nie zniszczono, lecz zakryto warstwą białego wapna, co paradoksalnie pomogło je zachować (odkryto je podczas konserwacji w XX wieku). Figury świętych usunięto z nisz i schowano (niektóre przetrwały w magazynach i są dziś eksponowane w Muzeum Narodowym).
Co protestanci zachowali: Ołtarz główny – późnogotycki tryptyk z “Koronacją Najświętszej Marii Panny” – pozostał na swoim miejscu. Decyzja ta jest zastanawiająca: tematyka wyraźnie katolicka (kult Maryi), a jednak protestanci nie odważyli się go usunąć. Być może z szacunku dla dzieła sztuki, być może z braku alternatywy (co postawić zamiast?), być może z pragmatyzmu – tryptyk był zbyt wielki i zbyt cenny, by go rozbijać.
Zachowano też zegar astronomiczny Hansa Düringera (1464–1470) – arcydzieło mechaniki i astronomii, pokazujące fazy księżyca, pozycje planet i kalendarz kościelny. Protestanci, jako ludzie racjonalni i cenący naukę, widzieli w zegarze nie katolicki przesąd, lecz świadectwo ludzkiego geniuszu.
Co protestanci dodali: Nowe elementy zmieniły charakter wnętrza radykalnie. Ławki – wierni mieli siedzieć i słuchać kazania, nie klęczeć przed ołtarzami. Empory – galerie na filarach, zwiększające pojemność kościoła (bo protestantyzm to religia “Słowa”, wymaga widowni, nie procesji). Monumentalna ambona barokowa – miejsce kazania, centrum liturgii, punkt, na który kierowały się oczy wszystkich wiernych. I wreszcie – epitafia.
7.4. Epitafia – protestancka sztuka pamięci
Epitafia w kościele Mariackim to zjawisko wyjątkowe w skali europejskiej. Całe ściany, filary, arkady pokryte są tablicami pamięci – malowanymi, rzeźbionymi, fundowanymi przez rodziny patrycjuszowskie i kupieckie na cześć swoich zmarłych. To nie katolickie nagrobki z figurami modlących się świętych – to protestanckie tablice z portretami zmarłych, scenami biblijnymi i inskrypcjami gloryfikującymi cnoty ziemskie: pracowitość, uczciwość, pobożność, miłosierdzie.
Monumentalny zespół epitafiów Mariackiego jest obrazem luterańskiego Gdańska w XVII–XVIII wieku: kto tu leży, ten tu rządził, ten tu handlował, ten tu budował. Epitafia, nagrobki posadzkowe i totenschildy (tarcze herbowe zmarłych) tworzą panoramę społeczności – od burmistrzów po rzemieślników, od kaznodziejów po lekarzy.
Z inicjatywy luterańskiego patrycjatu powstały też organy – instrument o majestatycznym brzmieniu, niezbędny do wykonywania chorałów Lutra. Chrzcielnica – miejsce sakramentu chrztu, równie ważnego w luteranizmie jak w katolicyzmie. I wielki świecznik – symbol Chrystusa-Światłości.
7.5. Muzyka w kościele Mariackim
Luterańska liturgia jest liturgią muzyczną – Luter sam napisał dziesiątki chorałów, traktując muzykę jako najwyższą po teologii formę oddawania chwały Bogu. W kościele Mariackim tradycja muzyczna osiągnęła szczyt: organy o majestatycznym brzmieniu akompaniowały chorałom, które śpiewała cała kongregacja; chór wykonywał kantaty i motety; muzycy grali na instrumentach smyczkowych i dętych.
Wśród muzyków związanych z Mariacką wyróżnia się Paul Siefert (1586–1666) – organista i kompozytor, uczeń słynnego Jana Pieterszoona Sweelincka z Amsterdamu. Siefert, po studiach w Holandii, wrócił do Gdańska i przez dziesięciolecia kształtował tradycję muzyczną kościoła Mariackiego. Jego kompozycje – fugi, fantazje, opracowania chorałów – łączyły niderlandzką wirtuozerię z luterańską pobożnością.
Innym wybitnym muzykiem gdańskim był Kaspar Förster junior (1616–1673) – kompozytor oper, kantat i motetów, kapelmistrz króla polskiego Jana Kazimierza. Förster, choć związany z dworem królewskim (katolickim), był luteraninem z Gdańska – co ilustruje zdolność gdańskich protestantów do funkcjonowania w katolickim otoczeniu, bez utraty własnej tożsamości wyznaniowej.
Tradycja muzyczna Mariackiej jest jednym z najcenniejszych, a zarazem najtrudniejszych do odtworzenia aspektów protestanckiego dziedzictwa Gdańska. Instrumenty zniszczono, partytury spłonęły, muzycy odeszli. Współczesne organy – zbudowane w latach 80. XX wieku z wykorzystaniem prospektu z kościoła św. Jana – są nowym instrumentem w starej przestrzeni. Brzmią pięknie, ale nie tak, jak brzmiały organy, na których grał Siefert.
7.6. Kościół Mariacki po 1945 roku
W marcu 1945 roku, podczas walk o Gdańsk, kościół Mariacki został poważnie uszkodzony. Dach spłonął, sklepienia częściowo runęły, część wyposażenia zniszczono. Podczas szturmu Armii Czerwonej kościół ucierpiał zarówno od ostrzału, jak i od pożarów, które ogarnęły centrum Gdańska. Straty w wyposażeniu były ogromne: spłonęły organy, zniszczono część epitafiów, uszkodzono ołtarz główny.
Po wojnie kościół przejęli katolicy – i rozpoczęli odbudowę, która trwała dziesięciolecia. Rekonstrukcja sklepień, dachu, witraży i wyposażenia była jednym z największych przedsięwzięć konserwatorskich w powojennej Polsce. Kościół Mariacki stał się symbolem odbudowy Gdańska – i jednocześnie symbolem zmiany: z protestanckiej katedry stał się katolicką bazyliką konkatedralną.
Dziś kościół Mariacki jest bazyliką konkatedralną archidiecezji gdańskiej. Protestanckie epitafia pozostały na ścianach – nikt ich nie usunął, choć ich sens zmienił się: z wyrazów żywej pamięci stały się eksponatami historycznymi, śladami świata, który odszedł. Turysta, spacerując po Mariackiej, widzi nagrobki z niemieckimi inskrypcjami, herby patrycjuszowskie, daty z XVII i XVIII wieku – i musi sobie uświadomić, że ta katolicka bazylika przez 370 lat była protestanckim kościołem. To doświadczenie intelektualne, które zmienia postrzeganie Gdańska – i które jest jednym z celów niniejszej monografii.