CZĘŚĆ VII: LUDZIE PARAFII
CZĘŚĆ VII: LUDZIE PARAFII
Rozdział 23. Pastorzy sopoccy
23.1. Lista proboszczów
Historia parafii ewangelickiej w Sopocie mierzy się w kadencjach jej proboszczów – duchownych, którzy kolejno podejmowali odpowiedzialność za wspólnotę. Oto wykaz, na ile pozwalają źródła:
Pastor Schnaase (przed 1870-1890) Duszpasterz z parafii w Małym Kacku, który sprawował opiekę nad sopockimi ewangelikami przed utworzeniem samodzielnej parafii. Doprowadził do budowy Kaplicy Pokoju (1871) i wspierał starania o usamodzielnienie.
Ks. Conrad (1891-1901) Pierwszy proboszcz samodzielnej parafii, wybrany 21 kwietnia 1891 roku. Wcześniej przez dziewięć lat (od 1882) sprawował posługę jako duchowny dojeżdżający. Prowadził parafię przez pierwszą dekadę jej niezależnego istnienia.
Ks. Otto Bowien (1901-1931) Najwybitniejszy z sopockich pastorów, urodzony w Sopocie syn miejscowego przedsiębiorcy. Przez trzydzieści lat kierował parafią, doprowadzając do budowy dwóch wielkich kościołów i rozbudowy infrastruktury społecznej. Zmarł nagle 27 października 1931 roku.
Ks. Hugo Weisse (od 1924, wikariusz) Drugi pastor, zatrudniony gdy liczba parafian przekroczyła 11 tysięcy. Wspierał pastora Bowiena w obowiązkach duszpasterskich.
Ks. Jan Boeck (Johann Boeck) (1932-1945) Proboszcz w najtrudniejszym okresie – lat nazizmu i II wojny światowej. Szczegóły jego biografii i działalności pozostają słabo znane.
Ks. Edward Dietz (1945-1983) Pastor, który przeprowadził parafię przez powojenne zawirowania i okres PRL. Pełnił też funkcję seniora diecezji. Zmarł 3 sierpnia 1988 roku w Sopocie.
Ks. Michał Warczyński (1983-2010) Następca ks. Dietza, kierujący parafią w okresie transformacji ustrojowej. Przeprowadził wielkie remonty i celebrował setną rocznicę parafii (1990).
Ks. prof. dr hab. Marcin Hintz (od 2010) Obecny proboszcz, będący zarazem biskupem Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej. Profesor teologii, redaktor naczelny “Gdańskiego Rocznika Ewangelickiego”.
23.2. Sylwetki wybitnych duszpasterzy
Spośród pastorów sopockich kilku zasługuje na szczególną pamięć.
Otto Bowien – bez wątpienia najwybitniejszy – był człowiekiem wizji i energii. Sopocianin z urodzenia, znał lokalną społeczność jak mało kto. Jego trzydziestoletnia kadencja przypadła na okres największego rozkwitu parafii. Budował kościoły, zakładał instytucje opiekuńcze, rozwijał życie parafialne. Jego nagła śmierć – zawał na przystanku autobusowym – wstrząsnęła całym Sopotem.
Edward Dietz – choć działający w zupełnie innych warunkach – wykazał się równą determinacją. Przyjął parafię w ruinie, niemal bez wiernych, bez majątku, pod nieufnym okiem władz komunistycznych. Przetrwał, zachowując ciągłość życia kościelnego przez niemal cztery dekady. Jego zasługi – choć mniej spektakularne niż Bowiena – były równie istotne.
Marcin Hintz reprezentuje nowy typ duchownego – łączącego funkcje duszpasterskie z pracą akademicką. Jako profesor teologii i redaktor naukowego periodyku, nadaje parafii wymiar intelektualny, wpisując ją w szerszy kontekst refleksji teologicznej i historycznej.
23.3. Wikariusze i diakoni
Obok proboszczów w parafii działali wikariusze (drudzy pastorzy) i diakoni. Ich funkcje były pomocnicze, ale niezbędne dla sprawnego funkcjonowania dużej wspólnoty.
Wikariusze – jak ks. Hugo Weisse w latach dwudziestych – wspierali proboszcza w odprawianiu nabożeństw, katechezie, odwiedzinach chorych. W parafii liczącej ponad 11 tysięcy wiernych jeden duchowny nie mógł podołać wszystkim obowiązkom.
Diakoni (i diakonisy) to osoby poświęcone służbie bliźnim w ramach Kościoła. W sopockiej parafii szczególną rolę odgrywały diakonisy – siostry prowadzące przedszkole i domy opieki. Ich bezinteresowna służba była wzorem chrześcijańskiej miłości.
Rozdział 24. Parafianie zasłużeni
24.1. Fundatorzy i dobroczyńcy
Każda parafia potrzebuje nie tylko duchownych, ale i świeckich liderów – ludzi, którzy wspierają wspólnotę finansowo, organizacyjnie, moralnie. Historia sopockiego protestantyzmu zna wielu takich dobroczyńców.
Cesarzowa Augusta Wiktoria – choć nie sopocianka, była najznamienitszą patronką parafii. Jej wsparcie dla budowy kościoła (obecnie św. Jerzego) miało wymiar zarówno finansowy, jak i prestiżowy. Dwukrotnie osobiście przybyła do Sopotu, nadając przedsięwzięciu cesarską sankcję.
Eduard Herbst (1844-1921) – łódzki przemysłowiec włókienniczy, jeden z najbogatszych ludzi w Królestwie Polskim, fundator organów w Kościele Zbawiciela. Jego rezydencja w Łodzi jest dziś siedzibą Muzeum Miasta Łodzi (Pałac Herbsta). Pochowany na Starym Cmentarzu Ewangelickim w Łodzi. Jego hojność pozwoliła na wzniesienie wspaniałego instrumentu, który służy parafii do dziś.
Nieznani z nazwiska pozostają liczni drobni darczyńcy – mieszczanie, którzy składali się na budowę kaplic i kościołów, którzy finansowali przedszkola i domy opieki, którzy swoją pracą i majątkiem budowali wspólnotę.
24.2. Działacze społeczni
Życie parafialne opierało się na zaangażowaniu świeckich działaczy. Rady parafialne, komitety budowlane, koła dobroczynne – wszystko to wymagało liderów, którzy poświęcali swój czas i energię.
W okresie przedwojennym wśród aktywnych parafian znajdowali się przedstawiciele sopockiego mieszczaństwa: właściciele pensjonatów, kupcy, urzędnicy, wolne zawody. To oni zasiadali w radach parafialnych, organizowali zbiórki, reprezentowali wspólnotę wobec władz.
Po wojnie – gdy większość dawnych parafian opuściła Sopot – zaangażowanie przejęła nowa generacja. Byli to Polacy o ewangelickich korzeniach, przybysze z innych regionów, konwertyci. Ich determinacja pozwoliła na przetrwanie wspólnoty w trudnych czasach.
24.3. Artyści i intelektualiści
Sopot – jako kurort – przyciągał ludzi kultury. Wśród sezonowych gości i stałych mieszkańców nie brakowało artystów, pisarzy, naukowców. Niektórzy z nich związani byli z parafią ewangelicką.
Adolf Bielefeldt – architekt, autor projektu Kościoła Zbawiciela – był sopocianinem i zapewne parafianinem. Jego dzieło – świątynia łącząca neobarok z secesją – świadczy o artystycznych ambicjach i talencie.
W archiwach parafialnych kryją się zapewne nazwiska innych twórców – malarzy, którzy ozdabiali wnętrza, muzyków, którzy grali na organach, pisarzy, którzy zapisywali wspomnienia. Pełna rekonstrukcja ich wkładu wymagałaby dalszych badań.
Rozdział 25. Adolf Bielefeldt – architekt
25.1. Życiorys (1876-1934)
Adolf Bielefeldt urodził się 1 października 1876 roku w Sopocie, w rodzinie zamożnego mieszczaństwa. Jego ojciec, Hans Bielefeldt, był farbierzem tkanin i właścicielem domu towarowego. Matka, Anna z domu Kramer, zapewniła synowi solidne wychowanie.
Rodzina Bielefeldtów wywodziła się prawdopodobnie od hugenockich uchodźców, którzy przybyli do Prus z Francji po 1685 roku, gdy Ludwik XIV odwołał edykt nantejski. Hugenoci – francuscy protestanci – wnieśli do Prus swoje umiejętności rzemieślnicze, przedsiębiorczość i surową etykę pracy.
Młody Adolf miał pięcioro rodzeństwa: siostry Anne i Käthe oraz braci Georga, Maxa i Ericha. Każdy z braci obrał inną drogę: Georg został kupcem, Max właścicielem ziemskim, Erich inżynierem. Adolf wybrał architekturę.
Po ukończeniu szkoły w rodzinnym Sopocie Adolf kontynuował edukację w Elblągu, gdzie uczęszczał do gimnazjum. Następnie – idąc za powołaniem – podjął studia architektoniczne.
25.2. Wykształcenie i praktyka
Bielefeldt studiował architekturę na Politechnice (Technische Hochschule) w Charlottenburgu pod Berlinem. Jego nauczycielem był słynny Carl Schäfer – jeden z czołowych architektów neogotyckich w Niemczech, znany z rekonstrukcji i renowacji średniowiecznych zabytków.
Studia u Schäfera wpłynęły na formację artystyczną młodego architekta, choć – jak pokazuje jego późniejsza twórczość – Bielefeldt nie ograniczył się do neogotyku, eksperymentując z innymi stylami, w tym z neobarokiem i secesją.
Po ukończeniu studiów Bielefeldt odbył praktykę w renomowanej firmie architektonicznej “Curjel & Moser”. Zdobyte tam doświadczenie – praca nad dużymi projektami, kontakt z wymagającymi klientami – przygotowało go do samodzielnej kariery.
25.3. Działalność w Sopocie i Gdańsku
W 1905 roku, mając 29 lat, Bielefeldt powrócił do rodzinnego Trójmiasta i otworzył własną pracownię architektoniczną. Biuro mieściło się w Sopocie przy Bülowallee (dziś ul. Mickiewicza 5-7).
Bielefeldt szybko zdobył uznanie jako architekt rezydencji i obiektów użyteczności publicznej. Projektował wille dla zamożnych klientów, pensjonaty, kamienice czynszowe. Jego budynki – eleganckie, funkcjonalne, dobrze osadzone w kontekście – zdobiły ulice Sopotu i Gdańska.
Szczególnym wyzwaniem były projekty sakralne. Kościół Zbawiciela w Sopocie (1913-1919) był jego opus magnum – dziełem, w którym połączył neobarokową elegancję z funkcjonalnością protestanckiej świątyni.
25.4. Dorobek architektoniczny
Pełna lista dzieł Bielefeldta wymagałaby osobnych badań. Wiadomo jednak, że był jednym z najbardziej płodnych architektów działających w Trójmieście na przełomie XIX i XX wieku.
Jego budynki – wille, kamienice, obiekty publiczne – stanowią znaczący element zabudowy Sopotu i Gdańska. Niektóre z nich są dziś zabytkami, chronionymi przez konserwatora.
Styl Bielefeldta ewoluował wraz z epoką. Wczesne prace nawiązywały do historyzmu i eklektyzmu. W późniejszych latach pojawiały się wpływy secesji i wczesnego modernizmu. Ta elastyczność świadczy o otwartości architekta na nowe tendencje.
25.5. Kościół Zbawiciela jako opus magnum
Kościół Zbawiciela w Sopocie jest bez wątpienia najważniejszym dziełem Bielefeldta. To w nim najpełniej wyraził swoją wizję architektury sakralnej, łącząc tradycję z nowoczesnością.
Wybór neobaroku dla protestanckiej świątyni był nietypowy i odważny. Bielefeldt pokazał, że formy kojarzone z katolicką kontrreformacją mogą służyć luterańskiemu kultowi, nadając mu nowy wymiar estetyczny.
Plan greckiego krzyża, wieża z barokowym hełmem, bogato zdobione elewacje – wszystko to składa się na budowlę oryginalną, wyróżniającą się na tle typowej architektury protestanckiej.
Bielefeldt nie doczekał końca swojego dzieła w pełni. Kościół konsekrowano w 1919 roku, gdy architekt miał 43 lata. Zmarł przedwcześnie w 1934 roku, mając zaledwie 58 lat. Przyczyny śmierci nie są znane.
Koniec Części VII