CZĘŚĆ VI: ARCHITEKTURA I SZTUKA
CZĘŚĆ VI: ARCHITEKTURA I SZTUKA
Rozdział 19. Kościół Zbawiciela – analiza architektoniczna
19.1. Plan greckiego krzyża
Kościół Zbawiciela w Sopocie, wzniesiony w latach 1913-1919 według projektu Adolfa Bielefeldta, stanowi rzadki przykład protestanckiej świątyni zbudowanej na planie greckiego krzyża. To rozwiązanie – cztery ramiona o niemal równej długości, skupione wokół centralnej przestrzeni – wyróżnia budowlę na tle innych kościołów luterańskich regionu.
Plan greckiego krzyża ma bogatą symbolikę. W tradycji chrześcijańskiej symbolizuje równowagę i harmonię, nawiązując do idealnych form geometrycznych cenionych już w antyku. Centralna przestrzeń, nad którą wznosi się zazwyczaj kopuła lub latarnia, symbolizuje niebo i obecność Bożą.
W architekturze protestanckiej plan centralny jest stosunkowo rzadki. Luteranie tradycyjnie preferowali układy podłużne – bazylikowe lub halowe – które lepiej eksponowały ambonę i ołtarz, centralne elementy kultu. Wybór planu greckiego krzyża przez Bielefeldta świadczy o jego artystycznej odwadze i chęci stworzenia budowli wyjątkowej.
Cztery ramiona krzyża sopockiego kościoła mają zbliżone wymiary, choć nie są identyczne. Ramię zachodnie, z wejściem głównym i wieżą, jest nieco dłuższe. Ramię wschodnie mieści prezbiterium z ołtarzem i organami. Ramiona boczne – północne i południowe – służą jako nawy boczne.
19.2. Neobarok nad Bałtykiem
Styl architektoniczny Kościoła Zbawiciela określa się jako neobarok – kierunek nawiązujący do form barokowych XVII i XVIII wieku, ale interpretujący je w duchu historyzmu XIX stulecia.
Neobarok jako styl sakralny jest względnie rzadki w architekturze protestanckiej. Barok bowiem kojarzony był tradycyjnie z kontrreformacją i triumfalizmem Kościoła katolickiego. Protestanci częściej sięgali po gotyk (neogotyk) lub formy klasycyzujące.
Wybór neobaroku dla sopockiego kościoła był nietypowy i odważny. Adolf Bielefeldt – być może pod wpływem secesji, być może z osobistych upodobań – stworzył budowlę, która łączy barokową dynamikę z protestancką funkcjonalnością.
Neobarokowe są przede wszystkim detale architektoniczne: pilastry jonowe, trójkątne frontony, wazy dekoracyjne, owalne i okrągłe okna. Całość tworzy bogatą, ale harmonijną kompozycję, różną od surowych form neogotyckich świątyń.
19.3. Fasada i wieża
Fasada zachodnia Kościoła Zbawiciela jest najbardziej reprezentatywną częścią budowli. Tu znajduje się główne wejście, flankowane pilastrami i zwieńczone frontonem. Tu wznosi się wieża – dominanta całej kompozycji.
Wieża kościoła jest wysoka, strzelista, zwieńczona charakterystycznym barokowym hełmem. Jej proporcje nawiązują do wież świątyń gdańskich – wysokich, smukłych, widocznych z daleka.
Hełm wieży ma formę kopulastą u podstawy, przechodzącą w strzelisty ostrołuk. Pokryty jest blachą miedzianą (lub cynkową), która z czasem nabrała szlachetnej patyny. Wieńczy go krzyż – uniwersalny symbol chrześcijaństwa.
Z wieży roztacza się panorama Sopotu i okolic – morze, park, zabudowa miejska. Widok ten, dostępny niegdyś zwiedzającym, uzmysławia znaczenie kościoła jako dominanty krajobrazowej.
19.4. Elewacje i detale
Elewacje Kościoła Zbawiciela zbudowane są z cegły – zgodnie z tradycją Backsteinarchitektur (architektury ceglanej), charakterystyczną dla północnych Niemiec i wybrzeża Bałtyku.
Cegła, nieotynkowana, nadaje budowli surowy, monumentalny charakter. Jej czerwonawy odcień kontrastuje z zielenią parkowego otoczenia, tworząc malowniczy efekt – szczególnie latem, gdy drzewa otaczają kościół gęstym listowiem.
Detale architektoniczne są bogato zróżnicowane. Pilastry jonowe dzielą elewacje na pola, nadając im rytm i proporcje. Trójkątne frontony wieńczą otwory okienne i wejściowe. Wazy dekoracyjne akcentują narożniki i szczyty.
Okna mają różnorodne kształty: półokrągłe, owalne, okrągłe. Ta różnorodność – typowa dla baroku i neobaroku – ożywia fasady, wprowadzając element gry i zaskoczenia.
19.5. Dominanta krajobrazowa
Kościół Zbawiciela, usytuowany w Parku Południowym niedaleko brzegu morza, stanowi istotną dominantę w panoramie Sopotu. Jego sylweta – zwłaszcza wieża – wyróżnia się na tle zieleni i zabudowy.
Dla osób zbliżających się do Sopotu od strony morza wieża kościoła jest jednym z pierwszych rozpoznawalnych punktów. Podobnie było przed wojną – świątynia witała przybywających kuracjuszy i turystów.
Usytuowanie w parku nadaje kościołowi szczególny charakter. Budowla nie stoi przy ruchliwej ulicy, lecz wśród drzew, w otoczeniu spokoju i zieleni. Ten parkowy kontekst sprzyja kontemplacji i wyciszeniu.
Jako dominanta krajobrazowa Kościół Zbawiciela jest chronionym zabytkiem. Wszelkie prace przy budynku wymagają uzgodnień z konserwatorem zabytków. Dzięki temu świątynia zachowuje swój historyczny charakter.
Rozdział 20. Wnętrze świątyni
20.1. Luterańska surowość i elegancja
Wnętrze Kościoła Zbawiciela łączy luterańską surowość z neobarokową elegancją. Nie ma tu przytłaczającego przepychu barokowych świątyń katolickich, ale nie ma też ascetycznej nagości niektórych zborów kalwińskich.
Przestrzeń jest jasna, otwarta, uporządkowana. Wysokie okna wpuszczają światło dzienne, nadając wnętrzu przyjazny, optymistyczny charakter. Ściany – niegdyś zapewne białe lub kremowe – tworzą neutralne tło dla elementów wyposażenia.
Układ wnętrza podporządkowany jest wymogom kultu protestanckiego. Centralnym punktem jest ambona – miejsce głoszenia słowa Bożego, fundamentu luterańskiej teologii. Ołtarz, choć obecny, nie dominuje przestrzeni jak w kościołach katolickich.
Ławy dla wiernych ustawione są w rzędach, twarzami ku ambonie i ołtarzowi. Empory (galerie) boczne zwiększają pojemność świątyni, umożliwiając pomieszczenie większej liczby uczestników nabożeństwa.
20.2. Empory i ich wystrój
Empory – drewniane galerie biegnące wzdłuż ścian bocznych i tylnej – są charakterystycznym elementem protestanckich świątyń. Służą pomieszczeniu dodatkowych wiernych, a jednocześnie nadają wnętrzu “teatralny” charakter.
W Kościele Zbawiciela empory są bogato zdobione. Ich balustrady pokryte są portretami apostołów – malarskimi wizerunkami dwunastu uczniów Jezusa oraz św. Pawła. Te obrazy, utrzymane w ciepłej kolorystyce, wprowadzają do wnętrza element ikonograficzny.
Portrety apostołów mają charakter dydaktyczny. Przypominają wiernym o tych, którzy jako pierwsi głosili Ewangelię, którzy towarzyszyli Jezusowi w Jego ziemskiej misji. Są świadkami i wzorami wiary.
Empory są dostępne po schodach z kruchty i z aneksów bocznych. Podczas wielkich uroczystości – świątecznych nabożeństw, konfirmacji, pogrzebów – zapełniają się wiernymi, nadając liturgii podniosły charakter.
20.3. Portrety apostołów
Portrety apostołów na balustradach empor i prospekcie organowym są jednym z najcenniejszych elementów wystroju Kościoła Zbawiciela. Ich autorstwo i dokładna datacja nie są pewne – powstały zapewne w czasie budowy kościoła (1913-1919) lub wkrótce po nim.
Przedstawiają one dwunastu apostołów – Piotra, Andrzeja, Jakuba Większego, Jana, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba Mniejszego, Tadeusza, Szymona i Macieja – oraz św. Pawła, zwanego Apostołem Narodów. Każda postać ukazana jest indywidualnie, z atrybutami pozwalającymi na identyfikację.
Stylistyka portretów nawiązuje do tradycji malarstwa religijnego XVI-XVII wieku. Apostołowie przedstawieni są w poważnych pozach, z wyrazem pobożności na twarzach. Kolorystyka jest ciepła, stonowana, dobrze współgrająca z drewnem empor.
Portrety apostołów pełnią funkcję nie tylko dekoracyjną, ale i teologiczną. Przypominają o ciągłości tradycji – od Chrystusa przez apostołów, przez wieki Kościoła, aż do współczesnej wspólnoty wiernych.
20.4. Ambona
Ambona jest centralnym elementem wyposażenia każdego kościoła protestanckiego. To z niej pastor głosi kazanie – słowo Boże wyjaśniane i aplikowane do życia słuchaczy. W teologii luterańskiej kazanie ma fundamentalne znaczenie, będąc jednym z “środków łaski”.
Ambona sopockiego kościoła jest imponująca. Wysunięta ku środkowi nawy, wzniesiona na kilka stopni ponad posadzkę, przyciąga wzrok wchodzących do świątyni. Jej formy – neobarokowe, bogato rzeźbione – świadczą o artystycznych ambicjach budowniczych.
Zdobienia ambony obejmują motywy architektoniczne (kolumienki, gzymsy, baldachim) oraz figuralne (być może anioły lub emblematy). Całość harmonizuje z pozostałym wyposażeniem, tworząc spójną stylistycznie całość.
Akustyka ambony jest doskonała. Kaznodzieja stojący na niej jest dobrze słyszany we wszystkich częściach świątyni, także na emporach. To praktyczne rozwiązanie – pamiętajmy, że w epoce przed mikrofonami akustyka decydowała o komunikatywności kazania.
20.5. Ołtarz
Ołtarz w tradycji protestanckiej ma mniejsze znaczenie niż w katolicyzmie, ale nie jest nieobecny. Służy celebracji Wieczerzy Pańskiej (Komunii) – sakramentu, w którym wierni przyjmują chleb i wino jako ciało i krew Chrystusa.
Ołtarz Kościoła Zbawiciela usytuowany jest w prezbiterium, u podstawy prospektu organowego. Jest to stół ołtarzowy – prosty, funkcjonalny, służący położeniu naczyń liturgicznych podczas Komunii.
Na ołtarzu spoczywa zazwyczaj Biblia – otwarta na aktualnych czytaniach lub zamknięta jako symbol Słowa Bożego. Obok mogą stać świece, krzyż, kwiaty – elementy dekoracyjne, ale i symboliczne.
W tradycji luterańskiej – w odróżnieniu od reformowanej – dopuszcza się obecność obrazów i symboli w przestrzeni sakralnej. Sopocki ołtarz może być więc ozdobiony retabulum lub obrazem, choć szczegóły wymagają weryfikacji in situ.
Rozdział 21. Organy
21.1. Firma A. Terletzki z Elbląga
Organy Kościoła Zbawiciela zostały zbudowane przez firmę “Orgelbauanstalt A. Terletzki Inh. Ed. Wittek” z Elbląga – renomowaną fabrykę organów, działającą w regionie od połowy XIX wieku.
Elbląg (Elbing) był ważnym ośrodkiem budownictwa organowego w Prusach Wschodnich. Firmy elbląskie budowały instrumenty dla kościołów całego regionu – od Gdańska po Królewiec, od wybrzeża po głąb lądu.
Firma Terletzki założona została przez Augusta Terletzki, a następnie prowadzona przez Edmunda Wittka (stąd człon “Inh. Ed. Wittek” – właściciel Edmund Wittek). Słynęła z solidności wykonania i dobrych walorów brzmieniowych instrumentów.
Wybór elbląskiej firmy do budowy organów dla sopockiego kościoła był naturalny – geograficzna bliskość ułatwiała transport i montaż, a renoma zakładu gwarantowała jakość.
21.2. Fundacja Eduarda Herbsta
Organy sopockiego kościoła zostały ufundowane przez Eduarda Herbsta – łódzkiego przemysłowca, magnata włókienniczego, jednego z najbogatszych ludzi w Królestwie Polskim.
Rodzina Herbstów, pochodzenia niemiecko-żydowskiego, należała do elity przemysłowej Łodzi. Ich fabryki włókiennicze zatrudniały tysiące robotników, a pałace i rezydencje świadczyły o ogromnym bogactwie.
Eduard Herbst (1844-1921) był zapewne związany z Sopotem jako kuracjusz lub właściciel nieruchomości. Fundacja organów mogła być wyrazem osobistej pobożności, wdzięczności za zdrowie, lub po prostu filantropijnego gestu magnata. Herbst zmarł w 1921 roku i został pochowany na Starym Cmentarzu Ewangelickim w Łodzi, gdzie jego grób zachował się do dziś. Jego rezydencja w Łodzi służy obecnie jako Muzeum Miasta Łodzi (Pałac Herbsta).
Dzięki hojności Herbsta sopocki kościół otrzymał instrument o wysokich walorach artystycznych – jeden z najlepszych w regionie, zdolny służyć liturgii i koncertom.
21.3. Konsekracja 5 października 1919
Organy zostały konsekrowane wraz z całym kościołem 5 października 1919 roku. Uroczystość ta, odbywająca się w burzliwych czasach powojennych (Niemcy przegrały wojnę, cesarstwo upadło, przyszłość regionu była niepewna), miała szczególny charakter.
Konsekracja organów obejmowała specjalne modlitwy, poświęcenie instrumentu, a następnie inauguracyjny koncert lub przynajmniej demonstrację brzmieniową. Wierni mogli po raz pierwszy usłyszeć głos nowego instrumentu, który miał odtąd towarzyszyć ich modlitwom.
Organistą – być może już tym inauguracyjnym – był zapewne wykwalifikowany muzyk, zatrudniony przez parafię. W tradycji protestanckiej organista pełni ważną funkcję – prowadzi śpiew zborowy, akompaniuje chórowi, prezentuje muzykę organową.
21.4. Dyspozycja 18-głosowego instrumentu
Organy Kościoła Zbawiciela są instrumentem 18-głosowym, co stawia je w kategorii organów średniej wielkości – dostatecznie dużych dla potrzeb liturgicznych i koncertowych, ale nie monumentalnych.
Dyspozycja (spis głosów) obejmuje głosy rozłożone na dwie lub trzy sekcje (manuały i pedał). Typowa dla organów romantycznych dyspozycja zawiera głosy principałowe (podstawowe), fletowe (miękkie), smyczkowe (naśladujące skrzypce), językowe (klarnetowe, trąbkowe) oraz miksturowe (dodające blasku).
Skala manuałowa sięga od C do f3, co jest standardem dla organów późnoromantycznych. Skala pedałowa – od C do d1 – pozwala na wykonywanie szerokiego repertuaru.
Instrument wyposażony jest w napęd elektryczny (pierwotnie być może pneumatyczny lub mechaniczny). Dmuchawa elektryczna dostarcza powietrze do piszczałek, co ułatwia grę i konserwację.
21.5. Powojenne modyfikacje
Po II wojnie światowej organy Kościoła Zbawiciela przechodziły różne modyfikacje i naprawy. Nie wszystkie były przeprowadzone profesjonalnie – brakowało środków, fachowców, dostępu do oryginalnych części.
W okresie powojennym wymieniono dwa głosy (rejestry), zastępując oryginalne piszczałki innymi. Zmiany te mogły wynikać z uszkodzeń, zużycia lub chęci poprawy brzmienia. Niestety, nie zawsze zachowano jednorodność stylistyczną.
Lata zaniedbań odcisnęły piętno na instrumencie. Wilgoć, zmienne temperatury, brak regularnej konserwacji – wszystko to prowadziło do degradacji. Skóry uszczelniające pękały, piszczałki fałszowały, mechanizmy zacinały się.
21.6. Potrzeba renowacji
Dziś organy Kościoła Zbawiciela wymagają gruntownej renowacji. Stan instrumentu – choć pozwalający na podstawowe użytkowanie – jest daleki od optimum. Wielu głosów nie można używać, brzmienie jest nierówne, mechanizmy zawodzą.
Renowacja tak dużego instrumentu to przedsięwzięcie kosztowne. Wymaga demontażu wszystkich elementów, ich oczyszczenia i naprawy, wymiany zużytych części, strojenia i intonowania. Prace takie trwają miesiące i kosztują setki tysięcy złotych.
Parafia prowadzi starania o pozyskanie środków na renowację. Zwraca się do darczyńców, składa wnioski o dotacje, współpracuje z konserwatorem zabytków. Jest nadzieja, że w perspektywie kilku lat organy odzyskają dawną świetność.
Rozdział 22. Kościół św. Jerzego – historia ewangelicka
22.1. Architektura neogotycka
Kościół św. Jerzego – obecnie katolicki garnizonowy, ale zbudowany jako ewangelicki – reprezentuje neogotycką architekturę sakralną przełomu XIX i XX wieku. Styl ten, nawiązujący do średniowiecznego gotyku, był wówczas niezwykle popularny w architekturze kościelnej.
Neogotyk wydawał się idealny dla świątyń protestanckich. Gotyk kojarzony był z “wiekami wiary”, z czasami przed rozłamem chrześcijaństwa, z uniwersalnym dziedzictwem chrześcijańskim. Protestanci, sięgając po formy gotyckie, manifestowali swoją ciągłość z tradycją, swoje chrześcijańskie korzenie.
Kościół św. Jerzego zbudowany jest z cegły, w tradycji Backsteinkirche. Strzeliste okna, ostre łuki, bogato profilowane portale – wszystko to nawiązuje do wielkich katedr średniowiecza. Wieża – wysoka, dominująca – stanowi punkt orientacyjny dla całego miasta.
Plan kościoła jest podłużny, bazylikowy – nawa główna wyższa, nawy boczne niższe. To tradycyjny układ, dobrze służący liturgii, umożliwiający pomieszczenie wielu wiernych.
22.2. Ludwig von Tiedemann
Autorem projektu był Ludwig von Tiedemann – radca budownictwa z Poczdamu, wybitny architekt specjalizujący się w budownictwie sakralnym.
O samym von Tiedemannie wiadomo niewiele. Był urzędnikiem pruskiej administracji budowlanej, co zapewniało mu dostęp do prestiżowych zleceń. Projektował świątynie różnych wyznań, stosując się do życzeń zamawiających.
Co znamienne, von Tiedemann opracował projekt sopockiego kościoła nieodpłatnie – jako wkład w pobożne dzieło. Gest ten świadczy o religijności architekta i o specjalnym charakterze przedsięwzięcia.
Projekt von Tiedemanna odznacza się profesjonalizmem i wrażliwością stylistyczną. Budowla jest proporcjonalna, elegancka, dobrze osadzona w kontekście urbanistycznym. Detale architektoniczne – choć liczne – nie przytłaczają całości.
22.3. Wkład cesarski
Budowa kościoła była możliwa dzięki zaangażowaniu pary cesarskiej – Augusty Wiktorii i Wilhelma II. Cesarzowa objęła patronat nad przedsięwzięciem, cesarz osobiście interweniował w sprawy projektowe.
Wkład finansowy cesarstwa wyniósł 3000 marek, ale ważniejszy był symboliczny wymiar cesarskiego zaangażowania. Patronat monarchy nadał przedsięwzięciu rangę ogólnopruską, ułatwił zbieranie funduszy, przyciągnął uwagę elit.
Cesarz Wilhelm II – znany z zamiłowania do architektury i osobistego angażowania się w projekty budowlane – polecił podwyższyć wieżę o około 7,5 metra. Chciał, by była widoczna z morza, służąc za punkt orientacyjny dla żeglarzy.
Cesarzowa Augusta Wiktoria dwukrotnie osobiście przybyła do Sopotu: na uroczystość położenia kamienia węgielnego (22 października 1899) i na konsekrację kościoła (17 września 1901). Jej obecność podniosła rangę obu wydarzeń.
22.4. Wieża widoczna z morza
Wieża kościoła św. Jerzego, podwyższona na życzenie cesarza, miała służyć jako znak nawigacyjny dla statków zbliżających się do wybrzeża. Idea ta łączyła symbolikę religijną z praktyczną funkcją.
Wieża, wysoka na blisko 47 metrów, rzeczywiście dominuje nad panoramą Sopotu. Z morza – zwłaszcza w pogodne dni – jest widoczna z daleka, wyrastając ponad dachy i korony drzew.
Dla żeglarzy wieża kościelna mogła być pomocna w określaniu pozycji. W czasach przed GPS i radarem nawigacja wymagała rozpoznawania znaków lądowych. Wieże kościołów, latarnie morskie, charakterystyczne budynki – wszystko to służyło orientacji.
Symbolika wieży widocznej z morza ma też wymiar religijny. Kościół jako latarnia wskazująca drogę zagubionym, jako bezpieczna przystań dla żeglujących po burzliwych wodach życia – te metafory były żywe w protestanckiej homiletyce.
22.5. Przekazanie katolikom
W maju 1945 roku, w chaosie zakończenia wojny, kościół został przekazany katolikom. Decyzja ta – podjęta zapewne przez władze wojskowe lub cywilne – odzwierciedlała nową rzeczywistość demograficzną.
Niemieccy ewangelicy masowo opuszczali Sopot – uciekając przed frontem, będąc wysiedlanymi przez nowe władze. Na ich miejsce napływali Polacy – w ogromnej większości katolicy. Wielki kościół ewangelicki stał pusty, a katolicy potrzebowali miejsc kultu.
Przekazanie nastąpiło 8 maja 1945 roku – symboliczna data kapitulacji Niemiec. Kościół przejęło wojskowe duszpasterstwo katolickie, które odprawiło tu pierwsze msze dla polskich żołnierzy i cywilów.
Dla pozostających w Sopocie ewangelików utrata wielkiego kościoła była bolesna. Budowla, z którą wiązały się wspomnienia pokoleń – chrzty, konfirmacje, śluby, pogrzeby – stała się nagle obca.
22.6. Obecna funkcja garnizonowa
Po wojnie kościół otrzymał wezwanie św. Jerzego i funkcję garnizonową. Jako Kościół Garnizonowy pw. św. Jerzego służy do dziś, obsługując zarówno wojskowych, jak i parafian cywilnych.
Wnętrze zostało przekształcone zgodnie z wymogami liturgii katolickiej. Dodano ołtarze boczne, figury świętych, stacje Drogi Krzyżowej – elementy typowe dla katolickich świątyń. Z ewangelickiego wyposażenia pozostało niewiele.
Organy – najpewniej oryginalne, ewangelickie – nadal służą w kościele. Są cennym zabytkiem, świadczącym o pierwotnym przeznaczeniu budowli.
Kościół św. Jerzego jest dziś jednym z najważniejszych zabytków Sopotu i jedną z najbardziej rozpoznawalnych budowli miasta. Turyści podziwiają jego architekturę, często nie wiedząc o protestanckiej genezie świątyni.
Koniec Części VI