Sola gratia per fidem — usprawiedliwienie, czyli zbawienie człowieka
Sola gratia per fidem — jedynie z łaski, przez wiarę. Trzecia z wielkich reformacyjnych zasad. I chyba najważniejsza.
O co chodzi? O usprawiedliwienie. To słowo brzmi jak z sądu — oznacza, że Bóg ogłasza cię sprawiedliwym. Ale nie dlatego, że ty jesteś sprawiedliwy. Dlatego, że twoje grzechy są przez Chrystusa przebaczone.
Marcin Luter rozumiał to tak: człowiek jest grzeszny. Grzeszny z natury — to jest grzech pierworodny. Zły nie tylko dlatego, że robi złe rzeczy. Zły dlatego, że jego serce jest zwrócone od Boga. Jak drzewo, które rodzi złe owoce, bo jest złym drzewem. Nie możesz się sam naprawić.
Dlatego twoje uczynki nic nie dają. Możesz być najlepszym człowiekiem na świecie, ale i tak nie zasługujesz na niebo. Bo wymagania Boga są absolutne. Luter mówił: jeśli złamiesz jedno przykazanie, złamałeś wszystkie.
Co więc robić? Luter odpowiada: przyjmij dar. Bóg daje ci swoją sprawiedliwość — sprawiedliwość Chrystusa — i patrzy na ciebie tak, jakbyś był sprawiedliwy. To jest łaska. Nie musisz na nią zasługiwać. Ona jest za darmo.
Jak to przyjąć? Przez wiarę. Wiara to zaufanie — zaufanie, że Jezus Chrystus jest twoim Zbawicielem, że Jego ofiara na krzyżu pokryła wszystkie twoje grzechy. Wiara łączy cię z Chrystusem. I w tej jedności dzieje się wszystko — dusza dostaje Chrystusową sprawiedliwość, a oddaje grzech.
Luter nazywał to radosną wymianą. Chrystus bierze twój grzech, ty bierzesz Jego sprawiedliwość. I nagle jesteś usprawiedliwiony.
To nie jest logika ludzka. To jest logika wiary. I dla Lutra była to najważniejsza rzecz na świecie.