Solus Christus — jedyna droga poznania Boga i zbawienia człowieka
Solus Christus — jedynie Chrystus. Druga z wielkich zasad Reformacji. Mówi coś, co brzmi prosto, ale jest rewolucyjne: Boga poznasz tylko w Jezusie Chrystusie. Nie przez rozum, nie przez medytację, nie przez naturę, nie przez dobre uczynki.
Luter napisał kiedyś, że Boga może poznać tylko ten, kto patrzy na Niego przez krzyż. Bo Bóg ukryty — Bóg sam w sobie — jest straszny, nie do ogarnięcia. Ale Bóg objawiony — Bóg w Chrystusie — to Bóg łagodny, bliski, kochający.
To jest jądro solus Christus. Chrystus jest jedynym pośrednikiem. Nie ma innej drogi do Ojca. Nie ma świętych, którzy by pomagali. Nie ma Marii, która by wstawiła się za tobą. Tylko Chrystus. On jest Alfa i Omega, początkiem i końcem.
Luter rozwinął to w teologii krzyża — theologia crucis. Krzyż to nie porażka, to objawienie. Na krzyżu Bóg jest najbardziej Bogiem — kiedy wydaje się słaby, kiedy umiera, kiedy jest odrzucony. Tam właśnie jest Jego największa moc.
Co to oznacza praktycznie? Oznacza, że nie szukasz Boga gdzie indziej. Nie jedziesz do Guadalupe, nie zamawiasz mszy za zmarłych, nie liczysz na odpusty. Szukasz Chrystusa. W Piśmie, w sakramentach, w modlitwie. On jest wszystkim.
Mały katechizm wyznaje to wprost: „Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, jest moim Panem. On mnie wybawił, odkupił, dał siebie za mnie. Zrobił to nie złotem ani srebrem, ale swoją świętą krwią„.
To jest solus Christus. Prosty, radykalny, niepodważalny.