6. po Wielkanocy
Streszczenie w przygotowaniu. Łukasz wyciąga tekst kazalny i streszczenie z każdego z 328 kazań — proces trwa. Tymczasem zobacz powiązane hasła teologiczne poniżej albo rozwiń pełny zapis nabożeństwa.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Rok kościelny 53% Cykl liturgiczny ewangelicki
Roczny cykl czasu kościoła: od Adwentu po Trójcę, od Trójcy do Adwentu. Każdy okres ze swoim kolorem, perykopami i tonem.…
Rozwiń hasło → -
Powszechne kapłaństwo wiernych 53% Każdy ochrzczony jest kapłanem
Każdy ochrzczony ma bezpośredni dostęp do Boga — bez ludzkiego pośrednika. Pastor nie jest kapłanem w sensie ofiarnym, ale sługą Słowa, powołanym ze zboru.…
Rozwiń hasło → -
Perykopy 53% System 6-letni czytań biblijnych
Uporządkowany system tekstów biblijnych przypisanych do każdej niedzieli roku kościelnego. W Kościele EA — system z 6 rzędami (cyklami).…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 6. po Wielkanocy # Zrodlo: https://youtu.be/na159sEQE_o # Data nabozenstwa: 2024-05-12
Pani... zapomniałem, wiecie, co robi cywilizacja z człowieka? Jesteśmy tak przyzwyczajeni do elektroniki, że ja już też odzwyczaiłem się normalnie mówić w Kościele. Zawsze jest jakiś mikrofon, zawsze są jakieś wzmacniacze, człowieka słychać jak powie coś normalnie, tak jak kiedyś, kiedy byłem młody, tak jakby dzwony biły dwa razy. No i widzicie, wchodzę do Kościoła i od razu przyciszam głos od razu. i drukowo. Jeszcze raz dzień dobry wszystkim, z którymi witają się, bo ja jak zwykle przed nabożeństwami miotam się tu i tam, wchodzę z lewej w prawo, ale teraz wszystkim wam oficjalnie jeszcze raz dzień dobry.
Dzisiaj mam przyjemność prowadzić dla was to nabożeństwo, ono będzie toczyć się według liturgii Kościoła Ewangelicko-Reformowanego, którą znacie od wielu lat, ona się tak zmienia jak wszystkie inne kościelne czyli z grudnia 20 lat temu mieliśmy jakieś modyfikacje, potem kilka stylistycznych poprawek, więc w których ja dzieję złamowca. Ale nabożeństwo jest nabożeństwem i zaczyna się zawsze od tego samego od palenia Boga. Powstańmy za teraz. Chwała niech będzie Bóg u Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak było od początku, jak jest i jak będzie po wszystkie wieki wieków.
Amen. Zacznijmy zaśpiewanie pierwszą pięknię. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Dzień dobry. A te dzisiejsze czytania rozpoczynamy od uszanu 131. Panie, moje serce się nie wywyższa, nie patrzą wyniośne moje oczy, nie gonię za wiatnymi rzeczami zbyt niezwykłymi dla mnie. Przeciwnie, swoją duszę uspokoiłem i uciszyłem. Jak nie mogę przy pierści matki, tak spokojna jest moja dusza. Izraelu ufaj Panu teraz i na wieku. Modlmy się. Panie i Boże, również i my jesteśmy Twoim ludem i dlatego również i my ufamy Tobie. Ufamy, że to, co powoduje w naszym życiu jest dobre i właściwe.
Wierzymy w to, że wszystko, co nas otacza, co nas spotyka, przez co przechodzimy ma swój sens. Czasem trudno nam to zrozumieć, czasem trudno nam to przyjąć, ale wiemy, że Ty jesteś Dobrem i Miłością, które są skierowane ku każdej i każdemu z nas i to co sprawiasz, to przez co nas prowadzisz, to co nam dajesz, to jak nas ubrzysz i umacniasz, służy dobru, służy naszemu zbawieniu, służy realizowaniu Twojej woli w tym świecie i wychwalaniu Twojego imienia. Chcemy w tym wszystkim być tuż za Tobą, Panie, naśladując Cię w Jezusie Chrystusie.
Chcemy być Twoim Kościołem, który głosi Twoją chwałę, który żyje w Twojej miłości. Prosimy Cię, wspomóż nam. Wspomóż nas w tej ochocie swoim duchem. Daj nam te wszystkie dary, dzięki którym zrozumiemy, przyjmiemy i poniesiemy dalej Twoją prawdę. Dotknij naszych serc i naszych umysłów tu i teraz i otwórz je na siebie. Prosimy Cię o to w Jezusie Chrystusie. Amen. Nasza dzisiejsza lekcja starostostamentowa zapisana jest w Księdze Troroka Jeremiasza w rozdziale 31 w wierszach od 31 do 34. Oto nadchodzą dni, że zabra z domem Izraela i domem Judy nowe przymierze.
Nie takie przymierze jak to, które zawarłem z ich ojcami w dniu, gdy ich ująłem za rękę, żeby ich wyprowadzić z ziemi eglińskiej. To moje przymierze złamali, chociaż ja byłem ich płatcą. Takie bowiem przymierze zawrę z domem Izraela po tych dniach. Moje prawo umieszczę w ich wnętrzu i wypiszę na ich sercu. Ja będę im Bogiem, oni zaś będą mi ludem. Każdy swego sąsiada i każdy swego brata nie będzie już więcej uczyć mówiąc: "Poznajcie Pana". Oni wszyscy bowiem będą mnie znać. Od najmniejszego do największego.
ponieważ odpuszczę ich winę, a o ich grzechu nie będę już wspomnieć. A przeznaczona na dziś lekcja nowo-destamentowa zaczępnięta jest z pabłowego listu do Efezja, gdzie w trzecim rozdziale od 14 do 21 wiersza czytamy takie słowa: Dlatego padam na korana przed Ojcem, od którego każda Ojczyzna w niebiosach i na ziemi bierze swoją nazwę, żeby oddarzył was według bogactwa swojej chwały, aby przez Jego Ducha został umocniony wewnętrzny człowiek, i przez wiarę Chrystus zamieszkał w Waszych sercach, abyście zostali zakorzenieni w miłości i zbudowali na jej fundamencie, abyście byli w stanie pojąć ze wszystkimi świętymi szerokość, długość, wysokość i głębokość i poznali tę przemyszczającą wszelkie poznanie miłość Chrystusa.
abyście zostali napełnieni całkowitą pełnią Boga. Błogosławieni są Ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą to w sercach swoich. Amen. Dzisiejszy fragment Ewangelii natomiast to słowa, które znajdujemy zapisane przez Ewangelistę Jana w rozdziale 16 Jego Ewangelii od 5 do 15 wiersza. Teraz jednak idę do Tego, który mnie posłał i nikt z Was nie pyta mnie, dokąd idziesz? Ponieważ Wam to powiedziałem, smutek napełnił Wasze serca. Ale ja mówię Wam prawdę. Lepiej jest dla Was, abym odszedł. Jeśli bowiem nie odejdę, orędownik do Was nie przyjdzie.
Jeśli zawsze odejdę, pośle go do was, on zaś gdy przyjdzie przekona świata o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu, bo nie wierzą we mnie, o sprawiedliwości, bo odchodzę do Ojca i już mnie nie zobaczycie. O sądzie, bo władca tego świata został osądzony. Jeszcze mam wiele Wam do powiedzenia, ale teraz nie możecie tego podobać. Kiedy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi Was do całej prawdy. Nie będzie bowiem mówił od siebie, ale będzie mówił co usłyszy i objawi Wam to, co ma nastąpić. On mnie uwielbi, bo z mojego weźmie i wam objawi.
Wszystko, co ma Ojciec jest moje, dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi. Wzrastajcie w łasce i poznaniu słów Pana i Odblucie'a naszego Jezusa Chrystusa. Jemu niech będzie cześć i chwała teraz i po wszystkie wieki wieków. Amen. A teraz kochani, odpowiadając na to usłyszane Słowo Boże i łącząc się w duchu w jedną społeczność, z całą wspólnotą Kościoła Bożego na Ziemi, dłużmy głośno wyznanie naszej wiary słowami składu Miceanu Konstantynopolitańskiego tak razem mówiąc: Wierzę w jedynego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela Gnieba i Ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych i w jedynego Pana, Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, Jednorodzonego, który z Twojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami.
Bóg z Boga, Świadność w ześladłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, zrodzony, a nie stworzony, współistotny pojusz, a przez Niego wszystko się stało. On bo dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i za sprawą Boga Świętego przyjął ciało zmarł i padne i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas pod koncjuszem Piłatem został umężony i pogrzebany. I z martwych wstał dnia trzeciego, jak poznajmia Pismo. I wstąpił do nieba. Sieci po prawicy Ojca i powtórnie przyjdzie w chwale ządzić żywych i umarłych, a królestwiego nie będzie końca.
Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Bożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi, który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwała, który mówił przez to rok. Wierzę w jeden święty, powszechne i apostolski Kości. Wyznaję jeden krzest za uszczenie grzechów i oczekuję wskrzeszenia umarłych i życia bycznego w przyszłym świecie. Amen. Usiądźcie, a zanim przejdziemy do kolejnej pieśni, to poproszę dzieci ze szkoły niedzielnej o podejście tutaj. Ja nie wiem, czy to na tym polega, że moje zdolności gazodziejskie są tak wyrawinowane, ale dzieci zawsze uciekają tu przed kazaniem na lekcje.
W każdym razie chciałbym, żeby ta lekcja udała wam się jak najlepiej, że udała dzisiaj, nie udała wam się jak najlepiej. lepiej, żebyście pilnie słuchali i pilnie przyjmowali z serca to wszystko, co nauczyciele będą wam przekazywać i wzrastali do naszego Pana tak, jak my wszyscy staramy się to robić. Kto poniesie ciąży? Proszę was, dobrej, mądrej i błogosławionej lekcji. Dobrze, a my musimy wdać inne egzamin ze śpiewu. Muzyka Zdjęcia i montaż Podstawą naszego dzisiejszego rozważania będzie tekst pochodzący z Ewangelii według Jana, którego przed chwilą już wysłuchaliśmy.
Fragment z XVI rozdziału, wierszy od V do XV. Teraz jednak idę do Tego, który mnie posłał i nikt z Was nie pyta mnie, dokąd idziesz? Ponieważ Wam to powiedziałem, smutek napełnił Wasze serca, ale ja mówię Wam prawdę. Lepiej jest dla Was, abym odszedł. Jeśli bowiem nie odejdę, orędownik do Was nie przyjdzie. Jeśli zaś odejdę, pośle go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świadok grzechu o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu, bo nie wierzą we mnie. O sprawiedliwości, bo odchodzę do Ojca i już mnie nie zobaczycie.
O sądzie, bo władca tego świata został osądzony. Jeszcze mam wiele wam do powiedzenia, ale teraz nie możecie temu podołać. Kiedy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Nie będzie bowiem mówił od siebie, ale będzie mówił, co usłyszy i objawi wam to, co ma nastąpić. On mnie uwielbi, bo z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec jest moje, dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi. Módlmy się. Panie i Boże, to jest Twoje słowo. To tak bardzo widać, kiedy próbujemy sami je zrozumieć, kiedy próbujemy sami go używać.
To jest Twoje słowo i tylko Ty możesz pozwolić nam je przyjąć, pojąć i wydać w nim dobry owoc. A tak bardzo chcemy robić to na Twoją chwałę, dla budowania Twojego Kościoła na ziemi, dla naszego zbudowania. Pobłogosław więc nasze usłuchanie, nasze przyjęcie. i każdy owoc, który w tej Twojej prawdzie możemy wydać, bądź naszą mądrością i siłą teraz i zawsze. Amen. Usiądźcie. Jezus zapowiada swoje odejście. Wszyscy Jego uczniowie słyszeli o tym od dawna, a jednak zobaczcie co się dzieje na przestrzeni relacji ewangelicznej.
Co i rusz? Oni nie rozumieją co ma się stać, nie rozumieją dlaczego ma się stać, nie rozumieją dokąd On idzie, nie rozumieją kim On jest. Jezus zapowiada swoje odejście tyle razy na tyle sposobów. Zapowiada wszystko tyle razy na tyle sposobów, a Jego uczniowie wciąż zachowują się jak dzieci we mgle, jakby mieli opaski na oczach i wpuszczono ich do labiryntu. Ostatnio swoją drogą byłem z moimi i z elowskimi parafianami z naszego Kościoła na wycieczce takiej kościelnej, w której odwiedziliśmy twierdzę.
To jest mało istotne gdzie, jaką i tak dalej, ale w tej twierdzy był taki fajny fragment jeden, labirynt zrobiony z dywanów, płyt wiórowych, gałęzi jakiś, szmat miękkich na podłodze. Wszystko byłoby bardzo proste, gdyby nie to, że trzeba było mieć tam zamknięte oczy i nie było tam żadnego światła, można było tylko kierować się dotykiem. Nagle człowiek odkrywał, że jednak naprawdę wzrok jest jego głównym zmysłem, że bez tego wzroku trudno jest wiedzieć, co będzie za kawałek, trudno jest oprzeć się, trudno jest zaufać własnej ręce, tej, która jest częścią mnie, wysunięta 40 centymetrów.
Naprawdę trudno mi było uwierzyć, że ona mnie uchroni przed tym, żeby z bliska spotkać się ze ścianami wokół mnie. I tak trochę zachowujemy się w kontakcie z Bożym Słowem. Ono jest nam dane, jest naszym głównym zmysłem albo powinno być. Jest naszym głównym sposobem rozumienia świata, który pozwala nam wiedzieć, widzieć, rozumieć, uniknąć albo pójść za czymś, a ciągle nie do końca wierzymy, że tak jest. No i teraz po raz kolejny Jezus tuż przed tym wszystkim, co ma zaraz nastąpić, mówi swoim uczniom: "Zaraz mnie nie będzie.
Przyjdzie Duch, który Wam opowie, tłumaczy o czym opowie. A co się dzieje z uczniami? Nic się nie dzieje. To jest chyba najgorsze w tym tekście, że z nimi nic się nie dzieje. Nie wiadomo, czy są tam wszyscy, czy nie wszyscy. Nie wiadomo, czy któryś z nich uśmiechnął się, czy mrugnął, bo żaden nie wydał dźwięku, który zostałby na papieże Ewangelii. Nie wiadomo, czy oni w ogóle Go słuchali. A jeżeli słuchali, to co z tego zrozumieli? Na szczęście najpiękniejszą obietnicą tego tekstu nie jest to, że jeśli teraz posłuchacie, to ja wam dam, tylko najpiękniejszą obietnicą tego tekstu jest pośle wam Ducha, który sprawi, że wtedy, kiedy przyjdzie, wtedy, kiedy Was dotknie, to tak Was przemieni, że wtedy usłyszycie.
No ale wtedy to nie jest wymiar czasowy, który my lubimy, zwłaszcza my tutaj w XXI wieku, prawda? Kiedy byłem chłopcem, ostatnio o tym mówiłem nawet, Kiedy byłem chłopcem to średnio wiadomość w dziennikach telewizyjnych, wtedy dzienniki miały różne wiadomości, rzadko zgodne z rzeczywistością, ale średnio ta wiadomość trwała 2-3 minuty. Kiedy był jakiś film, który ją ilustrował to on też tyle trwał. Dzisiaj oglądacie wszyscy wiadomości pewnie, prawda? Dzisiaj wiadomości to jest 10 sekund, góra 15 i w tym czasie wideo jest zapętlone 4 razy, czyli ma po 4 sekundy powiedzmy.
Tak chcemy poznawać naszą rzeczywistość, tak budujemy naszą pewność bycia częścią świata. My chcemy, żeby wszystko stało się natychmiast. Tu i teraz. Internet powoduje, że dzisiaj mogę być w Brazylii, zobaczyć tam przez kamerę jak wygląda, nie wiem, jakiś kot w dżungli, który się skrada. Bo wszędzie są kamery, wszędzie są mikrofony, wszędzie jest poczta, zasięg wi-fi. Przyjeżdżamy gdzieś do hotelu, przyjeżdżamy w góry, żeby chodzić po górach. Z młodymi ludźmi jadę na obóz. Pierwsze pytanie w górach jest jakie?
Nie, dokąd pójdziemy, nie jaka jutro będzie pogoda, tylko jakie jest hasło do wi-fi proszę księdza? I to jest okej. To jest signum temporis, znak czasów. Tylko niestety ten znak czasów wytycza też nasz sposób percypowania tego, co nas otacza. Dominuje nasz sposób poznawania świata. Dominuje nasz sposób słuchania Boga. My nie mamy czasu, żeby czekać, aż Duch Święty przyjdzie. My chcemy hasło do Ducha Świętego, tu i teraz. I oczywiście najłatwiej mnie, starzejącemu się człowiekowi byłoby powiedzieć: "No ta dzisiejsza młodzież niczego nie rozumie".
A tu siedzi młody człowiek, na pewno niczego nie rozumie tak jak ja rozumiem. Ale to nieprawda, ja robię dokładnie to samo. Dokładnie tak samo podchodzę do Boga. Chcę hasło do Ducha Świętego, natychmiast. Jeden klawisz - pełne objawienie. Drugi klawisz - baterie naładowane. Trzeci klawisz - rozumiem wszystko. A to tak nie działa. Bóg daje swojego Ducha, na szczęście daje, bo nawet te dwa tysiące lat temu to tak nie działało. Bóg daje swojego Ducha, który faktycznie jest drogą do zrozumienia, do przyjęcia, do wydania owocu, ale oczekuje od nas chociaż jednego.
Chociaż odrobiny cierpienia. cierpliwości i odrobiny pokory. Tego, że to On nam powie, jak to wszystko ma działać. Nie my, wszystko wiedzący, wysyłający sondy w kosmos, teleskopy, które oglądają Galaktyki 600 milionów lat świetlnych stąd. Fantastycznie. Tylko czy te Galaktyki 600 milionów lat stąd i ten teleskop, przez który je oglądamy, uczy nas jak żyć z siostrą i bratem tuż obok? Uczy nas jak nie niszczyć naszego świata? Uczy nas jak nie krzywdzić drugiego człowieka, jak samych siebie nie krzywdzić? Czy przez 10 sekund wiadomości możemy zrozumieć czym jest dobre życie wśród innych ludzi?
Może jednak warto czasami nie szukać hasła do sieci, tylko tego przysłowiowego oczywiście, tylko dać Bogu szansę, żeby rzeczy działy się tak, jak On chce, żeby się działy. W takim tempie, jakie On im wyznacza. Bo jeżeli... Jeśli przychodzimy tutaj i modlimy się do Niego, modlimy się do Boga, to mówimy: Ty jesteś Bogiem, a nie ja. Ty wiesz, a nie ja. Ty dajesz, a nie ja. Ty możesz uratować mnie, a nie ja ratuję Ciebie. Ty jesteś sensem i Ty jesteś sposobem pacjentowym. a nie ja. To jest ciekawy eksperyment, nomenomen, w tych naszych czasach, kiedy wszyscy jesteśmy tak bardzo zatomizowani.
Żyjemy między sobą, siedzimy koło siebie w ławkach, a co wiemy o sobie nawzajem? Popatrzcie w lewo i prawo. Ja uwielbiam to mówić moim parafianom w Łodzi. Obróćcie głowy w lewo i w prawo. No ja popatrzę sobie tutaj po ławkach. Pomyślcie, widzicie różne twarze ludzi, z którymi pewnie spotykacie się każdego tygodnia w Kościele. Mam nadzieję, że każdego tygodnia. Ale ludzi, których spotykacie tutaj, co o nich wiecie? Wiecie, jak mają na imię? Wiecie, gdzie mieszkają? Bo tutaj w Sopocie to można przypuszczać, że w Trójmieście, prawda?
A nie w Zakopanem na przykład. Chociaż ja jestem z Łodzi. Tam siedzi moja córka, która też jest łodzianką, a mieszka kawałek stąd. Ale czym się zajmujemy na co dzień? Co lubimy jeść? Jakie kolory najbardziej lubimy? To są takie wiadomości, które powodują, że jak spotkamy się na ulicy albo w kawiarni albo nie wiem, w księgarni albo gdziekolwiek się spotkamy, może w sklepie spożywczym. czym, to będziemy sobie myśleli: aaa to jest ta Basia, która siedzi koło mnie, ona ma syna, który chodzi do szkoły, psa, który nazywa się, nie wiem, Reksio Zenek jakkolwiek i lubi to i to i to.
A ostatnio mówiła mi I to powoduje, że między nami istnieją więzi, że mamy czas pomyśleć o drugim człowieku i ten czas owocuje siostrzeństwem i braterstwem, które choćby na tym się opiera, że zadaliśmy sobie trochę trudu, żeby usłyszeć, kim jest ten drugi człowiek. Może to też będzie owocowało w ten sposób, że kiedy ten drugi człowiek będzie potrzebował naszej atencji nieco bardziej, kiedy będzie potrzebował naszej pomocy. To będzie nam łatwiej zauważyć tę potrzebę. Kolejna cecha tego naszego świata polega na tym, że nie tylko nie widzimy potrzeb innych, ale ci inni nie mają odwagi sygnalizować swoich potrzeb.
Ale to inna kwestia. Bóg mówi: pośle wam pocieszyciela, w którym zrozumiecie wszystko. Dajmy mu czas w naszych sercach i umysłów. Nie szukajmy natychmiast czego innego, nie biegnijmy dokąd inną. Dajmy Mu czas na to, żeby powiedział nam, co jest ważne. Kim mamy być? Jak mamy żyć w tym świecie? Jak mamy dzielić się tym, czego sami doświadczamy? To jest tak jak z miłością. Kiedy się zakochujemy, to nie ma, że ktoś nie chce słuchać, że jesteśmy zakochani. Ja pamiętam jak ja się w mojej żonie Ani zakochałem, nie było szansy, żeby wszyscy nie musieli o tym usłyszeć.
Myślę, że mieliście dokładnie tak samo. Dajmy Bogu szansę, żeby w nas obudził taką miłość, w której będziemy opowiadać o Nim. To jest piękna okazja do odkrycia czym jest człowieczeństwo przez pryzmat słuchania naszego Pana. podporządkowania się Jego woli, zaufania, rzecz kolejna w naszych czasach bardzo trudna, zaufanie. Co to znaczy wiara? Wiara to jest zaufanie Bogu, przyjęcie, że to co daje jest dobre, właściwe, prowadzi nas do bezpieczeństwa, a nie zagrożeń, prowadzi nas do naszej Ojczyzny, do Królestwa.
Bóg zsyła nam swojego ducha. Dzisiaj te słowa są skierowane do nas. Poczekajcie. Kiedy przyjdzie orędownik, wszystko zrozumiecie. Wszystko. To dobre, to złe. Te nadzieje, to co zrobiliście niewłaściwie i to co macie szansę naprawić. Poczekajcie i w tym oczekiwaniu wytwórzcie w sobie ciszę. Nie zagłuszajcie mnie. To tak trochę nie zagłuszajcie Jego głosu tymi wszystkimi hałasami, które zazwyczaj Was tak bardzo rozpraszają. Poczekajcie i posłuchajcie, a usłyszycie i to jest najpiękniejszy element tej obietnicy.
Jeśli poczekamy, to usłyszymy. Nie będzie tak, że będziemy czekać do na próżno. Nie będzie jak na nieudanej randce, gdzie umówimy się z dziewczyną, chłopakiem, czekamy, przestępując nerwowo z nogi na nogę już drugą godzinę i ani widu, ani słychu. On mówi: "poczekajcie, a przyjdzie orędownik i wszystko wam wytłumaczy, i wszystko zrozumiecie, i wtedy będziecie mogli być bezpiecznym i świadomym i wydającym owoce Kościołem". Amen. Powstańmy, przyjmijcie proszę życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum ludzki, ten niechaj strzeże serc naszych i umysłów naszych w Chrystusie Jezusie, Panu i Odkupicielu naszym.
Amen. Teraz usiądźcie kochani i będą ogłoszenia. Mam nadzieję, o będą jednak, już miałem tak trochę serce na ramieniu, bo ksiądz Marcin napisał do mnie sms: "Wysłałem Ci ogłoszenia mailem, wydrukuj sobie i przeczytaj", a ja w samochodzie jakoś ostatnio zapomniałem drukarkę zainstalować. Ale na szczęście mam tablet. Ogłoszenia są takie: Nieczynny jest punkt kancelaryjny. Zbieramy ofiary na Bratnią Pomoc im. Gustawa Adolfa. Prosimy o składanie ofiar przelewem na konto bankowe. Zapraszamy do punktu z wydawnictwami religijnymi.
Wystawa w bibliotece Ethos pt. "Utracone społeczności protestanckie" c. 2 Menonici. Szkoda, że muszę do domu wracać, bo sam bym poszedł obejrzeć chętnie tę wystawę. Czynna jest sala Debory. We wtorek o 18:00 spotkanie dla osób, które w ostatnim czasie wstąpiły do Kościoła Ewangelickiego. W środę o 17:30 próba chóru parafialnego. W dniach 11 i 12 maja zjazd chórów DPW w Słupsku. W niedzielę nabożeństwo o zwykłej porze, to jest o godzinie 10.00. Po nabożeństwie w niedzielę 19 maja o godzinie 12.00 zapraszamy na kolejny koncert z cyklu "Cantus Mare".
Tego dnia wystąpi nasza parafianka, skrzypaczka Angelika Leśniak, która z akompaniującym jej klawesynistą Markiem Przywartym zaprezentuje szeroki wachlarz utworów "Mistrzów Epoki Baroku". To też żałuję, że będę już w Łodzi, ale u nas też będzie koncert. Suity orkiestrowe, Bacha. Zapraszam serdecznie, gdybyście mieli ochotę. Chociaż rozumiem, że Wam będzie tak łatwo jak mnie, prawda? Ale możemy się duchowo łączyć wokół pięknej muzyki w każdym razie. Mam jeszcze wspomnienie. które pozwolę sobie odczytać. Wspomnienie dotyczy świętej pamięci Frydy Burklaw, dobrze czytam?
Burclaw, urodzonej 8 kwietnia 1931 roku, zmarłej 7 maja 1994 roku, Wspominamy mamę, babcie, prababcie, żonę, była kochającą żoną, siostrą, życie poświęciła wychowaniu dzieci i wnuków, troskliwie prowadziła dom. Serdecznie i ciepło wspominamy ją w 30. rocznicę śmierci. Tak sobie myślę, że jeżeli ktoś jest... żoną albo mężem, babcią albo dziadkiem, prababcią albo pradziadkiem, ma partnera życiowego, ma dzieci, ma wnuki, ma prawnuki, to już samo to jest pięknym świadectwem jego życia, prawda? Więc wspominamy z radością piękne świadectwo życia Pani Frydy.
A teraz... Posłuchajmy muzyki. Muzyka Muzyka Muzyka Bardzo się wymyślałem, że przynajmniej do mógł przyścisk tamtego orędownika, tego rupa, który wszystko wyjaśni, ale jeszcze przynajmniej, że w międzyczasie pomógł nam wynaleźć organę. Zaśpiewajmy kochani, pięćnich 558. ZANG EN MUZIEK Zdjęcia i montaż ZANG EN MUZIEK Zdjęcia i montaż ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK Badaj mnie Boże i poznaj moje serce. Doświadcz mnie i poznaj myśli moje. Zobacz, czy nie kroczą drogą zakłady i prowadź mnie drogą odwietrzczą.
Siostry i bracia, w obecności naszego Pana stajemy tutaj głęboko zawstydzeni popełnionymi grzechami, ale i podniesieni na duchu dowodem miłości, jaki Bóg dał nam, grzesznikom, ponieważ przez śmierć Syna Człowieczego zostaliśmy z Bogiem pojednani. Tak więc przed obliczem wszystkowiedzącego Boga pytam się Was teraz, czy uznajecie, że jesteście ludźmi grzesznymi? I czy serdecznie żałujecie swoich grzechów, którymi Pana Boga obrażaliście? Jeżeli tak jest, odpowiedzcie: "Kazda i każdy za siebie uznaje i żałuje".
Uznaje i żałuje. A skoro znacie swoje grzechy, czy nie wątpicie o Bożym miłosierdzie? a łaknąc i pragnąc sprawiedliwości, mocno wierzycie, że wszystkie grzechy są Wam darowane dzięki męce i śmierci naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Jeżeli tak jest, odpowiedzcie wierzę. Wierzę w Jego. I wreszcie, czy pragniecie i przyrzekacie za pomocą Bożą wystrzegać się przedmiot złych porządliwości oraz żyć sprawiedliwie i pobożnie? Jeżeli tak jest, odpowiedzcie, obiecuję za pomocą Bożą. Obiecuję za pomocą Bożą. "Wyzdawajcie grzechy jedni przed drugimi" - mówi apostoł - "i módlcie się jedni za drugi".
Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego. A zatem modlmy się. Panie Boże, stajemy przed Tobą, zapraszani do Twojego stołu, zapraszani Twoją łaską, na którą nijak nie zazwyczaliśmy. Zapraszani Twoim miłosierdziem, na które nie zazwyczajemy. Zapraszani Twoją miłością, w której samego siebie ofiarowujesz, żebyśmy mogli z Tobą porzuć. na co również nie zasługujemy. Stajemy tutaj przed Twoim stołem i prosimy, żebyś jednak przygarnił nas, tak jak dobry, wyrozumiały rodzic przygarnia swoje dziecko, nawet kiedy to jest nieposłuszne.
Stajemy przed Tobą i prosimy, żebyś nas dotknął swoją miłością, napełnił swoim duchem i ożywił, żebyśmy już nie tkwili w złu, w śmierci, ale kroczyli ku Tobie drogą życia. Stajemy przed Tobą i prosimy, żebyś pomógł nam stanąć wokół tego stołu, przystąpić do tego sakramentu z otwartym czystym sercem, z otwartym czystym umysłem, z Twoją własną i Twoją miłością zaplecamy. Prosimy uczyń nas godnymi, bo my sami nie jesteśmy godni i nie umiemy tego zrobić. Uczyń nas godnymi tej społeczności, do której tak łaskawie nas przybyło.
Amen. Pan mówi: "Choćby wasze grzechy były czerwone jak szkarbat, jak śnieg z bielego, choćby były czerwone jak purpura, staną się białe jak we mną. Oto wyzdrowiałeś. Nigdy już nie grzesz, aby ci się co gorszego nie stali". W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego, na podstawie obietnic Bożych, wszystkim pokutującym i pragnącym zbawienia przez Jezusa Chrystusa, zwiastujemy odpuszczenie grzechu. A tym wszystkim, którzy nie pokutują i nie nawracają się do Pana i Zbawcy Jezusa Chrystusa, ogłaszamy, że ich grzechu są im zatrzymane.
Kochani, z największą czcią dla Boga pracujcie nad wypełnieniem się Waszego Zbawienia, bo to Bóg sprawia, że chcecie i że możecie wykonać to, co Jemu się podoba. Czyjcie nienagannie i szczerze, jak dzieci Boże, bez zarzutów pośród tylu chodzących krętymi drogami przewrotnych ludzi. Będziecie na ich tle świecili, jak jasne światła w mroku. Trzymajcie się tylko mocno słowa żywia. Modlijmy się. Zaprawdę jest rzeczą godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną. Zawsze i wszędzie dziękować Tobie, Boże Wszechmogący, Ojcze, wiekuisty i świetny, przez Jezusa Chrystusa naszego Pana, dla Twej nieskończonej chwały i zbawiennej miłości.
Dlatego z całym Kościołem powszechnym, z aniołami i zastępami niebieskimi we wspólnej radości wołamy na cześć i na chwałę Twojego imienia. Święty, Święty, Święty jest Pan zastępny. Pełna jest cała ziemia chwały Jego. Dziękujemy Ci Ojcze za te Twoje dary, za chleb i wino, owoce pracy rog ludzki, które uczyniłeś dla nas znakiem, znakiem śmierci i zmartwychwstania swego Syna Jezusa Chrystusa, którego przyjścia w trwale wszyscy oczekujemy. Amen. Nasz Pan Jezus Chrystus w tej nocy, której był wydany, wziął chleb, podziękował, łamał i dawał swoim uczniom, mówiąc: "Jeszcie i jedzcie.
To jest ciało moje za was wydane. To czyńcie nam moją pamiętą". A Gdło Powietrzeży wziął także kielif. Podziękował i dał im mówiąc: "Bierzcie i pijcie z niego wszyscy. Ten kielif to jest nowe przymierze we krwi mojej, która się zawieł w lewach na utłuszczenie grzechu. Poczyńcie ilekroć pić będziecie na moją pamiętkę. Podróbmy się. Panie Boże, stajemy przed Tobą w nadziei na to, że Ty staniesz przed nami. Tak jak zawsze, kiedy do Ciebie wołamy, zechcesz nam wybaczyć, zechcesz nas oczyścić, zechcesz nas umocnić, zechcesz być prawdą i światłem i dobrem i miłością i pokojem w naszych sercach i umysłu.
Prosimy Cię przygarnij nas Ojcze i nasyć sobie tak, żebyśmy odeszli stąd, żeby nieść dalej to, co dostaliśmy. Tak, żebyśmy odeszli stąd, żeby opowiadać o tym, co usłyszeliśmy. Tak, żebyśmy odeszli stąd, nioząc siostrom i bracia całemu światu Twój pokój i Twoją juzłość. Prosimy Cię o to w Jezusie Chrystusie. Amen. A tu i Oblubienica mówią: "Przyjdź". A ten kto słyszy niech powie: "Przyjdź". A ten kto pragnie niech przychodzi. A kto chce niech darmo weźmie wodę żywota. Siostry i bracia Pan mówi do nas: "Przyjdźcie, bo wszystko jest już gotowe".
w w Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Pan mówi do nas: "Starłem jak oko Twoje występki, a Twoje grzechy jak mógłem. Napróć się do mnie, bo oto Cię odgubiłem. Ja patrzę na Tego, kto jest pokorny i przytębiony na duchu i kto zdrzeniem odnosi się do mojego słowa. Amen." Podługi się. Dobry Panie, dziękujemy Ci za Twoją łaskę, w której przyzywasz nas do tego stołu. Do stołu, w którym posilasz nas nie tylko chlebem i nie tylko winem, ale przede wszystkim i swoją prawdą, swoim dobrem, swoim pokojem, swoją miłością.
Prosimy Cię spraw, by ten posiłek był naszą mocą w pielgrzymowaniu za Tobą. Prosimy Cię spraw, żeby ten posiłek odmienił nasze relacje z naszymi siostrami i braci, naszymi bliskimi i dalekimi. Prosimy Cię spraw, żeby ten posiłek odmienił wszystko i żebyśmy byli w nim Twoim. Żebyśmy stali się Kościołem, społecznością miłości, społecznością wybaczenia, społecznością tolerancji. Prosimy Cię spraw, żeby ten posiłek nigdy nie przeminął, ale żebyśmy zawsze w nim uczestniczyli i zawsze byli Jego cząstką. Zechciej też, prosimy Cię bardzo, błogosławić i dać odczuć swoją obecność tym naszym siostrom i braciom, którzy są blisko i daleko, ale nie z nami tutaj dzisiaj.
Sprawdź, żeby czuli, że ich kochamy i że o nich pamiętamy. Bądź z tymi wszystkimi, którzy są prześladowani, którzy są ofiarami wojen i wyzysków, którzy są ofiarami odrzucenia i nietolerancji. Bądź z tymi wszystkimi, którzy doświadczają nienawiści i zła i daj im wszystkim taką nadzieję, Panie, jaką dajesz nam. Bądź z całym Twoim stworzeniem i bądź z nami, żebyśmy pamiętali, że nie tylko my wiedzimy, ale też ci, którymi nas otoczyłeś i to, czym nas otoczyłeś. Nasi mniejsi bracia, zwierzęta, rośliny, świat, który dałeś nam, który jest tak piękny, który działa tak doskonale, a który my tak konsekwentnie nie niszczymy.
Daj nam świadomość tego, co powinniśmy robić w tym świecie, który Ty stworzyłeś, Panie, żeby go nie niszczyć. Prosimy Cię też o Twój Kościół, o to, żeby zawsze brzmiało w Nim Twoje Słowo i tylko Twoje Słowo, o to, żeby zawsze wyznawano w Nim chwałę Twoją, a nie ludzką. O to, żeby był mocny i rózł i żeby nigdy nie cichł Jego głos. A wszystkie nasze prośby za naszą miłość i wdzięczność zawieramy też w tej modlitwie, której Ty sam nas nauczyłeś. będąc pośród nas na ziemię. I razem głośno wołamy do Ciebie teraz: Ojcze nasz, któryś jest w niebieciem, święć się w imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemię.
Tego naszego poprzedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy nasze winowanie. I nie bądź nas na potuszenie, ale nas zbaw ode złego, albowiem Twoje jest Królestwo, moc i chwała na wieki wieków. Amen. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicę swe nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan twarz swą Tobie i pokój swój. Niechaj Ci dam. Amen. Siostry i bracia, idźmy już w pokoju. O czynieniu dobra, o wzajemnej miłości nigdy nie zapominajmy, albowiem to właśnie są duchowe ofiary naszych serc.
Miłe pokoju. Amen. A na zakończenie naszego nabożeństwa zaśpiewajmy pieśni 301. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka Muzyka