Po Trójcy Świętej · tydzień 15 · kolor: zielony
2024-08-18 · Po Trójcy Świętej · Niemożliwe nie istnieje — nawrócenie Szawła-Pawła

Niemożliwe nie istnieje — nawrócenie Szawła-Pawła

Perykopa: Dziejów Apostolskich 9,1-20

Najdłuższy okres roku kościelnego — czas wzrastania w wierze na co dzień (kolor zielony).

Historia Szawła uczy nas, że dla Boga niemożliwe nie istnieje — nawraca nawet największych prześladowców, ale też pokazuje nam groźną prawdę: religijność bez miłości staje się fanatyzmem i pogardą.

Czy człowiek może być pewny, że służy Bogu — i właśnie w tej pewności wyrządzać krzywdę?

Szaweł był faryzeuszem, nauczycielem prawa, sumiennym w wierze do najdrobniejszego przepisu. A jednak prześladował chrześcijan i nimi gardził. Apostoł, którym się stał po spotkaniu na drodze do Damaszku, jest żywym dowodem na dwie rzeczy naraz: że „Bóg może przemienić życie każdej i każdego z nas”, i że „religijność bez miłości jest niebezpieczna”. Gdy w wierze zabraknie miłości, jej miejsce zajmuje pogarda, która powoli zatruwa serce.

Dlatego to kazanie wzywa do modlitwy słowami Jacka Kaczmarskiego: „Ale chroń mnie, Panie, od pogardy. Przed nienawiścią strzeż mnie, Boże”.

To kazanie jest o tym, że Bóg nie skreśla nawet największego grzesznika — a zarazem chroni nas przed czymś groźniejszym niż jawny grzech: przed pobożnością, która zamienia się w pogardę dla drugiego człowieka.

Tekst kazalny

Dziejów Apostolskich 9,1-20

Biblia Ekumeniczna

1 Szaweł ciągle jeszcze pałał nienawiścią i chęcią zabijania uczniów Pana. Udał się do arcykapłana

2 I poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł, jeśliby znalazł jakichś zwolenników tej Drogi, zarówno mężczyzn, jak i kobiety, uwięzić ich i przyprowadzić do Jeruzalem.

3 Gdy się już zbliżał w swojej podróży do Damaszku, nagle otoczyła go światłość z nieba.

4 A kiedy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?

5 Zapytał więc: Kto Ty jesteś, Panie? On odpowiedział: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz.

6 Wstań jednak i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić.

7 Ludzie, którzy razem z nim byli w drodze, stanęli oniemiali. Słyszeli bowiem głos, ale nikogo nie widzieli.

8 Szaweł natomiast podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wtedy wzięli go pod rękę i wprowadzili do Damaszku.

9 Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił.

10 W Damaszku mieszkał pewien uczeń, o imieniu Ananiasz. Pan powiedział do niego w widzeniu: Ananiaszu! Wtedy on odpowiedział: Jestem, Panie.

11 A Pan mu oznajmił: Wstań i idź na ulicę Prostą, i w domu Judy poszukaj Szawła z Tarsu. Właśnie się modli

12 I zobaczył w widzeniu, jak człowiek o imieniu Ananiasz wszedł i położył na nim ręce, aby przejrzał.

13 Wówczas Ananiasz odpowiedział: Panie, słyszałem od wielu, ile zła wyrządził on Twoim świętym w Jeruzalem.

14 Tutaj także ma władzę od arcykapłanów uwięzić wszystkich, którzy wzywają Twojego imienia.

15 Pan jednak odpowiedział: Idź, bo wybrałem go sobie za narzędzie. On zaniesie Moje imię do pogan i królów, i synów Izraela.

16 Pokażę mu też, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla Mojego imienia.

17 Wtedy Ananiasz poszedł, wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym.

18 Wtedy natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu, odzyskał wzrok, wstał i został ochrzczony.

19 A gdy się najadł, odzyskał siły. Szaweł naucza w Damaszku Jakiś czas spędził z uczniami w Damaszku

20 I zaraz w synagogach zaczął głosić, że Jezus jest Synem Boga.

Główne myśli
  • Dla Boga niemożliwe nie istnieje — nawrócił największego prześladowcę Kościoła, Saula, pokazując swoją nieskończoną miłość i moc przemiany, która sięga nawet grzechów najcięższych.
  • Religijność bez miłości jest niebezpieczna — Saul był faryzeuszem, dobrze wykształconym, religijnym, a jednak z pogardą prześladował chrześcijan, co pokazuje, jak błędnie zrozumiana pobożność prowadzi do fanatyzmu.
  • Pogarda zatruwa serce i prowadzi do przemocy — gdy miłości brakuje w religii, jej miejsce zajmuje pogarda, która powoli niszczy naszą codzienność i skłania nas do oddzielania się od innych oraz ich osądzania.
Streszczenie

O czym mówił ksiądz

Otwarta księga na pulpicie przed ołtarzem to dziś Dzieje Apostolskie, rozdział dziewiąty. Poranne światło pada na karty, na których zapisana jest jedna z najbardziej zdumiewających przemian w dziejach Kościoła. Ludzie w ławkach milkną. Za chwilę usłyszą o człowieku, który rano był prześladowcą, a wieczorem stał się świadkiem wiary.

To historia Szawła — późniejszego apostoła Pawła. Zanim spotkał Pana na drodze do Damaszku, był postrachem wierzących: „niszczył Kościół, wtrącał mężczyzn i kobiety do więzienia, pałał nienawiścią i chęcią zabijania uczniów Pana”. Nawrócenie tak nieprawdopodobne, że nawet Ananiasz, wierzący człowiek z Damaszku, miał trudność, by w nie uwierzyć. A jednak właśnie tu objawia się fundamentalna prawda Ewangelii.

„Bóg może przemienić życie każdej i każdego z nas” — to pierwsze przesłanie tego dnia. „Dla Niego nie ma grzechów zbyt ciężkich, żeby nie mógł nam ich przebaczyć. Dla Boga nigdy nie jesteśmy aż tak grzeszni, żeby nie chciał z nami już mieć nic do czynienia. Bóg jest Bogiem nieskończonej miłości”. To nadzieja dla każdego, kto kiedykolwiek zmagał się z poczuciem winy i przekonaniem, że już nie ma powrotu.

Bóg niczego nie rozpamiętuje — jak miłujący ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym, po prostu cieszy się naszym powrotem. Dlatego gdy nam samym trudno wybaczyć sobie własne błędy, warto pamiętać o tej nieskończonej miłości, która czeka.

Warto zatrzymać się przy postaci Ananiasza, bo i jemu samemu przyszło to z trudem. Był wierzącym człowiekiem z Damaszku, a jednak miał trudność, by uwierzyć, że największy prześladowca Kościoła ma się stać naczyniem wybranym. Tak nieprawdopodobne wydawało się to nawrócenie. A jeśli nawet wierzącemu trudno uwierzyć w cudzą przemianę, to może i nam — gdy patrzymy na drugiego człowieka jako na kogoś, kto „już się nie zmieni” — warto przypomnieć, że dla Boga niemożliwe nie istnieje. On potrafi odmienić serce, które my dawno skreśliliśmy.

Lecz w życiu Szawła kryje się także ostrzeżenie, i ono jest niepokojące. Saul był faryzeuszem, nauczycielem prawa, człowiekiem wykształconym i sumiennym, pragnącym służyć Bogu i skrupulatnym w najdrobniejszych przepisach. A mimo to prześladował chrześcijan i nimi gardził. Na czym polegał jego błąd? „W swojej religijności, pragnieniu zadowolenia Boga paradoksalnie zapomniał o tym, co dla tego właśnie Boga jest najważniejsze — o miłości”.

„Religijność bez miłości jest niebezpieczna. Można powiedzieć, że staje się wręcz fanatyzmem”. Gdy w życiu brakuje miłości, jej puste miejsce zajmuje pogarda. A pogarda — powoli, nie od razu — zatruwa codzienność i pobożność. Sprawia, że zaczynamy oddzielać się od innych, patrzeć z wyższością, oceniać i osądzać czyjąś wiarę, zapominając, że wszyscy jesteśmy grzesznikami potrzebującymi Bożej miłości. Do czego prowadzi pogarda, widzimy każdego dnia — wystarczy otworzyć jakikolwiek serwis informacyjny.

To przesłanie niesie nadzieję dla każdego, kto zmagał się z poczuciem winy i z przekonaniem, że nie ma już powrotu do Boga. Skoro Bóg przemienił „nienawracalnego człowieka”, skoro dla Niego nie ma grzechów zbyt ciężkich, to żaden z naszych upadków nie jest ostatnim słowem. Pogarda zaś, przed którą to kazanie przestrzega, nie przychodzi nagle — wkrada się powoli, najpierw jako drobne porównanie z innymi, potem jako wyższość, aż wreszcie zatruwa całą codzienność i pobożność. Sprawia, że oddzielamy się od ludzi i osądzamy czyjąś wiarę, zapominając, że sami jesteśmy grzesznikami potrzebującymi Bożej miłości.

Historia Szawła-Pawła jest więc zarazem dobrą nowiną i przestrogą. Z jednej strony ukazuje Boga, dla którego nic nie jest niemożliwe i który miłuje bezwarunkowo. Z drugiej — pokazuje, dokąd prowadzi pobożność zbudowana na pogardzie zamiast na miłości. Dlatego pada wezwanie do modlitwy słowami Jacka Kaczmarskiego: „Ale chroń mnie, Panie, od pogardy. Przed nienawiścią strzeż mnie, Boże”.

I tu staje przede mną pytanie, którego nie da się odłożyć: czy moja wiara prowadzi mnie ku miłości bliźniego, czy też pozwalam, by w jej miejsce wkradła się cicha pogarda dla tego, kto wierzy inaczej niż ja?

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)

Trzciny nadłamanej niedołamie Alnu klejącego Nie dogasi. Te słowa wyjęte z księgi Izajasza, księgi proroka Izajasza, są hasłem rozpoczynającego się właśnie dzisiaj tygodnia. Witam was drodzy w dwunastą niedzielę po święcie Trójcy Świętej. Was drodzy, którzy jesteście tutaj, którym udało się dotrzeć na to nabożeństwo. a także was, którzy śledzicie czy jesteście z nami za pośrednictwem internetowej transmisji. Drodzy, niech ten czas nabożeństwa będzie dla nas czasem budowania się w słuchaniu, a także w doświadczaniu Bożego Słowa, a Bóg niech nam w tym wszystkim błogosławi.

Jako pierwszą chcielibyśmy zaśpiewać pieśń pod numerem 671. Amen. Muzyka Muzyka W owym dniu głosi będą słyszeć słowa księgi, A oczy ślepych z mroku i z ciemności będą w biedzie. Bo Pan uzdrawia tych, których serca jest złamane i zawiązuje ich rany. Wielki jest Pan nasz i potężny w mocy, mądrość jest. jest niezmieszona. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jakby to od początku, jak jest i jak będzie, na wieki wieków. Amen.

Kierij jelej sol, Panie zmiuj się, Chryste, helej sol, Chryste, zmijuj się. Chwała Bogu na wysokościach Na wysokościach Bogu cześć i dzięki łasce Jego Już na mnie może z Tobą nieść, noc i potęga złe. Połączmy się teraz we wspólnej modlitwie. Módlmy się. Wspaniały Boże, dzięki Tobie możemy być uleczeni i spełnieni. Prosimy, otwórz nasze uszy, żebyśmy usłyszeli Twoje słowo. Otwórz nasze oczy, abyśmy dostrzegli Twoje cuda i otwórz nasze usta, żebyśmy znaleźli właściwe słowa, które Ciebie chwalą. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym.

Żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami i z Duchem Tworim. Wsłuchajmy się w słowa Pisma Świętego. W Ewangelii Marka czytamy takie słowa. Czy Liban nie zmieni się wkrótce w ogród, a ogród nie będzie uważany za las? W tym dniu głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych wolne od mroku i ciemności będą widzieć. Pokorni pomnożą swą radość w Panu, najubożsi będą się weselić świętem Izraela. Nie będzie bowiem tyrana, zginie szyderca, zostaną wytępieni wszyscy szukający sposobności, by czynić zło.

Ci, którzy słowem doprowadzają ludzi do grzechu, którzy w bramie zastawiają sidła na broniących prawa, a sprawiedliwego odsyłając niczym. Dlatego Pan, który wybawił Abrahama, tak mówi do domu Jakuba. Teraz Jakub będzie się wstydził. Teraz jego twarz niezblędnie. Bo gdy ujrzy swoje dzieci dzieło moich rąk pośród siebie... Wtedy uznają one świętość mojego imienia, wtedy uznają świętość świętego Jakuba. Będą się bać Boga Izraela. Błądzący duchem dojdą do zrozumienia, a szemrzący przyjmą naukę. to oczywiście były słowa Księgi Izajasza, a błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go: Alleluja!

Alleluja! Alleluja! Alleluja! Natomiast słowo Ewangelii właśnie czytamy z Ewangelii Łukasza w rozdziale 13, od 10 do 17 wiersza. Jezus pewnego razu w szabat nauczał w jednej z synagog. Była tam zgięta w pół kobieta, która w żaden sposób nie mogła się wyprostować, bo od 18 lat władał nią duch niemocy. Jezus zobaczył ją, przywołał i powiedział do niej, kobieto, jesteś uwolniona od swojej dolegliwości. Położył na nią ręce, a ona natychmiast wyprostowała się i wielbiła Boga. Przełożony synagogi oburzył się jednak, że Jezus uzdrowił w szabat i powiedział do ludu, jest sześć dni, w które należy pracować.

Wtedy przychodźcie i dawajcie się uzdrawiać, a nie w dzień szabatu. Pan mu odpowiedział, obłudnicy, czy każdy z was w dzień szabatu nie odwiązuje swojego wołu lub osła od żłobu i nie wyprowadza, by napoić? A czy tej córki Abrahama, którą przez 18 lat szatan trzymał z pętaną, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu? Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich jego przeciwników, a cały lud cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, których on dokonywał. Tyle słów Pisma Świętego. Chwała Tobie, Panie Jezu.

Chwała Tobie, Jezu Chryste. Naszą reakcją na to usłyszane słowo niech będzie świadectwo naszej wiary, a złóżmy to świadectwo wspólnie, modląc się słowami apostolskiego wyznania wiary. Modlmy się. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i Ziemi. i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów, odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Usiądźmy i zaśpiewajmy kolejną z pieśni. Będzie to numer 660 w naszych śpiewnikach. Muzyka muzyka Muzyka ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z nami wszystkimi teraz i zawsze. Amen. Tekst, nad którym chcemy się pochylić dzisiaj znajdziemy w dziewiątym rozdziale Dziejów Apostolskich.

Od pierwszego do dwudziestego wiersza tak czytamy. Szaweł ciągle jeszcze pałał nienawiścią i chęcią zabijania uczniów Pana. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł, jeśli by znalazł jakich zwolenników tej drogi, zarówno mężczyzn jak i kobiety, uwięzić ich i przyprowadzić do Jerozalem. Gdy się zbliżał już w swojej podróży do Damaszku, nagle otoczyła go światłość z nieba. A kiedy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił – Szawle, Szawle, dlaczego mnie prześladujesz?

Zapytał więc: "Kto Ty jesteś, Panie?" On odpowiedział: "Ja jestem Jezus, którego Ty prześladujesz. Wstań jednak i wejdź do miasta. Tam Ci powiedzą, co masz czynić." Ludzie, którzy z Nim byli w drodze, stanęli oniemiali, słyszeli bowiem głos, ale nikogo nie widzieli. A Szaweł natomiast podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy nic nie widział. Wtedy wzięli go pod rękę i wprowadzili do Damaszku. Przez trzy dni nic nie widział, ani nie pił, ani nie jadł. Drogi Boże, prosimy Cię, abyś błogosławił nas w tym czytaniu, rozważaniu i rozumieniu Twojego Słowa.

Niech ono zmienia nasze życia, też działa w naszych sercach. Bądź z nami i prowadź nas. Amen. Usiądźcie. Drogie siostry, drodzy bracia w Chrystusie, są w polskiej kinematografii takie tytuły, które dość mocno wbiły się w pamięć widzów. Nie tylko ze względu na samą treść tych filmów, Ale przede wszystkim też na brzmienie tytułu. Już abstrahując od polskich tłumaczeń tych zagranicznych produkcji. Ale mamy takie tytuły, które są wręcz ikoniczne. Jednym z takich właśnie ikonicznych tytułów jest wydany w 2005 roku film o chłopaku z Wadowic, który niespodziewanie zaszedł daleko jak na swoje czasy, na te czasy, w których żył.

Pewnie domyślacie się, że chodzi mi o tytuł "Karol - człowiek, który został papieżem". No myślę, że od Adamczyka ta rola się nigdy nie odklei. I mam wrażenie, że gdyby ktoś jeszcze raz chciał sfilmować tę historię, którą przed chwilą usłyszeliśmy, która opisuje jedno tak naprawdę z najbardziej spektakularnych nawróceń w historii chrześcijaństwa, To świetną propozycją tytułu dla nas, dla takiej produkcji byłoby nawiązanie właśnie do tego filmu, o którym wspomniałem, polskiej klasyki już, czyli Szaweł albo Paweł, czyli człowiek, który został apostołem.

Czy w tyle razy opowiadanej historii jest jeszcze coś, co może nas tutaj, teraz, dzisiaj zaskoczyć? Drodzy, kilka lat temu firma odzieżowa Adidas wykorzystała w swojej kampanii marketingowej slogan Impossible is nothing, czyli niemożliwe nie istnieje. I to hasło stało się jednym z najbardziej pamiętnych haseł w historii tej marki. Moc tego sloganu jest tak wielka, że dziś poskługują się nim dosłownie rzesze coachów, trenerów personalnych, czy też różnych mówców motywacyjnych. To czy ono pokrywa się z rzeczywistością, to już jest dyskusja na zupełnie inne spotkanie.

I dlaczego w ogóle o tym mówię? Ponieważ moim zdaniem te słowa niemożliwe nie istnieje, doskonale streszczają życie, Szawła Starsu, Pawła Starsu. Mamy różne tłumaczenia, stąd chodzi o Saula Pawła, czyli późniejszego apostoła Pawła. Dają nam one możliwość nowego spojrzenia na tę doskonale znaną opowiedź. Spojrzenia z nieco innej perspektywy. W jaki sposób? Otóż w tej historii niemożliwe nie istnieje zarówno dla Boga, jak i dla człowieka. Dla Boga niemożliwe nie istnieje, ponieważ to On nawrócił, możemy powiedzieć, nienawracalnego człowieka.

Saul Starsu, o czym czytamy trochę wcześniej w Dziejach Apostolskich w 8-9 rozdziale, on był postrachem dla wierzących, jednym z największych prześladowców Kościoła. Czytamy o nim, że niszczył Kościół, wchodził do domu, wporywał mężczyzn i kobiety, wtrącał ich do więzienia. Czytamy też, że pałał nienawiścią i chęcią zabijania uczniów Pana. A mimo tego Bóg go nie skreślił. Pan Bóg poradził sobie z nim. Pod Damaszkiem doprowadził do jego nawrócenia, czyli do radykalnej przemiany sposobu dotychczasowego postępowania i do przewartościowania całego jego życia.

I to było tak nieprawdopodobne, że nawet w dalszej części tej historii, której nie odczytałem, że nawet Ananiaszowi, który wtedy przebywał w Damaszku, czyli człowiekowi wierzącemu, trudno było w to uwierzyć. Ale dla Boga przecież niemożliwe nie istnieje. I to jest właśnie sedno Ewangelii, którą głosimy w Kościele. Bóg może przemienić życie każdej i każdego z nas. Dla Niego nie ma grzechów zbyt ciężkich, żeby nie mógł nam ich przebaczyć. Dla Boga nigdy nie jesteśmy aż tak grzeszni, żeby nie chciał z nami już mieć nic do czynienia.

Bóg jest Bogiem nieskończonej miłości. Nic, co zrobiliśmy, nie jest w stanie nas skreślić w Jego oczach. Pamiętajmy o tym wtedy, gdy nam samym trudno będzie wybaczyć sobie nasze własne grzechy i nasze własne błędy. On jest jak miłujący ojciec z podobieństwa o synu marnotrawnym. Nie rozpamiętuje przeszłości, po prostu cieszy się z naszego powrotu. I z tej perspektywy dzisiejsza historia staje się dobrą nowiną, niosącą nadzieję dla każdego człowieka. Ale mówiłem o dwóch perspektywach. I ta druga perspektywa, że dla człowieka niemożliwe nie istnieje.

I tym razem to stwierdzenie, myślę, nie będzie powodem ani do zachwytu, ani do nadziei. Życie Szawła przed nawróceniem pokazuje nam straszną prawdę o ludziach, także tych religijnych. Saul był faryzeuszem. Czyli nauczycielem prawa Bożego. Bardzo dobrze wykształcony, dobrze sytuowany, religijny, skrupulatny w przestrzeganiu najdrobniejszych zapisów prawa. Pragnął służyć Bogu. I z tego o ironia prześladował chrześcijanów. Wręcz nimi gardził. I wydawałoby się, że człowiek religijny wierzący w Boga, Żydzi i chrześcijanie wierzą w tego samego Boga, nie może krzywdzić drugiego.

Ale niestety w tym przypadku niemożliwe nie istnieje. I na czym polegał błąd Saula? W swojej religijności, pragnieniu zadowolenia Boga paradoksalnie zapomniał o tym, co dla tego właśnie Boga jest najważniejsze. O miłości. Religijność bez miłości jest niebezpieczna. Można powiedzieć, że staje się wręcz fanatyzmem. A więc Saul był fanatykiem religijnym. Bo gdy w życiu brakuje miłości, jej puste miejsce zajmuje pogarda, która powolutku, nie od razu, zatruwa naszą codzienność i pobożność. Sprawia, że zaczynamy oddzielać się od innych, patrzeć na innych ludzi z wyższością, oceniać, osądzać czyjąś wiarę.

Zapominając, że w tym wszystkim jesteśmy też grzesznikami i potrzebujemy Bożej miłości. A do czego może doprowadzić nas pogarda? To bardzo często widzimy w świecie, który jest wokół nas, w którym żyjemy. Wystarczy otworzyć jakikolwiek serwis informacyjny dotyczący naszego kraju czy zagranicy. Historia przemiany Saula, Szawła, faryzeusza i prześladowcy w Pawła, apostoła i misjonarza z jednej strony jest dla nas dobrą nowiną. Ewangelią o miłosiernym Bogu, dla którego nic nie jest niemożliwe. Natomiast z drugiej strony jest to ostrzeżenie, które pokazuje nam to, do czego może doprowadzić religijność, w której miłość zostaje zastąpiona pogardą.

Aby nigdy nam się to nie przydarzyło, dobrze jest modlić się słowami, które kiedyś wyśpiewał Jacek Kaczmarski. Ale chroń mnie, Panie, od pogardy. Przed nienawiścią strzeż mnie. Boże. Amen. Módlmy się. Kołany Boże, tak dziękujemy Ci za to, że Ty niezależnie od tego, co robimy w swoim życiu, to Ty wciąż chcesz być z nami. Ty wciąż wyciągasz do nas swoją opiekuńczą, pomocną, rodzicielską dłoń. Chcesz pomagać nam w duchu miłości. I prosimy Cię, aby w tym duchu również Wypełnione było całe nasze życie. W duchu miłości do Ciebie, ale także w duchu miłości do tych, którzy są wokół nas.

Napełniaj nas miłością Boże. Oto Cię prosimy w imieniu Jezusa Chrystusa przez moc Ducha Twego Świętego. Amen. Usiądźmy, podam garść ogłoszeń. Po nabożeństwie czynny będzie punkt kancelaryjny. Jest stoisko z wydawnictwami. Na górną emporę zapraszamy do biblioteki Etos, gdzie znajduje się Oprócz biblioteki wystawa o Hernhutach, bardzo ciekawa, serdecznie zachęcam. A jak już zobaczymy co jest na wystawie i zrobimy się spragnieni, trochę głodni, to zapraszamy do sali Debory. Czeka na nas kawa, coś dobrego, bardzo dobre ciasta widziałem, tam były przygotowane.

Kolejne nabożeństwo odbędzie się tutaj w Sopocie, odbędzie się za tydzień o godzinie 10, a jeszcze dziś o godzinie 15 nabożeństwo w Tczewie. Tyle ogłoszeń. Przyjmijcie życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie naszych myśli i naszych serc w Chrystusie Jezusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. ZANG EN MUZIEK Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Przed spowiedzią wsłuchajmy się w słowa psalmu 147.

Wspomorzenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Alleluja! Jak dobrze jest śpiewać naszemu Bogu, jak miła i słuszna jest pieśń pochwalna. Pan buduje Jerozolimę, gromadzie rozproszonych Izraela, leczy złamane serca i opatruje ich rany. On liczbę gwiazd określił i każdą woła po imieniu. Wielki jest nasz Pan i pełen mocy, Jego mądrość jest niezmierzona. Pan podnosi uciśnionych, a bezbożnych przygniata do ziemi. Podobają się Panu ci, którzy się Go boją, którzy oczekują Jego łaski.

Drodzy, dzisiaj słyszymy, że Bóg jest tym, który nie pozwala nam żeby ciężar, to wszystko, co na nas spada w życiu, przygniotło nas. On cały czas wyciąga do nas swoją pomocną, doskonałą rękę i chce nas podnieść z tego wszystkiego, co nas przygniata. Naszym zadaniem jest wiara. Jeśli faktycznie wierzymy w to, że Bóg jest tym, który chce nas przeprowadzać przez wszelkie przeciwności, zwróćmy się, akceptując swoją niedoskonałość, właśnie do Niego w powszechnej modlitwie spowiedniej modlimy się. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary.

Żałuję za nieszczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Drodzy, Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdej i każdego z Was.

Czy żałujesz za swoje grzechy? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję, żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę, wierzę. A czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić swoje życie? I jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł Pan nasz Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone. A którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane.

Dlatego jako powołany i ustanowiony sługa Jezusa Chrystusa, Jego Świętej Ewangelii zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego odpuszczam Wam grzechy Wasze w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszu moja Panu i wszystko, co we mnie w imieniu Jego Świętego. Błogosław w duszu moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstwiego. Zostańcie w pokoju Pańskim, a Pan niech będzie z wami. Amen. Muzyka Muzyka Ośrodekłe, chłopień, chłopień z serca boskiej, mamy do miłości słodkie.

Pani niech będzie z wami i z Tobem Twoim. Znieście swe serca. Wnosimy je do Pana, dziękujmy Panu Bogu Naszemu. Słuszną to i sprawiedliwą jest rzeczą. Zaprawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Boże, który pocieszasz nas jak Matka i zawsze na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa Pana naszego. On przyszedł na ziemię i stał się człowiekiem, aby przynieść uzdrowienie dla ciała i duszy. Doświadczył trudności ludzkiego życia i stał się wszystkim bliski. zwłaszcza tym, których życie jest złamane.

Dlatego w anielskim uwielbieniu ze wszystkimi zbawionymi śpiewamy na cześć Twoją pieśni chwały. Święty, święty, święty jest nasz Pan, A niebo i siebie, a niebo i siebie, Zabawiam się, że niechwała niechwała. Boże, który jesteś dobry, dziękujemy Ci, że nas rozumiesz i troszczysz się o nasze ciało, duszę i ducha. Jesteś delikatny i wyrozumiały, choć my często dostrzegamy jedynie Twoją surowość. Ty jesteś wspaniałomyślny i dajesz nam te wieczerze jako wzmocnienie dla słabych. Dlatego oczekując spełnienia Twoich obietnic przynosimy te dary, chleb i wino jak polecił nam Chrystus.

I wytrwale prosimy, przyjdź rychło, Panie. Przyjdź, Panie Jezu. A teraz zwracamy się do Ciebie w słowach, których nauczył nas Twój Syna, nasz Pan Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków.

Amen. Pan nasz Jezus Chrystus w tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim, mówiąc, bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją. Podobnie gdyby było po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc, bierzcie i pijcie z niego wszyscy. Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. Toczyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Wspominając śmierć Chrystusa na krzyżu, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebo wstąpienie.

Prosimy Cię Ojcze, poświęć te dary mocą Ducha Świętego i posil nas wieczerzą świętą. Niech Duch Święty prowadzi nas w tym życiu, aż do życia z Tobą w wieczności, gdzie wszelkie troski przeminą. Tobie Boże Ojcze, przez Jezusa Chrystusa w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała teraz i na wieki wieków. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Drodzy, oto wszystko jest gotowe. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan.

Błogosławieni, zaproszeni na weselną ucztę Baranka. Amen. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Połączmy się teraz we wspólnej modlitwie. Módlmy się. Wielki Boże, który czynisz cuda, nasze uszy usłyszały Twoje słowa, nasze usta zakosztowały Twoje miłości, a nasze oczy zobaczyły Twoją chwałę. Prosimy Cię, dodaj nam siły do codziennego życia przez Jezusa Chrystusa naszego Pana. Kochany Boże, który stworzyłeś wszystko, co wokół nas, który stworzyłeś także nas i każdego dnia jesteś w stanie zaspokajać wszelkie nasze potrzeby.

Obdarzasz nas dobrami, z których możemy na co dzień korzystać i jesteśmy Ci za to niesamowicie wdzięczni. Z całego serca dziękujemy Ci za Twoją miłość i opiekę, którą nas otaczasz. Każdego dnia chcemy dzielić się świadectwem Twojej miłości i głosić na świecie chwałę Twojego imienia. Prosimy Cię, sprawiaj, żebyśmy mogli doceniać Twoją miłość oraz abyśmy dzięki mocy Ducha Świętego mogli dziękować Ci za wszystko, co dla nas zrobiłeś, robisz i będziesz robić. Dziękujemy Ci, że jesteś. Że poprimo tego, że nie zawsze jesteśmy idealni, to wiemy, to Ty jesteś nam wierny.

Że dzięki Twojemu Synowi możemy dostąpić zbawienia wiecznego. I to jest niesamowite, co Ty dla nas robisz. Wiemy, że nie jesteśmy w stanie Ci się odwdzięczyć, ale Ty też wcale tego nie oczekujesz. Niech Twoje imię będzie chwalone na całym świecie. Jako wspólnota chcemy być ze sobą razem na dobre i na złe. Pamiętając również o naszej siostrze, którą jutro czeka operacja. I właśnie myśląc o niej, przychodzimy do Ciebie z modlitwą, prosząc Cię o wlewanie w jej serce wiele pokoju i spokoju. Dawaj jej siłę, a także zdrowie, a także prowadź ręce lekarzy i obdarzaj ich mądrością, by podejmowali właściwe decyzje.

Natomiast jej najbliższym również dodawaj sił i otuchy. Prosimy Cię, otaczaj nas wszystkich swoją opieką, dając przekonanie, że nikt w trudnościach nie jest sam, bo Ty jesteś obok i chcesz troszczyć się o każdą i każdego z nas. Bądź z nami przez moc Ducha Twego Świętego. Amen. Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja. On jest moim wybawicielem, Alleluja. Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja! Ten sami na wieki Alleluja Niech nam błogosławi Pan i niechaj nas strzeże Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad nami I niech nam miłości wbędzie Niech obróci Pan twarz swoją ku nam i niechaj nam da pokój.

Amen. Amen. Nikt już na myśl już odpływ się w stanie, Daj Józco, Słysko, na Radziebie wany. ZANG EN MUZIEK

Wpisz słowo lub temat, który Cię interesuje: